
Spaleni w ogniu

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Consumits pel foc
- Data wydania:
- 2023-01-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-01-11
- Liczba stron:
- 192
- Czas czytania
- 3 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367510189
- Tłumacz:
- Anna Sawicka
Barcelończyk Ismael nie miał łatwego dzieciństwa, ale udało mu się zdobyć wykształcenie i podjąć pracę jako nauczyciel języka i literatury. Pewnego dnia, szukając guzików, zagląda do pasmanterii, gdzie natyka się na koleżankę z dzieciństwa. Powoli zaczyna rozwijać się między nimi uczucie. Jednak przypadkowe spotkanie ze znajomym ze szkoły wywraca życie Ismaela do góry nogami. Budzi się on w podejrzanym szpitalu i nie wie, kim są dziwni lekarze ani jak sam ma na imię. Jedynie odzyskanie pamięci pozwoli mu zrozumieć, w jakich opałach się znalazł, ale okaże się to niezwykle trudnym zadaniem.
Cabré przeplata dramatyczne zdarzenia z życia Ismaela z przygodami rezolutnego dzika o zacięciu filozoficznym, który – podobnie jak Stephen W. Hawking w Krótkiej historii czasu – zastanawia się nad kierunkiem strzałki czasu.
W Spalonych w ogniu czytelnik znajdzie wszystko, co najlepsze: wciągającą intrygę, niepokojące, niejednoznaczne postaci oraz nieoczekiwane, zabawne literackie nawiązania – gwarancję prawdziwej przyjemności i nostalgicznej refleksji.
Kup Spaleni w ogniu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Spaleni w ogniu
Cabré w zupełnie nowym wydaniu
Śmiało mogę nazwać Cabrégo jednym ze swoich ulubionych pisarzy. „Cień eunucha” umieściłam na pierwszym miejscu przeczytanych książek 2021 roku i choć od tamtej pory autor nie pojawiał się w moich topkach, to jednak każda jego książka w mniejszym lub większym stopniu mnie jednak zachwycała. A to przepięknym stylem pisania, a to fabułą, a to mnie wzruszał lub rozśmieszał. Był to autor, po którego sięgałam bez żadnego wahania, bo wiedziałam, że nigdy się nie zawiodę. Dlatego gdy tylko pojawiła się informacja o jego nowej książce, wyglądałam za okno mieszkania w poszukiwaniu kuriera z paczką. No i jak wyszło?
Nie jest to typowa książka tego autora. Jasne, rozpoznawałam styl pisania, a nawet podobny sposób snucia całej historii, jednak tym razem kataloński autor podjął się eksperymentu. Nie przywykłam do czytania jego książek na jeden chaps, bo zazwyczaj były to na tyle obszerne historie, że zajmowały naprawdę sporo stron. „Spaleni w ogniu” to natomiast maleństwo, które prawdopodobnie zajmie wam jeden wieczór. Czy to znaczy, że książka jest zła i odradzam jej czytanie? Absolutnie nie. Po prostu stali fani tego autora, którzy prawdopodobnie spodziewają się drugiego „Wyznaję” lub „Głosów Pamano”, muszą podejść do tej historii z otwartą głową.
Ismael to samotnie mieszkający mężczyzna. Jego dzieciństwo zdecydowanie nie należało do najszczęśliwszych – jego matka zmarła na raka, gdy chłopiec był jeszcze mały, z kolei ojciec, przygnieciony ciężarem żałoby, został zamknięty w zakładzie psychiatrycznym. Wychowując się w rodzinie zastępczej, zakochał się w literaturze, która będzie towarzyszyć mu do końca życia. Po tym, jak na jego drodze stają przyjaciółka z dzieciństwa i kolega ze studiów, jego życie całkowicie się zmienia. Po wypadku samochodowym całkowicie traci pamięć. Cabré, prowadząc czytelnika przez kolejne dni walki o utracone wspomnienia, opisuje również historię małego dzika, który ma filozoficzne zacięcie, przez co wyróżnia się na tle innych zwierząt.
Nie polecałabym tej książki na początek przygody z autorem. To, co Cabré dopracował do perfekcji, czyli niezwykle płynne przechodzenie z jednej historii do drugiej, może niezaznajomionych z tym nowych czytelników lekko odstraszyć. Jest to niesamowita historia o tym, jak z pozoru najsłabsze osobniki mogą osiągnąć najwięcej, a jedna zła decyzja potrafi zrównać z ziemią dobrze ułożone życie. Cabré snuje swoją opowieść niczym wprawny bajarz. Kataloński mistrz w zupełnie innej formie.
Kinga Kolenda
Oceny książki Spaleni w ogniu
Poznaj innych czytelników
1577 użytkowników ma tytuł Spaleni w ogniu na półkach głównych- Przeczytane 993
- Chcę przeczytać 584
- 2023 125
- Posiadam 100
- 2024 19
- 2025 18
- Literatura piękna 16
- Audiobooki 16
- Legimi 16
- Audiobook 14





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Spaleni w ogniu
Jedyne moje dotąd spotkanie czytelnicze z Jaume Cabré miało miejsce 12 lat temu. Wtedy była to jego monumentalna i zachwycająca powieść „Wyznaję”. Nie śledziłam jego dalszej prozy i tak naprawdę nie wiem jakimi drogami stylistycznymi podążył ten kataloński pisarz. Na podstawie innych opinii uznaję, że to jakiś eksperyment pisarski. To na pewno zupełnie inny Cabré, ale czyż nie za to powinniśmy cenić pisarzy, że nie powielają schematów?
Połączenie kryminalnej zagadki z onirycznym snem w iberyjskim stylu to było ciekawe doświadczenie. Sama nie wiem, czy ta książka mi się podobała, czy też nie. Na pewno cudowna okładka, a tajemniczy i głęboki głos Filipa Kosiora dodaje temu audiobookowi głębi i tajemnicy.
Na początku wydaje się, że będzie to zwykła historia o mężczyźnie, który po trudnym dzieciństwie (matka wcześnie zmarła i bardzo wymagający ojciec),zaczyna układać sobie życie. Zdobył wykształcenie, znalazł pracę, a nawet się zakochał. I tu pisarz wrzuca go w wir wypadków. Spokojny nauczyciel niechcący wplątany zostaje w kryminał. Budzi się jako pacjent dziwnego szpitala, nie pamięta, jak się w nim znalazł i co się wydarzyło wcześniej. Izmael powoli przypomina sobie ciąg wydarzeń: wypadek, w którym uczestniczył i zbrodnię, której był świadkiem. Pisarz nie daje do końca odpowiedzi czy ta utrata pamięci to fakt czy tylko ochrona przed prawdziwym czy wyimaginowanym zagrożeniem czy też przed własnym sumieniem.
Równolegle pisarz przeplata tę historię inną opowieścią o małym Warchlaczku outsiderze, który na swój sposób stara się przetłumaczyć sobie świat i panujące w nim relacje. Trzeba trochę uwagi, by oddzielić te dwa wątki. A nad wszystkim unosi się powracający motyw ćmy latającej wokół ognia i spalającej się w poszukiwaniu światła. Może to myśl przewodnia utworu, że prawda nas nie wyzwoli, ale unicestwi? Tak mało stron, a jeszcze nasuwają się myśli o pamięci, o ochronie przez zapomnienie, o zaufaniu, o rodzinie.
Bardzo zaskakująca historia. Na pewno nie jest to książka dla każdego, ale jej niewielkie rozmiary mogą zachęcić do spróbowania czegoś innego niż tylko zwykłe obyczajówki i kryminały.
Jedyne moje dotąd spotkanie czytelnicze z Jaume Cabré miało miejsce 12 lat temu. Wtedy była to jego monumentalna i zachwycająca powieść „Wyznaję”. Nie śledziłam jego dalszej prozy i tak naprawdę nie wiem jakimi drogami stylistycznymi podążył ten kataloński pisarz. Na podstawie innych opinii uznaję, że to jakiś eksperyment pisarski. To na pewno zupełnie inny Cabré, ale czyż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mamo, czy to jest pieczyste...?" 🥲 Zupełnie inny Cabre, ale dalej w punkt. Narracja płynna, zaskakująca, ale jeśli ktoś czyta uważnie to naprawdę niełatwo się pogubić i oddzielić przeskoki od faktycznej narracji.
"Mamo, czy to jest pieczyste...?" 🥲 Zupełnie inny Cabre, ale dalej w punkt. Narracja płynna, zaskakująca, ale jeśli ktoś czyta uważnie to naprawdę niełatwo się pogubić i oddzielić przeskoki od faktycznej narracji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaume Cabre to w większości książki objętościowe spore z fabułą rozwijającą się nieśpiesznie. Z powoli budowanymi bohaterami, do których możemy się przywiązać. Ze zdaniami, które zapadają w pamięć i zostają z nami na dłużej. Tu akurat mamy do czynienia z książką, która jest zupełnie inna. Czy gorsza? Nie wiem. Mi nie przypadła do gustu.
Jaume Cabre to w większości książki objętościowe spore z fabułą rozwijającą się nieśpiesznie. Z powoli budowanymi bohaterami, do których możemy się przywiązać. Ze zdaniami, które zapadają w pamięć i zostają z nami na dłużej. Tu akurat mamy do czynienia z książką, która jest zupełnie inna. Czy gorsza? Nie wiem. Mi nie przypadła do gustu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to dla mnie wielkie pozytywne zaskoczenie. Nie czytałam wcześniej nic tego autora i taki styl pisania i połączenia wątków wydały mi się początkowo dziwne. Ale opowieść jest cudowna i bardzo wciągająca. Liczyłam na inne zakończenie ale to też mi się spodobało.
Ta książka to dla mnie wielkie pozytywne zaskoczenie. Nie czytałam wcześniej nic tego autora i taki styl pisania i połączenia wątków wydały mi się początkowo dziwne. Ale opowieść jest cudowna i bardzo wciągająca. Liczyłam na inne zakończenie ale to też mi się spodobało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak myślicie, czy wszystko, co nam się przytrafia, to przypadek, czy może niemożliwa do pojęcia logika losu?
"Spaleni w ogniu" Jaume'a Cabre'a to powieść, która kapitalnie wywraca na lewą stronę pojmowanie przez nas czasu i przyczynowości, zrządzeń losu i splotów przypadku. Ta książka, to dziwaczne doświadczenie. Momentami odbierałam ją jak psychodeliczny sen, gdzie rzeczywistość pęka i pokazuje swoje drugie, dziwniejsze oblicze.
Cabre prowadzi przez splątane ścieżki życia kilku bohaterów, których losy pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego, aż nagle - jak błysk - wszystko zaczyna się łączyć, przenikać, zazębiać, scalać. I wtedy przychodzi pytanie: czy to tylko zbieg okoliczności, czy może czas działa inaczej, niż sądzimy? Strzałka czasu, niby prosta i nieubłagana, w tej opowieści zawraca, kluczy, zastyga... jakby autor testował jej granice.
Są tu momenty o sile halucynacji, przeskoków świadomości, wizji, które mogą być snem, wspomnieniem albo... przyszłością.
"Spaleni w ogniu" jest niezłą łamigłówką do rozwiązania i przeżyciem, które może utkwić w głowie na dłużej. Trochę jak pytanie: a co, jeśli przypadek to tylko zamaskowany sens?
Ciekawy koncept, interesujące pociągnięcie tematu, wciągające rozszerzenie rzeczywistości. Świat wydaje się mniej oczywisty, a czas mniej liniowy. Z lektury wychodzi się odmienionym, z lekkim ukłuciem niepokoju przemieszanym umiarkowanym zachwytem.
Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/
Jak myślicie, czy wszystko, co nam się przytrafia, to przypadek, czy może niemożliwa do pojęcia logika losu?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Spaleni w ogniu" Jaume'a Cabre'a to powieść, która kapitalnie wywraca na lewą stronę pojmowanie przez nas czasu i przyczynowości, zrządzeń losu i splotów przypadku. Ta książka, to dziwaczne doświadczenie. Momentami odbierałam ją jak psychodeliczny sen, gdzie...
Cabrego uwielbiam, ale ta książka zupełnie mi do niego nie pasuje, jest zwyczajnie słaba. Trochę psychodeliczna, odrobinę kafkowska, z nie wciągająca - mnie przynajmniej - intrygą. Jedyny plus to niewielka objętość. Z bólem serca, ale nie polecam.
Cabrego uwielbiam, ale ta książka zupełnie mi do niego nie pasuje, jest zwyczajnie słaba. Trochę psychodeliczna, odrobinę kafkowska, z nie wciągająca - mnie przynajmniej - intrygą. Jedyny plus to niewielka objętość. Z bólem serca, ale nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTajemnica, amnezja i rejwy z dzikami. Takie se spoko, ale jak dla mnie trochę zbyt rwana narracja i średnio satysfakcjonujące rozwiązanie.
Tajemnica, amnezja i rejwy z dzikami. Takie se spoko, ale jak dla mnie trochę zbyt rwana narracja i średnio satysfakcjonujące rozwiązanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo specyficzna. Rozważania małego warchlaczka ujęły mnie o wiele bardziej niż główny wątek. Podobał mi się język powieści - taki trochę tajemniczy, trochę poetycki.
Książka bardzo specyficzna. Rozważania małego warchlaczka ujęły mnie o wiele bardziej niż główny wątek. Podobał mi się język powieści - taki trochę tajemniczy, trochę poetycki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzebudzenie z mroku, a następnie rozlewające się po ciele uderzenie wszystkich zmysłów. Nie miał łatwego dzieciństwa, Barcelona była mu domem, lecz nie zapisał na jej ścianach miłych kart. Pamięć wytężona do maksimum i wraca wspomnienie o pasmanterii, guzikach do przyszycia, o oczach kobiety wpatrzonych z miłością. A później film się urywa, mrok, paraliż rzeczywistości i cisza. Przebudzony wraca do życia, lecz wokół pustka. Zbliżenie do okna. Latarnie wydają przyciągające ćmy światło. Są już blisko, bardzo blisko. Ogień nęci, uwodzi, szepcze zalotnie. Ćmy spalone w ogniu.
Najnowsza książka Jaume Cabrè swego czasu podzieliła czytelników. Ja jednak ufny w warsztat katalońskiego pisarza, byłem gotowy na eksperyment literacki, który przygotował, i nie zawiodłem się. Należy on bowiem do tych, którzy lubują się w misternie budowanej intrydze, pełnej tajemnic, uszlachetnionej piękną frazą. Wszystko to u Cabrè jest obecne, a jeśli dodać jeszcze filozoficzne zacięcie - wówczas mogę stwierdzić, iż jestem w pełni ukontentowany. Pochłaniałem więc strony tej niedługiej powieści, obserwując losy Ismaela, a także pewnego rezolutnego warchlaczka, którego wprowadza autor między słowami głównego fabularnego wątku. Mój wzrok przeskakiwał to z jednej na drugą stronę zamysłu pisarza, zaś zabawne literackie nawiązania odnalazły wygodne miejsce w mym sercu. Śladem wytyczonym wrażliwością znalazły słodkie schronienie.
Dzieło Cabrè płynie po szerokich wodach nostalgii, zahaczając o wysepki tak kruchego lądu, jakim jest ludzka świadomość. Ona właśnie stanowi clou opowieści, roztacza swój magiczny urok zapraszając do wspólnej eksploracji. Pamięć ludzka wystawiona jest tu na próbę, a w połączeniu z odnajdywaniem fragmentów osobowości wyłania się szeroka kraina emocji, uczuć tak czystych, tak naturalnych, że niepodobna nie wystawić ich na pochłaniający nieustannie ogień. Kataloński prozaik dobrze wie, jak złożyć zdania, które dotkną duszy, nawet jeśli zdawać by się mogły prostymi w odbiorze, tym samym dowodząc swego literackiego kunsztu. Podążając za głównym bohaterem dokładnie widzi się oczyma wyobraźni dramat jaki wewnętrznie przeżywa, mimo iż na zewnątrz prezentuje się zgoła odwrotnie.
Wspomniałem wcześniej o filozoficznym aspekcie tego dzieła, i mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że ów element nadał jeszcze głębszego smaku tej prozie, kierując mnie do rozmyślań nad gonitwą czasu, który łączy przeszłość z przyszłością, burzy porządek znany człowiekowi, kiedy otworzy okno na świat. Kwestia tylko tego, czy jako ludzie jesteśmy gotowi do drogi, wiedząc jakich oparzeń przyjdzie się nabawić. Po raz wtóry autor "Wyznaję" udowodnił jak mało trzeba, żeby obdarzyć miłością literaturę.
Przebudzenie z mroku, a następnie rozlewające się po ciele uderzenie wszystkich zmysłów. Nie miał łatwego dzieciństwa, Barcelona była mu domem, lecz nie zapisał na jej ścianach miłych kart. Pamięć wytężona do maksimum i wraca wspomnienie o pasmanterii, guzikach do przyszycia, o oczach kobiety wpatrzonych z miłością. A później film się urywa, mrok, paraliż rzeczywistości i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę powiedzieć, że bardzo przyjemnie się tę historię czytało.
Jestem przekonana, że sięgnę jeszcze po inna pozycję pisarza. Zdecydowanie fajny styl pisarski.
To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę powiedzieć, że bardzo przyjemnie się tę historię czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem przekonana, że sięgnę jeszcze po inna pozycję pisarza. Zdecydowanie fajny styl pisarski.