Noc

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka
Cykl: Martin Servaz (tom 4)
Wydawnictwo: Rebis
6,93 (385 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
32
8
85
7
130
6
92
5
21
4
12
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La nuit
data wydania
ISBN
9788380622173
liczba stron
440
słowa kluczowe
Monika Szewc-Osiecka
język
polski
dodał
Marczewek

Wyczekiwany powrót komendanta Servaza i jego przerażające starcie z Hirtmannem. Kirsten Nigaard, inspektor norweskiej policji, prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa kobiety zatrudnionej na platformie wiertniczej na Morzu Północnym. Na zbiórce personelu brakuje jednego mężczyzny. W jego kabinie Kirsten trafia na plik zdjęć. Kilka dni później odwiedza Martina Servaza w jego biurze w Tuluzie....

Wyczekiwany powrót komendanta Servaza i jego przerażające starcie z Hirtmannem.

Kirsten Nigaard, inspektor norweskiej policji, prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa kobiety zatrudnionej na platformie wiertniczej na Morzu Północnym. Na zbiórce personelu brakuje jednego mężczyzny. W jego kabinie Kirsten trafia na plik zdjęć. Kilka dni później odwiedza Martina Servaza w jego biurze w Tuluzie. Nieobecny pracownik nazywa się Julian Hirtmann, tak samo jak nieuchwytny psychopatyczny morderca, którego komendant ściga od kilku lat. Ku swemu zaskoczeniu na zdjęciach Servaz rozpoznaje siebie. Norweska policjantka pokazuje mu jeszcze inną fotografię. Przedstawia ona dziecko, a na odwrocie widnieje imię: Gustav.

Dla dwójki policjantów oznacza to początek mrożącej krew w żyłach podróży. U jej celu, w mrokach nocy, czeka na nich bezlitosny wróg, który zamierza zmienić ich życie w piekło.

Od czasu wydania debiutanckiego Bielszego odcienia śmierci (Rebis 2012), nagrodzonego Prix Polar na festiwalu w Cognac za najlepszą francuską powieść 2011 roku i zekranizowanego w 2016, Bernard Minier święci sukcesy. Kolejnymi powieściami – Kręgiem (REBIS 2013), Nie gaś światła (REBIS 2014) i Paskudną historią (REBIS 2015) – wypracował sobie niekwestionowaną pozycję na scenie francuskiego kryminału. Jego powieści przetłumaczono do tej pory na czternaście języków.

 

źródło opisu: https://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/pl/book-noc-bernard-minier,SCHB08215.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 855

Mroźne oblicze kryminału

Bernard Minier jest jednym z tych autorów, których książki czytam w ciemno. Odkąd kilka lat temu, na długo przed erą blogowania, sięgnęłam w bibliotece po „Krąg”, stałam się wierną fanką jego twórczości i nie przeszkadzała mi nawet niewłaściwa kolejność czytania (pierwszym tomem serii jest „Bielszy odcień śmierci”, który ja przeczytałam jako drugi). Swoją opinię potwierdziłam podczas lektury „Nie gaś światła”, którą do dzisiaj uważam za najlepszy przeczytany przeze mnie thriller i polecam znajomym przy różnych okazjach. Kiedy więc w sieci pojawiły się pierwsze zapowiedzi „Nocy”, wiedziałam, że książka musi trafić w moje ręce.

Komendant Martin Servaz, po długotrwałym pobycie w specjalistycznej klinice, w końcu wrócił do służby. W ramach prowadzonych spraw prowadzi śledztwo w sprawie gwałtów na młodych kobietach, do jakich dochodzi w pobliskich miejscowościach. W wyniku niefortunnego pościgu ranny zostaje i Servaz, i podejrzany. Policjant wpada w śpiączkę, a po wybudzeniu będzie musiał zmierzyć się ze swoim największym wrogiem – Hirtmannem.

Muszę przyznać, że początkowo akcja „Nocy” mnie nie wciągnęła. Po mocnym rozpoczęciu „Nie gaś światła” liczyłam na więcej, a tym razem autor postawił przedstawić nam kilka luźnych, pozornie niepowiązanych wątków, które dopiero później splatają się w jedność. Męczyły mnie też przydługie opisy śpiączki bohatera, które tak naprawdę niewiele do fabuły wnosiły. Kiedy jednak Martin w końcu się wybudził, akcja nabrała przyspieszenia, a Minierowi...

Bernard Minier jest jednym z tych autorów, których książki czytam w ciemno. Odkąd kilka lat temu, na długo przed erą blogowania, sięgnęłam w bibliotece po „Krąg”, stałam się wierną fanką jego twórczości i nie przeszkadzała mi nawet niewłaściwa kolejność czytania (pierwszym tomem serii jest „Bielszy odcień śmierci”, który ja przeczytałam jako drugi). Swoją opinię potwierdziłam podczas lektury „Nie gaś światła”, którą do dzisiaj uważam za najlepszy przeczytany przeze mnie thriller i polecam znajomym przy różnych okazjach. Kiedy więc w sieci pojawiły się pierwsze zapowiedzi „Nocy”, wiedziałam, że książka musi trafić w moje ręce.

Komendant Martin Servaz, po długotrwałym pobycie w specjalistycznej klinice, w końcu wrócił do służby. W ramach prowadzonych spraw prowadzi śledztwo w sprawie gwałtów na młodych kobietach, do jakich dochodzi w pobliskich miejscowościach. W wyniku niefortunnego pościgu ranny zostaje i Servaz, i podejrzany. Policjant wpada w śpiączkę, a po wybudzeniu będzie musiał zmierzyć się ze swoim największym wrogiem – Hirtmannem.

Muszę przyznać, że początkowo akcja „Nocy” mnie nie wciągnęła. Po mocnym rozpoczęciu „Nie gaś światła” liczyłam na więcej, a tym razem autor postawił przedstawić nam kilka luźnych, pozornie niepowiązanych wątków, które dopiero później splatają się w jedność. Męczyły mnie też przydługie opisy śpiączki bohatera, które tak naprawdę niewiele do fabuły wnosiły. Kiedy jednak Martin w końcu się wybudził, akcja nabrała przyspieszenia, a Minierowi udało się kilka razy solidnie mnie zaskoczyć. Niektórych zwrotów akcji nie sposób było przewidzieć, niektóre wydawały się nazbyt nierealne, ale jedno jest pewne – ostatnie rozdziały czytałam z zapartym tchem.

Fabuła „Nocy”, jak zwykle w tej serii, toczy się w okolicach francuskich Pirenejów, wyjątkowo mroźnych i niedostępnych, przynajmniej w opisie przedstawianym przez autora. Tuluza, rodzinne miasto głównego bohatera opisana została jako miejsce, które „wydziela przestępczość na podobieństwo gruczołu wydzielającego hormon”. I choć spotkałam się z zarzutami, że książki są nazbyt brutalne i wręcz epatują okrucieństwem, nie jestem w stanie się z tym zgodzić. W mojej opinii autor być może chwilami balansuje na granicy dobrego smaku, nigdy jej jednak nie przekracza.

Pokazuje za to bohaterów, którzy nie są papierowi i czarno-biali, po których – jak po prawdziwych ludziach – spodziewać możemy się niespodziewanego. Elementem wyróżniającym tę serię spośród innych znakomitych thrillerów jest również czarny charakter, który wykreowany został tutaj wyjątkowo starannie – niesamowicie inteligentny i zdeprawowany Julian Hirtmann, były prokurator i seryjny morderca, który pozostaje nieuchwytny, jednocześnie drażniąc się z policjantem z Tuluzy i przemykając tuż pod jego nosem. Dodatkowo łączy go z głównym bohaterem głęboka więź, która wykracza poza zwykle stosowane w tego typu literaturze schematy.

Marzymy o pokoju, ale pokój jest ułudą – ciągnął Szwajcar, nie zwracając uwagi na jego słowa. Na każdym poziomie rządzą rywalizacja, współzawodnictwo i walka. William James, ojciec amerykańskiej psychologii, stwierdził, że dzięki współczesnej cywilizacji rzesze ludzi w całym okresie od narodzin aż do śmierci nigdy nie doświadczają prawdziwego strachu. W efekcie wiele z tych osób nie rozumie natury przemocy, nienawiści i zła, które jednak są wokół nich. Jakie to cudowne uczucie być wilkiem pośród stada owieczek, prawda?

W mojej ocenie autorowi kolejny raz udało się stworzyć mroczną historię, która momentami wbija w fotel. I choć klimat jest wyjątkowo mroźny, towarzyszące lekturze emocje są gorące. Nie jest to być może najlepsza z części serii z Martinem Servazem, ale wbrew moim początkowym obawom nie rozczarowuje, a sam autor z całą pewnością zasługuje na miejsce w ścisłej czołówce światowych twórców gatunku.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1177)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 648
Aneta Wiola | 2018-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2018

„CIERP I KRZYCZ. ZAŻYWAJ ROZKOSZY”

BERGEN, NORWEGIA
W kościele zostaje znaleziona śmiertelnie pobita kobieta. Ofiara miała przy sobie karteczkę z nazwiskiem policjantki Kirtsen Nigaard. Okazuje się, że zmarła kobieta pracowała na platformie wiertniczej na Morzu Północnym, tam gdzie w tym samym czasie pracował poszukiwany zbieg i seryjny morderca Julian Hirtmann. Wkrótce zostają odnalezione zdjęcia śledzonego mężczyzny oraz kilkuletniego chłopca. Trop prowadzi do Francji i komisarza Martina Servaz.

TULUZA, FRANCJA
Martin Servaz prowadzi sprawę seryjnego gwałciciela. Dochodzi do wypadku, komisarz zapada w śpiączkę. Po wybudzeniu przechodzi lekką metamorfozę. Wkrótce przyjeżdża norweska policjantka z plikiem zdjęć i tropami prowadzącymi do jego największego wroga Juliana Hirtmanna. Sprawa przybiera nieoczekiwany obrót, zaś Martin także będzie musiał zmierzyć się z problemami z córką i wewnętrznemu postępowaniu na komendzie. Aby zbliżyć się do poszukiwanego mordercy, w pierwszej...

książek: 2997
ZaaQazany | 2018-02-08
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2018

Co przyniesie Noc? Nie ufaj nikomu.

Sięgając po czwarty tom cyklu o Martinie Servazie kolejny raz uświadamiam sobie, dlaczego czytelnicy nie zawsze chętnie sięgają po thrillery europejskich autorów. Zazwyczaj obarczane są ciężarem mrocznych emocji. Budują napięcie, wymuszając na odbiorcy ciągłe wyczekiwanie na coś strasznego. Bohaterowie, nawet gdy wzbudzą sympatię, pozostają opętani przez własne demony przeszłości, teraźniejszości bądź przyszłości. O czarnych charakterach już nie wspomnę – zwyrodnialcy, jakich świat nie nosił. Do tego dołożymy otoczkę ociekającą krwawą brutalnością i dobrze schłodzoną bezwzględnością.
Taki układ bliski jest myśli filozoficznej, wywodzącej się od Nietzshego „Jeśli spojrzysz w głąb otchłani, otchłań spojrzy także w ciebie”. Minier, na początku powieści przeistaczając się w mistyka, próbuje wyciągnąć Servaza ze szponów otchłani. Natomiast misternie pokazuje także trudności w zakresie opuszczenia najbardziej nawet niekomfortowej „strefy...

książek: 2041
jamczyk | 2018-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 20 marca 2018

Z bardzo dobrych kryminałów zaczyna się robić saga obyczajowa. Książkę czyta się dobrze, lecz autor utracił gdzieś swoją drapieżność i momentami trąci naiwnością.
Mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy i trzymam kciuki za dalszy ciąg.

książek: 805
marcin | 2018-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2018

Bernard Minier napisał naprawdę dobrą książkę,choć czytane przeze mnie opinie były raczej skrajne i z lekką obawą podchodziłem do tej pozycji to nie rozczarowałem się i nadal jestem wielkim fanem tego pisarza.
Mimo że "Noc" odstaje nieco od reszty pozycji napisanych przez Francuza, jest trochę słabsza i widać pewien spadek formy u pisarza, to nadal jest to kawał porządnie napisanego kryminału. Klimat poprzednich wydawnictw na szczęście został zachowany,nadal jest mroźny,przenikający do szpiku kości,z pięknymi opisami majestatycznych, górskich krajobrazów.
"Noc" rozwija się dość powoli, na początku nie zachwyca,ale z każdą kolejną stroną było coraz ciekawiej, moje zainteresowanie wzrastało i tak zostało już do samego końca. Powieść posiada wszystkie atrybuty porządnie napisanego kryminału, ciekawą narrację,skomplikowaną intrygę, mnóstwo mylnych tropów i jest na pewno jedną z bardziej mrocznych i krwawych które wyszły spod pióra Miniera.Mimo że momentami trochę odrealniona to...

książek: 560
Hana | 2018-02-21
Na półkach: Przeczytane, Minier Bernard
Przeczytana: 21 lutego 2018

Ludzie wstrzymajcie oddech ! Neuronalny korelat świadomości, to coś co tłumaczy wszystkie doświadczenia z pogranicza śmierci. Ot co. I od razu jestem mądrzejsza. A to tylko próbka argumentu w wyprowadzonym wywodzie. A krzesło pozostawione na podeście między pokojami rodziców stoi tam do tej pory i nikt go nie zauważył. Dobra, nie czepiam się i nie ironizuję. Książka mi się podobała, chociaż znaczną jej część przesiedziałam na szpitalnym krzesełku albo na kanapce u psychiatry. Hirtmann w formie. Servaz nie. Mimo to podjął chorą grę ze zwyrodnialcem. Wypijmy za to White Russian. Polecam książkę i drinka.

książek: 785
Lilian | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane, A_Minier
Przeczytana: 15 lutego 2018

Minier potrafi dobrze pisać, potrafi czytelnika zaskoczyć, potrafi stworzyć niebanalną zagadkę i mroczny klimat.
Niestety potrafi również przynudzać ...

Może robi to z litości nad czytelnikiem, aby nie przesadzić z dawką adrenaliny. Dozuje napięcie przeplatając je wstawkami o niczym ...

Bo czytelnik to jednak nie jest niezniszczalny Martin, który zawsze musi być na miejscu, zawsze w akcji, nieważne czy uszkodzone serce czy wątroba... wycieli by mu mózg a on i tak rozwiązałby kolejną zagadkę...

książek: 5681
kajsa | 2018-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niezła,ale brakuje jej do "Bielszego odcienia śmierci", gdzie intryga została znakomicie poprowadzona i przede wszystkim była bardziej wiarygodna.
"Noc" w znacznej części,mimo niezwykle wielowątkowej fabuły, dorównywała pierwszej powieści Miniera,ale zakończenie mnie rozczarowało.Za dużo mało prawdopodopnych niespodzianek,a Servaz-po skomplikowanej operacji- poruszający się dziarsko został upodobniony do mitycznego herosa.Trochę to przesadzone.
Mimo pewnych zastrzeżeń czekam na spotkanie Martina z Marianne.

książek: 803
Pistacia_Vera | 2018-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2018

Autor trzyma poziom, szczególnie dobrze wychodzą mu opisy zimowych krajobrazów. sroga zima w Pirenejach pobudza wyobraźnię i od razu przypomina o pierwszym spotkaniu z bohaterami powieści Miniera, które odbywało się w podobnej zimowej scenerii. fabuła czwartej książki z komisarzem Servazem zaplątana i zaskakująca. czytałam z przyjemnością.

książek: 690
Kruczoczarnyblond | 2018-02-04
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2018

Panie Minier! Proszę mnie nie zostawiać po tej części, tak długo bez Martina, jak poprzednio! Bo przecież to nie koniec historii. Pełnej zwrotów akcji, kłamstwa, niepewności. Intryga niesamowicie skonstruowana. Nie wiem, jak Ci Francuzi, to robią, ale ich powieści zasnute są mroczną mgłą i mają atmosferę niepewności. Minier w świetnej formie powraca. Oby nie zostawiał nas na długo.
Bo nie koniec to potyczek z Hirtmannem. Historia, nie wciąga lecz porywa Cię do kart książki.
Może nie jestem zbyt obiektywna, bo wyjątkowo lubię francuskie kryminały, ale po Miniera, zawsze warto sięgnąć!

książek: 1994
Wojciech Gołębiewski | 2018-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2018

To już czwarty tom z Martinem Servazem, a poprzednie oceniłem 3x8. Teraz Servaz ma 46 lat i dochodzi do siebie po kulce w sercu, a Hirtmann pracował na norweskiej platformie wiertniczej, o dziwo!, lecz uciekł i kontynuuje swoją grę z detektywem, dalej słuchając Mahlera.

Cenne spostrzeżenie (s. 257 e-book):
„....Dzieci nie potrzebują nikogo, by stać się okrutne, złe, dwulicowe. Jak reszta ludzkości mają to w sobie. W kontakcie z innymi dzieje się czasem coś wręcz przeciwnego: człowiek uczy się być lepszym i przy odrobinie szczęścia pozostaje taki do końca życia. Albo nie....”

Było cenne, to teraz „starcze” czyli moje. Nie pasuje mnie scena seksu Norweżki, na stojaka, koło kibla. Może nieczasowy jestem, ale to prostackie. Natomiast pasuje chińskie przysłowie (s. 478):
„– Kto idzie po śniegu, nie może ukryć swoich śladów..”

Trupów co niemiara, gwałcicieli też, a furtka do następnego tomu otwarta, ...

zobacz kolejne z 1167 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trzeba być wymagającym we wszystkim

Z Bernardem Minier, francuskim pisarzem kryminałów, którego najnowsza książka „Noc” ukazała się niedawno pod naszym patronatem rozmawiamy o serialu Netflixa „Lód”, o różnicach między francuskimi i skandynawskimi kryminałami oraz pytamy o wskazówki dla początkujących pisarzy.


więcej
Patronaty tygodnia

Od biografii Wojciecha Kurtyki, przez kolejną część przygód komendanta Servaza – bohatera „Nocy” Bernarda Miniera – i nową książkę Anety Jadowskiej, aż po „Kobietę w oknie” A.J. Finn. A to nie wszystko! Aż 14 tytułów polecamy w tym tygodniu Waszej uwadze. Wszystkie zostały wydane pod naszym patronatem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd