Wyzwanie czytelnicze LC

Płyń z tonącymi

Tłumaczenie: Karolina Drozdowska
Wydawnictwo: Smak Słowa
7,51 (323 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
48
8
84
7
97
6
49
5
13
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Svøm med dem som drukner
data wydania
ISBN
9788364846540
liczba stron
540
język
polski
dodała
karollllllla

Edvard dorastał w domu swoich dziadków, pośród pól i pastwisk, w sielskim pejzażu Norwegii. Jego rodzice zginęli we Francji, kiedy był jeszcze dzieckiem. Dlaczego właśnie tam? Nie wiadomo. To jedna z wielu rodzinnych tajemnic ukrytych za zasłoną milczenia. W poszukiwaniu rozwiązania zagadki Edvard wybiera się na Szetlandy, gdzie krajobraz urzeka romantycznym pięknem, lecz nieustannie wróży...

Edvard dorastał w domu swoich dziadków, pośród pól i pastwisk, w sielskim pejzażu Norwegii. Jego rodzice zginęli we Francji, kiedy był jeszcze dzieckiem. Dlaczego właśnie tam? Nie wiadomo. To jedna z wielu rodzinnych tajemnic ukrytych za zasłoną milczenia.
W poszukiwaniu rozwiązania zagadki Edvard wybiera się na Szetlandy, gdzie krajobraz urzeka romantycznym pięknem, lecz nieustannie wróży katastrofę. Znajduje tam kolejne ślady minionych zdarzeń i kobietę, której nie rozumie.
W końcu jedzie do Francji, nad Sommę, której brzegi pokryte są grobami poległych żołnierzy – i wszystko powoli zaczyna się układać w spójną całość, mimo że korzenie tej historii sięgają najbardziej tragicznych wydarzeń XX wieku, a jej bohater musi rozstrzygać dylematy podobne tym, z jakimi się zmagali antyczni herosi.
Poszukiwanie własnej tożsamości w zamęcie dziejów, porywy namiętności, chciwość i śmierć, a także miłość do cennego drewna, która niczym mitologiczna klątwa zawisła nad losami dwóch rodzin – o tym wszystkim jest ta książka.

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/z,11,pl,plyn_z_tonacymi.html

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 3188

Po nitce do kłębka

Przyszło mi zmierzyć się z książką, o której wszyscy mówią tylko dobrze. Zapewne niektórym w takich momentach zapala się czerwona lampka i odkładają lekturę na później, gdy światła trochę zgasną. Należę do takich osób ale na szczęście o tych wszystkich zachwytach czytałam, gdy byłam już w trakcie lektury, w przeciwnym przypadku mogłoby być słabo.

Książka nie jest zła, naprawdę, choć temat trochę oklepany, żeby nie powiedzieć, że ostatnio jakoś wszyscy bohaterowie albo poszukują własnej tożsamości albo odgrzebują historie rodzinne. A może tylko ja mam taki „dar” do tego rodzaju literatury?

Edvarda wychowuje dziadek, rodzice zginęli w niejasnych okolicznościach kiedy był zupełnie mały i dorastającego młodzieńca ta niewiedza zaczyna swędzieć. Zaczyna się wędrówka. Oczywiście dotarcie do prawdy szybko przestaje być zasadniczym i jedynym celem, liczy się to co pozbieramy do koszyczka po drodze. I owszem dary losu są całkiem obfite ale nie jakoś szczególnie zaskakujące. Na myśl przychodzi mi „Hobbit” Tolkiena (fani wybaczcie mi!). Przeczytałam go (wieki temu) za czyjąś namową, bo wszyscy dookoła się zachwycali a ja wciąż byłam nieświadoma. I pamiętam swoje rozczarowanie po zamknięciu książki: Przecież to już było! W tylu książkach! No tu jest trochę podobnie…

Absolutnie nie chciałabym książce ujmować, choć przyznam, że końcówka już była dla mnie nużąca i czytałam właściwie silą rozpędu. Narracja jest sprawna, akcja wartka, bohaterowie dobrze zbudowani, relacje międzyludzkie są...

Przyszło mi zmierzyć się z książką, o której wszyscy mówią tylko dobrze. Zapewne niektórym w takich momentach zapala się czerwona lampka i odkładają lekturę na później, gdy światła trochę zgasną. Należę do takich osób ale na szczęście o tych wszystkich zachwytach czytałam, gdy byłam już w trakcie lektury, w przeciwnym przypadku mogłoby być słabo.

Książka nie jest zła, naprawdę, choć temat trochę oklepany, żeby nie powiedzieć, że ostatnio jakoś wszyscy bohaterowie albo poszukują własnej tożsamości albo odgrzebują historie rodzinne. A może tylko ja mam taki „dar” do tego rodzaju literatury?

Edvarda wychowuje dziadek, rodzice zginęli w niejasnych okolicznościach kiedy był zupełnie mały i dorastającego młodzieńca ta niewiedza zaczyna swędzieć. Zaczyna się wędrówka. Oczywiście dotarcie do prawdy szybko przestaje być zasadniczym i jedynym celem, liczy się to co pozbieramy do koszyczka po drodze. I owszem dary losu są całkiem obfite ale nie jakoś szczególnie zaskakujące. Na myśl przychodzi mi „Hobbit” Tolkiena (fani wybaczcie mi!). Przeczytałam go (wieki temu) za czyjąś namową, bo wszyscy dookoła się zachwycali a ja wciąż byłam nieświadoma. I pamiętam swoje rozczarowanie po zamknięciu książki: Przecież to już było! W tylu książkach! No tu jest trochę podobnie…

Absolutnie nie chciałabym książce ujmować, choć przyznam, że końcówka już była dla mnie nużąca i czytałam właściwie silą rozpędu. Narracja jest sprawna, akcja wartka, bohaterowie dobrze zbudowani, relacje międzyludzkie są skomplikowane akurat w sam raz i nie brak im wiarygodności (raczej). Na ewentualne nadzwyczajne zbiegi okoliczności można przymknąć oko, dodają ładnego kolorytu. Trudno też nie docenić historycznego tła i motywu … drewna. ( O „Porąb i spal” tylko słyszałam). Dziadek Edvarda i jego brat podczas wojny stali po przeciwnych stronach barykady. Matka Edvarda jest Francuzką, ojciec urodził się i wychowywał w Norwegii, gdzie się poznali. Zagadek i zawiłości jest niemało i jest nad czym się zastanawiać.

Powieść zapewne (a może tylko ja tak myślałam?) miała być połączeniem czegoś głębszego (tożsamość, to brzmi tak dumnie) z przygodą z elementami sensacji i niewątpliwie ten drugi aspekt został świetnie zrealizowany. W pewnym momencie książka trzyma w napięciu jak kryminał i ja właśnie w tym momencie trochę straciłam nią zainteresowanie. I nie chodzi o to, że zaczęło zgrzytać ale o to, że to nie jest mój ulubiony gatunek.

Winę na mój lekko obojętny stosunek do książki składam na karb zbyt wygórowanych wymagań. Zrobiłam sobie film, umościłam się wygodnie w fotelu, poświęciłam czas na skupienie przed lekturą w nadziei, że przede mną coś trudnego ale fascynującego. Zupełnie bez sensu. Tymczasem powieść jest po prostu fajna, sprawnie napisana, przyjemna w lekturze i nie pozostawia poczucia zmarnowanego czasu. Taka w sam raz na lato. Miłośnikom przygody i kryminału z pewnością przypadnie do gustu.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1345)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1873
korcia | 2016-08-11
Przeczytana: 28 lipca 2016

"Płyń z tonącymi" to jedna z tych pozycji, których fabuła nie pędzi niczym kolejka wysokogórska. Można powiedzieć, że momentami toczy się nawet leniwie, ale to niczemu nie przeszkadza, bo rekompensują nam to ciekawe opisy i niesamowity klimat książki. (...) Jestem zauroczona tą historią, rozmachem z jakim została ona napisana, świetnym i bardzo barwnym stylem autora. To była prawdziwa uczta literacka, ciekawa, pouczająca i dopracowana w każdym calu.

Uwielbiam sagi rodzinne, odkrywanie tajemnic przeszłości i historie z wojną w tle. Nic więc dziwnego, że książka Larsa Myttinga tam mnie zaciekawiła i wzbudziła wiele emocji. Z żalem odkładam ją na półkę i myślę, że historia Edvarda na długo wryła się moją pamięć. To jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku, a może nawet w życiu, dlatego gorąco Wam ją polecam. Jeżeli pasjonują Was takie rodzinne tajemnice, to koniecznie sięgnijcie po tę powieść i delektujcie się...

książek: 573
Jeżynka | 2018-11-26
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 26 listopada 2018

Ta książka miała wszelkie atuty aby mnie zauroczyć: rodzinna tajemnica, skandynawskie klimaty, wydarzenia z I wojny światowej które po latach odbijają się echem na życiu głównego bohatera.

Jednak "Płyń z tonącymi" czytało mi się niezwykle ciężko. Czułam się jakbym płynęła pod prąd tej historii. Lektura zajęła mi prawie tydzień bo po przeczytaniu krótkiego fragmentu nie miałam ochoty na więcej.
Teraz jak to analizuje to mam wrażenie że to kwestia narracji. Lars Mytting zbudował tę opowieść jakby z kilku opowiadań które potem starał się połączyć w jedną fabułę. Zabrakło mi tu płynności przechodzenia jednego wątku w drugi. Skomplikowane relacje rodzinne łączące bohaterów też nie ułatwiały sprawy. Były momenty (szczególnie na początku) gdzie nie mogłam zrozumieć tych koligacji. Nie ułatwiały tego też wędrówki na osi czasu: czasy współczesne bohaterowi, za chwilę I wojna światowa, potem lata 70-te i II wojnę. Czułam się strasznie skołowana takim sposobem opowiadania.

Niemniej...

książek: 1551
deana | 2018-04-07
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2018

Edvard został wychowany przez dziadków na zapomnianej przez Boga i ludzi norweskiej wsi. Jego świat jest prosty i tak boleśnie zwyczajny - ziemniaki, owce, farma. Jednak gdzieś podświadomie czuje, że w jego przeszłości jest schowany sekret. Dopiero po śmierci dziadka i pozostaniu samemu na farmie zdecyduje się zmierzyć z tym co wszyscy przed nim ukrywali. Ruszy w podróż śladem zmarłych członków swojej rodziny by odnaleźć własną tożsamość i zrozumieć to teraźniejszość. To co odnajdzie określi go jako człowieka, przy okazji pozna tajemnice, które sięgają czasów I wojny światowej.

,,Płyń z tonącymi" to powieść, która mnie pochłonęła. Spokojny, jednostajny rytm sprawia, że z każdą stroną coraz bardziej zanurzamy się w opowieści, która nieustannie ewoluuje i zmienia się. Pozorna monotonności i stałość stylu przynosi kolejne zaskoczenia oraz nieoczekiwane odkrycia. Jak kropla drąży skałę poprzez swoją nieustępliwość, tak rytm wnika coraz bardziej w umysł czytelnika i drąży go coraz...

książek: 1659
Renax | 2018-11-05
Przeczytana: 04 listopada 2018

Książka z polecenia znajomych z LubimyCzytać. Dzięki, bo świetna była.
Tak się nią zachwyciłam, że nie dość, że mnie ona uszczęśliwiła, to w dodatku zaintrygowała na tyle, żeby teraz, przed napisaniem tej opinii, poszukać w internecie wywiadu z autorem. I był, w Wyborczej sprzed kilku lat. Polecam.
Jest to pierwsza współczesna książka skandynawska, która mi się spodobała. Bo mówiąc prawdę, nie jestem fanką nurtu ksnugartowskiego, tego wywlekania bebechów rodzinnych, tego życia opartego na tkwieniu we wspomnieniach, pławienia się błędami rodziny. A tutaj, w tej powieści, jest inaczej. Autor jednym z głównych wątków uczynił poszukiwanie rodzinnych tajemnic i wyjaśnienie tajemnicy pochodzenia, ale nie tylko to stanowi o tożsamości głównego bohatera. W trakcie poszukiwań tajemnic rodzinnych główny bohater musi zmierzyć się sam z sobą, z tym kim jest, kogo kocha, czego pragnie. Okazuje się, że nie jest on tylko zwykłym norweskim hodowcą owiec i ziemniaków, że może i umie zaimponować...

książek: 1959

„[…] moje życie było wydrążone przez pytania, których nigdy nie zadałem”.

Po przeczytaniu notatki reklamowej na obwolucie miałam przeczucie, że będzie to wyjątkowa książka, zachwyciła mnie minimalistyczną, enigmatyczną szatą graficzną, a opis wskazywał, że będzie to niezapomniana historia. Warto ufać własnej intuicji bowiem Płyń z tonącymi Larsa Myttinga to niebanalna, wielowymiarowa powieść, która dostarczyła mi niecodziennych emocji. Delektowałam się każdym słowem, ta historia bez wątpienia na długo zakotwiczy w moim umyśle — to jedna z lepszych książek, jaką miałam przyjemność przeczytać w tym roku.

Polscy czytelnicy mieli okazję poznać słowo pisane Larsa Myttinga za sprawą poradnika Porąb i spal. Przyznam, że wtedy mimo licznych pokus i zachęcających recenzji nie zdobyłam się na poznanie tej publikacji. Teraz wiem, że będę musiała nadrobić tę zaległość bowiem autor, potrafi pisać szalenie barwnym stylem, który czaruje, zachwyca i zapada głęboko w pamięć. Warto również...

książek: 2314
Vianne | 2016-10-29
Przeczytana: 29 października 2016

Długo przekonywałam się do tej książki. Niespieszne tempo, specyficzna narracja i poetycki styl autora z jednej strony zachęcały, a z drugiej sprawiały, że opowieść była nieco monotonna. W rezultacie potrzebowałam blisko dwustu stron, by naprawdę przekonać się do tej historii.

Książka mnie zaskoczyła swoją subtelnością i delikatnością. Mytting opowiada o rzeczach trudnych i bolesnych z wielkim wyczuciem. Choć tematy, które porusza - poszukiwanie własnej tożsamości, problem straty i śmierci bliskich - zostały już przewałkowane na tysiące różnych sposobów, w ujęciu Norwega można wyczuć pewne nowatorstwo. Nietypowy, pełen ulotnego wdzięku styl i język autora sprawia, że ta w gruncie rzeczy prosta historia kipi od skrywanych emocji. Myttingowi udało się stworzyć unikalny klimat - u niego rozgrzebywanie starych ran nie przytłacza, tylko działa oczyszczająco. Fabuła jest misternie przemyślana i po prostu urokliwa. Historia Edvarda zostaje z czytelnikiem na dłużej. Polecam.

książek: 1085
Ania | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 23 listopada 2016

Po przeczytaniu "Płyń z tonącymi" powinnam wypowiadać się w samych superlatywach. Jest ku temu wiele powodów.
Od pierwszego, aż do ostatniego zdania treść jest spójna i przemyślana. Historia jest interesująca. Motywem przewodnim jest poszukiwanie własnej tożsamości, próba rozwiązania rodzinnej tajemnicy oraz wszechobecna brzoza płomienista.
Mytting stworzył wiarygodnych bohaterów i osadził ich w wiarygodnej rzeczywistości. Doskonale oddał atmosferę życia w małej społeczności i surowość skandynawskiego klimatu.
Język jest staranny i ujmujący.
Nie mam tej książce nic do zarzucenia, niemniej jednak pozostałam wobec niej obojętna.

książek: 527
Magdalena T | 2016-06-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 czerwca 2016

„Płyń z tonącymi” to opowieść o poszukiwaniu prawdy skrytej za zasłoną milczenia. Prawdy o przeszłości, wydarzeniach, ludziach, których znaliśmy, tych ledwo pamiętanych i tych nieznanych. Co najważniejsze jest również o poszukiwaniu prawdy o sobie samym, tożsamości, która wymyka się z rąk naszego bohatera. Nie zabraknie tutaj wątków wojennych, miłosnych, rodzinnych, a także jasnych i ciemnych stron ludzkiego charakteru. Wszystko to zostało ubrane w naprawdę intrygującą i wciągającą fabułę, która rozkręca się powoli. To jest dopiero odkrywanie sekretów! Nie dostajemy wszystkiego na tacy, ani nie dwa rozdziały dalej… poszukujemy, błądzimy, myślimy i odkrywamy stopniowo. To, co już mamy wyostrza apetyt i zachęca do dalszego czytania. Jeśli do tego dołożymy urzekający i barwny styl autora to otrzymamy porządną literaturę – gruby kaliber – sagę rodzinną, która zostanie doceniona przez czytelnika ceniącego sobie sekrety pokryte kurzem i zakopane pod stertą torfu. Podczas czytania moja...

książek: 0
| 2016-05-24

Larsa Myttinga możecie znać z książki o drewnie Porąb i spal. Żebyście nie zapomnieli o tym jak finezyjnie Mytting opisuje sposób obróbki drewna i to co powinien człowiek wiedzieć o filozofii bycia drwalem, napisał książkę, w której główny bohater nie tylko pała wielką miłością do przyrody i jest wychowywany na norweskim gospodarstwie, ale również jego życie toczy się zgodnie z naturą. Oczywiście zaraz przed tym co wydarzy się później. Zaraz przed tym jak pozna Gwen i zaraz po tym,kiedy zrozumie co spotkało jego rodziców.

Postać Edvarda to bardzo romantyczny typ człowieka odrobinę upośledzonego emocjonalnie. Mężczyzna często kontempluje nad tym co się wydarzyło w jego życiu, zastanawia się czy w odpowiedni sposób tęskni za rodzicami – tak jak powinien tęsknić syn za mamą i tatą. Te rozmyślania i tajemnicza – przynajmniej dla niego – śmierć rodziców jest wypełniają jego życie do dnia kiedy przychodzi poznać mu Gwen. Kobietę zagadkową, trudną do zrozumienia. Istotę piękną i pełną...

książek: 1119
Sebastian Woźniak | 2016-07-06
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 06 lipca 2016

Piękna opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni sięgających aż I wojny światowej. Wspaniałe opisy Norwegii i Szetlandów. Odejmuję 2 gwiazdki za dłużyzny gdzieniegdzie. Polecam !

zobacz kolejne z 1335 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Drewno zawsze dotykać będzie głębi naszych dusz

Lars Mytting jest norweskim drwalem. Jego poradnik o drewnie „Porąb i spal” stał się, nieoczekiwanie nawet dla samego autora, światowym bestsellerem. Nakładem wydawnictwa Smak Słowa ukazała się właśnie powieść Myttinga. „Płyń z tonącymi” to historia poszukiwania.Główny bohater postanawia rozwiązać zagadkę śmierci rodziców odkrywa przy okazji historię swojego rodu. Pełną miłości, namiętności, tragedii, bólu i... drewna.


więcej
Wiemy już, jacy autorzy pojawią się na 4. Big Book Festival

Czwarta edycja Big Book Festival – Dużego Festiwalu Czytania – rozpocznie się 10 czerwca i potrwa do niedzieli, 12 czerwca. Na festiwalu pojawi się 13 autorów z dziesięciu krajów z pięciu kontynentów. Tegorocznej edycji wydarzenia towarzyszy hasło „wielka ucieczka | the great escape”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd