Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Legeriusz 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 godziny temu
Aktywności
2017-03-19 14:56:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Young adult criminal fiction

Stało się. Zmierzyłem się z fragmentem prozy pana Mroza vel Logmansbo vel Taśma produkcyjna vel Johnny del Maso. Przeczytałem nie bez trudu ponad sześćdziesiąt stron Ekspozycji i pechowo chyba trafiłem na jego najsłabszą książkę. Jako ocena nasunęło mi się jedno słowo, literacko bardzo adekwatne do tekstu.
Szmelc. Bardziej opisowo - szmelc totalny!
Dialogi typowe...
Young adult criminal fiction

Stało się. Zmierzyłem się z fragmentem prozy pana Mroza vel Logmansbo vel Taśma produkcyjna vel Johnny del Maso. Przeczytałem nie bez trudu ponad sześćdziesiąt stron Ekspozycji i pechowo chyba trafiłem na jego najsłabszą książkę. Jako ocena nasunęło mi się jedno słowo, literacko bardzo adekwatne do tekstu.
Szmelc. Bardziej opisowo - szmelc totalny!
Dialogi typowe dla średnio rozgarniętych małolatów. Każdym zdaniem należy udowadniać, że jest się bardziej ciętym i ironicznym od interlokutora. Takie retoryczne popisy rodem z forów internetowych i pogawędek na szkolnych korytarzach. Jeden troll goni drugiego. A między słowami rechot.
Postaci? Szrebska, jak ona wygląda? Kok nad firmową kurtką, a poniżej atrakcyjne pośladki. Forst? Kto by się przejmował jego wyglądem. Koszula i dżinsy. Poza tym na pewno łaził wszędzie z wykręconą od nadmiaru cynamonu gębą. Na jego miejscu, to wolałbym już jednak zapalić tego papierosa. Jakiego? No westa oczywiście.
Lokacje? Nazwy naprawdę ładne.
Jest bardzo nowocześnie. Tekst kipi od realiów rodem z gazetek reklamowych. TVN24, McDonald, SMS, MMS, pepsi, frytki, mcwrap, paracetamol, saridon, macbook, laptop, WiFi, Facebook, KFC, Coffehaven, Inmedio.
Czegoś się jednak z tej książki nauczyłem.
Najlepszy sposób uzyskania informacji od naukowca? Zgrywać buca i chama.
Najlepszy asystent detektywa? Wikipedia.
Sześćdziesięcioletnia ofiara jest dla autora starcem. Dziwi, że siedemdziesięcioletni naukowiec przyszedł na spotkanie o własnych siłach i nie pchał balkonika.
Nie mam więcej pytań.

pokaż więcej

 
2017-03-17 18:06:21
Wypowiedział się w dyskusji: Nie byłam zbyt dobrą pielęgniarką

Proszę bardzo...

więcej...
 
2017-03-16 20:02:23
Wypowiedział się w dyskusji: Nie byłam zbyt dobrą pielęgniarką

Rządnej krwi powiadacie?

więcej...
 
Moja biblioteczka
31 25 264
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd