czytelniczkaa97 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-20 17:23:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: O Chłopcach (tom 1)

"Do wszystkich chłopców, których kochałam", to niewątpliwie jedna z najpopularniejszych młodzieżówek ostatnich miesięcy. Zbiera bardzo dobre recenzje, przez co ja sama zaczęłam mieć na nią ochotę. Lubię takie lekkie i pełne lukru książki dla nastolatek więc musiałam po nią sięgnąć, chociaż miałam trochę wątpliwości, czy aby nie jestem trochę za stara na takie historie. Jakie są moje wrażenia... "Do wszystkich chłopców, których kochałam", to niewątpliwie jedna z najpopularniejszych młodzieżówek ostatnich miesięcy. Zbiera bardzo dobre recenzje, przez co ja sama zaczęłam mieć na nią ochotę. Lubię takie lekkie i pełne lukru książki dla nastolatek więc musiałam po nią sięgnąć, chociaż miałam trochę wątpliwości, czy aby nie jestem trochę za stara na takie historie. Jakie są moje wrażenia po lekturze?

Lara Jean Song ma niekonwencjonalny sposób na zamykanie pewnych rozdziałów w swoim życiu, a dokładnie na odkochiwanie się. Mianowicie, piszę ona listy, w których opisuje swoje uczucia, zalety i wady swojej miłości oraz wszystko to, czego nigdy nie wyznałaby temu chłopcu twarzą w twarz. Korespondencje te następnie adresuje i chowa do pudełka na kapelusze, które dostała od swojej nieżyjącej już mamy. Jest tylko jeden szkopuł - ona ich nie wysyła. Przechowuje je tylko i wyłącznie dla siebie.
Jednak pewnego dnia okazuje się, że listy zniknęły, a chłopcy, w których kiedyś się kochała po kolei zaczynają je otrzymywać. Najpierw Peter Kavinsky, z którym przeżyła swój pierwszy pocałunek, potem Josh - najlepszy przyjaciel rodziny i były chłopak jej ukochanej siostry, a następnie trzy pozostałe niegdyś obiekty jej westchnień. Od tej chwili życie Lary Jean staje na głowie. Czy uda jej się wybrnąć z tej beznadziejnej sytuacji? Ma jej w tym pomóc pewien układ z kolegą ze szkoły i zarazem jednym z jej niedoszłych chłopaków. Pytanie tylko, czy zdoła on wszystko naprawić, czy wręcz przeciwnie - skomplikuje jeszcze bardziej sytuację dziewczyny?

"Może właśnie dlatego mnie pocałowałeś - żeby zdobyć nade mną władzę. Żeby zmusić mnie to zainteresowania się Tobą. Podziałało."

Jak wcześniej wspomniałam, obawiałam się trochę tej książki, jednak jak się okazało niepotrzebnie. Ta pozycja bardzo mile mnie zaskoczyła. Dość powiedzieć, że wzięłam ją do ręki wieczorem, z zamiarem przeczytania kilku rozdziałów przed snem, ale tak mnie wciągnęła, że nie odłożyłam jej, dopóki nie ukazała się 391 strona, czyli ostatnia. Zeszło mi do trzeciej w nocy, co niestety odczuwały następnego dnia moje oczy, które trochę się buntowały, jednak było warto.
"Do wszystkich chłopców, których kochałam", to lekka, zabawna i bardzo przyjemna pozycja, ze świetnymi bohaterami. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która jest bardzo mądrą i sympatyczną nastolatką, z którą chętnie bym się zaprzyjaźniła. Styl pisania autorki przypadł mi do gustu i chętnie będę sięgać po jej książki. Słyszałam, że druga część już w lutym, także zacieram rączki!
Nie będę czarować - jest to pozycja skierowana głównie do młodzieży, jednak myślę, że niektórym starszym czytelnikom również przypadnie ona do gustu. To na prawdę świetna książka, która sprawiła, że moje wspomnienia o pierwszej miłości na nowo odżyły. Polecam Wam bardzo gorąco tę powieść, która idealnie pasuje na te długie, jesienne wieczory.

Dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz książki!

pokaż więcej

 
2018-11-20 17:21:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Więcej (tom 1)

Ostatnimi czasy najczęściej sięgam po romanse albo młodzieżówki. "Więcej niż my", to właśnie połączenie tych dwóch gatunków, więc ta książka wzbudziła moje zainteresowanie. Wydawnictwo Kobiece zna się na rzeczy i rzadko kiedy jakaś wydana przez nich pozycja mi się nie podoba, więc byłam bardzo pozytywnie nastawiona. Opis zapowiadał naprawdę emocjonującą historię i miałam przeczucie, że się nie... Ostatnimi czasy najczęściej sięgam po romanse albo młodzieżówki. "Więcej niż my", to właśnie połączenie tych dwóch gatunków, więc ta książka wzbudziła moje zainteresowanie. Wydawnictwo Kobiece zna się na rzeczy i rzadko kiedy jakaś wydana przez nich pozycja mi się nie podoba, więc byłam bardzo pozytywnie nastawiona. Opis zapowiadał naprawdę emocjonującą historię i miałam przeczucie, że się nie zawiodę. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszej lektury!

Bal na zakończenie liceum, miał być dla Mikayli czymś wspaniałym. Wybierała się z nim ze swoim ukochanym chłopakiem i najlepszą przyjaciółką. Nie spodziewała się jednak, że noc jak z bajki, zamieni się w najgorszy koszmar jej życia. Najpierw nadszedł pierwszy cios, który zachwiał jej światem, a kilka godzin później drugi, który zupełnie go zniszczył.
Jedynym oparciem dla dziewczyny stał się poznany tego samego wieczoru Jake. Gdyby nie jego wsparcie i pomoc, Mikayla pewnie totalnie by się załamała.
Tej nocy rozpadł się cały świat dziewczyny, jednak zyskała również coś bardzo wartościowego. Mikayla i Jake stają się sobie bardzo bliscy i jasne jest, że chcieliby być dla siebie kimś więcej niż przyjaciółmi. Dziewczyna jednak boi się przekroczyć tę granicę i dopuścić go w pełni do siebie, ponieważ boi się, że doświadczy kolejnej straty. Czy mimo wszystko się przełamie i podejmie to ryzyko? Tego już musicie dowiedzieć się sami, sięgając po "Więcej niż my".

Coś ostatnio mam szczęście do wybieranych przeze mnie lektur. "Więcej niż my", to już kolejna z rzędu książka, która bardzo mi się podobała. To bardzo poruszająca historia, która z drugiej strony daje również nadzieję. Wyciska łzy z oczu, ale sprawia także, że na buzi pojawia się uśmiech.
Może i była jak dla mnie miejscami trochę przesłodzona, biorąc pod uwagę pewne okoliczności, ale takie są właśnie młodzieżówki. Główna bohaterka niektórymi swoimi decyzjami (albo w sumie ich brakiem) trochę mnie irytowała, no ale starałam się być wyrozumiała. Ma szczęście, że trafiła na takiego faceta, który okazał się być przysłowiowym księciem na białym koniu.
Przyjemnie mi się ją czytało i myślę, że Wam również powinna przypaść do gustu, jeśli oczywiście gustujecie w książkach dla nastolatków. Na pewno sięgnę po kolejne pozycje tej autorki, jeśli tylko zostaną one wydane. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-11-20 17:18:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: This is falling (tom 1)

Mam ostatnio małą fazę na młodzieżówki i jak tylko zobaczyłam tę pozycję na którymś z bookstagramów i przeczytałam jej opis, to wiedziałam, że jest to książka dla mnie. Do tego poczytałam trochę opinii na jej temat, które swoją drogą były bardzo pozytywne i utwierdziły mnie one tylko w przekonaniu, że muszę po nią sięgnąć. Może według dowodu osobistego już nastolatką nie jestem, ale w duszy... Mam ostatnio małą fazę na młodzieżówki i jak tylko zobaczyłam tę pozycję na którymś z bookstagramów i przeczytałam jej opis, to wiedziałam, że jest to książka dla mnie. Do tego poczytałam trochę opinii na jej temat, które swoją drogą były bardzo pozytywne i utwierdziły mnie one tylko w przekonaniu, że muszę po nią sięgnąć. Może według dowodu osobistego już nastolatką nie jestem, ale w duszy nadal coś mi z niej pozostało i nie mogłam się doczekać, aż zacznę czytać!

"Zapadnij w serce" to historia Rowe, która po tragicznych wydarzeniach sprzed dwóch lat, próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Ma jej w tym pomóc wyjazd na studia. Przez ostatni czas była odizolowana od swoich rówieśników i uczyła się w domu. Teraz ma zamieszkać z dala od rodzinnego domu, co nie jest dla niej łatwe.
Na szczęście okazuje się, że jej współlokatorki z pokoju w akademiku są bardzo sympatyczne (no, przynajmniej jedna z nich, druga zyska z czasem) i pozwala to Rowe trochę odetchnąć. Szybko się zaprzyjaźniają i stają się dla dziewczyny ogromnym oparciem.
Dodatkowo na jej drodze pojawia się przystojny Nate - jeden z najpopularniejszych sportowców na uczelni. Początkowo są dla siebie tylko przyjaciółmi, ale od samego początku jasne jest dla ich obojga, że pragną być dla siebie kimś więcej. Strach jednak nie pozwala Rowe, na wyjście poza tę bezpieczną strefę. Przeszłość przypomina o sobie na każdym kroku i nie przestanie, dopóki dziewczyna nie zakończy pewnego rozdziału... Czy jej się to uda?

Wiem, że po powyższym opisie może się wydawać, że jest to pozycja jakich wiele na rynku czytelniczym i po części może i tak właśnie jest, ale według mnie i tak warto po nią sięgnąć. Sama historia jest naprawdę ciekawa i przyjemnie się ją czyta. Wykreowani bohaterowie nie są nijacy i płytcy, a wręcz przeciwnie - sprawiają bardzo pozytywne wrażenie.
Ilość lukru jak dla mnie w sam raz - ani nie za dużo, ani nie za mało, dzięki czemu jeszcze milej mi się ją czytało. A nie zawsze niestety tak jest w przypadku takich książek.
Dzięki tej pozycji utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że warto sięgać po młodzieżówki, mimo, że może już do najmłodszych się nie należy, a szczególnie te wnoszące coś do naszego życia. Poruszają one często trudne tematy, ale przedstawione są one w bardzo dostępny sposób. Z tej historii mogliśmy wynieść to, że przeszłość nie może się za nami ciągnąć w nieskończoność i trzeba zawsze iść do przodu, choć nie jest to na pewno łatwe.
Jeśli więc szukacie fajnej młodzieżówki, przy której przyjemnie spędzicie kilka godzin, to to jest pozycja dla Was. Ja jak najbardziej polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz książki!

pokaż więcej

 
2018-11-20 17:13:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Vincent Boys (tom 1) | Seria: Young

Abbi Glines to dosyć znana autorka romansów. Ja osobiście mam za sobą kilka jej książek, które w większości mi się podobały. Ot takie lekkie pozycje na zrelaksowanie się. Co prawda po ostatniej przeczytanej przeze mnie książce Abbi Glines, stwierdziłam, że raczej po następne nie sięgnę, no ale ciekawość zwyciężyła i postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. Czy było warto?

Ashton to na pozór...
Abbi Glines to dosyć znana autorka romansów. Ja osobiście mam za sobą kilka jej książek, które w większości mi się podobały. Ot takie lekkie pozycje na zrelaksowanie się. Co prawda po ostatniej przeczytanej przeze mnie książce Abbi Glines, stwierdziłam, że raczej po następne nie sięgnę, no ale ciekawość zwyciężyła i postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. Czy było warto?

Ashton to na pozór idealna córka pastora. Ułożona, pomocna i mądra na zewnątrz, ale w środku jest nadal szaloną dziewczyną, która na co dzień, przy innych, przywdziewa maskę. Spotyka się od kilku lat z Sawyerem, ulubieńcem całego miasteczka. To także dla niego Ashton udaje - chce mu dorównać. Razem tworzą idealną parę, ale dziewczyna nie jest w stu procentach szczęśliwa, męczy ją to, że nie może być do końca sobą.
Ma okazję odetchnąć trochę w wakacje, gdy jej chłopak wyjeżdża z miasta. Wtedy to wpada jej w oko kuzyn Sawyera - Beau. Jest on przeciwieństwem jej idealnego chłopaka. Seksowny, czarujący i niegrzeczny, to określenia w sam raz pasujące do niego. Ashton i Beau przyjaźnili się ze sobą w dzieciństwie i do tej pory darzą się sympatią. Dziewczyna w końcu może zdjąć chociaż na chwilę tę maskę, którą zakłada przy innych. Ciągnie ich wzajemnie do siebie, jednak wiedzą, że nie mogą przekroczyć pewnej granicy. Oboje kochają Sawyera i nie chcą go zranić... Czy uda im się oprzeć?

Miałam nadzieję, że to spotkanie z Abbi Glines będzie udane, ale nie do końca takie było. Owszem, "Vincent Boys" to całkiem przyjemna pozycja, którą sprawnie mi się czytało, ale nie było to niestety nic szczególnego. Historia taka, jakich wiele, bohaterowie, którzy nie do końca mnie do siebie przekonali i przewidywalność całości - to wszystko składa się na tę książkę.
Fajnie spędziłam przy niej czas, ale na tle ostatnio przeczytanych młodzieżówek, ta pozycja wypada niestety dosyć blado. Ot, taka lektura na jeden wieczór.
Jeśli lubicie twórczość tej autorki, to zapewne jej najnowsza powieść przypadnie Wam do gustu. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie podchodzą Wam jej książki, albo nie mieliście jeszcze okazji po żadną sięgnąć, to myślę, że nie do końca jest ona dla Was. Chociaż oczywiście każdy ma inny gust i najlepiej jest zawsze samemu się przekonać czy dana pozycja nam się spodoba czy nie. Nie polecam, nie odradzam, zrobicie jak uważacie :)

Dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz książki!

pokaż więcej

 
2018-11-20 17:10:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Colleen Hoover to jedna z moich ulubionych autorek i na każdą jej kolejną książkę czekam jak na szpilkach. Niestety jestem jedną z tych osób, które wolą jej początkową twórczość i książki takie jak np. "Hopeless" czy "Pułapka uczuć". Im dalej w las, tym niestety jest trochę gorzej, nie znaczy to jednak, że w ogóle mi się nie podobają. Na pewno ma na to wpływ fakt, że ogólnie ciężko mnie teraz... Colleen Hoover to jedna z moich ulubionych autorek i na każdą jej kolejną książkę czekam jak na szpilkach. Niestety jestem jedną z tych osób, które wolą jej początkową twórczość i książki takie jak np. "Hopeless" czy "Pułapka uczuć". Im dalej w las, tym niestety jest trochę gorzej, nie znaczy to jednak, że w ogóle mi się nie podobają. Na pewno ma na to wpływ fakt, że ogólnie ciężko mnie teraz jest zaskoczyć i zadowolić w 100 procentach. Byłam ciekawa, jak na tle innych książek Hoover, wypadnie jej najnowsza powieść "Wszystkie nasze obietnice", która zbiera same świetne recenzje. Czy mnie również się spodobała?

Wydawało się, że Quinn i Graham to wzór małżeństwa, który jest idealnym przykładem na to, jak powinna wyglądać dwójka kochających się ludzi. Niestety pewnych kryzysowych sytuacji w związku nie da się przewidzieć. Najgorzej jest jednak, jeśli wpływają one na resztę życia. Są sprawy, z którymi ciężko jest się człowiekowi pogodzić...
Po kilku latach kryzys dotyka także małżeństwo Quinn i Grahama. Oboje się kochają, jednak ciężko im jest walczyć o swój związek. Oddalają się od siebie i żadne z nich nie jest w stanie tego naprawić...
Uratować ich małżeństwo, albo zupełnie je zakończyć może szkatułka, którą mężczyzna podarował żonie w dniu ich ślubu. Schowane są w niej listy wzajemnie do siebie napisane właśnie w najszczęśliwszym dniu w ich życiu. Czy pomogą one przypomnieć obojgu to, o czym najwyraźniej zapomnieli. Przysięgali sobie miłość do końca życia. Czy dotrzymają danego sobie słowa?

No to Colleen Hoover zaszalała. Takiej bomby emocjonalnej chyba nie zaserwowała nam jeszcze w żadnej swojej książce. Po raz pierwszy także miałam ochotę wywalić w pewnych momentach tę powieść za okno. Szkoda tylko byłoby tej pięknej okładki. I nie, nie dlatego, że ta historia mi się nie podobała, ale dlatego, że autorka wykreowała bohaterkę, do której trzeba mieć naprawdę anielskie pokłady cierpliwości, a niestety u mnie jej brak. Irytowała mnie w pewnych momentach strasznie, mimo, że byłam dla niej wyrozumiała, bo współczułam jej tego, przez co przechodzi, ale naprawdę ciężko mi było ją polubić. Quinn sprzed kilku lat - owszem, ale tej z którą mamy do czynienia później... oj nie za bardzo. Uważam, że za bardzo skupiła się na sobie, a w małżeństwie nie o to chodzi. Graham oczywiście też nie był idealny i na pewnych polach również zawalił, no ale do niego zapałałam większą sympatią niż do jego żony.

Wracając do samej historii - jest to, tak jak wspomniałam wcześniej, prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Najpierw wywołuje u nas współczucie, później radość i szczęście, by na koniec wycisnąć z nas łzy. Na szczęście zarówno te smutku, jak i szczęścia. Colleen Hoover po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią w swoim fachu i jej powieści czyta się po prostu niesamowicie przyjemnie, mimo, że nie zawsze prezentuje nam w nich sielankę.

Pewnie wiele kobiet, czy małżeństw będzie mogło się utożsamić z tą historią. Problem bezpłodności niestety jest obecny w dzisiejszym świecie i trzeba się z tym pogodzić, choć na pewno jest to bardzo ciężkie. Małym pocieszeniem są inne możliwości - in vitro, czy adopcja, jednak i to nie zawsze się udaje. Najważniejsze jest w tym wszystkim to, żeby się wzajemnie wspierać i nie obarczać nikogo winą, a przede wszystkim ze sobą rozmawiać, bo bez rozmowy powstają nieporozumienia, które prowadzą do nieszczęścia.

Jeśli kochacie twórczość Colleen Hoover, to myślę, że jej najnowsza powieść również przypadnie Wam do gustu i spełni Wasze oczekiwania. Przygotujcie się jednak na to, że jest to pozycja dojrzalsza od poprzednich, co nie znaczy, że gorsza.

Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za egzemplarz książki!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
412 45 288
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
zgłoś błąd zgłoś błąd