Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pieśni Maldorora i Poezje

Tłumaczenie: Maciej Żurowski
Wydawnictwo: Mireki
8,33 (79 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
22
8
15
7
19
6
2
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les Chants de Maldoror; Poesies
data wydania
liczba stron
317
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Mateusz

Poezja francuskiego nadrealisty Lautréamonta, która nawet dzisiaj wywołuje niezwykle sprzeczne relacje. Nieokiełznana wyobraźnia, sadyzm, bluźnierstwa, ciągłe ostrzeganie czytelnika. Książka dla ludzi o mocnych nerwach

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (378)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 307
czytający | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2017

Bożyszcze nadrealistów odnajdujące rozkosz w czerpaniu z niczym niepohamowanej wyobraźni. Wariat i upadły anioł śmierci w jednej postaci, kultywujący cudowność nawet zwyczajnych wydarzeń. Postać z pogranicza sennego koszmaru. Maldoror, ten który istnieje po to aby cierpieć. Podobny do szału chorego umysłu odczuwającego głód nieskończoności. Cierpiący podwójnie swym czarnym i bezlitosnym sercem. Kontemplujący ruiny ludzkich dusz i znęcający się nad tym, co z nich zostało. Jednak pomimo tych najstraszliwszych zarzutów, jego pieśni smakują tak dobrze, jak najlepszy pokarm dla pragnącej ukojenia w smutku jaźni. Bez żadnego słowa wyrzutu wypiłem miksturę przygotowaną z zatrutego Maldorora przez jego stwórcę, którym jest Comte de Lautréamont. Bez grymasu na twarzy zniosłem obelgi i bluźnierstwa, żeby dowiedzieć się, jak wielką odwagą należy się wykazać aby pokazać światu tak posępne dzieło.

Czytając "Pieśni Maldorora" przyglądałem się "Ogrodowi rozkoszy ziemskich" Hieronima...

książek: 773
dziś_jutro_czytam | 2016-12-11
Przeczytana: 11 grudnia 2016

Wybujała, szalona, hipnotyzująca wyobraźnia. Doceniam kunszt i poziom literacki, pozostaję bezradna wobec burzy różnorakich uczuć wywołanych przez tego niesamowitego autora. Dlatego pozostawiam książkę bez oceny (co rzadko mi się zdarza), ale nie jestem w stanie w swym racjonalnym bycie wystawić osąd tej rozbuchanej, przebogatej imaginacji.
(poległam na Lauteramoncie – epitafium – Tu leży człowiek pogrzebany / pieśnią Maldorora pokonany.)

książek: 87
Sarahov | 2011-03-26
Przeczytana: 2009 rok

Przeniesienie w obszar niedoścignionej wyobraźni i literackiego rozmachu. Przejrzenie się w lustrze nieskończonego zła i okrucieństwa.
Ale przecież nie chodzi wcale o pochwałę działalności Maldorora, bez względu na to, czy przyjmiemy, że chodzi o postać czy symbol. Chodzi o nasze własne reakcje, wywołane lekturą. Nagle bowiem okazuje się, że człowiek z natury nie jest zły i nie pragnie zła dla innych. Jego naturalna skłonność ku pięknu i dobru powoduje oburzenie treścią.
Nie zrażajmy się. Właśnie o odrzucenie, a nie apologię treści chodzi.

książek: 547
Katarzyna Kunowska | 2015-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Lautréamont to geniusz czy szaleniec? Trzeba przekonać się samemu oddając się lekturze. Ja podczas czytania byłam zafascynowana, momentami lekko zdezorientowana. "Pieśni Maldorora i Poezje" to niewątpliwie wielkie dzieło, niezwykle nowatorskie jak na tamte czasy. To dzieło, które warto znać.

książek: 130
Katebook | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

zatańcz ze mną
poeto

zwyczajny szary

BOSKI
TY

przez wielkie T i jeszcze większe Y

TY
niewidoczny
królu
wszystkich
naszych ja

niewidzialny władco
liter
od
Z do A

tutaj nie miałeś
nic
nic
nic
aż nic

NA SZCZĘŚCIE


MIAŁEŚ ZA TO
WSZYSTKO


UMARŁEŚ SZYBKO


ŚWIATU ZABIŁO
TWOJE WIECZNE SERCE

LAUTREAMONCIE


TO TY JESTEŚ POEZJĄ

JEJ NAJPIĘKNIEJSZYM
WERSEM


(POR UNA CABEZA)

książek: 273
DeathAwaits | 2014-07-06
Na półkach: Przeczytane

Na początku wydawało mi się, że będę tę książkę uwielbiać. Niestety, tak się raczej nie stanie. Wyobraźnia autora to niewątpliwy atut dzieła, przedstawione sytuacje są okrutne, diabelskie i szalone, jak "przypadkowe spotkanie na stole prosektoryjnym maszyny do szycia i parasola". W ciągu całej lektury kilka fragmentów zwaliło mnie z nóg i niewątpliwie długo jeszcze będą we mnie żyć: chociażby scena uprawiania seksu z rekinem, czy historia włosa Boga. Na dłuższą metę Lautreamonta czyta się okropnie i to nie z powodu narkotycznej poezji, tylko ze względu na niewiele wnoszący bełkot i powtarzanie po kilka razy tego, co zarysował już wcześniej.
Wciąż moim poetyckim geniuszem pozostanie Rimbaud : )

książek: 0
| 2014-10-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2016

WSPANIAŁE SZALONE ŻYWE ODWAŻNE CHCĘ WIĘCEJ

książek: 1
Stanisław Bobnis | 2012-01-29
Na półkach: Chcę przeczytać

chcę przeczytac

książek: 5333
Mako | 2017-05-21
Przeczytana: 14 lipca 2017
książek: 1616
jestemlisek | 2017-02-26
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 368 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd