Wyzwanie czytelnicze LC
7,52 (319 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
51
8
86
7
94
6
54
5
11
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Climb
data wydania
ISBN
9788327154491
liczba stron
416
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
miki24gr

W maju 1996 roku uczestników dwóch komercyjnych wypraw na Mount Everest zaskoczyła niezwykle gwałtowna burza śnieżna. Jedną wyprawą kierował Scott Fischer, a drugą Rob Hall. Zatrudniony przez Fischera przewodnik – rosyjski himalaista Anatolij Bukriejew dokonał rzeczy niemożliwej. Podjął samotną akcję ratunkową i wyprowadził ze strefy śmierci swoich podopiecznych. Żywioł pochłonął jednak...

W maju 1996 roku uczestników dwóch komercyjnych wypraw na Mount Everest zaskoczyła niezwykle gwałtowna burza śnieżna. Jedną wyprawą kierował Scott Fischer, a drugą Rob Hall. Zatrudniony przez Fischera przewodnik – rosyjski himalaista Anatolij Bukriejew dokonał rzeczy niemożliwej. Podjął samotną akcję ratunkową i wyprowadził ze strefy śmierci swoich podopiecznych. Żywioł pochłonął jednak Fischera oraz Halla i trzech członków jego ekipy. Niektórzy uczestnicy wyprawy Halla winą za śmierć współtowarzyszy obciążyli Rosjanina. Jeden z nich, Jon Krakauer, dał temu wyraz w swojej książce. Wspinaczka to osobista odpowiedź Bukriejewa na postawione mu zarzuty.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie

źródło okładki: Wydawnictwo Dolnośląskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (913)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 465
Hipek | 2016-05-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

Wszystko za Everest i ta książka to swoisty dwugłos. Ta sama wyprawa ale widziana oczyma (i doświadczana wszystkimi innymi zmysłami!) dwóch różnych osób. Jak bardzo innych! Pełniących również w wyprawie inną rolę: autor Wspinaczki "był w pracy", a Krakauer "na wycieczce". Z powodu tych różnic czytelnik otrzymuje dwa zupełnie odmienne obrazy, zarówno w treści jak i w wyrazie. Wspinaczka jako książka jest trudniejsza dla odbiorcy, dużo bardziej faktograficzna, czasem rzeczywiście ma odrzucić zarzuty za tę tragedie, którą opisuje. Ale dla kogoś, kto czytał wcześniej Wszystko za Everest, Wspinaczka dostarczy dodatkowych wymiarów w swojej treści. Dlatego osobiście podpowiadałbym taką właśnie kolejność.

książek: 2380
Weronika | 2018-01-29
Przeczytana: 29 stycznia 2018

Smutno się czyta książkę o dokonaniach kogoś, kto zginął i to w dodatku śmiercią tragiczną i przedwczesną.
Po przeczytaniu książki (zawierającej liczne wywiady i wypowiedzi świadków, przyjaciół, znajomych), nabrałam przekonania, że rosyjski (kazachtański) himalaista, Anatolij Bukriejew był wspaniałym człowiekiem - wyważonym, pomocnym, z poczuciem humoru, starannie planującym powierzone mu zadania.
Jak dla większości czytelników, lektura "Wspinaczki" była dla mnie jednocześnie konfrontacją z książką Jona Krakauera "Wiszystko za Everest". Obydwie książki są relacją z tragicznych wydarzeń 1996 rozgrywających się na najwyższej górze świata.
Krakauer krytykował Bukriejewa za to, że wspinał się bez tlenu i wrócił do obozu nie czekając na klientów, dla których pracował jako przewodnik. Krakauer twierdził również, że Anatolij był słabo wyposażony, co później okazało się nie prawdą. Brukiejew twierdzi, że konsultował swoje działania z szefem wyprawy - zszedł do obozu, aby w razie...

książek: 248
Kasia1987 | 2018-09-25
Na półkach: Przeczytane

Ta książka zostanie ze mną na bardzo długo. Można z niej zaczerpnąć wiele życiowych wskazówek. Jeszcze raz stwierdzam, że książka, która nie jest napisana w sposób "popularny" jest dużo lepsza niż bestsellery. Zachęca ona Czytelnika do refleksji i pochylenia się nad życiem w ujęciu całościowym.

książek: 166
Ani | 2016-12-25
Przeczytana: 25 grudnia 2016

Przy okazji kolejnej ekranizacji wydarzeń jakie miały miejsce na zboczach Everestu wznowienia doczekały się pozycje książkowe. Wydano ponownie "Wszystko za Everest" Krakauera, a zaraz za nią "Wspinaczkę" DeWalta. Jedna nie istniałaby bez drugiej wiec osobiście uważam, że obie książki powinny być publikowane w pakiecie.
Galen Rowell z The American Alpine Journal napisał w swojej recenzji: "Wspinaczka" nie dorównuje znakomitej narracji, która wyniosła "Wszystko za Everest" na szczyty literackiego sukcesu". I trudno się z tym nie zgodzić. Książka DeWalta to sucha relacja faktów, daleka od emocji. Jest to jednak pewnego rodzaju walka autora o prawdę jaką znał i w którą wierzył: próba przywrócenia dobrego imienia Anatolija Bukriejewa, którego Krakauer w swojej powieści przedstawił w bardzo niekorzystnym świetle. Negatywny obraz wspinacza poszedł niestety w świat. Fakt, iż Anatolij w bohaterski i niemal nadludzki sposób uratował życie trojgu towarzyszy Krakauer zepchnął zupełnie na...

książek: 836
PonuryDziadyga | 2016-03-17
Przeczytana: 17 marca 2016

No cóż, nie jest to książka ładna, jeśli bierzemy pod uwagę walory czysto literackie. Styl jest siermiężny i chyba ta toporność odzwierciedla charakter Bukriejewa: prostolinijny, konkretny, skupiony na danym celu, praktyczny. To nie jest wada, przynajmniej dla mnie: oczekiwałem właśnie czegoś takiego.

W sporze "Bukriejew vs Krakauer" trzymam stronę współautora książki, więc warstwę faktologiczną oceniam jako rzecz bez zarzutu. Dziwi mnie zajadłość Krakauera, jego ślepe ataki i próby zdyskredytowania Bukriejewa. Podejrzewam osobiste animozje między dwoma doświadczonymi wspinaczami, bo pieniactwa Krakauera prawie nikt nie bierze poważnie. Czego dowodem jest zresztą nagroda dla Bukriejewa za jego heroiczny czyn na Evereście. Doszło jednak do kuriozalnej sytuacji, w której bohater musi się tłumaczyć ze swojego zachowania osobie, która nie posiada ani argumentów, ani dowodów, same oskarżenia. Paranoja.

Niestety, dużą wadą tej publikacji są powtórzenia. Można by zakończyć lekturę na...

książek: 1085
Ania | 2014-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2014

Przeczytałam tę książkę już kilka dni temu, ale musiałam nabrać do niej dystansu.
"Wspinaczka" opowiada o jednej z komercyjnych wypraw na Everest w 1996 roku.
To wyprawa z punktu widzenia przewodnika i organizatorów. Wnikliwe spojrzenie od zaplecza. Opis przygotowań, problemów organizacyjnych, planów aklimatyzacyjnych, obaw o bezpieczeństwo uczestników, ale też opis tragicznych wydarzeń i akcji ratunkowej.
Książka stanowi również odpowiedź na zarzuty stawiane przez Jona Krakauera, autora książki "Wszystko za Everest, pod adresem Bukriejewa.
Z pozycji laika siedzącego w wygodnym fotelu, z kubkiem ulubionej herbaty w ręce, nie rozpatrywałam komu wierzę.
Niemniej jednak, w moim odczuciu Bukriejew przeprowadził heroiczną akcję ratunkową. To po pierwsze.
Po drugie. Postawa Krakauera, jego monopol na prawdę, zawziętość w obwinianiu Bukriejewa oraz ignorowanie wszelkich argumentów, pozostawiły u mnie paskudny niesmak.
Warto dla szerszego oglądu przeczytać obie książki,...

książek: 264
Michał | 2016-08-16
Na półkach: Przeczytane, Góry
Przeczytana: 16 sierpnia 2016

Powrót do przeszłości czyli Everest '96 raz jeszcze.
Cholera, jest coś w tej historii, że wracam do niej z niekrytą fascynacją.
Tym razem oprócz relacji z tragicznej wyprawy, widzianej głównie oczami Anatolija Bukriejewa, otrzymujemy również zapis długiej, trochę niezdrowej polemiki między Krakauerem i DeWaltem.
Trudno jest więc uniknąć porównań "Wspinaczki" do "Wszystko za Everest". Jak to porównanie wypada?
Cóż, na pewno Krakauer jest zwyczajnie sprawniejszym pisarzem. Styl, narracja i umiejętne budowanie napięcia sprawiają, iż jego książka to prawdziwy majstersztyk. DeWolt natomiast dużo skromniej używa fajerwerków. Skupia się na jałowym przedstawieniu faktów, a spora część "Wspinaczki" to hołd złożony Bukriejewowi i potrzebna, choć nieco nachalna i męcząca próba gloryfikacji osoby kazachskiego himalaisty. Sporym plusem jest zamieszczenie transkryptu raportu po wyprawie Mountain Madness, zarejestrowanego niemal na cito kilka dni po tragedii.
Niestety, całej prawdy odnośnie...

książek: 355
Andrzej | 2016-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2016

Książka - odpowiedź na głośny reportaż Jona Krakauera "Wszystko za Everest". Pozycja choć potrzebna to nie trzymająca poziomu artystycznego pracy Krakauera. Jednak dla kogoś kto szuka prawdy owo kryterium artystyczne nie będzie rozstrzygające. Przynajmniej nie w tym przypadku.

Kilka ulotnych refleksji udzieliło mi się po lekturze "Wspinaczki" Po pierwsze chyba już wszystko się skomercjalizowało. Po drugie - lawinowo rosnąca popularność sportów ekstremalnych dowodzi zinfantylnienia ludzi. A po trzecie - prawdziwy outsider a takim jest główny bohater - będzie zawsze odrzucony. Nawet w górach.

Polecam przeczytać najpierw Krakauera a dopiero potem DeWalta.

książek: 312
Iwona | 2015-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Górskie

„Wspinaczka" to odpowiedź Anatolija Bukriejewa na książkę „Wszystko za Everest" Jona Krakauera i zamieszczone w niej słowa krytyki. Bukriejew opisał własną wersję wydarzeń pod Everestem w 1996 roku. Był tam jednym z przewodników komercyjnej wyprawy Scotta Fischera, konkurencyjnej do tej, w której uczestniczył Krakauer. Jego książka świetnie uzupełnia reportaż Krakauera, jest spojrzeniem z drugiej strony, od zaplecza. Klient, jak Krakauer, widzi tylko wierzchołek góry lodowej, organizator i przewodnik – całość (no, prawie całość), co oczywiście nie oznacza, że i on nie popełnia błędów. Krytyka Krakauera opierała się tylko na domniemaniach, dziennikarz nie znał ustaleń ani taktyki obranej przez konkurencyjny zespół (choć z jego relacji można wysnuć odwrotny wniosek). I tę właśnie taktykę oraz swoje widzenie pracy przewodnika wysokogórskiego chciał zaprezentować we „Wspinaczce" Bukriejew.

Cała recenzja na http://gory-lektury.blogspot.com/

książek: 580
dziobak | 2015-10-20
Przeczytana: 18 października 2015

Trudna niestety w odbiorze książka o zdecydowanie nietuzinkowym człowieku. To raczej sucha relacja z wydarzeń pod Everestem w 1996 roku i pod tym względem Krakauer czyta się znacznie lepiej, choć ma się z kolei świadomość obecności hollywoodzki kalek i uproszczeń w jego relacji.
Bukriejew jest znacznie bardziej stonowany i szczegółowy w swoich obserwacjach. Bardzo też stara się nie szufladkować ludzi, z którymi się wspina, czym również różni się od Krakauera.
Warto przeczytać, by poznać drugą stronę medalu. Skoda tylko, że introwertyczny charakter bohatera zdaje się wpływać na samą narrację. Ale cóż, taka pewnie rosyjska dusza.

zobacz kolejne z 903 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd