Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pies i klecha: Przeciwko wszystkim

Cykl: Pies i klecha (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,16 (195 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
14
8
9
7
56
6
51
5
45
4
5
3
9
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505908
liczba stron
536
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

Pierwsza polityczna powieść grozy! Satanistyczny spisek u fundamentów Polski Ludowej! Jak do tego doszło, że ponad pół wieku temu Polskę oddano pod władzę Szatana? Czyżby w roku 1989 sytuacja się powtórzyła?... Niecodzienni przyjaciele: milicjant i ksiądz trafiają na demoniczny spisek wiodący od grupki lekceważonych patriotów, przez lochy szpitala - katowni Służby Bezpieczeństwa, aż do...

Pierwsza polityczna powieść grozy!

Satanistyczny spisek u fundamentów Polski Ludowej! Jak do tego doszło, że ponad pół wieku temu Polskę oddano pod władzę Szatana? Czyżby w roku 1989 sytuacja się powtórzyła?...

Niecodzienni przyjaciele: milicjant i ksiądz trafiają na demoniczny spisek wiodący od grupki lekceważonych patriotów, przez lochy szpitala - katowni Służby Bezpieczeństwa, aż do hotelu sejmowego. Nim dojdą prawdy, zmierzą się z własnymi demonami, spotkają opętanych i anielskiego bękarta. Na ich drodze staną piękne dziewczyny i flaszki wódki. Sięgną samego dna Warszawy, gdzie wcześniej nie zstąpił nikt. Czy uratują Polskę, stając przeciwko diabłu, własnym przełożonym i samym sobie, czyli po prostu przeciwko wszystkim?

 

źródło opisu: [Fabryka Słów, 2007]

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (392)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6136
allison | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, Rok 2015
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Nie oceniam tej książki, bo poległam po setnej stronie.
To nie moje klimaty, więc stwierdziłam, że nie będę się katować lekturą, gdy tyle innych ciekawych tytułów zerka na mnie wyczekująco z domowej biblioteczki:).

Dlaczego w ogóle sięgnęłam po "Psa i klechę"? Ano dlatego, że niedawno duże wrażenie zrobiła na mnie "Inna dusza" Orbitowskiego. To jednak zupełnie inna bajka...

książek: 1641
Pablos | 2010-07-06
Na półkach: Przeczytane, [2010]
Przeczytana: 2010 rok

Zbigniewa Enkę i Andrzeja Gila poznaliśmy w miesięczniku Science Fiction, Fantasy & Horror. Ciekawa para, zbudowana na zasadzie kontrastu, w dodatku podniesionego do drugiej potęgi. Przyjaciele (w ich przyjaźń wątpić nie można) różnią się nie tylko sposobem myślenia; na tle Polski w roku 1989 pasują do siebie na męska pięść do damskiego oka: Enka jest milicjantem, a Gil księdzem. Dla niezorientowanych - te dwie profesje raczej za sobą nie przepadały (zresztą dziś też nie są w najlepszej komitywie, choć dziś - o, rozpaczy! - księża są ważniejsi).

Żeby czytelnika nie stawiać przed faktami dokonanymi, prologiem książki jest opowiadanie "Żertwa", ze wspomnianej gazety, opisujące jak nasza para się poznała. Ja się spodziewałem zbioru opowiadań, także fakt, iż "Przeciwko wszystkim" jest klasyczną powieścią mnie miło zaskoczył.

Nie wypada wspominać o wydarzeniach, w jakich przyjdzie bohaterom wziąć udział. Ograniczę się do stwierdzenia, iż są one pełne grozy, "Pies i klecha" to przede...

książek: 6476
Kaga | 2014-01-26
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Pierwsze opowiadanie sprawiło, że poległam. Absolutnie. Na kolana, śmiejąc się do łez, albo dumając: co autorzy brali za towar, i dlaczego nie ma go w ogólnodostępnej dystrybucji z kawą. Treść właściwa już drugiego, większego opowiadania... miejscami miałam wrażenie, że brakowało pomysłów. Że Jędruś i Zbychu to tak na siłę trochę są wciskani, jakby miejscami brakowało pomysłu. Końcówka mnie rozczarowała.
Sam pomysł jednak... świetny. Na prawdę, przyjemnie się czytało, a wtłoczenie mieszanki PRLu, przemian wczesnych lat 90-tych i... swoistego horroru było miłą odmianą po tych wszystkich polskich "fantastyka" - jak nie wiedźminach, to pijaczynach wiejskich, to znów jakiś kozaków. Za wiele tego było, to i łaskawszym okiem na Enkę, Gila no i samą Królową zerkałam.
W ogólnym rozrachunku książka jest dobra, przyjemna, momentami jednak męcząca. Czasem naiwna, jakby wydarzenia były wtłaczane na siłę, bez zachowania logiki. Ale... poza tym, warto. Odświeżające.

książek: 875

Książka dla wszystkich tych, których zainteresuje, jakie to zjawiska z dziedziny grozy mogły doprowadzić do przyjaźni między księdzem i policjantem.

Wstrząsające wydarzenia, o których nie można nikomu opowiedzieć, bo i nikt przecież nie uwierzyłby. Śledztwo policyjne z księdzem ekspertem od spraw nadprzyrodzonych wiedzie przez szpital psychiatryczny, a z czasem zahacza o budynek sejmu.

Czytałam tę książkę w podobnym czasie, co Patrole Łukjanienki i odniosłam wrażenie, że w obydwu książkach są bohaterowie ciut lepsi i inteligentniejsi od przeciętnych ludzi. W Patrolach jednak widać niechęć do takiego zwykłego człowieka, tu zaś odwrotnie, sympatię do ludzi, nawet tych prostych i do wszystkich ich wad.

Sama książka, jako mieszanina grozy z polityką sprawdziła się znakomicie.

książek: 442
Przemysław Zyra | 2014-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2008 rok

Pomysł ciekawy. Bywa całkiem śmiesznie, ale książka nie jest z gatunku tych, które chciałoby się przeczytać raz jeszcze.

książek: 486
mclakiewicz | 2015-04-18
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 17 kwietnia 2015

Ni to horror, ni to komedia, ni to fantastyka. Taki misz masz, troche z przymrużeniem oka. Można przeczytać w ramach odmóżdżenia, problem w tym, że akcja jest bardzo chaotyczna, wiele razy pogubiłem się w tym co właśnie się dzieje. Szkoda, że nie pociągnieto wątku drzwi do piekła pod szpitalem. Takie sobie.
Aha, może niezbyt pamietam tamte czasy, ale wiele rzeczy mi nie pasowało, trochę za dużo nieścisłości historycznych jeśli chodzi o przedmioty, język i zachowania.

książek: 251
CikyFonsz | 2014-01-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2014

Po książkę sięgnąłem właściwie tylko dlatego, że jej współautorem jest Łukasz Orbitowski, którego jestem fanem. Niestety to na co liczyłem, czyli jego rewelacyjny język i głębię pozornie zwyczajnych scen, nie uświadczyłem w "Psie i klesze". Co prawda jest to stosunkowo wczesny jego utwór, co może być powodem odmienności względem jego późniejszych powieści, jednak wydaje mi się, że główną przyczyną jej "lekkości" jest współautorstwo Urbaniuka. Dość powiedzieć, że najmocniejszymi punktami są fragmenty, gdzie wprawny czytelnik wyczuje pióro Orbitowskiego.

Abstrahując jednak od mojego mocno subiektywnych odczuć do autorów, powieść jest mocno przeciętna. Uważam, że jest trochę przegadana i całości brakuje wyrazu. Element fantastyczny długo pozostaje w cieniu, przez co całość nabiera charakteru niezajmującego kryminału, jednak gdy autorzy zdradzają więcej tajemnic kreacja świata nabiera (ciemnych) kolorów. Wysiłek psuje dość karkołomny finał, który całkowicie zrywa ze skrzętnie...

książek: 392
Jarod | 2012-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2012

Trudno jednoznacznie ocenić tą książkę. Opowiadanie wprowadzające to typowe przeciętniactwo, które nie powinno nigdy wyjść poza czasopismo,w którym zostało opublikowane po raz pierwszy. Zaś opowieść właściwa - cóż, tu dla oceniającego zaczynają się schody. Z pewnością jest dobrze pod względem językowym, bardzo sugestywnie autorzy kreują nastrój i pokazują przyziemne realia polski czasu przemian. Fantastyczna jest cała akcja w domu wariatów - tak pod względem fabularnym, jak i... hm... metaforycznym. Niestety druga część zawodzi na całej linii - jest zwyczajnie przekoncypowana i przesadzona (finałowa scena cytująca King Konga - kurde, litości), a przy tym boleśnie wręcz dosłowna.
Koniec końców górna półka jeżeli chodzi o pozycje z Fabryki Słów - czyli górne stany średnie. Szkoda, że autorzy nie wiedzieli, kiedy skończyć mnożyć atrakcje, gdyż mogło być jednak o wiele lepiej...

książek: 779
asymon | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 26 kwietnia 2014

Czegoś zabrakło. Opowiadania czyta się dużo lepiej.

książek: 10
macbrae | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane

Jedna z lepszych książek czasów PRL i trochę po, dziejących się w Polsce. Postacie bardzo dobrze wykreowane, aż szkoda że nie ma kolejnych części.

zobacz kolejne z 382 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd