Konkurs na żonę

Cykl: Konkurs na żonę (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
7,1 (528 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
44
8
128
7
142
6
86
5
38
4
14
3
7
2
6
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324582655
liczba stron
304
język
polski

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego...

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 407
czytelniczkaa97 | 2017-07-12
Na półkach: Przeczytane

Niewątpliwie pierwsze, co przyciąga uwagę w tej książce, to jej piękna okładka. Obiecuje ona w moim mniemaniu jakąś romantyczną historię, rodem z amerykańskiego filmu. Opis również to potwierdza, i to głównie te dwa czynniki zdecydowały, że postanowiłam ją kupić i przeczytać. Dodatkowo wiele pozytywnych opinii, które o niej słyszałam sprawiły, że miałam co do niej duże oczekiwania. Miałam nadzieję, że spędzę przy niej miło czas i nie będę żałowała wydanych na nią pieniędzy. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszej lektury!

"Nieważne, jak zaczynasz, ważne, jak kończysz."

Hugo Hajdukiewicz, to dwudziestoośmioletni kawaler, który korzysta z życia, jak tylko może. Niestety, trzydziestka zbliża się nieubłaganie i przejęcie spadku po wujku coraz bardziej się oddala, gdyż zmarły postawił pewne warunki. Mianowicie, żeby młody prawnik odziedziczył apartament, kancelarię i wszystkie amerykańskie oddziały, które warte są grube pieniądze, musi przed trzydziestymi urodzinami założyć rodzinę. Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że nie zostało mu wiele czasu, więc wspólnie ze swoim najlepszym przyjacielem Adamem Solińskim, postanawiają ogłosić konkurs na żonę. Oczywiście przyszła wybranka, nie będzie znała powodów, dla których Hajdukiewicz postanowił się z nią ożenić.

"Świat się nie kończy, gdy bliska osoba odchodzi lub zawodzi. Ciągle jeszcze jest ktoś dla ciebie najważniejszy, ty sama."

Najlepszą kandydatką wydaje się być młodziutka studentka, Łucja Maśnik. Jest ona bardzo nieśmiałą i lekko naiwną osiemnastolatką, która szybko ulega urokowi przystojnego prawnika. Wierzy, że jej uczucia względem Hugona, są odwzajemnione. Niestety, życie to nie bajka i często wylewa nam ono kubeł zimnej wody na głowę. W jednej chwili szczęście może zostać zastąpione prze rozpacz. Wszystkie tajemnice wychodzą prędzej czy później na jaw... Czy Hugonowi uda się zrealizować swój plan? Tego dowiecie się sięgając po tę książkę.

"Życie rzadko przypomina hollywoodzką komedię romantyczną."

Przyznam szczerze, że po pierwszych kilkunastu stronach byłam przerażona, gdyż styl pisania autorki był strasznie irytujący. Pomijam nawet chaotyczny język i dialogi, które miały być zabawne, a w ogóle nie były. Najbardziej raziło mnie w oczy to spolszczanie angielskich wyrazów, typu "mejkap", "tłit", czy "dżez". Naprawdę, z ręką na sercu, miałam ochotę wyrzucić tę książkę przez okno i nigdy już do niej nie wracać. Niestety, a może stety dostałam od wydawnictwa drugą część do recenzji, więc chcąc nie chcąc, musiałam kontynuować lekturę. I, choć nie sądziłam, że tak będzie, to ta książka naprawdę mi się spodobała. Historia może nie była zbytnio oryginalna, ale mimo wszystko mnie wciągnęła. Szkoda tylko, że nie od samego początku, tylko dopiero po kilkudziesięciu stronach. Pewnie dlatego, że już przyzwyczaiłam się do pióra autorki, które na początku mnie dobijało (chociaż tego spolszczania nie mogę za nic wybaczyć). Strasznie, ale to strasznie denerwowało mnie też, że co pół strony, pojawiały się jakieś głupie powiedzonka i bezsensowne dialogi. Nadużywanie cudzysłowu, też nie poprawiało mojego wrażenia, co do książki. Ale już dosyć tego pastwienia się.

Tak, jak pisałam wcześniej, ta książka naprawdę z czasem zaczęła się rozkręcać i w pewnym momencie ze zdumieniem stwierdziłam, że już ją kończę. Zżyłam się z bohaterami, mimo, że często irytowali mnie swoim zachowaniem. Jednak były też momenty, w których, mimo całej tej aranżacji ich związku, kibicowałam im z całego serca. Polubiłam Łucję, tę trochę naiwną, ale też bardzo dobrą i mądrą dziewczynę. Szkoda mi się jej, ponieważ widać było, że jest zakochana po uszy w przystojnym prawniku, a on wykorzystał tę jej słabość. Mimo wszystko, Hugona też polubiłam, choć może nie od początku. Ta dwójka tworzyła naprawdę fajną parę i już nie mogę się doczekać ich dalszej historii.

"Jeśli jej nie przerwiesz, opowie ci cały dzień z detalami, nawiąże do dzieciństwa, swoich przyjaciółek, ich chłopaków i zacznie opowiadać, jak się mamuty w węgiel kamienny zamieniały, a ty po prostu zasypiasz smacznie bez konieczności sięgania po prochy."

Jeśli więc szukacie przyjemnej lektury, przy której spędzicie miło czas, to "Konkurs na żonę" jest idealną pozycją dla Was. Uprzedzam tylko, że styl pisania autorki, może Was irytować tak samo, jak mnie. Z czasem jednak można się przyzwyczaić. Ja dałam jej szansę i nie żałuję. Mam nadzieję, że w Waszym przypadku również tak będzie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rewizja

"Mróz opanował całą Polskę i szybko nie odpuści." "Rewizja" to świetnie napisany kryminał prawniczy. Jest to moje pierwsze spotka...

zgłoś błąd zgłoś błąd