Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agonia dźwięków

Tłumaczenie: Anna Sawicka
Wydawnictwo: Marginesy
7,15 (386 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
35
8
87
7
140
6
69
5
22
4
7
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fra Junoy o l'agonia dels sons
data wydania
ISBN
9788365780072
liczba stron
336
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Maison

Początek XX wieku. Na końcu świata, gdzie diabeł mówi dobranoc, dogorywa w ciszy zapomniany przez Boga, ludzi i monsiniora Maurycego, biskupa diecezji Feixes, warowny klasztor La Ràpita, siedziba mniszek klauzurowych. Przewodzi im wielebna matka Dorotea, kobieta surowa i pozbawiona poczucia humoru. Brat Junoy, utalentowany muzyk, zostaje tam zesłany w charakterze spowiednika. Pozbawiony...

Początek XX wieku. Na końcu świata, gdzie diabeł mówi dobranoc, dogorywa w ciszy zapomniany przez Boga, ludzi i monsiniora Maurycego, biskupa diecezji Feixes, warowny klasztor La Ràpita, siedziba mniszek klauzurowych. Przewodzi im wielebna matka Dorotea, kobieta surowa i pozbawiona poczucia humoru.

Brat Junoy, utalentowany muzyk, zostaje tam zesłany w charakterze spowiednika. Pozbawiony dostępu do instrumentów franciszkanin dzięki sile wyobraźni nieustannie przenosi się do abstrakcyjnego raju muzyki, oazy swojej samotności. W imię zdrowego rozsądku prowadzi także ambicjonalną wojnę ze zgorzkniałą matką przełożoną, niespełnioną poetką. Brat Junoy jest zdania, że umartwianie się nie przybliża nikogo do Boga, a niedożywienie wywołuje halucynacje.

Po proteście przeciw surowej karze nałożonej na dwie nowicjuszki – z których jedna umiera, druga zaś opuszcza klasztor – popada w ostry konflikt z matką przełożoną, trafia do aresztu i staje przed sądem diecezjalnym oskarżony o herezję, nadużycia i samowolę. Rozpoczyna się proces, podczas którego wszystko zdaje się przemawiać przeciw bratu Junoyowi… W świecie, który nie podziela jego pasji, pada ofiarą nietolerancji.

Pasjonująca powieść gotycka, która po raz kolejny udowadnia maestrię katalońskiego pisarza o niepodrabialnym stylu.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 763

Muzyka wiodąca do zguby

Na początku XX wieku w klasztorze La Ràpita w Katalonii grupa mniszek klauzurowych stara się pogłębić swoją wiarę przez ustawiczną pokutę. Rytm ich codziennych umartwień zakłóca nowy spowiednik, brat Junoy, zesłany do leżącego na odludziu klasztoru za karę, aby ciągła cisza udręczyła jego spragniony muzyki słuch. Jakiej zbrodni musiał dokonać, żeby zasłużyć na to zesłanie i do czego doszło w klasztorze, że pobyt spowiednika zakończył się skandalem i niechlubnym procesem?

Jaume Cabré rozpoczyna „Agonię dźwięków” wybiegając naprzód, do zamieszania i zgorszenia, jakimi zakończył się pobyt brata Junoya w La Ràpita. Następnie akcja cofa się, aby przeplatać rozdziały opisujące przybycie spowiednika do klasztoru i pobyt w nim ze scenami z późniejszego procesu. W ten sposób napięcie stopniowo rośnie, bo mimo że czytelnik widzi, jak wielkie poruszenie wywołała domniemana zbrodnia zakonnika, to jej sedno długo pozostaje tajemnicą, pobudzającą wyobraźnię i ciekawość. Dodatkowo każdy rozdział poprzedzony jest ustępami z obowiązującej w klasztorze Księgi Zwyczajów, która zawiera prawdziwe perełki, opisujące między innymi jak często siostry powinny się myć i kiedy wyjątkowo wolno im rozmawiać oraz że głowę należy trzymać „prosto, z niewielkim odchyleniem szyi do przodu, ale nie w bok”.

Ogromną zaletą powieści są kunsztownie nakreślone sylwetki bohaterów, jak najmłodszy biskup Feixes, którego własna ambicja doprowadziła do nadciśnienia, nadkwasoty i bezsenności, surowa matka Dorotea,...

Na początku XX wieku w klasztorze La Ràpita w Katalonii grupa mniszek klauzurowych stara się pogłębić swoją wiarę przez ustawiczną pokutę. Rytm ich codziennych umartwień zakłóca nowy spowiednik, brat Junoy, zesłany do leżącego na odludziu klasztoru za karę, aby ciągła cisza udręczyła jego spragniony muzyki słuch. Jakiej zbrodni musiał dokonać, żeby zasłużyć na to zesłanie i do czego doszło w klasztorze, że pobyt spowiednika zakończył się skandalem i niechlubnym procesem?

Jaume Cabré rozpoczyna „Agonię dźwięków” wybiegając naprzód, do zamieszania i zgorszenia, jakimi zakończył się pobyt brata Junoya w La Ràpita. Następnie akcja cofa się, aby przeplatać rozdziały opisujące przybycie spowiednika do klasztoru i pobyt w nim ze scenami z późniejszego procesu. W ten sposób napięcie stopniowo rośnie, bo mimo że czytelnik widzi, jak wielkie poruszenie wywołała domniemana zbrodnia zakonnika, to jej sedno długo pozostaje tajemnicą, pobudzającą wyobraźnię i ciekawość. Dodatkowo każdy rozdział poprzedzony jest ustępami z obowiązującej w klasztorze Księgi Zwyczajów, która zawiera prawdziwe perełki, opisujące między innymi jak często siostry powinny się myć i kiedy wyjątkowo wolno im rozmawiać oraz że głowę należy trzymać „prosto, z niewielkim odchyleniem szyi do przodu, ale nie w bok”.

Ogromną zaletą powieści są kunsztownie nakreślone sylwetki bohaterów, jak najmłodszy biskup Feixes, którego własna ambicja doprowadziła do nadciśnienia, nadkwasoty i bezsenności, surowa matka Dorotea, przedkładająca ustawiczną pokutę nad jakiekolwiek przejawy uczuć, brat Junoy, który nie może się skupić na własnym procesie. Docenić należy także postacie drugoplanowe: ponad stuletnią siostrę Margaridę („kiedy wreszcie nam umrze siostra Margarida” – powtarzają jak litanię pozostałe mniszki), która, chociaż niewidoma, dostrzega więcej niż ktokolwiek inny, czy sekretarza biskupa, słynącego z braku poczucia humoru formalistę, który jest „tak chudy, że gdyby nie wytarta sutanna, pod światło prześwitywałaby jego dusza”.

Cabré nie posuwa się do krytyki wiary czy religii, lekko ironicznie piętnuje jedynie ekstremalne formy pokuty, uprawiane w zakonie jako sztuka dla sztuki, a z drugiej strony ludzi szukających w kapłaństwie przede wszystkim zaszczytów i spełnienia własnych ambicji.

Książki dopełnia doskonała przedmowa tłumaczki - Anny Sawickiej, wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktora „Studiów Iberystycznych” - kreśląca kontekst powieści i wskazująca na jej powiązania z innymi utworami autora, jak „Cień eunucha”, „Jaśnie pan” i „Głosy Paramo”. Tak rzetelne słowo od tłumacza, a może raczej krytyka, zasługiwałoby na miejsce w każdym przekładzie.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1181)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 663
Na półkach: Przeczytane

Po lekturach „Jaśnie Pana” i „Cienia Eunucha” wyrobiłem sobie o autorze opinię pisarza rozrywkowego. Przyznaję się bez bicia, że dwóch najpoważniejszych jego książek do tej pory nie miałem okazji przeczytać, leżą i czekają na swoją kolej. Dlaczego nazywam Cabre w swoim prywatnym języku literackim pisarzem rozrywkowym? Ano dlatego, że jego dzieła nie mieszczą się w definicji pojęcia „literatura artystyczna”. Jego książki czyta się fantastycznie, co przejawia się nie tylko wyjątkowo intrygującą treścią, lecz także ciekawym i płynnym językiem. Problemem jest tylko to, że nic ponad ten spontaniczny zachwyt proza Cabre mi nie daje, a tego oczekuję od literatury wyższych lotów. A jak jest w przypadku „Agonii dźwięków”?
Cabre „Agonię…” napisał w 1984 roku, trochę wody w Drwęcy upłynęło zanim powieść dotarła na polski rynek wydawniczy. Książka traktuje o bracie Junoyu, który trafia do zapomnianego, warownego klasztoru La Rápita w charakterze spowiednika. Został tam zesłany za karę, za...

książek: 532
Kiwi | 2017-05-22
Przeczytana: 22 maja 2017

Książka pełna niedopowiedzeń i niepewności, niespieszna i pełna pytań, na które trudno znaleźć odpowiedzi.

Chociaż fabuła nie całkiem mi odpowiadała, to i tak wciągnęłam się w historie kochającego muzykę i nie znoszącego ciszy brata Junoya.
Nie sposób odmówić panu Cabré kunsztu pisarskiego, oczytania, daru zaciekawienia czytelnika do tego stopnia, że bierze się książkę do ręki i odpływa się w świat przedstawiony przez katalońskiego pisarza.

Dobra, wysmakowana pozycja.
Polecam.

książek: 1329

"Czy mentalność ksieni, ostra jak brzytwa, wynikała ze świętości, czy z fanatyzmu? Dlaczego była taka odporna na logiczne argumenty?" ( str. 257)

Te pytania padły blisko końca powieści. W tym samym momencie, gdy je przeczytałem, od razu wydały mi się kluczowe i jedne z najważniejszych, jak nie najważniejsze.
Co człowiek, to inna interpretacja, inne spojrzenie na człowieka. Dlatego piszę tylko w swoim imieniu. Bardzo możliwe, a nawet pewne jest to, że część pozostałych czytelników, którzy mieli okazję poznać Matkę Przełożoną Dorotheę z klasztoru La Rapita mają na jej temat zupełnie inne zdanie
...
Odpowiem myślą, pewnego gościa, którego kazań i monologów uwielbiam słuchać. Człowiek po nich staje się lepszy, a jego dusza silniejsza...
...
Chodzi o Adama Szustaka i jego langustę na palmie. Jeśli ktoś o nim nie słyszał wystarczy wbić nazwisko w wyszkiwarkę, a enajlepiej na youtube..., tam będzie najprościej...
...
Monotonia, rutyna, zleżałe przyzwyczajenia zatruwają duszę, czynią...

książek: 622
Nobliszka | 2018-01-20
Na półkach: Przeczytane

Kompleks budynków, gdzieś hen, hen, za górami i niejednym lasem. Szary, złowieszczy, dookoła mury, do środka można wejść tylko przez drewnianą furtkę. To nie zamczysko, bardziej kojarzy mi się z klasztorem. Tak, to klasztor, żeński. I myślę sobie dalej. Czy mnie zachęca aby udać się do jego bram? Czy wokół unosi się atmosfera dobra i życzliwości? Nie czuję tego, raczej to coś złowieszczego, tajemnica i ziąb. Dlaczego nie oczekuję ciepłego, otwartego serca? Dlaczego odczuwam niepokój?

Intuicja mnie nie zawodzi. W środku panuje dyscyplina, powściągliwość i umartwianie. Wszystko w imię miłości. W imię miłości? Myślę o tym uczuciu. Coś mi nie gra. Gwałt na samym sobie, samobiczowanie, głodówka, brak snu, obojętność wobec bliźnich to wyraz miłość? Kto oczekuje takich wyrzeczeń, kto chce takich bałwochwalczych hołdów, kto jest tak samolubny i bezduszny aby żądać wszystkiego?

„Agonia dźwięków” nie tylko o tym jest ale o tym też

książek: 547
Konrad Urbański | 2017-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 02 maja 2017

Agonia dźwięków to jedna z tych książek, które pozostawiają więcej pytań niż odpowiedzi. Cabre w buduje napięcie z niedopowiedzeń, niepewności, dokłada kolejne fragmenty niespiesznie, oszczędnie dozując informacje – w połączeniu z duszną atmosferą klasztoru leżącego gdzieś na odludziu oraz poskładanymi z krwi i kości bohaterami daje to bardzo sprawnie skonstruowaną i napisaną powieść.

Klasztor gdzieś na końcu świata. Zakon klauzurowy, o bardzo ostrej regule. Bezwzględna, oddana doktrynalnym zasadom matka Dorotea. Po drugiej stronie brat Junoy – miłośnik muzyki, bez cienia żalu odarty ze swojej największej pasji przez przełożonego swojego zakonu, spowiednik mniszek, ten, który zna ich najskrytsze sekrety, a więc bardzo łatwo może paść ofiarą intrygi. Dwie młode mniszki, Rosalia i Clara, nie do końca potrafiące dostosować się do nowej rzeczywistości. Może dzielące się między sobą swoimi intymnymi sekretami, słabościami; o tym Cabre nie mówi. Nie musi. Agonia dźwięków i jej wyjątkowo...

książek: 1858
Basia | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane, ❤ ~ Ulubione

Wspaniała, poruszająca książka, której tłem jest klauzurowy klasztor w odległej miejscowości La Ràpita w Katalonii na początku XX wieku.
Powieść skłania do refleksji i przemyśleń. Na długo pozostanie w moich myślach.

Polecam!

książek: 830
adb | 2017-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2017

"Agonia dżwięków" Jaume Cabre to powieść nagradzana w Hiszpanii kilkakrotnie, co nie dziwi, bo to powieść doskonała, niebanalna i świadectwo świetnej formy autora i książka najwyższego lotu.

"Agonia dźwięków" ma przewrotną konstrukcję. Na początku poznajemy zakończenie, którym jest toczący się przeciw bratu Junoyowi proces. Poznajemy sam przebieg procesu i stopniowo także poprzedzające go wydarzenia, jednak bardzo długo nie wiadomo o co franciszkanin został oskarżony.[...]
Każdy z bohaterów jest żywy i wyrazisty, ale równocześnie jest też reprezentantem konkretnych idei religijnych i filozoficznych. "Agonia..." jest bowiem nie tylko świetną powieścią, ale i traktatem religijno-filozoficznym. [...]Mimo że akcja jest osadzona w Hiszpanii początków XX w. klimat bliski jest średniowieczu, a toczące się spory teologiczne są niemal kopią średniowiecznych polemik Ojców Kościoła.
[...]
Świetnym chwytem jest także przedstawienie wydarzeń z perspektywy uczestników wydarzeń: matki Dorotei,...

książek: 1506
deana | 2017-08-30
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 29 sierpnia 2017

Jaume Cabre to pisarz, na temat którego widziałam i czytałam już wiele pozytywnych i pełnych zachwytu opinii. Swoją przygodę z jego prozą postanowiłam zacząć od jednej z krótszych powieści ,,Agonii dźwięków".

Chyba najlepsze w czytaniu tej powieści było to, że zupełnie nie wiedziałam czego powinnam się spodziewać. Spowodowało to, że stopniowo odkrywałam ukryte w opowieści przekazy i wątki. Pozornie prosta historia skandalu jaki wybuch w rapidańskim klasztorze nabierała różnych odcieni. Początkowo czytałam napędzana ciekawością poznania co właściwie się tam stało po to by z każdą kolejną stroną widzieć coraz bardziej uniwersalne prawdy zawarte pod prostą warstwą fabularną.

Historia zakonnika, któremu odebrano to co najbardziej kochał - muzykę i skazano na pobyt w ciszy oraz pomiędzy głupimi, skostniałymi, nieżyciowymi zasadami, porusza. Cabre tak dobiera słowa, że wręcz na własnej skórze można poczuć jego poczucie beznadziei, opuszczenia a nawet gniew, który w pewnym momencie...

książek: 1868
Wojciech Gołębiewski | 2018-01-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 stycznia 2018

Jaume Cabré (ur. 1947) - kataloński pisarz, znany, ceniony, a nam przybliżony przez Annę Sawicką, która i w tym przypadku nie tylko przetłumaczyła dzieło, lecz i napisała ciekawą przedmowę, jak i opracowała przypisy, których jej zakazał grymaśny pisarz przy "Wyznaję".

Cenię Cabré za obie jego książki, jakie do tej pory czytałem tj „Głosy Panamo” (10) z 2004 roku oraz "Wyznaję" (4) z 2011 roku. Te 4 gwiazdki to za manieryczne paskudne potraktowanie czytelników skutkujące brakiem przypisów. Omawiana książka jest o wiele wcześniejsza bo z 1984 i porusza odwieczny problem beznadziei człowieka wobec systemu; przez co pozostaje na wieki aktualna. Klasztor to wzorcowe przecież miejsce do niszczenia osobowości jednostki. Simone Weil przecież pisała:
„...KOŚCIÓŁ pierwszy położył w Europie XIII wieku... fundamenty totalizmu. ...A sprężyną tego totalizmu był ...

książek: 5629
Fidel-F2 | 2017-08-08
Na półkach: Przeczytane

Kolejne powieści autora poznajemy z jakiegoś powodu w odwrotnym porządku chronologicznym. Jednak nie mając tej informacji, trudno by było nam je uporządkować pod tym względem. Styl Cabré w zasadzie się nie zmienia. Jest bardzo elegancki i dojrzały, płynny mimo sztandarowego zabiegu mieszania miejsca, czasu i narratora w jednym akapicie a nawet pojedynczym zdaniu. Mimo pozornego chaosu, czytelnik bez trudu orientuje się w autorskich zamierzeniach, a zabieg ów nadaje przekazywanym treściom szczególną moc, zwłaszcza w wymiarze emocjonalnym.

Sama historia przedstawiona w powieści jest prosta. Spowiednik z żeńskiego zakonu klauzurowego o wyjątkowo ostrej regule, nie mogąc znieść dziejącej się bliźniemu krzywdy, idąc za odruchem serca, sprzeciwia się. To rozwściecza kościelną machinę, która używa wszelkich sposóbów by niesubordynowanego księdza zniszczyć.

Poza nielicznymi wyjątkami, bohaterowie dramatu są członkami kościelnych instytucji i jak jeden mąż, poza nieszczęsnym...

zobacz kolejne z 1171 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Powieść gotycka o niespełnieniu i mocy sztuki

Po świetnie przyjętych przez czytelników powieściach „Wyznaję”, „Jaśnie pan” i „Cień eunucha” nadszedł czas na kolejną książkę autorstwa katalońskiego pisarza o niepodrabialnym stylu. 24 maja premierę miał najnowszy tytuł Jaume Cabré „Agonia dźwięków”.


więcej
Patronaty tygodnia

Nowa książka Jaume Cabré, kolejna część smoliście czarnego kryminalnego cyklu Jakuba Ćwieka „Grimm City”, mistrzowska opowieść z suspensem autorstwa J.C. Oates – to tylko niektóre z książek, które w tym tygodniu ukażą się pod naszym patronatem. Sprawdźcie, jakie tytuły znajdziecie w księgarniach!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd