Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klejnot i wachlarz

Cykl: Piekło i szpada (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,32 (257 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
19
8
24
7
71
6
63
5
44
4
8
3
15
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-89011-90-9
liczba stron
600
słowa kluczowe
piekło, szpada
język
polski

W Nolandii zwanej ziemią Zjednoczonych Królestw rozgrywa się zawiła intryga. Zniewala i mami jak szklana kula, rycerza Chal-Chenet, baronową Sa Tuel i lodowatą Egaheer - istotę wcielającą się w kolejne postacie i pragnącą zdobyć tajemniczą kolię dającą władzę nad potęgami lodu i mrozu. Fabuła tych opowieści przechadza się po bezdrożach mrocznego Świata stworzonego przez Feliksa Kresa, w...

W Nolandii zwanej ziemią Zjednoczonych Królestw rozgrywa się zawiła intryga. Zniewala i mami jak szklana kula, rycerza Chal-Chenet, baronową Sa Tuel i lodowatą Egaheer - istotę wcielającą się w kolejne postacie i pragnącą zdobyć tajemniczą kolię dającą władzę nad potęgami lodu i mrozu. Fabuła tych opowieści przechadza się po bezdrożach mrocznego Świata stworzonego przez Feliksa Kresa, w towarzystwie nieczystych sił nie z tego świata, by osiąść w miasteczku Moun, leżącym w wyklętej przez Stwórcę prowincji Valaquet. To tu rozegra się ostatnia bitwa Dobra ze Złem. Magia zaklęta w lodowej kolii Anny Jeseny jest tylko kamuflażem, a Czyhająca Zaraza, jest tak przerażająca, iż nie śniłeś o niej nawet w najśmielszych snach... Przebudź się więc z tego dziwnego letargu zwanego życiem. Stań oko w oko do walki na śmierć i życie z czystym przejawem zimnej okrutnej magii śnieżnych upiorów w służbie tajemniczej pani Se Rhame Sar.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (589)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 885
Judith | 2010-11-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To moje pierwsze spotkanie z pisaniem pana Kresa i uważam je za bardzo specyficzne. Na pewno obalił kilka stereotypów, na przykład ten, że pisarze – mężczyźni bardziej skupiają się na fabule, a mniej na relacjach między bohaterami, ich emocjami, charakterami i motywami działania. Najczęściej to kobiety mają bardziej dopracowane postacie, a mężczyźni lepiej zbudowany zarys stworzonego przez siebie świata. U tego autora jest odwrotnie. Fabuła i cały świat jest tylko tłem dla postaci, które rozmawiają o Bogu, miłości, kłamstwie, polityce i wydaje mi się, że dyskretnie przekazują realne poglądy pana Feliksa. Chociaż … może to tylko narratorska gra ? Jeśli tak, to bardzo udana.

Gdybym kierowała się samym opisem z tyłu okładki, nie chciałabym przeczytać tej książki. Mamy oto kraj – Valaquet, gdzie trwa wojna domowa między dwoma władczyniami – matką i córką. Ze swojej wielkiej do siebie nienawiści jedną z najbogatszych i najbardziej niezależnych krain zmieniają w bagno. Historia tej...

książek: 406
Rousseau | 2014-09-11
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Nie wiedzieć czemu uznałam to za początek trylogii i zamiast jak człowiek, chronologicznie się w końcu zabrać za tę serię... No ale cóż, moja matka też przerzuca gazety od końca.
Gwiazdka mniej niż dałam Piekłu i Szpadzie, tylko dlatego, że za mało Egaheer było, której postać? osoba? zachcianka? w poprzedniej części mnie oczarowała, zaklęła i uwiodła bez reszty. I liczyłam na tych kotów-morderców, których sama nazwa budzi we mnie dreszcz emocji. Niemniej, to co mi zaoferował "Klejnot i wachlarz" ukontentowało mnie w iście kresowskim stylu, przyprawiającym mnie o wygląd kota oblizującego się nad miseczką śmietanki. Autentycznie, tak się czuję za każdym zetknięciem z jego piórem. Jak wygrzany na zapiecku kocur. Tłusty, najedzony i szczęśliwy. Mój głód dobrej literatury fantasy po raz kolejny został zaspokojony, a ja nie mogę się doczekać, aż się dowiem, jak się to wszystko zaczęło.

książek: 491
Lilianne | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Polityka, intrygi i odrobina magii. Nad wszystkim wyraźnie góruje jednak polityka i rozmowy w tymże klimacie. Być może to kwestia gustu, ale w wielu momentach było to już dla mnie nużące, co tylko sprawiało, że wielokrotnie odkładałam książkę, by sięgnąć po inną... W rezultacie czytałam ją bardzo długo. Ale skończyłam. I jestem skłonna uznać to za jakiś plus dla powieści.
Podsumowując, książka nie jest najgorsza, całość składa się na jakąś konkretną historię. Jednak, w moim odczuciu, czyta się ciężko i dużo lepiej prezentuje się pierwszy tom cyklu - "Piekło i szpada".

książek: 6376
Kaga | 2013-08-12
Przeczytana: 05 sierpnia 2013

Absolutnie MUST HAVE każdej biblioteczki. Absolutnie genialne (jak w sumie wszystkie książki pana Kresa), wciągająca, świetna... i choć epoka średnio mi odpowiada (a przynajmniej realia, nawiązanie... no ale, nie można mieć wszystkiego?) to fabuła - no wisienka na torcie.
Genialna, przyjemna, choć ciężka w odbiorze lektura, dostarczająca nie tylko odrobiny rozrywki i śmiechu, ale też i zadumy nad kruchością ludzkiego istnienia.

książek: 270
Artur | 2015-04-23
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2015

Egaheer znikła. Kawaler Del Wares i baronowa Sa Tuel zostali sali na placu boju. Każde z nich podejmuje swoją własną grę, takimi środkami jakie są w ich posiadaniu. Kawaler będzie używał swej męskiej aparycji, odwagi i umiejętnościom walki. Baronowa zaś swoje cele będzie osiągać za pomocą własnego czaru, powabu i daru do intryg. Jednak i tym razem jedno nie obejdzie się bez drugiego, a to ile oboje znaczą razem jest dużo więcej warte od każdego z nich osobno.

Ten tom to zdecydowane podsumowanie wielkiej politycznej gry. Niby jest tworzony w duchu takiej obserwacji z boku, to jednak wciąga do środka niczym wir. Pomimo to, nie jest to lektura łatwa i lektura dla każdego. Ma swój styl i rytm właściwy dla autora i czasem trzeba się uprzeć by doczytać jakiś fragment. Upór jednak zaraz jest nagradzany zwrotem akcji lub rozwiązaniem kolejnej tajemnicy.

Ostatecznie zderzymy się także z pewnym odniesieniem do filozofii. Do definicji dobra i zła, które to w tej konkretnej powieści...

książek: 555
Szymon Białek | 2014-02-26
Na półkach: Przeczytane

za dużo polityki, za mało konkretów. to co powinno być siłą napędową tej książki, stało się jej hamulcem.

książek: 615
michal3 | 2014-10-22
Przeczytana: 17 października 2014

Co można powiedzieć o książce napisanej z polotem, ale kompletnie bez fabularnego zacięcia? Co można powiedzieć o książce, z którą męczyłem się dwa tygodnie, chociaż za każdym razem jak do niej siadałem, to czytałem więcej niż się spodziewałem? Co można powiedzieć o pisarzu, który mógłby być wymieniany jednym tchem obok Sapkowskiego czy Dukaja, gdyby zaufał własnemu talentowi i pisał do dzisiaj?

No właśnie. Recenzji nie będzie. Kres fantastycznie odpowiedział na pytania na "czwórkę" i "piątkę", ale kompletnie położył zadania na "dwójkę" i "trójkę". Dlatego, według mnie, jest nieklasyfikowany.

książek: 0
| 2012-11-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gdzieś w odmętach pamięci coś mi iskrzy, że przeczytałam, ale kiedy i w jakich okolicznościach? Pamiętam tylko, że szło mi z ogromnym trudem a do książki - inaczej niż zazwyczaj - siadałam z niechęcią, wręcz się przed tym wzbraniając. Póki co awersja nie mija, mimo, że było to już kilka dobrych lat temu.
Jak minie postaram się w książkę zagłębić raz jeszcze, wtedy może ocena się zmieni.

książek: 1781
Krzysiek | 2015-05-29
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane

Cały cykl bardzo w porządku. Przypomina mrocznych trzech muszkieterów, nawiązując w mojej opinii do nieco zapomnianego systemu RPG Monastyr.

książek: 363
Marika | 2012-11-24
Na półkach: Przeczytane, Fabryka Słów

Pełno intryg i kłamstw, wszystko jest zagmatwane i poplątane. Niby jet to historia o Matce walczącej z córką o władzę. Żadna z nich nie może wygrać, pomału rujnują cały kraj.
Mamy także postać kapryśnego demona Egaheer, której kolejnym kaprysem jest zaprowadzenie pokoju w prowincji Valaquet, mają do tego doprowadzić baronowa Renaty Sa Tuel oraz kawaler del Wares. Są to wierni słudzy demona.

Często spotykamy obszerne opisy dotyczące strojów jest to nużące i motywowało mnie do ominięcia paru stron;)
Najważniejsze są postaci cała reszta wydaje się tylko tłem...

zobacz kolejne z 579 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd