Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sexus

Tłumaczenie: Lesław Ludwig
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,42 (142 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
25
8
30
7
38
6
17
5
10
4
2
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sexus
data wydania
ISBN
9788365613219
liczba stron
472
słowa kluczowe
literatura amerykańska, XX w.
język
polski

Inne wydania

Trylogia Różoukrzyżowanie (The Rosy Crucifixion), której częścią pierwszą jest Sexus (1949), stanowi ukoronowanie twórczości Henry Millera, jego opus magnum. Twórczość ta, należąca niewątpliwie do klasyki literatury światowej, budzi ciągle kontrowersje. Obok bulwersujących, naturalistycznych opisów w jego powieściach znaleźć można refleksyjne, a nawet mistyczne fragmenty inspirowane...

Trylogia Różoukrzyżowanie (The Rosy Crucifixion), której częścią pierwszą jest Sexus (1949), stanowi ukoronowanie twórczości Henry Millera, jego opus magnum.

Twórczość ta, należąca niewątpliwie do klasyki literatury światowej, budzi ciągle kontrowersje. Obok bulwersujących, naturalistycznych opisów w jego powieściach znaleźć można refleksyjne, a nawet mistyczne fragmenty inspirowane okultyzmem, astrologią i filozofią Wschodu, a także obrazy wywodzące się z poetyki surrealizmu z elementami groteski czy też czarnego humoru. Brutalny erotyzm jest w prozie Millera manifestacją niczym nieskrępowanej wolności jednostki, która nie mieści się w ramach wyznaczonych jej przez pogrążające się w kryzysie, nieautentyczne społeczeństwo. Jest także przejawem witalizmu i odwagi szczerości, które autor przeciwstawia umierającej cywilizacji świata zachodniego.



Twórczość Millera, uznawanego przez jednych za proroka, przez drugich za szarlatana, wysoko ceniona przez tak różnych twórców jak T. S. Eliot, Pound, Huxley, Orwell czy Dos Passos, nie przestaje być jednym z najważniejszych punktów odniesienia współczesnej prozy światowej.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4280/Sexus---Henry-Miller

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4280/Sexus---Henry-Miller

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1560

Brud, smród i artysta

„Sexus” to pierwszy tom „Różoukrzyżowania”, trylogii stanowiącej, obok dwóch „Zwrotników”, opus magnum amerykańskiego pisarza Henry'ego Millera. Jego twórczość, mimo upływu lat, zachowała jedną wyjątkowo ważną cechę: wciąż szokuje.

Co robi Miller w „Sexusie”? Cóż, wziąwszy pod uwagę, że jest to, tak jak pozostałe jego najsłynniejsze dzieła, rzecz rozpięta na rusztowaniu autobiograficznym, odpowiedź może być nieco nieprzyjemna, ale uniknąć jej nie sposób: pożycza pieniądze, aby ich nie oddawać, baluje, chla i pieprzy. Ba, pieprzy – to mało; najczęściej zajmuje się zdradzaniem żony, której bez przerwy wyznaje dozgonną miłość. Co ciekawe: nie w dialogach (będących parafrazą ich rzeczywistych rozmów), a we fragmentach skierowanych tylko i wyłącznie do czytelnika, A przecież od opisanych wydarzeń do wydania powieści mija prawie trzydzieści lat: skąd więc ta inkoherencja? Przecież od ich rozwodu minęło już mnóstwo czasu! Czyżby kolejne choroby weneryczne z wielokrotnie przechodzoną kiłą na czele zaburzyły jego procesy myślowe na tyle, że sam nie wie, co, kiedy i gdzie robi? Czyżby Miller bredził?

Esteci odrzuceni warstwą literackiego brudu – znacznie grubszą w „Sexusie” niż w wydanym równocześnie w naszym kraju „Zwrotniku Raka”, między innymi dlatego, że ta pierwsza powieść jest znacznie obszerniejsza – mogliby Amerykanina o twórczy obłęd posądzić. Ale po przebiciu się przez cały ten artystyczny muł objawia się pasja, którą Miller w swoją twórczość wlewa. I nie chodzi wcale o...

„Sexus” to pierwszy tom „Różoukrzyżowania”, trylogii stanowiącej, obok dwóch „Zwrotników”, opus magnum amerykańskiego pisarza Henry'ego Millera. Jego twórczość, mimo upływu lat, zachowała jedną wyjątkowo ważną cechę: wciąż szokuje.

Co robi Miller w „Sexusie”? Cóż, wziąwszy pod uwagę, że jest to, tak jak pozostałe jego najsłynniejsze dzieła, rzecz rozpięta na rusztowaniu autobiograficznym, odpowiedź może być nieco nieprzyjemna, ale uniknąć jej nie sposób: pożycza pieniądze, aby ich nie oddawać, baluje, chla i pieprzy. Ba, pieprzy – to mało; najczęściej zajmuje się zdradzaniem żony, której bez przerwy wyznaje dozgonną miłość. Co ciekawe: nie w dialogach (będących parafrazą ich rzeczywistych rozmów), a we fragmentach skierowanych tylko i wyłącznie do czytelnika, A przecież od opisanych wydarzeń do wydania powieści mija prawie trzydzieści lat: skąd więc ta inkoherencja? Przecież od ich rozwodu minęło już mnóstwo czasu! Czyżby kolejne choroby weneryczne z wielokrotnie przechodzoną kiłą na czele zaburzyły jego procesy myślowe na tyle, że sam nie wie, co, kiedy i gdzie robi? Czyżby Miller bredził?

Esteci odrzuceni warstwą literackiego brudu – znacznie grubszą w „Sexusie” niż w wydanym równocześnie w naszym kraju „Zwrotniku Raka”, między innymi dlatego, że ta pierwsza powieść jest znacznie obszerniejsza – mogliby Amerykanina o twórczy obłęd posądzić. Ale po przebiciu się przez cały ten artystyczny muł objawia się pasja, którą Miller w swoją twórczość wlewa. I nie chodzi wcale o hołubioną często „radość życia” wyrażoną przez ruchy frykcyjne i najbliższą fizycznego zaistnienia w spermie i śluzie. Zamiast śpiewania hymnów ku czci prostych przyjemności pisarz całkowicie poświęcił się egzystencji brutala, pchanego pierwotnymi instynktami barbarzyńcy, człowieka stającego poza nawiasem moralności – w skrócie, pardon le mot, skurwiela. Miller nie jest więc epikurejczykiem czy, idąc dalej, hedonistą; Miller to biologiczna maszyna, ale nie sekwencyjna, a kombinacyjna: jego aktualny stan w najmniejszym nawet stopniu nie zależy od tego, co zdarzyło się w przeszłości. Kiedy deklaruje swojej żonie miłość i wierność – rzeczywiście kocha ją i pozostaje wierny, gdy ją zdradza – nie zdaje sobie sprawy z jej istnienia. To oczywiście przykład najbardziej jaskrawy, ale można by go rozciągnąć na płaszczyznę wszystkich relacji Amerykanina: nie obchodzi go, komu jest winien pieniądze, nie przejmuje się losem dawnych przyjaciół, nie troszczy się ani o byłe kochanki, ani o córkę. Na gruncie etycznym jego postawy bronić nie sposób, ale jako podstawa treści literackiej staje się ona czymś wyjątkowym. Miller wybrał się w podróż do kresu nocy, w trakcie swej czarnej peregrynacji skrzywdził dziesiątki osób – tym bardziej, im był owym osobom bliższy – i przywiózł z niej runo, z całą pewnością nie złote, którym dzieli się z czytelnikiem.

Czy jest w „Sexusie” coś poza tym – artystycznym lub nie – wyuzdaniem? Tak: ilościowo niewiele, jakościowo – całkiem sporo. Po pierwsze: mimo że autor bez wątpienia jest centralną postacią tej wielkiej tragedii, to w tle pojawiają się bohaterowie równie ciekawi. O ich dramatach Miller pisze niewiele (z definicji się nimi nie przejmuje), ale niektóre z ich wypowiedzi naprawdę zapadają w pamięć: za przykład niech posłużą kolejne bardzo ogólne refleksje Kronskiego czy bardziej szczegółowa myśl MacGregora na temat sztuki (zajmuje go temat życia poświęconego tworzeniu arcydzieła). Po drugie: Miller mimo wszystko pozostaje człowiekiem pióra, nie zatraca się w instynkcie zupełnie. Świadczą o tym krótkie przebitki na plan współczesny, w których rzuca kilka skąpych przemyśleń związanych z opowiadaną historią, ale najlepiej udowadniają tę tezę fragmenty introspektywne. W którymś momencie zdradza się ze swoim lękiem dotyczącym własnej nieprzydatności i niechęcią do „zwykłego” życia (tutaj główny temat powieści przestaje być li tylko praktyką, a nabiera cech intelektualnych i artystycznych), gdzie indziej snuje rozważania dotyczące muzyki. Niekiedy ta powieść staje się konwencjonalną literaturą piękną (o ile, oczywiście, nie uznać tego zestawienia za oksymoron) – zapisem obecności twórczego umysłu w świecie.

„Sexus” to dzieło totalne – totalne w ramach pewnej konwencji, kreowanej w dodatku przez autora na bieżąco, ale wartości artystycznej odmówić mu nie sposób. Nie jest to wartość, którą zamykali w swych dziełach twórcy klasyczni, ba, nie jest nawet tą samą, której poszukuje wielu współczesnych mistrzów, lecz wydaje się nieodrodnym owocem wszystkich niepokojów pierwszej połowy XX wieku. Henry Miller to jeden z najważniejszych kronikarzy swojej epoki, nawet jeśli jego dzieło jest heretyckie, brudne i odrzucające.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (634)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 732
Marcin | 2017-09-09
Na półkach: Przeczytane

Sam już nie wiem ile to lat minęło od czasów, gdy bez pamięci rozczytywałem się w Zwrotnikach, "Czarnej Wiośnie" i innych dziełach osławionego pornografa Henry'ego Millera. Jest to lektura dla czytelnika bardzo młodego (późna szkoła średnia, ewentualnie okres tzw. studiów wyższych), starszy (a więc w moim mniej więcej, ewentualnie późniejszym wieku) może te rzeczy czytać jedynie z pewnym sentymentem, w ramach powrotu do lektur młodzieńczych (w tym miejscu należą się podziękowania wydawnictwu "Noir sur blanc" za wznowienie "Sexusa" i "Zwrotnika Raka", oczywiście w znanym już przekładzie Lesława Ludwiga). Jedna rzecz wątpliwości nie ulega: Miller to klasyk, którego już nie tylko nie wypada nie znać, ale którego znać trzeba. Nie sądzę by ocean pornografii, który serwuje swym czytelnikom, mógł kogokolwiek jeszcze gorszyć lub nawet zaskakiwać (chyba że ktoś przespał ostatnie dekady rozwoju kultury masowej), choć przyznać trzeba, że tu i ówdzie Miller potrafi nieco zniesmaczyć i wcale...

książek: 1255
Katherina87 | 2015-06-15

Różoukrzyżowanie. Sexus. Tom I.
Trylogia Różoukrzyżowanie stanowi ukoronowanie twórczości Henry Millera, jego opus magnum. Twórczość ta, należąca niewątpliwie do klasyki literatury światowej, budzi ciągle kontrowersje. Obok bulwersujących, naturalistycznych opisów w jego powieściach znaleźć można refleksyjne, a nawet mistyczne fragmenty inspirowane okultyzmem, astrologią i filozofią Wschodu, a także obrazy wywodzące się z poetyki surrealizmu z elementami groteski czy też czarnego humoru. Brutalny erotyzm jest w prozie Millera manifestacją niczym nieskrępowanej wolności jednostki, która nie mieści się w ramach wyznaczonych jej przez pogrążające się w kryzysie, nieautentyczne społeczeństwo. Jest także przejawem witalizmu i odwagi szczerości, które autor przeciwstawia umierającej cywilizacji świata zachodniego.

Różoukrzyżowanie jest niczym wspaniała korona wieńcząca twórczość Millera, w której żywioł życia jest zawsze ważniejszy od intelektualnej refleksji, a kreacja przeważa nad...

książek: 114
marek mariański | 2013-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nowy Jork, trzydziestotrzyletni Miller, który będąc w wieku Jezusa, nie przypadkowo doszukuje się w swoim życiu spełnienia swego przeznaczenia, to jest: zostać pisarzem. Poznaje miłość swojego życia, która wyniszczająca z jednej strony, daje asumpt jednocześnie do podjęcia wyborów, które są niezbędne do zrealizowania marzenia swojego życia. jesteśmy więc świadkami narodzić prawdziwej świadomości artystycznej. miller jest niczym epicki prorok w uśpieniu, na sekundę przed gigantyczną eksplozją. Miłość- wściekła, kłamliwa, siarczysta, wciąga go w wir historii, wydarzeń będących czystym szaleństwem, prawdziwą grą na cienkiej linii samokontroli i poczucia wiarygoności siebie i własnych przeżyć. Miller doskonale odnajduje się w roli odważnego wagabundy, jest obserwatorem nowego jorku, spotyka ludzi, którzy są zwykłymi obywatelami, jednak on potrafi wyłuskać w każdej z postaci, jakąs groteskową treść, szaleńczą obsesję. czytając millera mam wrażenie, że świat jego oczami ma postać...

książek: 691
Karolina | 2013-12-11
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 08 grudnia 2013

Wahałam się czy zacząć przygodę z Millerem od tyłu :) tym niemniej wygląda na to, że poznając autora poprzez jego spowiedź prawdopodobnie z większym zrozumieniem podejdę do jego wcześniejszych dzieł.

W wieku 30 lat Miller nie stronił od seksu. Chyba też nikt przed nim nie był tak obrazowy, tak dosłowny w opisach swoich seksualnych eskapad. Seks to istotnie ważny element jego życia. Niektórzy zarzucają mu mizoginizm. Przedmiotowe traktowanie kobiet przynajmniej. Ja bym się bardziej skłaniała ku mizantropii. Po równo gardzi niektórymi mężczyznami i kobietami. Choć kobiety przynajmniej 'ceni' za te krótkie chwile spełnienia, które dają mu poprzez spółkowanie.
Abstrahując od wręcz niepohamowanego popędu seksualnego, otrzymujemy jeszcze parę detali na temat charakteru i osobowości autora. W wieku Jezusowym dojrzewa u niego pragnienie zostania pisarzem. Uświadamia sobie, gdzie jego miejsce. Widzi w jaki marazm popadł podporządkowując się ogólnym normom (żona, dziecko), pracując w...

książek: 518
Wokulski | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane

Odkryłem Millera dzięki Robertowi De Niro. Postać wykreowana przez niego w filmie "Przylądek strachu" w tak obrzydliwy sposób nakłaniała młodą niewiastę do zapoznania się z "Sexusem", że następnego dnia popędziłem do księgarni.

Okazało się, że jest to książka o niczym, ale napisana tak, że przyćmiewa tysiące książek o czymś. Cudowny język, przepiękny opis Polaków i wszechobecna "kosmopenisowa moc". "Zwrotnik Raka" jest bardzo dobry, "Sexus" rewelacyjny.

książek: 92
pidzamowa | 2014-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2014

Brutalne erotyczne opisy szokują tylko na początku, potem przelatuje się je wzrokiem z lekkim znudzeniem. Fabuła książki przebiega cyklicznie: seks- głębokie refleksje nad życiem, pisaniem i światem- autobiograficzne perypetie bohatera. I znów to samo.
Miller jednak wybija się wyjątkowo celnymi myślami, ładnymi metaforami i jakąś dziwną sympatią, którą zaczyna się czuć do bohatera mimo jego wątpliwej moralności. Spodobało mi się to jak ukazana jest miłość, która choć przepełniona kłamstwem i zdradami- nie traci na autentyczności.

książek: 956
anetapzn | 2017-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2017

Sexus to 1. tom trylogii Różoukrzyżowanie. Trudna, typowo męska (z różnych powodów) lektura.
Książka została wydana w 1949 roku. Miller słynący z bez małą pornograficznych książek, wielu oburzał, irytował, zniesmaczał, zaciekawiał. Dziś w XXI wieku nawet morze pornografii, ostrości, epatowania seksem, jakie w wielu dziełach serwuje klasyk Miller, zapewne już nikogo nie szokuje. Na co dzień mamy o wiele ostrzejsze, pikantniejsze, serwowane bez ogródek rzeczy. Czy to dobrze, czy czegoś nam to nie zabiera, to już inna sprawa.
Lektura oprócz sentymentu (czytałem ją po raz pierwszy wiele lat temu) wywołała u mnie ponownie uznanie dla mistrzostwa z jakim Miller władał piórem. To był świetny pisarz. I jeżeli komuś będzie chciało przedrzeć się przez wulgaryzmu czy zawiłą skądinąd (choć z drugiej strony momentami niezwykle prostą) fabułę, dostrzeże to.
Miller jak niewielu innych w jednym zdaniu potrafi zawrzeć całą gamę różnorodnych uczuć, a dodatkowo także coś nad czym warto się zadumać....

książek: 68
magija | 2014-05-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Czysta poezja. Pochwała życia, wolności, miłości i sztuki wyrażona przez genialnego obserwatora, który nie tylko widzi, ale i nazywa w sposób otwierający oczy. Jest szczery, nie szczędzi czytelnikowi najbardziej intymnych detali, pisze wprost, nie przemilcza niczego, nie wyłączając nawet swoich porażek czy słów krytyki skierowanych w jego stronę. Nie stara się przy tym bronić, co czyni go jeszcze bardziej wiarygodnym. Jego postawa wzbudza zazdrość i tęsknotę za wolnością, wyzwoleniem z okowów społecznych norm i pęt, które narzucamy sobie sami.

książek: 25
papugaa | 2016-06-14

Są książki, w które wbijasz się całym sobą, jakbyś był w środku. Są i takie, które choć różnią się od ciebie, dalej w jakimś stopniu dotyczą głębi.
Ale te najważniejsze, te po których nie potrafisz nic powiedzieć, pojawiają się raz, może dwa i to przy dobrych wiatrach.
One czynią cię całkowicie wolnym. Uwalniają każdy hamulec wewnątrz i na zewnątrz, są bodźcem do zmiany, są wszystkim; powietrzem, smołą, bułką i miodem.
Autor rodzi się równo sto lat przed tobą, a pisze, jakby siedział obok. Czas nie gra tu roli, żadnej – chyba, że masz ambicję, to tylko zdenerwuje cię to retoryczne w myślach: skąd on to wziął?
Piękne jest to, że Autorzy się nie starzeją, bo, nie oszukujmy się, zawsze chodzi o nich.

Sexus to wybitna książka, bardzo rozwinęła mnie twórczo, duchowo i (chyba), seksualnie. Właśnie biorę się za Plexusa.

książek: 810
vievioor | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane, Helen
Przeczytana: kwiecień 2015

Jakże mięsista książka! Jest tak pełna życia, tak bezpośrednio napisana, taka krwista... Mam kłopoty z odnalezieniem właściwych słów, cokolwiek napiszę będzie wyblakłe i nijakie przy tej książce. Aczkolwiek sądzę, że jej język nie jest dla każdego - bezpośredni, często pełen ironii, nie stroniący od wulgarności... I tematyka - od metafizycznych rozważań, przez marzenia o osiągnięciu szczytów literackich, po codzienne życie, namiętna miłość i mnóstwo seksu, bez skrępowania opisywanego przez Millera. Nie każdemu się spodoba, wielu się zgorszy, ale niejeden (i niejedna) się zachwyci ;)

zobacz kolejne z 624 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Henry Miller i dzieło, które wysadzi świat

Pisząc w wieku czterdziestu lat swą pierwszą powieść, „Zwrotnik Raka”, Henry Miller stawiał sobie ambitny cel: pragnął ująć w niej to, co literatura zwykle przemilcza, stworzyć dzieło, które „wysadzi świat”. Wydana nakładem paryskiej oficyny Obelisk w roku 1934 książka od razu przy niosła Millerowi skandaliczny rozgłos, ale na publikację w jego rodzinnym kraju oraz w Anglii musiała czekać prawie trzy dekady.


więcej
Wielki powrót literackiego skandalisty

Literacki buntownik, skandalista, outsider. Tym razem nie mówimy jednak o Charlesie Bukowskim, lecz o Henrym Millerze, którego powieści przez lata znajdowały się w indeksie „ksiąg zakazanych” i który przetarł szlak dla nowej amerykańskiej prozy. Czym zasłużył sobie na miano skandalisty? Czy budzące kiedyś kontrowersje powieści nadal szokują?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd