Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce

Seria: Biografie
Wydawnictwo: Czarne
6,88 (97 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
19
7
37
6
28
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380494992
liczba stron
304
słowa kluczowe
Makuszyński
język
polski

Autor najpoczytniejszych książek dla młodych czytelników, ojciec Koziołka Matołka, nie za bardzo lubił dzieci. Swoich nie miał. Twórca przesympatycznych bohaterek, nieprzewidywalnych i niezależnych młodych kobiet, był mizoginem. Zdeklarowany tradycjonalista i konserwatysta przyjaźnił się ze skamandrytami. Kochał życie, nienawidził łzawych tragedii, a „Jontka z Halki powiesiłby z czystym...

Autor najpoczytniejszych książek dla młodych czytelników, ojciec Koziołka Matołka, nie za bardzo lubił dzieci. Swoich nie miał. Twórca przesympatycznych bohaterek, nieprzewidywalnych i niezależnych młodych kobiet, był mizoginem. Zdeklarowany tradycjonalista i konserwatysta przyjaźnił się ze skamandrytami.

Kochał życie, nienawidził łzawych tragedii, a „Jontka z Halki powiesiłby z czystym sumieniem”. Niektórzy twierdzili, że był „bawidamkiem, kokietującym i mizdrzącym się do czytelników z minoderią salonowej lwicy”. Nałkowska nie cierpiała jego nieznośnego sentymentalizmu. W wydanej w 1953 roku Literaturze międzywojennej pisano, że Makuszyński nie gardzi „tanimi chwytami, schlebiającymi typowym gustom drobnomieszczańskim”.

II Rzeczpospolita w jego powieściach była szczęśliwym krajem dobrych ludzi. Komunistyczni decydenci zarzucali mu, że nie widział kontrastów i walki proletariatu z krwiożerczym kapitałem. Ale nie mieli racji. Zachowując humor, ironię, zachwyt światem i wiarę w ludzką dobroć, Makuszyński opisywał Polskę bez retuszu. Bieda, a wręcz skrajne ubóstwo, często boleśnie doświadczały jego powieściowych bohaterów. Autor znał je z własnego doświadczenia. Rodzinie wcześnie pozbawionej ojca wcale się nie przelewało i wczesne lata Kornela należały do zdecydowanie chudych. Jako bystry obserwator dostrzegał też, z jakimi trudnościami borykał się młody kraj.

Sam Makuszyński przeżywał wtedy swój najlepszy okres. Każda jego książka miała po trzy, cztery wydania – a niektóre nawet dziesięć. Jednak po latach prosperity los znowu się odwrócił. W czasie okupacji pisarz ledwo wiązał koniec z końcem, a po wojnie, nie godząc się na kompromisy, został reliktem minionej epoki. W 1951 roku jego powieści znalazły się na liście książek „ideologicznie szkodliwych”.

Na nic okazały się jednak starania komunistów, by skazać Makuszyńskiego na damnatio memoriae. Kolejne pokolenia zaczytywały się Szatanem z siódmej klasy i przeżywały przygody panny z mokrą głową wbrew głosom przed- i powojennych krytyków.

Próby czasu nie przetrwała tylko „dorosła” twórczość pisarza.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 518
wiesia | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 20 lipca 2017

Znam Urbanka z książek o Brzechwie i Tuwimie, bardzo dobrych, może też przez to, że dotyczących jednych z moich ulubionych twórców.

Tym razem Urbanek jak zwykle wnikliwie i rzetelnie pisze o Kornelu Makuszyńskim, a ten nie jest już mi tak bliski. Znam, jak większość, Koziołka Matołka i "dwóch, co ukradli księżyc", małpkę Fiki-Miki czy Adasia Cisowskiego, inne utwory raczej z filmów, o niektórych powieściach czy wierszach właśnie się dowiedziałam, jak np. o "Pieśni o Ojczyźnie", w której autor użył ponoć 296 razy słowa Polska, Polak, polski!

Z książki Urbanka wyłania się postać pisarza kochającego życie i tak też optymistycznie przedstawiającego je w swoich książkach, człowieka przyjacielskiego, życzliwego bliźniemu, pomagającego w potrzebie. Jest jednak w tym portrecie pewna rysa, otóż był pan Makuszyński mizoginem! Wystarczy przeczytać tylko niektóre zacytowane wypowiedzi o kobietach, by poczuć do ich autora zwyczajnie niechęć, no np."Po wielu latach używania rozumu nawet kobieta odróżni kapelusz od dzieła filozoficznego","Porównywanie kobiety do diabła jest niemądre i niesmaczne. Cóż komu zawinił biedny diabeł?"
Autor "Panny z mokrą głową" uważał, że stworzenie kobiety jest "fuszerką Pana Boga!", a gdy mu zarzucano niechęć do wszystkich kobiet, twierdził, że niektóre przecież lubi! Cóż, był przecież dwukrotnie żonaty!

Jeszcze jedna rysa na wizerunku Makuszyńskiego pojawia się w rozdziale "Żydki, żydy, żydzięta" i ten tytuł mówi już wszystko o stosunku Makuszyńskiego do Żydów. Urbanek stara się zestawić jego antysemickie wypowiedzi z ogólną tendencją w II RP i jakoś je trochę złagodzić, ale podawane przykłady, zwłaszcza felietony z Zakopanego i Sopotu o inwazji Żydów na te miasta, przeczą temu: "Żeby odpocząć od zażydzonego Sopotu i nadyszeć się ojczyzną (...) trzeba wybrać się do polskiej Gdyni..."

Przeczytałam więc książkę o Makuszyńskim, doceniam kunszt Mariusza Urbanka, ale autor "Szatana z siódmej klasy" stracił wiele w moich oczach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obietnica

Ewa Pirce, wschodząca gwiazda polskiego pióra, już pierwszą swoją książką „Córka Pedofila” pokazała, że nie zostawi na czytelniku suchej nitki. Jednak...

zgłoś błąd zgłoś błąd