Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spod zamarzniętych powiek

Wydawnictwo: Agora SA
7,92 (259 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
22
9
36
8
122
7
63
6
14
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326824029
liczba stron
384
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Bielsko

Po bestsellerowym „Kukuczce” czas na opowieść o młodym następcy najsłynniejszego polskiego himalaisty. Adam Bielecki stał się jednym z najmocniejszych himalaistów na świecie, ale gdy miał trzynaście lat, z powodu wieku odmówiono mu udziału w kursie skałkowym. Gdy skończył piętnaście, usłyszał od starszego taternika, że kiedyś będzie z niego świetny wspinacz. Jeśli wcześniej się nie...

Po bestsellerowym „Kukuczce” czas na opowieść o młodym następcy najsłynniejszego polskiego himalaisty.

Adam Bielecki stał się jednym z najmocniejszych himalaistów na świecie, ale gdy miał trzynaście lat, z powodu wieku odmówiono mu udziału w kursie skałkowym. Gdy skończył piętnaście, usłyszał od starszego taternika, że kiedyś będzie z niego świetny wspinacz. Jeśli wcześniej się nie zabije.

Ta książka to pierwsza pełna opowieść Adama Bieleckiego o jego osobnej drodze z górniczych Tychów na szczyty najwyższych gór świata. To także hołd dla bohaterów i twórców polskiego himalaizmu zimowego, w których szeregu Bielecki ustawił się, zdobywając jako pierwszy człowiek zimą Gaszerbrum I i Broad Peak. W dramatycznych historiach tych wejść Bielecki przede wszystkim opowiada o nieludzkich warunkach zimowej wspinaczki w Himalajach i Karakorum, sztuki uprawianej przez nielicznych na świecie, która stała się naszą narodową specjalnością.

„Możesz zostać w życiu, kim chcesz. Byleby nie górnikiem” ? usłyszał od ojca młody Adam Bielecki. Dorosły Adam nie mógł wziąć sobie tych słów do serca bardziej.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5343

Góry zdzierają z ludzi maski

Tysiące miłośników gór z całego świata marzą o wyprawach na najwyższe ośmiotysięczne szczyty położone w Himalajach i Karakorum. To marzenie spełnia się tylko nielicznym wybrańcom. Tam docierają tylko najsilniejsi fizycznie i psychicznie, którzy są w stanie pokonać strach, zimno, słabości własnego ciała i mają spory łut szczęścia w postaci dobrej pogody. To właśnie oni ze swoich wypraw kręcą filmy i piszą książki, dzięki którym do himalajskiego świata mogą zajrzeć zwykli zjadacze chleba. Ci wspinacze tworzą elitarne grono, w którym nie brakuje i polskich nazwisk.

W ostatnim czasie na kartach wysokogórskich kronik mocnym rysem zapisało się nazwisko Adama Bieleckiego. Młodego silnego duchem i ciałem człowieka z górniczych Tychów, który ma na swoim koncie wiele sukcesów. Jest m.in. pierwszym człowiekiem, który postawił zimą stopę na szczycie Broad Peak. Ta wyprawa przyniosła mu rozgłos, sprawiła, że jego nazwisko poznali nie tylko fani himalaizmu, ale i ogół społeczeństwa. Pod adresem Bieleckiego nie płynęły tylko i wyłącznie gratulacje, ale i ostra krytyka wobec faktu, że dwaj z czterech towarzyszy wspólnego ataku szczytowego nie wróciło do bazy. Medialny szum nie był słuszny, głos zabierali nie tylko znawcy tematu. W mediach wrzało. Przypuszczam, że ta niemiła sytuacja, ale nie tylko ona, skłoniły wspinacza ze Śląska do napisana wspólnie z Dominikiem Szczepańskim niezwykle interesującej książki. Tytuł jest zapisem górskiej drogi od skałek i lat młodzieńczych po Himalaje. Tę...

Tysiące miłośników gór z całego świata marzą o wyprawach na najwyższe ośmiotysięczne szczyty położone w Himalajach i Karakorum. To marzenie spełnia się tylko nielicznym wybrańcom. Tam docierają tylko najsilniejsi fizycznie i psychicznie, którzy są w stanie pokonać strach, zimno, słabości własnego ciała i mają spory łut szczęścia w postaci dobrej pogody. To właśnie oni ze swoich wypraw kręcą filmy i piszą książki, dzięki którym do himalajskiego świata mogą zajrzeć zwykli zjadacze chleba. Ci wspinacze tworzą elitarne grono, w którym nie brakuje i polskich nazwisk.

W ostatnim czasie na kartach wysokogórskich kronik mocnym rysem zapisało się nazwisko Adama Bieleckiego. Młodego silnego duchem i ciałem człowieka z górniczych Tychów, który ma na swoim koncie wiele sukcesów. Jest m.in. pierwszym człowiekiem, który postawił zimą stopę na szczycie Broad Peak. Ta wyprawa przyniosła mu rozgłos, sprawiła, że jego nazwisko poznali nie tylko fani himalaizmu, ale i ogół społeczeństwa. Pod adresem Bieleckiego nie płynęły tylko i wyłącznie gratulacje, ale i ostra krytyka wobec faktu, że dwaj z czterech towarzyszy wspólnego ataku szczytowego nie wróciło do bazy. Medialny szum nie był słuszny, głos zabierali nie tylko znawcy tematu. W mediach wrzało. Przypuszczam, że ta niemiła sytuacja, ale nie tylko ona, skłoniły wspinacza ze Śląska do napisana wspólnie z Dominikiem Szczepańskim niezwykle interesującej książki. Tytuł jest zapisem górskiej drogi od skałek i lat młodzieńczych po Himalaje. Tę autobiografię, która zdecydowanie milczy o życiu osobistym czyta się na jednym wdechu. Dlaczego? Dlatego, że jest doskonale nakreślona, a jej bohater to naprawdę wyjątkowa osoba.

Z lektury wyłania się całkiem inna postać niż ta, którą można było poznać kilka lat temu z mediów. Adam Bielecki jest człowiekiem rozsądnym i serdecznym, głodnym sukcesu, ale i mającym w sobie wiele rozsądku oraz rozwagi. Ma apetyt na góry, na ich zdobywanie i przebywanie w świecie lodu oraz śniegu. Jest doskonale przygotowany technicznie i fizycznie, posiada spore umiejętności, ale nie jest osobą, która zawsze i za wszelką cenę musi stanąć na szczycie. Góry uczą go wielu rzeczy. Także pokory i doceniania zwyczajnego życia. Góry są jego odskocznią od codzienności, są jego ziemskim edenem od którego jest uzależniony. Adam to sympatyczny i zwyczajny wspinacz, który chętnie i w sposób ogromnie ciekawy opowiada o swojej pasji i świecie gór, który jest tak inny, piękny a zarazem mało przyjazny dla człowieka. Książka ułożona jest w sposób chronologiczny i pokazuje trudną drogę ku sukcesom i niezapomnianym przygodom. W treści pojawiają się znane nazwiska, jedyne w swoim rodzaju wspomnienia, ale i refleksje, jakie rodzą się na dużych wysokościach. Bez bufonady, bez nadęcia, bez sztuczności Bielecki przybliża realia jakie cechują najwyższe pasma górskie na ziemi. Swoją opowieścią rysuje tym samym intymny portret współczesnego wspinacza, który musi zmagać się z nieco innymi problemami niż polskie pokolenie jego poprzedników.

Książka obfituje w piękne zdjęcia i moc górskich przygód. Jej przeczytanie uzmysławia jak niebezpieczne są góry, jak kruche jest wobec sił natury ludzkie życie, jak wiele wymaga osiągnięcie celu. Autor idealnie rysuje zimowe realia w Karakorum, a jego opowieść mrozi krew w żyłach. Jeśli chcecie poznać wyjątkową postać polskiego himalaizmu, jeśli lubicie górski świat, jeśli nie straszne Wam wiatry i mrozy to idealna lektura dla Was. Polecam spojrzenie na rzeczywistość z wysokości, gdzie zamarza rtęć, gdzie lód skleja powieki, a krew w żyłach robi się gęsta jak miód. Z serca rekomenduję ten tytuł, który uważam za książkę doskonałą.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (557)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1990
Octopus | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2017

Świetnie i szczerze napisana.
Bez patosu, buty, fałszywej skromności, czy arogancji.
Góry trwają - piękne i bezwzględne. Ile trzeba mieć w sobie odwagi i pokory, żeby pokonać własną ambicję i zrezygnować tuż przed zdobyciem szczytu. Gdy biegniesz maraton, triatlon to w każdej chwili, gdy opadasz z sił - możesz przerwać. Gdy zdobędziesz wyczekany wierzchołek, hen wysoko 7, 8 kilometrów w stronę nieba - to musisz jeszcze z niego zejść, wrócić bezpiecznie! Stawką jest życie Twoje i innych wspinaczy.
Polecam bardzo, również z uwagi na wspaniałe zdjęcia!

książek: 251
wabag | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane, Sport
Przeczytana: 02 kwietnia 2017

Himalaje i Karakorum, najwyższe góry świata. Są jak Angelina Jolie czy Monica Bellucci dla zwykłego śmiertelnika żyjącego gdzieś między Odrą i Bugiem. Piękne i niedostępne. Znajdują się jednak śmiałkowie, którzy podejmują wyzwania związane z ich zdobywaniem (gór, nie podanych dla porównania pań;-). Adam Bielecki do nich należy i czytając jego wspomnienia można przenieść się w zupełnie inny świat. Czy bajkowy? Pewnie tak, przy czym odnajdziemy w nim elementy zarówno „Brzydkiego kaczątka”, jak i „Dziewczynki z zapałkami”.

Po przeczytaniu biografii najsłynniejszego polskiego himalaisty Jerzego Kukuczki sięgnąłem po biografię Adama Bieleckiego. I znów dzięki temu mogłem przenieść się w niezwykły świat widziany „zza zamarzniętych powiek”.

Alfred Hitchcock określił sztukę kręcenia swoich filmów, że najpierw musi nastąpić trzęsienie ziemi, a potem napięcie powinno wzrastać. Nie inaczej napisana jest książka Bieleckiego, ze współudziałem Dominika Szczepańskiego. I rzeczywiście „Spod...

książek: 1754
Moni | 2017-03-21
Przeczytana: 21 marca 2017

Opowieść o życiu marzyciela, który dzięki pasji zapragnął wzorem swoich himalaistycznych idoli stanąć na szczytach ośmiotysięczników, czyta się z zapartym tchem. Adam Bielecki, miał w sobie coś, co pozwoliło mu się wybić ponad przeciętność- może to liberalne wychowanie, może miłość do książek, a może po prostu odwagę i dużo szczęścia. Z nikomu nieznanego chłopca w Tychach przeistoczył się w mocarza, który zdobył K2, Gaszerbrum I, Broad Peak i nieustannie się wspina na trudne technicznie góry i ściany. W tej chwili jest pewnie jednym z najlepszych himalaistów świata i przynajmniej na podstawie tej książki wydaje się, że pozostał normalnym człowiekiem, który ma właściwie ustawione priorytety.
Jego relacja spod Broad Peak wywołała we mnie wyrzuty sumienia, że gdzieś tam między wierszami, w swojej recenzji książki Ewy Berbeki uznałam go za egoistę, który uciekł spod szczytu, zostawiając kolegów na pewną śmierć, a tymczasem takie zejścia to normalna praktyka wśród wspinaczy.
Opowieść...

książek: 617
_heroinowy | 2017-03-19
Na półkach: Przeczytane, Góry, 2017
Przeczytana: 19 marca 2017

Nie ukrywam, że czekałem na książkę Bieleckiego.

Po pierwsze dlatego iż jest to obecnie czołówka polskiego himalaizmu (bez względu na fakt jak "naród ekspertów" ocenia jego postawę podczas wyprawy na Broad Peak). Uważam, że jeśli jakiś Polak może wejść obecnie na K2 to tą osobą jest właśnie on. Program PHZ miał wykreować nowe pokolenie "lodowych wojowników", to się raczej nie powiodło, ale wykreował Adama Bieleckiego. Co więcej uważam, że PZA postąpił wobec niego bardzo nieuczciwie robiąc z niego kozła ofiarnego w swoim pseudoraporcie.

Po drugie dlatego, że pisze o wyprawach z ostatniej dekady, o których w literaturze górskiej (poza Broad Peakiem) zbyt dużo nie było.

Bielecki się nie wybiela, na przykład opisując swoje zachowanie na Makalu wyraźnie sypie głowę popiołem. Jednocześnie są momenty, gdzie dochodzi do głosu jego egocentryzm, gdzie może wkurzać, ale to w książkach himalaistów nic niecodziennego.
Mimo zaledwie 34 lat ma za sobą dwie dekady górskiej drogi. Drogi,...

książek: 804
malaMi | 2017-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2017

W zeszłym roku zachwycałam się pięknie wydaną i świetnie napisaną biografią Jerzego Kukuczki, wydaną nakładem wydawnictwa Agora. Teraz mam w rękach kolejną opowieść o polskim himalaiście, równie dobrą i równie emocjonującą co poprzednia. Wspólnie z dziennikarzem Dominikiem Szczepańskim, Adam Bielecki opowiada swoją historię – szczerze i otwarcie, bez zbędnego ubarwiania i gloryfikowania własnej osoby.

Chociaż Spod zamarzniętych powiek to kompletna historia Adama Bieleckiego i drogi jaką przebył na szczyt – dosłownie i w przenośni, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że powstanie książki napędzała potrzeba wytłumaczenia się z tragicznej w skutkach zimowej wyprawy na Broad Peak. Dokładnie cztery lata temu w Karakorum życie straciło dwóch wielkich polskich himalaistów – Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski, a fala krytyki spadła przede wszystkim na Bieleckiego. Nietrudno odebrać tę książkę jako próbę swoistego oczyszczenia się z absurdalnych zarzutów.

Adam Bielecki mimo stosunkowo młodego...

książek: 27
Monika_Pe | 2017-02-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lutego 2017

Książka przeczytana w trakcie jednego wieczoru - każdy rozdział miał być ostatnim na dzisiaj ale po jego przeczytaniu pojawiało się "no, ok to jeszcze tylko jeden" aż zaskoczyły mnie końcowe podziękowania ;-)

Czyta się lekko i przyjemnie, wszystkie elementy potencjalnie niezrozumiałe dla laików wyjaśnione są bezpośrednio w treści co jest niewątpliwym plusem - nie trzeba zastanawiać się ani szukać przypisu na końcu książki, żeby zrozumieć np. co to znaczy "asekurować się na sztywno". Treść uzupełniona jest pięknymi zdjęciami, które w połączeniu z opisami dają obraz tego jak to jest tam na 8000m.

W książce zadziwia niesamowita wręcz lekkość pióra w przechodzeniu ze skrajnie pozytywnych emocji zdobycia szczytu do obrazu absolutnego wyczerpania , problemów z zejściem oraz towarzyszących im uczuć.

książek: 1
Mnich | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2017

Ksiązkę świetnie się czyta. Domyślam się, że to przede wszystkim zasługa Dominika Szczepańskiego, który po prostu ma potoczyste pióro.

Widać wyraźne pękniecie na 2 części - lata młodości i lata wypraw himalajskich. I niestety ta druga część wydała mi się gorsza.
Pierwsza część jest pełna emocji i fajnej - czysto ludzkiej - perspektywy: o determinacji w ściganiu marzeń, o szaleństwach/ głupocie młodości, która napędza do największych zuchwałości (na które w starszym wieku już brak jaj), o człowieku, który mało wie, a wszystkiego chce. Trochę śmiesznie, trochę strasznie.

Druga część jest już bardziej kronikarska: wyprawa a, wyprawa b, wyprawa c. Emocje wciąż są, bo każda z tych wypraw to jednak rodzaj thrillera - czy wszyscy przeżyją (albo raczej - kto zginie) i choć znasz zakończenie, to i tak trzyma w napięciu :) Ale przez to, że kończy się już historia ścigania marzeń, kończy się ten ludzki, dążący do gwiazd, wymiar historii.

Na pewno dobrze jest na spokojnie przeczytać...

książek: 552
Maynard | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2017

"Po co chodzisz po górach?"
"Bo są"
- Reinhold Messner

Książka bardzo dobrze napisana. Nie wiem czy to zasługa świetnego stylu samego Adama czy pomocy Dominika, ale wspomnienia tego współczesnego nam "lodowego wojownika" czyta się wyśmienicie.
Adam nie owija w bawełnę, nie ściemnia, nie filozofuje. Pisze prosto z serca, o górach mówi z miłością i respektem. "Spod..." to nie autobiografia ani suche fakty o himalaizmie tylko kawał wciągającej gawędy o tym jak zdobywa się szczyty i spełnia swoje marzenia.
Od młodzieńczych skałkowych pasji, poprzez góry całego świata, ośmiotysięczniki (G1, Makalu), tragedię Broad Peaku (opisaną z emocjami, bogatą w fakty, smutną prawdę o tych co nie wrócili) aż po plany na przyszłość, życie Adama to jedna wielka przygoda, którą chciałby przeżyć niejeden.
Doskonałym pomysłem jest umieszczenie w książce kodów QR dzięki którym mamy dostęp do filmików nagranych przez autora. Jest to, oprócz wielu zdjęć, wspaniałe uzupełnienie słów Adama. (Największe...

książek: 285
Andrzej | 2017-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Bardzo dobre czytadło. Na początku byłem trochę zdziwiony, że Bielecki mimo imponującego górskiego stażu (20 lat!) będąc jednak stosunkowo młodym człowiekiem pisze wspomnieniową książkę. Ale ta napisana jest nieźle, wartko i prosto, więc czemu nie?...

„Spod zamarzniętych powiek” to jedna z tych historii, ktore mnie zainspirowały. Każdy boryka się bowiem ze swoimi własnymi wyjściami na ośmiotysięcznik zimą. Każdy z nas musi pokonywać siebie każdego dnia. I o ile spisana kariera miliardera czy muzyka rockowego raczej onieśmielają, to zmagania autora by wykonać jeszcze kilka kroków, przejść jeszcze 100 metrów do szczytu bądź powtórzyć w następnym roku wyprawę, która nie powiodła się w tym - uskrzydla.

Paradoksalnie imponuje mi Bielecki nie tym co osiągnął lecz tym czego nie dokonał. A raczej sposobem w jaki przepracował niepowodzenia; czy te sportowe czy te medialne. Życzę p. Adamowi by zdobył Koronę Himalajów, by zarobił przy tym dużo pieniędzy i by napisał jeszcze kilka...

książek: 1272
Magdalena Ru | 2017-03-15
Przeczytana: 15 marca 2017

Dla mnie rewelacja. Nareszcie książka młodszego pokolenia o górach, o zmaganiu z własnymi słabościami, o wyjątkowych sytuacjach i charakterach które można spotkać tylko tam. Bo grono górskich himalajskich wyjadaczy jest bardzo wąskie, jestem pełna podziwu dla Adama i mocno mu kibicuję w dalszych górskich przygodach.

zobacz kolejne z 547 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd