Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Płyń z tonącymi

Tłumaczenie: Karolina Drozdowska
Wydawnictwo: Smak Słowa
7,64 (200 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
37
8
51
7
55
6
29
5
8
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Svøm med dem som drukner
data wydania
ISBN
9788364846540
liczba stron
540
język
polski
dodała
karollllllla

Edvard dorastał w domu swoich dziadków, pośród pól i pastwisk, w sielskim pejzażu Norwegii. Jego rodzice zginęli we Francji, kiedy był jeszcze dzieckiem. Dlaczego właśnie tam? Nie wiadomo. To jedna z wielu rodzinnych tajemnic ukrytych za zasłoną milczenia. W poszukiwaniu rozwiązania zagadki Edvard wybiera się na Szetlandy, gdzie krajobraz urzeka romantycznym pięknem, lecz nieustannie wróży...

Edvard dorastał w domu swoich dziadków, pośród pól i pastwisk, w sielskim pejzażu Norwegii. Jego rodzice zginęli we Francji, kiedy był jeszcze dzieckiem. Dlaczego właśnie tam? Nie wiadomo. To jedna z wielu rodzinnych tajemnic ukrytych za zasłoną milczenia.
W poszukiwaniu rozwiązania zagadki Edvard wybiera się na Szetlandy, gdzie krajobraz urzeka romantycznym pięknem, lecz nieustannie wróży katastrofę. Znajduje tam kolejne ślady minionych zdarzeń i kobietę, której nie rozumie.
W końcu jedzie do Francji, nad Sommę, której brzegi pokryte są grobami poległych żołnierzy – i wszystko powoli zaczyna się układać w spójną całość, mimo że korzenie tej historii sięgają najbardziej tragicznych wydarzeń XX wieku, a jej bohater musi rozstrzygać dylematy podobne tym, z jakimi się zmagali antyczni herosi.
Poszukiwanie własnej tożsamości w zamęcie dziejów, porywy namiętności, chciwość i śmierć, a także miłość do cennego drewna, która niczym mitologiczna klątwa zawisła nad losami dwóch rodzin – o tym wszystkim jest ta książka.

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/z,11,pl,plyn_z_tonacymi.html

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2378

Po nitce do kłębka

Przyszło mi zmierzyć się z książką, o której wszyscy mówią tylko dobrze. Zapewne niektórym w takich momentach zapala się czerwona lampka i odkładają lekturę na później, gdy światła trochę zgasną. Należę do takich osób ale na szczęście o tych wszystkich zachwytach czytałam, gdy byłam już w trakcie lektury, w przeciwnym przypadku mogłoby być słabo.

Książka nie jest zła, naprawdę, choć temat trochę oklepany, żeby nie powiedzieć, że ostatnio jakoś wszyscy bohaterowie albo poszukują własnej tożsamości albo odgrzebują historie rodzinne. A może tylko ja mam taki „dar” do tego rodzaju literatury?

Edvarda wychowuje dziadek, rodzice zginęli w niejasnych okolicznościach kiedy był zupełnie mały i dorastającego młodzieńca ta niewiedza zaczyna swędzieć. Zaczyna się wędrówka. Oczywiście dotarcie do prawdy szybko przestaje być zasadniczym i jedynym celem, liczy się to co pozbieramy do koszyczka po drodze. I owszem dary losu są całkiem obfite ale nie jakoś szczególnie zaskakujące. Na myśl przychodzi mi „Hobbit” Tolkiena (fani wybaczcie mi!). Przeczytałam go (wieki temu) za czyjąś namową, bo wszyscy dookoła się zachwycali a ja wciąż byłam nieświadoma. I pamiętam swoje rozczarowanie po zamknięciu książki: Przecież to już było! W tylu książkach! No tu jest trochę podobnie…

Absolutnie nie chciałabym książce ujmować, choć przyznam, że końcówka już była dla mnie nużąca i czytałam właściwie silą rozpędu. Narracja jest sprawna, akcja wartka, bohaterowie dobrze zbudowani, relacje międzyludzkie są...

Przyszło mi zmierzyć się z książką, o której wszyscy mówią tylko dobrze. Zapewne niektórym w takich momentach zapala się czerwona lampka i odkładają lekturę na później, gdy światła trochę zgasną. Należę do takich osób ale na szczęście o tych wszystkich zachwytach czytałam, gdy byłam już w trakcie lektury, w przeciwnym przypadku mogłoby być słabo.

Książka nie jest zła, naprawdę, choć temat trochę oklepany, żeby nie powiedzieć, że ostatnio jakoś wszyscy bohaterowie albo poszukują własnej tożsamości albo odgrzebują historie rodzinne. A może tylko ja mam taki „dar” do tego rodzaju literatury?

Edvarda wychowuje dziadek, rodzice zginęli w niejasnych okolicznościach kiedy był zupełnie mały i dorastającego młodzieńca ta niewiedza zaczyna swędzieć. Zaczyna się wędrówka. Oczywiście dotarcie do prawdy szybko przestaje być zasadniczym i jedynym celem, liczy się to co pozbieramy do koszyczka po drodze. I owszem dary losu są całkiem obfite ale nie jakoś szczególnie zaskakujące. Na myśl przychodzi mi „Hobbit” Tolkiena (fani wybaczcie mi!). Przeczytałam go (wieki temu) za czyjąś namową, bo wszyscy dookoła się zachwycali a ja wciąż byłam nieświadoma. I pamiętam swoje rozczarowanie po zamknięciu książki: Przecież to już było! W tylu książkach! No tu jest trochę podobnie…

Absolutnie nie chciałabym książce ujmować, choć przyznam, że końcówka już była dla mnie nużąca i czytałam właściwie silą rozpędu. Narracja jest sprawna, akcja wartka, bohaterowie dobrze zbudowani, relacje międzyludzkie są skomplikowane akurat w sam raz i nie brak im wiarygodności (raczej). Na ewentualne nadzwyczajne zbiegi okoliczności można przymknąć oko, dodają ładnego kolorytu. Trudno też nie docenić historycznego tła i motywu … drewna. ( O „Porąb i spal” tylko słyszałam). Dziadek Edvarda i jego brat podczas wojny stali po przeciwnych stronach barykady. Matka Edvarda jest Francuzką, ojciec urodził się i wychowywał w Norwegii, gdzie się poznali. Zagadek i zawiłości jest niemało i jest nad czym się zastanawiać.

Powieść zapewne (a może tylko ja tak myślałam?) miała być połączeniem czegoś głębszego (tożsamość, to brzmi tak dumnie) z przygodą z elementami sensacji i niewątpliwie ten drugi aspekt został świetnie zrealizowany. W pewnym momencie książka trzyma w napięciu jak kryminał i ja właśnie w tym momencie trochę straciłam nią zainteresowanie. I nie chodzi o to, że zaczęło zgrzytać ale o to, że to nie jest mój ulubiony gatunek.

Winę na mój lekko obojętny stosunek do książki składam na karb zbyt wygórowanych wymagań. Zrobiłam sobie film, umościłam się wygodnie w fotelu, poświęciłam czas na skupienie przed lekturą w nadziei, że przede mną coś trudnego ale fascynującego. Zupełnie bez sensu. Tymczasem powieść jest po prostu fajna, sprawnie napisana, przyjemna w lekturze i nie pozostawia poczucia zmarnowanego czasu. Taka w sam raz na lato. Miłośnikom przygody i kryminału z pewnością przypadnie do gustu.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1074)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1784
korcia | 2016-08-11
Przeczytana: 28 lipca 2016

"Płyń z tonącymi" to jedna z tych pozycji, których fabuła nie pędzi niczym kolejka wysokogórska. Można powiedzieć, że momentami toczy się nawet leniwie, ale to niczemu nie przeszkadza, bo rekompensują nam to ciekawe opisy i niesamowity klimat książki. (...) Jestem zauroczona tą historią, rozmachem z jakim została ona napisana, świetnym i bardzo barwnym stylem autora. To była prawdziwa uczta literacka, ciekawa, pouczająca i dopracowana w każdym calu.

Uwielbiam sagi rodzinne, odkrywanie tajemnic przeszłości i historie z wojną w tle. Nic więc dziwnego, że książka Larsa Myttinga tam mnie zaciekawiła i wzbudziła wiele emocji. Z żalem odkładam ją na półkę i myślę, że historia Edvarda na długo wryła się moją pamięć. To jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku, a może nawet w życiu, dlatego gorąco Wam ją polecam. Jeżeli pasjonują Was takie rodzinne tajemnice, to koniecznie sięgnijcie po tę powieść i delektujcie się...

książek: 1937

„[…] moje życie było wydrążone przez pytania, których nigdy nie zadałem”.

Po przeczytaniu notatki reklamowej na obwolucie miałam przeczucie, że będzie to wyjątkowa książka, zachwyciła mnie minimalistyczną, enigmatyczną szatą graficzną, a opis wskazywał, że będzie to niezapomniana historia. Warto ufać własnej intuicji bowiem Płyń z tonącymi Larsa Myttinga to niebanalna, wielowymiarowa powieść, która dostarczyła mi niecodziennych emocji. Delektowałam się każdym słowem, ta historia bez wątpienia na długo zakotwiczy w moim umyśle — to jedna z lepszych książek, jaką miałam przyjemność przeczytać w tym roku.

Polscy czytelnicy mieli okazję poznać słowo pisane Larsa Myttinga za sprawą poradnika Porąb i spal. Przyznam, że wtedy mimo licznych pokus i zachęcających recenzji nie zdobyłam się na poznanie tej publikacji. Teraz wiem, że będę musiała nadrobić tę zaległość bowiem autor, potrafi pisać szalenie barwnym stylem, który czaruje, zachwyca i zapada głęboko w pamięć. Warto również...

książek: 1888
Vianne | 2016-10-29
Przeczytana: 29 października 2016

Długo przekonywałam się do tej książki. Niespieszne tempo, specyficzna narracja i poetycki styl autora z jednej strony zachęcały, a z drugiej sprawiały, że opowieść była nieco monotonna. W rezultacie potrzebowałam blisko dwustu stron, by naprawdę przekonać się do tej historii.

Książka mnie zaskoczyła swoją subtelnością i delikatnością. Mytting opowiada o rzeczach trudnych i bolesnych z wielkim wyczuciem. Choć tematy, które porusza - poszukiwanie własnej tożsamości, problem straty i śmierci bliskich - zostały już przewałkowane na tysiące różnych sposobów, w ujęciu Norwega można wyczuć pewne nowatorstwo. Nietypowy, pełen ulotnego wdzięku styl i język autora sprawia, że ta w gruncie rzeczy prosta historia kipi od skrywanych emocji. Myttingowi udało się stworzyć unikalny klimat - u niego rozgrzebywanie starych ran nie przytłacza, tylko działa oczyszczająco. Fabuła jest misternie przemyślana i po prostu urokliwa. Historia Edvarda zostaje z czytelnikiem na dłużej. Polecam.

książek: 986
Ania | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 23 listopada 2016

Po przeczytaniu "Płyń z tonącymi" powinnam wypowiadać się w samych superlatywach. Jest ku temu wiele powodów.
Od pierwszego, aż do ostatniego zdania treść jest spójna i przemyślana. Historia jest interesująca. Motywem przewodnim jest poszukiwanie własnej tożsamości, próba rozwiązania rodzinnej tajemnicy oraz wszechobecna brzoza płomienista.
Mytting stworzył wiarygodnych bohaterów i osadził ich w wiarygodnej rzeczywistości. Doskonale oddał atmosferę życia w małej społeczności i surowość skandynawskiego klimatu.
Język jest staranny i ujmujący.
Nie mam tej książce nic do zarzucenia, niemniej jednak pozostałam wobec niej obojętna.

książek: 464
Magdalena T | 2016-06-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 czerwca 2016

„Płyń z tonącymi” to opowieść o poszukiwaniu prawdy skrytej za zasłoną milczenia. Prawdy o przeszłości, wydarzeniach, ludziach, których znaliśmy, tych ledwo pamiętanych i tych nieznanych. Co najważniejsze jest również o poszukiwaniu prawdy o sobie samym, tożsamości, która wymyka się z rąk naszego bohatera. Nie zabraknie tutaj wątków wojennych, miłosnych, rodzinnych, a także jasnych i ciemnych stron ludzkiego charakteru. Wszystko to zostało ubrane w naprawdę intrygującą i wciągającą fabułę, która rozkręca się powoli. To jest dopiero odkrywanie sekretów! Nie dostajemy wszystkiego na tacy, ani nie dwa rozdziały dalej… poszukujemy, błądzimy, myślimy i odkrywamy stopniowo. To, co już mamy wyostrza apetyt i zachęca do dalszego czytania. Jeśli do tego dołożymy urzekający i barwny styl autora to otrzymamy porządną literaturę – gruby kaliber – sagę rodzinną, która zostanie doceniona przez czytelnika ceniącego sobie sekrety pokryte kurzem i zakopane pod stertą torfu. Podczas czytania moja...

książek: 391
Book Emperor | 2016-05-24

Larsa Myttinga możecie znać z książki o drewnie Porąb i spal. Żebyście nie zapomnieli o tym jak finezyjnie Mytting opisuje sposób obróbki drewna i to co powinien człowiek wiedzieć o filozofii bycia drwalem, napisał książkę, w której główny bohater nie tylko pała wielką miłością do przyrody i jest wychowywany na norweskim gospodarstwie, ale również jego życie toczy się zgodnie z naturą. Oczywiście zaraz przed tym co wydarzy się później. Zaraz przed tym jak pozna Gwen i zaraz po tym,kiedy zrozumie co spotkało jego rodziców.

Postać Edvarda to bardzo romantyczny typ człowieka odrobinę upośledzonego emocjonalnie. Mężczyzna często kontempluje nad tym co się wydarzyło w jego życiu, zastanawia się czy w odpowiedni sposób tęskni za rodzicami – tak jak powinien tęsknić syn za mamą i tatą. Te rozmyślania i tajemnicza – przynajmniej dla niego – śmierć rodziców jest wypełniają jego życie do dnia kiedy przychodzi poznać mu Gwen. Kobietę zagadkową, trudną do zrozumienia. Istotę piękną i pełną...

książek: 230
Nowalijki | 2016-06-03
Przeczytana: 02 czerwca 2016

Tomasz Radochoński, nowalijki.blogspot.com

Po raz pierwszy o Larsie Myttingu, współczesnym norweskim dziennikarzu i pisarzu, dowiedziałem się przy okazji niezwykle sympatycznego poradnika o życiu Porąb i spal ..., który urzekł mnie pięknymi zdjęciami i filozofią prostego podejścia do życia. Tym razem przeczytałem pełnowymiarową powieść Myttinga Płyń z tonącymi, która najpierw zachwyciła mnie sugestywną okładką, a zaraz potem również interesującą fabułą. Warto wspomnieć, że książkę docenili krajanie pisarza, przyznając Płyń z tonącymi Nagrodę Norweskich Księgarzy za rok 2014.

Edvard Hirifjell, główny bohater książki i jednocześnie jej narrator, ma dwadzieścia trzy lata i od małego był wychowywany przez dziadka. Rodzice chłopca zginęli podczas wycieczki do Francji, a Edvard, który im towarzyszył, wtedy trzylatek, na kilka dni zniknął. Wkrótce odnalazł się cały i zdrowy - powrócił do rodzinnej Norwegii i został zaadoptowany przez wspomnianego dziadka. Chłopiec dorastał na...

książek: 2178
Dona | 2016-10-23
Przeczytana: 20 października 2016

„Płyń z tonącymi” norweskiego pisarza Larsa Myttinga to książka o odkrywaniu rodzinnych historii w klimacie zapachu drewna, norweskiej wsi i spowitych mgłą Szetlandzkich wysp.
Śledzimy poczynania bohatera powieści 23- letniego Edvarda, który po śmierci dziadka sprawującego nad nim opiekę po śmierci rodziców, rozpoczyna poszukiwania śladów swojej tożsamości. W pokoju dziadka odkrywa kilka kopert z dokumentami i to one są początkiem trudnych i bolesnych poszukiwań. Rodzice w 1971 roku zginęli w wypadku samochodowym na terenie Francji kiedy miał 3 latka a on sam został znaleziony 4 dni później w odległym o 100 km gabinecie lekarskim. Jedyną pozostałą rodziną był brat dziadka Einar z którym nie utrzymywał kontaktów. Stopniowo Edward kierując się intuicją i wskazówkami zgłebia karty rodzinnej historii. Odkrywa, iż początkiem rodzinnych waśni staje się skrywana przeszłość z czasów wojny, kiedy to bracia stanęli po przeciwnych stronach, Einar w norweskim ruchu oporu,...

książek: 897
Sebastian Woźniak | 2016-07-06
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 06 lipca 2016

Piękna opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni sięgających aż I wojny światowej. Wspaniałe opisy Norwegii i Szetlandów. Odejmuję 2 gwiazdki za dłużyzny gdzieniegdzie. Polecam !

książek: 514
mieszka | 2016-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2016

Przede wszystkim jest to bardzo zwyczajna, ale dobrze napisana powieść dla osób które lubią wątki przygodowe z zawikłanymi losy rodzin z historią wojenną w tle. I jeszcze można dodać - dla lubiących, modne ostatnio bardzo, klimaty skandynawskie.
Wybrałam ta książkę po okładce - tak, czasem tak też można...- kompletnie niczego się nie spodziewając. Tematem jest oczywiście szukanie korzeni (po okładce można się domyślić!) rodziny i własnej historii z dzieciństwa. Drugi temat to drzewa, drewno (też okładka wiele mówiąca!).
Dobra była i nie żałuje. Dokładnie taka, jaka powinna być tego typu książka: nie specjalnie sentymentalna, z wyrazistym zaprezentowaniem postaci, z opisami przyrody tam gdzie trzeba i w ilości wystarczającej na określenie przestrzeni i tła, z dłuższym wstępem na rozwiniecie akcji, bez specjalnej gloryfikacji bohaterów wojennych (uff). Jedyne zażalenia to, że kilka wątków wydaje się zbyt mało prawdopodobnych albo kierowanych zbytnim zbiegiem okoliczności.
Jednym...

zobacz kolejne z 1064 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Drewno zawsze dotykać będzie głębi naszych dusz

Lars Mytting jest norweskim drwalem. Jego poradnik o drewnie „Porąb i spal” stał się, nieoczekiwanie nawet dla samego autora, światowym bestsellerem. Nakładem wydawnictwa Smak Słowa ukazała się właśnie powieść Myttinga. „Płyń z tonącymi” to historia poszukiwania.Główny bohater postanawia rozwiązać zagadkę śmierci rodziców odkrywa przy okazji historię swojego rodu. Pełną miłości, namiętności, tragedii, bólu i... drewna.


więcej
Wiemy już, jacy autorzy pojawią się na 4. Big Book Festival

Czwarta edycja Big Book Festival – Dużego Festiwalu Czytania – rozpocznie się 10 czerwca i potrwa do niedzieli, 12 czerwca. Na festiwalu pojawi się 13 autorów z dziesięciu krajów z pięciu kontynentów. Tegorocznej edycji wydarzenia towarzyszy hasło „wielka ucieczka | the great escape”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd