Ogień przebudzenia

Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Cykl: Draconis Memoria (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,25 (146 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
20
8
39
7
44
6
22
5
7
4
1
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The waking fire
data wydania
ISBN
9788374808279
liczba stron
736
język
polski
dodał
skylight

Na rozległych terytoriach kontrolowanych przez Żelazny Syndykat Handlowy najcenniejszym towarem jest smocza krew. Spuszczana z trzymanych w niewoli lub odławianych w dziczy Czerwonych, Zielonych, Niebieskich i Czarnych, po przedestylowaniu służy do wytwarzania eliksirów dających niewiarygodną moc. Tych, którzy potrafią z niej korzystać, nazywa się Błogosławionymi. Mało kto zna jednak prawdę:...

Na rozległych terytoriach kontrolowanych przez Żelazny Syndykat Handlowy najcenniejszym towarem jest smocza krew. Spuszczana z trzymanych w niewoli lub odławianych w dziczy Czerwonych, Zielonych, Niebieskich i Czarnych, po przedestylowaniu służy do wytwarzania eliksirów dających niewiarygodną moc. Tych, którzy potrafią z niej korzystać, nazywa się Błogosławionymi.

Mało kto zna jednak prawdę: smocze rody słabną, a gdy wygasną całkowicie, wojna z sąsiednim Cesarstwem Corvuskim będzie nieunikniona. Ostatnią nadzieją Syndykatu są pogłoski o istnieniu innej rasy smoków, znacznie potężniejszej od pozostałych. Nieliczni wybrańcy losu udają się na jej poszukiwania.

Claydon Torcreek – drobny złodziejaszek i niezarejestrowany Błogosławiony – po wcieleniu do służby w Protektoracie zostaje wysłany w głąb dzikich, niezbadanych krain w poszukiwaniu stworzenia rodem z legend. Lizanne Lethridge – kobieta-szpieg i znakomita zabójczyni – podczas misji na terytorium wroga musi stawić czoło wielkiemu zagrożeniu. Podporucznik Corrick Hilemore służy na krążowniku Syndykatu, który w pogoni za okrutnymi rozbójnikami na odległych rubieżach napotyka inne, znacznie gorsze niebezpieczeństwo. Kiedy żywoty ludzi i państw spotykają się i przeplatają, a to, co znane, zderza się z nieznanym, wszyscy troje muszą dołożyć wszelkich starań, żeby powstrzymać nadciągającą wojnę, która w przeciwnym razie ich pochłonie.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl

źródło okładki: http://www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 763

W poszukiwaniu białego smoka

Arradsia to kontynent, na którym żyją smoki: mordercze czarne, czerwone, zielone i niebieskie bestie atakują polujących na nie śmiałków w dżungli, w górach, w rzekach, w morzach i nadlatując z powietrza. Zetknięcie z ich krwią dla większości ludzi kończy się śmiercią w męczarniach, ale Błogosławionym daje niezwykłe moce, stąd też zdobywanie i handel smoczą krwią stanowią podstawę potęgi Żelaznego Syndykatu Handlowego. Jednak spadek populacji smoków zmusza Syndykat do rozpoczęcia w tajemnicy poszukiwań mitycznego białego smoka. Losy świata spoczywają w ręku zabójczego szpiega Lizanne Lethridge, młodego drobnego przestępcy i niezarejestrowanego Błogosławionego Claydona Torcreeka oraz walczącego na napędzanym smoczą krwią okręcie podporucznika Corricka Hilemore’a. Tej trójce i ich sprzymierzeńcom przyjdzie stoczyć niejedną bitwę z budzącymi się niszczycielskimi siłami.

„Ogień przebudzenia” otwiera cykl „Draconis Memoria” Anthony’ego Ryana, autora wysoko ocenianej trylogii „Kruczy cień”. Mimo pochlebnych opinii na temat jego wcześniejszej serii, z trudem udało mi się przebrnąć przez jej pierwszy tom, głównie z powodu nużącego, jednostronnego opisu wydarzeń, oglądanych tylko oczami głównego bohatera. Dlatego „Ogień przebudzenia” od samego początku okazał się o wiele ciekawszy i lepiej skonstruowany dzięki przeplatającym się trzem punktom widzenia, pozwalającym na przedstawienie różnych aspektów powieściowego świata. Dzięki temu jest tu miejsce na bitwy morskie i potyczki z...

Arradsia to kontynent, na którym żyją smoki: mordercze czarne, czerwone, zielone i niebieskie bestie atakują polujących na nie śmiałków w dżungli, w górach, w rzekach, w morzach i nadlatując z powietrza. Zetknięcie z ich krwią dla większości ludzi kończy się śmiercią w męczarniach, ale Błogosławionym daje niezwykłe moce, stąd też zdobywanie i handel smoczą krwią stanowią podstawę potęgi Żelaznego Syndykatu Handlowego. Jednak spadek populacji smoków zmusza Syndykat do rozpoczęcia w tajemnicy poszukiwań mitycznego białego smoka. Losy świata spoczywają w ręku zabójczego szpiega Lizanne Lethridge, młodego drobnego przestępcy i niezarejestrowanego Błogosławionego Claydona Torcreeka oraz walczącego na napędzanym smoczą krwią okręcie podporucznika Corricka Hilemore’a. Tej trójce i ich sprzymierzeńcom przyjdzie stoczyć niejedną bitwę z budzącymi się niszczycielskimi siłami.

„Ogień przebudzenia” otwiera cykl „Draconis Memoria” Anthony’ego Ryana, autora wysoko ocenianej trylogii „Kruczy cień”. Mimo pochlebnych opinii na temat jego wcześniejszej serii, z trudem udało mi się przebrnąć przez jej pierwszy tom, głównie z powodu nużącego, jednostronnego opisu wydarzeń, oglądanych tylko oczami głównego bohatera. Dlatego „Ogień przebudzenia” od samego początku okazał się o wiele ciekawszy i lepiej skonstruowany dzięki przeplatającym się trzem punktom widzenia, pozwalającym na przedstawienie różnych aspektów powieściowego świata. Dzięki temu jest tu miejsce na bitwy morskie i potyczki z piratami z Hilemorem, na wyprawę po lasach i górach Interioru z Clay’em oraz na poznanie głównych miast kontynentu i struktury społeczeństwa z Lizanne. Tak pierwszo jak i drugoplanowe postaci są dobrze nakreślone i zróżnicowane, niektóre może nieco wyidealizowane, ale inne potrafią zaskoczyć i odmienić bieg wydarzeń.

No i oczywiście smoki! Różniące się między sobą, dające ludziom różnego rodzaju moce i śmiertelnie niebezpieczne. Trzy smoki w „Grze o tron” mogą budzić zachwyt i emocje, ale Ryan o wiele lepiej wykorzystał ich potencjał. Właściwie cała magia w „Ogniu przebudzona” związana jest ze smokami i ich krwią - poza tym dominuje wątek przygodowy: bitwy, niebezpieczne wyprawy i niezwykłe odkrycia, a także skomplikowane wynalazki, spiski i zdrady.

Za to trochę niejasno przedstawia się sytuacja polityczna: jakaś wojna, która wybucha z niejasnych powodów, jakaś niesprecyzowana rewolucja, słabo nakreślone stosunki między państwami (miastami? kontynentami?). Książka jest tak naładowana akcją, że trudno znaleźć rozdział bez jakiejś mniejszej lub większej walki. Co prawda przez to podejrzanie często dochodzi do scen typu „kula minęła go o włos”, „od śmierci dzieliło ich tylko kilka cali” czy „w ostatniej chwili nadszedł ratunek” - ale mimo wszystko to niewygórowana cena za tak dopracowaną, pełną przygód (i smoków!) powieść.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (743)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1081
Izabela Pycio | 2017-10-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2017

"...nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć. Potrzebna jest tylko wola zwycięstwa, wola, która wymaga całkowitego skupienia."

Sympatyczne zaczytanie, jednak nie wciągnęło mnie w takim stopniu, na jaki liczyłam. Mimo, że powieść bardzo rozbudowana, z wieloma niezwykle bogatymi opisami, to jednak zabrakło mi w niej nieco głębi. Spodziewałam się większej porcji porywających przygód, mniejszej przewidywalności i większego nacisku na ciekawe oddanie profili postaci. Chciałam efektowniejszych smoków, stworzeń obdarzonych większą inteligencją, które potrafią zaskoczyć i znacząco wpłynąć na scenariusz zdarzeń. A w tym wydaniu wydają się przeciętne. A może to kwestia skierowania opowiadanej historii do młodszych czytelników czy mniej zaczytujących się w fantasy.

Podobał mi się za to pomysł na fabułę uwzględniający odkrywaną stopniowo tajemniczą rzeczywistość, naturę człowieka ujawniającą się w słabościach i atutach,...

książek: 837
Fantasy-Bestiarium | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

„Ogień przebudzenia” jest pierwszym tomem z cyklu „Draconis Memoria” autorstwa Anthony'ego Ryana. Podczas lektury przeniesiemy się do magicznego i niebezpiecznego świata opanowanego przez smoki, potężnych wojowników i prastarą magię. Opasłe tomisko zapewni nam dłuższy czas spędzony z książką, gdzie lektura pochłania od pierwszej do ostatniej strony. Żelazny Syndykat Handlowy pchany chęcią zysku para się handlowaniem krwią smoków, Czerwonych, Zielonych, Niebieskich, a nawet Czarnych. Smoki są odławiane z dziczy, a następne trzymane w specjalnie przygotowanych klatkach. Krew upuszcza się z tych dzikich zwierząt w niewoli, aby móc przyrządzić z niej magiczne eliksiry dające niewyobrażalną, potężną moc. Jednak człowiek próbujący ujarzmić tak potężną siłę może się sparzyć...

Osobników umiejących korzystać z eliksirów ze smoczej krwi zwie się Błogosławionymi. Jednym z takich ludzi jest Claydon Torcreek, złodziej, niezarejestrowany Błogosławiony, który zostaje wcielony w szeregi...

książek: 372
Cezar Kolcz | 2018-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2018

Zobaczyłem okładkę w empiku i pomyślałem "muszę cię mieć", po czym zrozumiałem co to znaczy nie oceniaj książki po okładce.
Pomysł na książkę jest innowacyjny. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z pokazaniem "tak słabych" smoków oraz paleniem ich krwią w piecach. Zacznijmy od pierwszej rzucającej się sprawy dla mnie - trudno określić wygląd ulic, miast - Zupełnie jakbym czytał "Jądro ciemności"- są bohaterowie a wokół pustka - szczególnie jeżeli chodzi o miasta. Druga sprawa to brak określonej wartości krwi - jest wymieniana nazwa gotówki w formie nagrody ale nigdzie w książce nie ma opisanej wartości np. fiolki krwi czarnej. Trzecia rzecz - mówią, że krew się kończy, słabsze plony jej itp. w drugim momencie napędzają nim statek, w trzecim nadlatuje ogromne stado smoków. Nie dałem rady przywiązać się do bohaterów, wieczne krążenie między pierdyliardem wątków (mi wystarczą góra 3 na raz). Jednym słowem pomysł dobry, wykonanie mierne.

książek: 744
Hrosskar | 2017-09-23
Przeczytana: 20 września 2017

Smoki to bodaj najczęściej występujące istoty magiczne w literaturze fantasy, której towarzyszyły praktycznie od samego początku jej istnienia. Powstały dziesiątki książek z ich udziałem, w których odgrywały mniejszą, bądź większą rolę, a kolejni autorzy, by zachować chociaż odrobinę oryginalności, zmieniali ich wygląd, wielkość, czy kształt. Czy zatem wciąż można stworzyć interesującą powieść opartą na smokach, która przykuje uwagę nawet wymagającego czytelnika? Zdecydowanie tak, co udowadnia Anthony Ryan w swojej książce Ogień przebudzenia, rozpoczynającej cykl Draconis Memoria.

Arradsia to niezwykły kontynent, zamieszkiwany przez cztery gatunki smoków: zielone, czerwone, czarne oraz niebieskie. Na ich krwi Żelazny Syndykat Handlowy oparł swoją potęgę, ponieważ po jej przedestylowaniu służy do wytwarzania eliksirów dających niewiarygodną moc. Lecz z roku na rok krew smoków z hodowli jest coraz gorszej jakości, a polowania na dzikie osobniki są coraz trudniejsze i przynoszą...

książek: 732
Wagabunda | 2017-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2017

Za górami , za lasami w krainie GdzieśTamBądż ludzie żyją na jednym kontynencie ze smokami .Polują na nie ale św.Jerzy nie znalazłby tam zatrudnienia nawet na śmieciówkę bo smok nie jest strasznym stworem którego pokonawszy zyskuje się wdzięczność dziewicy ( dziewica - gatunek wymarły , plasuje się na drugim miejscu za dinozaurami ). To towar , w najlepszej cenie gdy w miarę nieuszkodzony .Najcenniejszym produktem uzyskiwanym ze zwierza jest krew .
Pijący krew osobnicy ,uzyskujący nadludzkie moce ( dzięki bogom jedynie na określony przedział czasu ). Zwalczający się szpiedzy płci obojga . Polityka . Piraci , korsarze , najemnicy, szlachetni oficerowie. Nikt nie jest do końca tym, kim się wydaje .A wszystko to w pełnej zębatek i wynalazków otoczce steampunku.Moja smokofilia jest nakarmiona po grzywkę .Czekam na tom drugi .

książek: 1157
ElaF | 2018-03-31
Na półkach: Przeczytane

Smoki jako dojne krowy?
Trochę to bolało, ale świat rewelacyjny.
I tak dobrze się czytało! :)

książek: 4122
eR_ | 2017-09-15
Przeczytana: 15 września 2017

Bardzo mocno wierzę w historie, których akcja dzieje się na jakimś tajemniczym, potężnym i pełnym magi kraju. Być może „wierzę”, to zbyt mocne słowo. Raczej ulegam czarom takich opowieści i zaczynam się czuć jak w domu w takiej krainie, gdzie wszystko jest możliwe, a zaklęcia i potwory co codzienność. Co do smoków, najbardziej lubię serię dziejącą się w uniwersum DragonLance. Jestem przekonany, że nie tylko ja mam słabość do tych wszystkich orków, goblinów, elfów, trolli i czarodziejów. Oczywiście taka lektura rzadko ma jakieś głębsze przesłanie, co nie zmienia faktu, że lubię i często poszukuję takiej niezobowiązującej książki. Nowość w przedstawieniu smoków i ich wpływu na mieszkańców jakiejś zaklętej krainy znalazłem dopiero w opowieści, którą pokrótce przedstawię poniżej. A dzieje się wiele.

„Ogień przebudzenia”, to pierwszy tom dłuższego cyklu rozgrywający się na pięknym, acz tajemniczym kontynencie. Targana wojnami i lokalnymi zatargami kraina kieruje większość swojej uwagi...

książek: 175
Pyro | 2017-09-01
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 01 września 2017

Anthony Ryan okazał się dla mnie sporym rozczarowaniem. Być może błędem było, że nie sięgnąłem po jego wcześniejszą powieść "Pieśń Krwi". Dzięki średniowiecznemu settingowi miała ona większą szansę wpasować się w mój gust. Trudno, prawdopodobnie już nigdy się nie dowiem. Powodem jest "Ogień przebudzenia", którego ledwo przemęczyłem do końca, a i nawet wtedy nie dał mi krzty satysfakcji. Nudna akcja, nudni i płascy bohaterowie z kompletnie nieciekawymi wątkami. Zwykle w takich sytuacjach rzucam książkę w kąt. Dziwię się sobie, że nie porzuciłem i tym razem lektury gdzieś w połowie. Ja naprawdę wierzyłem w tego autora, miałem nadzieję, że się rozkręci i niczym Sanderson dowali jakąś bombę na 100 ostatnich stronach. Nie, nic z tych rzeczy. Podczas całej opowieści nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Postacie nie ewoluowały. Bezcelowa akcja napisana tylko dla samej akcji. 700 stron niczego. Końcówka książki to jakaś porażka - prawie nic nie zostało wyjaśnione, wątki urwane wtedy kiedy...

książek: 1076

„Ogień przebudzenia” to pierwszy tom serii Draconis Memoria, autorstwa Anthony’ego Ryana.
Z tym autorem zetknęłam się po raz pierwszy za sprawą jego trylogii Kruczy Cień i od razu polubiłam jego twórczość.
Nie mogłam więc nie sięgnąć po „Ogień przebudzenia”, zwłaszcza, że opowiada ona o smokach, a tą tematykę lubię bardzo.

Powieść jest objętościowo spora, bo ma ponad 700 stron.
Fabuła podzielona jest na narrację z perspektywy trzech głównych bohaterów: Lizanne Lethridge, kobiety-szpiega na usługach Protektoratu, Claydona Torcreeka, złodziejaszka i niezarejestrowanego Błogosławionego, który zostanie zmuszony do służby dla Protektoratu oraz podporucznika Corricka Hilemore, który służąc na krążowniku Syndykaty wplącze się niechcący w ogarniający świat chaos.

Autor długo i szczegółowo wprowadza czytelnika w swój świat. Świat, gdzie najcenniejsza jest smocza krew, która daje niesamowite zdolności Błogosławionym. To najwięcej warta waluta, obiekt pożądania większości ludzi.
Ale jak to...

książek: 96
pit23 | 2017-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 października 2017

Męczarnia jakich mało. Okładka oraz opinie czytelników zachęciły mnie do spróbowania "nowego kąska" literatury. Do rzeczy:

Fabuła jest tragiczna. Jak to bywa z początkami rozkręcają się w różnym tempie. Pierwsze 100 stron było, jeżeli można tak określić, "preludium" całej opowieści, które samo w sobie niewiele wnosiło (również w przypadku opisów postaci). Po przejściu tego odcinka "coś" zaczęło się rozkręcać wzmagając apetyt czytelniczy. W tym miejscu mały spoiler: od 102 strony do 709 (czyli końca I tomu) dostajemy zakalca.

Niestety przez całą opowieść autor nie potrafi zakotwiczyć czytelnika ani na fabule, ani na postaciach. W obu przypadkach jest to strasznie płytkie, trywialne i nudne. Opis walk jest samą w sobie większą katastrofą, niż to co się działo. Jedyne co zapamięta osoba czytająca ten wolumin to Clay i Lizanne, gdyż na nich najbardziej skupił się autor. Innym postaciom, które rzekomo są bardzo (tu podkreślam jeszcze raz "bardzo") ważne, poświęca po 3-5 zdań...

zobacz kolejne z 733 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd