6,52 (103 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
9
8
12
7
30
6
33
5
13
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Trois jours et une vie
data wydania
ISBN
9788328707474
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Tajemnicza śmierć sześciolatka wstrząsa społecznością małego francuskiego miasteczka. Jednak ofiarą tej tragedii jest także sam morderca, kilkunastoletni chłopak, który już nigdy nie zazna spokoju. Odtąd każdy jego dzień naznaczony będzie piętnem tej niezamierzonej zbrodni. Zrobi wszystko, by jego czyn się nie wydał. Czy władze i mieszkańcy będą na tyle dociekliwi, że uda im się odkryć, jak...

Tajemnicza śmierć sześciolatka wstrząsa społecznością małego francuskiego miasteczka. Jednak ofiarą tej tragedii jest także sam morderca, kilkunastoletni chłopak, który już nigdy nie zazna spokoju. Odtąd każdy jego dzień naznaczony będzie piętnem tej niezamierzonej zbrodni. Zrobi wszystko, by jego czyn się nie wydał. Czy władze i mieszkańcy będą na tyle dociekliwi, że uda im się odkryć, jak naprawdę zginął mały Rémi Desmedt?
Pierre Lemaitre potwierdza po raz kolejny, że potrafi niezwykle wzruszać czytelnika i jednocześnie zadawać mu katusze.

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/sensacja-kryminal/2784-trzy-dn...(?)

źródło okładki: https://muza.com.pl/sensacja-kryminal/2784-trzy-dn...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 662

W świecie małoletniego mordercy

Pierre Lemaitre przyzwyczaił swoich czytelników do mocnego suspensu, do nieprzewidywalności zdarzeń w toku akcji swoich opowieści, do emocji. Czego jak czego, ale tego ostatniego nie zabrakło także w jego najnowszym tytule „Trzy dni i jedno życie”. Choć to nie są emocje skrajne, nie te, którymi karmi nas na ogół…

Nie zmienia to jednak faktu, że sam wątek główny robi na czytelniku mocne wrażenie, bowiem poznajemy w nim młodego, bo ledwie dwunastoletniego chłopca, którego życie – z dziecięcej sielanki przeobraża się w istny koszmar. W codzienną walkę z lękiem przed odpowiedzialnością i mniej lub bardziej dosłownymi wyrzutami sumienia. Oto bowiem mały Antoine został mordercą.

Ten feralny dzień 1999 roku niczym nie zapowiadał nadciągającego nieszczęścia, mimo że od jakiegoś czasu Antoine czuł się mocno osamotniony – przyjaciele woleli spędzać czas z elektronicznymi gadżetami niż z nim.

Doprawdy, ciężko opowiedzieć o fabule książki, tak by nie zdradzić za dużo, choć już sam blurb mówi, że mamy tu do czynienia z morderstwem. Morderstwem bardzo nietypowym, bo dotyczącym małoletnich. Całość opowiadana jest z perspektywy głównego bohatera – poznajemy miejsce w którym żyje, przyjaciół, sąsiadów – tło fabuły jest bardzo dobrze nakreślone przez autora. Podobnie rzecz ma się w przypadku odczuć Antoine’a po dramatycznych wydarzeniach – wraz z nim odczuwamy cały ciężar sytuacji i zastanawiamy się jak z niej wybrnąć, rozważamy wszelkie możliwe opcje wraz z tymi najbardziej...

Pierre Lemaitre przyzwyczaił swoich czytelników do mocnego suspensu, do nieprzewidywalności zdarzeń w toku akcji swoich opowieści, do emocji. Czego jak czego, ale tego ostatniego nie zabrakło także w jego najnowszym tytule „Trzy dni i jedno życie”. Choć to nie są emocje skrajne, nie te, którymi karmi nas na ogół…

Nie zmienia to jednak faktu, że sam wątek główny robi na czytelniku mocne wrażenie, bowiem poznajemy w nim młodego, bo ledwie dwunastoletniego chłopca, którego życie – z dziecięcej sielanki przeobraża się w istny koszmar. W codzienną walkę z lękiem przed odpowiedzialnością i mniej lub bardziej dosłownymi wyrzutami sumienia. Oto bowiem mały Antoine został mordercą.

Ten feralny dzień 1999 roku niczym nie zapowiadał nadciągającego nieszczęścia, mimo że od jakiegoś czasu Antoine czuł się mocno osamotniony – przyjaciele woleli spędzać czas z elektronicznymi gadżetami niż z nim.

Doprawdy, ciężko opowiedzieć o fabule książki, tak by nie zdradzić za dużo, choć już sam blurb mówi, że mamy tu do czynienia z morderstwem. Morderstwem bardzo nietypowym, bo dotyczącym małoletnich. Całość opowiadana jest z perspektywy głównego bohatera – poznajemy miejsce w którym żyje, przyjaciół, sąsiadów – tło fabuły jest bardzo dobrze nakreślone przez autora. Podobnie rzecz ma się w przypadku odczuć Antoine’a po dramatycznych wydarzeniach – wraz z nim odczuwamy cały ciężar sytuacji i zastanawiamy się jak z niej wybrnąć, rozważamy wszelkie możliwe opcje wraz z tymi najbardziej skrajnymi.

Czytelnik, który poszukuje w książkach wartkiej akcji i niezwalniającego tętna może czuć niedosyt po lekturze „Trzech dni i jednego życia”, bo nie w tym tkwi jej siła. Najnowsza książka spod pióra francuskiego pisarza to rasowy thriller, w którym prym wiedzie tło psychologiczne – nie sensacja czy gęsto ścielący się trup.

Życie i wydarzenia, których doświadcza Antoine dają do myślenia, o tym jak morze wyglądać zbrodnia w oczach dziecka. Czy wygląda dosłownie tak jak to ujął Lemaitre? Tego jedynie mogą domyślać się psychologowie, bo stu procentową wiedzę na ten temat mają tylko ci, których temat dotyczy – małoletni mordercy. Jeśli jesteś ciekaw co może kryć się w umyśle jednego z nich to koniecznie sięgnij po „Trzy dni i jedno życie” – nie obiecuję, że książka wbije cię w fotel i nie pozwoli w nocy zasnąć, ale na pewno cię zaintryguje i da temat do rozmyślań – czy ten małolat, który beztrosko bawi się za twoimi plecami byłby zdolny do czegoś takiego…?

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (355)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1617
itysiek_reads | 2017-10-21
Przeczytana: 20 października 2017

Byłam bardzo ciekawa tej książki, ale mocno się zawiodłam. Blurb "Autor wymyśla intrygi, precyzyjne jak konstrukcja szwajcarskiego zegarka" jest MOCNO przesadzony. Gdzie tu jaka intryga? Chyba, że odnosi się to do twórczości autora, a tej nie znam.
W książce bardziej niż na morderstwie skupiamy się na tym, co następuje potem i to z mordercą. Ten aspekt jest akurat bardzo ciekawy, obserwujemy zmagania 12-latka z własnym sumieniem, z poczuciem winy, ze strachem, obawą przed złapaniem i jest to bardzo poruszająca analiza psychologiczna. Chłopiec martwi się jak zareaguje jego mama, że nie będzie mogła normalnie żyć w małym miasteczku po jego złapaniu, racjonalnie jak na 12-latka obmyśla plany ucieczki i inne. Jednak cała otoczka historii do mnie nie trafia. Zwłaszcza dalszy ciąg historii po dwunastu latach i to jak potoczyło się życie Antoine’a, a także zakończenie i niedomówienia. Oprócz przybliżenia profilu mordercy i jego przeżyć nie podobało mi się nic. Szkoda.

książek: 283
chmurka | 2018-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok

Nastolatek w chwili nagłego wzburzenia i rozżalenia jednym uderzeniem zabija swojego sześcioletniego kompana zabaw, wpatrzonego w niego sąsiada. Chwila, w której dochodzi do niego co zrobił i jakie mogą być konsekwencję zmienia jego życie w piekło. Piekło myśli, że każda osoba spoglądająca w jego stronę może wiedzieć; że zaraz się wyda. Dzieciństwo się skończyło. Zaczyna się koszmar wyrzutów sumienia i strach przed więzieniem. Chłopak kończy szkołę, wyjeżdża na studia i następnie podejmuje pracę, ale ataki paniki i stany depresyjne towarzyszą mu nieustannie; pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Okazuje się, że mimo upływu lat nie jest w stanie zawalczyć o swoje życie i marzenia, w konsekwencji czego, bojąc się, że ciągle jeszcze ta straszliwa zbrodnia może się wydać, godzi się na układy i życie jakiego nie chciał.
Czytając książkę bolał mnie brzuch. Czułam się współwinna tej zbrodni jako niemy świadek całego zajścia i bałam się tak samo jak główny bohater.

książek: 678
ania | 2018-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2018

Zapowiadała się trochę lepiej niż wyszło w praniu, środek trochę za bardzo rozciągnięty i przegadany, ale lubię styl pana Lemaitre'a, więc i tak bardzo dobrze się czytało.

książek: 1113
Izabela Pycio | 2017-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2017

"Między niewygodnymi dla siebie faktami a własną wyobraźnią wznosiła wysoki solidny mur, przez który przenikał jedynie niejasny niepokój, łagodzony wielką ilością codziennych gestów i niewzruszonych rytuałów."

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i zaliczam je do udanych. Frapująco poprowadzony thriller psychologiczny, w ciekawej konwencji skonstruowana zajmująca fabuła, poddajemy się umiejętnie podtrzymywanej niepewności, a jednocześnie wnikliwie zagłębiamy się w podsuwane tematy do rozważań. Zbrodnia, która kładzie się cieniem na całe życie, nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć, nie odpuszcza przypływom wyrzutów sumienia i podgrzewaniu poczucia winy.

Nieustanne wypatrywanie rozgrzeszenia, narzucanie dręczących kar, wynajdywanie wymówek do nieujawniania prawdy, skrywanie mrocznego sekretu w najciemniejszych zakamarkach duszy. A jednocześnie ciągła ucieczka, poczucie samotności, świadome jej pielęgnowanie, tak aby nawet najmniejszym gestem nie zdradzać...

książek: 815
Ewelinka5 | 2018-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2018

Antoine jest w tarapatach. Ma dwanaście lat i właśnie zabił sześcioletniego synka sąsiadów. Rémiego Desmedta, który wręcz uwielbiał Antoine'a i wszędzie się za nim włóczył. Chłopak wcale nie chciał zostać mordercą. Jakoś tak jednak wyszło, że przyłożył dziecku drągiem w głowę. Na swoje usprawiedliwienie może mieć tylko tyle, że był wzburzony, ponieważ ojciec Rémiego zabił na jego oczach swojego psa. A czworonóg był w zasadzie jedynym przyjacielem Antoine'a, który mógł więc być zrozpaczony i wściekły.

Antoine ukrywa ciało. A potem zaczyna się jego katorga. Rodzice zgłaszają zaginięcie chłopczyka. Ruszają poszukiwania. Całe miasteczko bierze w nich udział, bierze więc i Antoine. Choć z góry wie, że penetrujący okolice jeziora, niczego tam nie znajdą. Ofiara bowiem leży gdzie indziej. Lokalna społeczność gubi się w domysłach. Co też się mogło stać z Rémim? Uciekł? Został porwany? Zabłądził? Zabił go ktoś obcy? A może ktoś, kogo na co dzień spotykają w sklepie?

Antoine nie może tego...

książek: 880
Wioletta | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2017

Tragedia. Chwila przed i cała wieczność po. Czy można żyć w zgodzie z własnym sumieniem nosząc w sobie tak olbrzymią, niewyobrażalną winę? Jak długo? Gdzie jest kres gdzie jest punkt krytyczny? Czy ucieczka jest w ogóle możliwa, jakakolwiek? Ucieczka z miasteczka czy ucieczka od siebie samego? Od samego siebie? Jak? Co ja plotę. Lemaitre ma lepsze książki, ale... no właśnie. To Lemaitre.

książek: 427
maradiego | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2017

Zwolennicy i fani Lemaitre'a, do których zaliczam siebie, absolutnie i trwale, mogą poczuc sie nieco zagubieni. troche toto wymyka sie kategorii "kryminał". Ze względu na , nie boje sie słów, drastyczny temat. Także z powodu, że z klasycznej konstrukcji kryminalnej niewiele zostaje, jezeli zbrodnia i zbrodniarz znani są od samego poczatku. W tym zawiera się duza klasa autora, jego znak firmowy; 'wiecie jak było, no to posłuchajcie...
Oczywiscie polecam.

książek: 99
Rudolfina | 2017-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2017

WINA I KARA
Przede mną stosik polskich kryminałów, a ja, zamiast nadrabiać zaległości sięgam po nowość ulubionego autora. No cóż, są równi i równiejsi.

Lemaitre to autor kryminałów z zupełnie osobnej półki, której poziom jest kompletnie niedostępny znakomitej większości polskich autorów. Nie zdarzają mu się niedokończone wątki, nie ma problemów z dramaturgią, doskonale wie na czym polegają zwroty akcji, która zawsze prowadzona jest z konsekwentną, żelazną logiką.

Książki Lemaitre’a oferują zawsze dużo więcej, niż zwykły kryminał (stąd ta osobna półka). To solidne powieści obyczajowe związane wielopiętrową intrygą, której rozplątywanie wraz z autorem nieodmiennie przynosi wielką satysfakcję.

Tym razem Lemaitre znów odwraca schematy. Od razu poznajemy mordercę i to bardzo nietypowego. To dwunastoletni chłopiec, który zabija właściwie niechcący, można to uznać za nieszczęśliwy wypadek, jednak konsekwencje tego czynu będą dla niego dużo cięższe, niż na to naprawdę zasłużył.

Część...

książek: 1075
Ania | 2018-01-12
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2018

Przeczytana, zapomniana.
Pierwsze spotkanie z autorem i nie sądzę, żeby było następne.
To było słabe i czytając miałam wrażenie, że to literatura, którą powinnam czytać mając dwadzieścia lat mniej. Być może wtedy wzbudziłaby moje emocje, bo dziś byłam gdzieś obok, niewzruszona i niedostępna.

książek: 795
Robert Frączek | 2017-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2017

Lemaitre to dla mnie mistrz thrillerów kryminalnych, po paru przeczytanych tytułach (patrz zakładka przeczytane) biorę w ciemno wszystkie jego rzeczy. Potrafi zapewnić taki klimat i tyle zaskoczeń, że mało kto mu dorównuje.
Ale tym razem nie ukrywam niewielkiego zawodu. To nie jest zła powieść - łyka się ją błyskawicznie i jesteśmy ciekawi tej historii do samego jej końca. Tyle, że tym razem zabrakło czegoś co uwielbiałem, czyli zaskoczenia czytelnika. Wychodzimy od zbrodni na początku i potem wydaje nam się, że wszystko wiemy, czekamy na coś niespodziewanego, na zwrot akcji, ale nie dostajemy tego w tak spektakularny sposób jak to było choćby w "Sukni ślubnej", czy w innych jego tytułach. Tym razem jest mniej kryminalnie, a bardziej psychologicznie.
cała notka na http://notatnikkulturalny.blogspot.com

zobacz kolejne z 345 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd