Ostrze zdrajcy

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Wielkie Płaszcze (tom 1)
Wydawnictwo: Insignis
7,56 (445 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
57
9
67
8
111
7
113
6
57
5
24
4
6
3
7
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Traitor's Blade
data wydania
ISBN
9788365315991
liczba stron
420
język
polski
dodała
Tali

Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie… zdrajcy? Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w...

Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie… zdrajcy?

Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w morderstwo. Chwileczkę… Przecież to właśnie się zdarzyło!

W najbardziej zepsutym mieście świata zawiązuje się spisek koronacyjny, a to oznacza, że wszystko, o co walczą Falcio, Kest i Brasti, może lec w gruzach. Jeśli tych trzech zechce przeciąć intrygę, ocalić niewinnych i wskrzesić Wielkie Płaszcze, będą musiały wystarczyć im rapiery w dłoniach i obszarpane skórzane odzienie. Dziś bowiem każdy arystokrata jest tyranem, każdy rycerz – bandytą, a jedyne, czemu można ufać, to ostrze zdrajcy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 953
Zjadaczka_książek | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 19 sierpnia 2017

Męczyłam tę książkę dobry miesiąc… i pewnie ktoś zapyta „warto było?. Ano nieszczególnie. Dochodziły mnie słuchy o niesamowicie wzruszających momentach, wyciskających łzy z oczu. Słyszałam o doskonałym poczuciu humoru głównego bohatera, przez które będę śmiać się w głos, a ludzie wokół wezmą mnie za wariatkę. Niestety, kanaliki łzowe się nie napracowały. Zaśmiałam się kilka razy, aczkolwiek bez większego przekonania.

Falcio val Mond to bardzo sprytny facet z jakimś tam poczuciem humoru, które zbytnio do mnie nie trafiło. Jego kumple są charyzmatyczni w podobnym stopniu, co ich kantor – Brasti jest dość zabawny i nieźle strzela z łuku, a Kest… dobrze włada mieczem. I żeby czytelnik czasem nie zapomniał, w książce zostaje to przypomniane z 50 razy. Postać, która miała mnie urzec, czyli Krawcowa bardziej mnie irytowała podobnie jak Trin, a księżniczka Valiana i Ethalia były mi generalnie obojętne. Jedyna ciekawsza postać to Aline, ale również nie porwała. Akcja… no była. W zasadzie gdzie by się nasza trójca nie udała, tam ktoś chciał ich zabić. Jednych to cieszy, innych męczy, a ja jestem w tej drugiej grupie. Opisy walk miały mnie powalić na kolana, niczym wepchnięcie rapiera w brzuch. Nie było tak. Falcio opisywał wszystko – według mnie – dość mechanicznie i w zasadzie… bez emocji. Żeby nie było wątpliwości, lubię sceny walk, nawet bardzo, ale niektórzy autorzy potrafią je opisać tak, że gdyby nie książka w rękach, to ściskałabym kciuki i kibicowała ulubieńcowi. W „Ostrzu zdrajcy” było to raczej coś w rodzaju: ojej, wygrałeś, ale zaskoczenie. W dodatku, kiedy wyszedł na jaw cały ten sekret, który był tak dobrze skrywany byłam zaskoczona, ale po przeczytaniu kilkunastu scen walk w zasadzie mnie to nie obeszło, tak jak i sytuacja z końca książki, która zapewne miała wyciskać łzy z oczu. Uśmiechnęłam się czytając teksty Brastiego pod koniec, ale nic poza tym.


Po takich cudownych recenzjach oczekiwałam fajerwerków, a dostałam zimne ognie. Niby książka zawiera wszystko co lubię – akcja, intrygi, humor, walka dobra ze złem… ale dla mnie to nie wystarczyło. A szkoda, bo liczyłam, że zakocham się w tej powieści, tymczasem jest to dla mnie taki średniaczek. No trudno, mogło być przecież gorzej, w końcu nie umarłam z nudów, ale parę razy udało mi się przy tej powieści zasnąć. Naprawdę żałuję, że „Ostrze zdrajcy” nie spodobało mi się tak jak innym i nie wiem, czy będę tą przygodę kontynuować.

Zapraszam na bookeater04.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Soulless

Tej serii chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. "Soulless" to już czwarty tom serii Kinga stworzonej przez T.M. Frazier. Czym teraz autorka...

zgłoś błąd zgłoś błąd