Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Małe zbrodnie małżeńskie

Małe zbrodnie małżeńskie

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Barbara Grzegorzewska
tytuł oryginału
Petits crimes conjugaux
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
8324005803
liczba stron
100
język
polski
typ
papier
7,22 (4385 ocen i 310 opinii)

Opis książki

Małe zbrodnie małżeńskie to przewrotna, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o związku dwojga kochających się niegdyś ludzi. Co zostało między nimi po 15 latach małżeństwa? Schmittowi udała się nie lada sztuka: napisał dramat, który czyta się jak najbardziej wciągającą powieść.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1273
Gosia | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 13 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przeczytałam już kilka książek E.E. Schmitta i zawsze się zastanawiam czym zaskoczy mnie następna jego pozycja. Tym razem jest to studium dotyczące małżeństwa. Krótka historia w formie dramatu, niespełna 100 stron i mnóstwo treści. Formą i głębią przypomina inna jego książkę "Oskar i pani Róża" i tak samo poraża swoją prostotą.
Krótka jednoaktówka przedstawia małżeństwo z 15-letnim stażem, Lisę i Gillesa. On wraca do domu ze szpitala z amnezją po doznanym wypadku . Ona stara się przywrócić mu pamięć, odmalowując idealną wizję męża i związku, jaki chciałaby mieć. Okazuje się, że on prowadzi grę, udając amnezję, aby dociec przyczyn rozkładu ich związku i poznać prawdę o żonie.
Ten krótki dramat jest wnikliwą analizą małżeństwa tych bohaterów, ale także ich samych, poszukiwaniem prawdy o sobie i o tym, co zniszczyło ich oboje, a także ich związek. Ciekawa intryga, która kończy się w zaskakujący sposób.
Schmitt stara się udowodnić, że długoletni związek wcale nie musi być synonimem...

książek: 226
ChicaDeAyer | 2013-10-24
Przeczytana: 23 października 2013

Treściwa mimo swej obszerności, przewrotna, zaskakująca, zwyczajnie prawdziwa. Autor ukazał pułapki, jakie czekają na ludzi, którzy w prozie życia zapominają o pielęgnacji związku. Rutyna potrafi zdławić nawet największe uczucie i rozluźnić najsolidniejsze więzi. Oddalić nawet idealnie dobranych partnerów. Kryzys może dopaść każdego z nas - dlatego nie można popełniać błędów głównych bohaterów i zapominać o dialogu.

książek: 0
| 2014-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2014

Ta książka mnie struła. Na kilkudziesięciu stronach pokazała jak można kochać aż do nienawiści, jak można z miłości posunąć się do najgorszych myśli i czynów. Każdy z nas jest zbrodniarzem, każdy w jakiś mniej lub bardziej zawoalowany sposób zabija swój związek. Jedni nadmiarem czułości i wylewnością, inni oziębłością, oschłością czy niezrozumieniem, a rutyna zabija sama z siebie. Ważne tylko czy jesteśmy w stanie obudzić się z tego amoku, w którym działamy i w porę dostrzeżemy zagrożenie. Można wtedy "zabić" to, co złe w związku, i zacząć od nowa :)

książek: 1636
My_books | 2015-01-27

Bardzo, bardzo mi się podobał ten króciutki dramat. Pomimo swojej niewielkiej objętości jest to naprawdę mądry utwór, warty przeczytania przez każdego! Opowiada, co liczy się w małżeństwie, że nie można zdać się na rutynę, bo wtedy, wtedy... no właśnie!
Serdecznie polecam- mi "Małe zbrodnie małżeńskie" na pewno zapadną w pamięć :)

książek: 715
bibliofilka | 2011-02-20
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Kocham cię i to mnie zabija"
Lekka lektura, do przeczytania w godzinkę, pochłaniająca i dająca zarówno powody do śmiechu, jak i do przemyśleń.
Bohaterami są Lisa i Gilles, małżeństwo z 15-letnim stażem. Małżonek wraca ze szpitala do domu z amnezją. Wita go kochająca żona, która pragnie pomóc mu w odzyskaniu pamięci. Opowiada więc mu o ich dawnym, wspólnym życiu, opowiada o nim samym, kim był, jak się zachowywał, czym się zajmował. Przedstawia go jednak takiego, jakim by chciała, by był w rzeczywistości, idealizuje go, ukrywa jego wady, a wyostrza zalety. Nie bierze jednak pod uwagę tego, że Gilles również kłamie. Gilles tylko udaje amnezję, aby dowiedzieć się prawdy o żonie. Jak się skończy ta intryga? Kto pierwszy zorientuje się, że druga osoba kłamie? Przeczytajcie...


Schmitt pokazuje tu, jak człowiek potrafi przyzwyczaić się i znudzić drugą osobą. I mimo, że nadal darzy ją gorącym uczuciem, woli od niej odejść, niż walczyć o nią. Porusza problemy z jakimi boryka...

książek: 649
Wojciech | 2014-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2014

Schmitt /ur.1960/ dał się poznać jako wszechstronny twórca teatralny, ale wyrażnie łaknął szerszej publiczności. Zabrał się więc ostro do pisania i tylko w latach 2000-2004, obok czterch sztuk teatralnych napisał pięć książek: „Ewangelia wg Piłata”, „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”, „Przypadek Adolfa H.”, „Kiedy byłem dziełem sztuki”, „Oskar i pani Róża” oraz omawianą „jednoaktówkę”. Znamy powiedzenia, że ludzie „..pracą się bogacą” czy „bez pracy nie ma kołaczy”, no i Schmitt bardzo się wzbogacił na tej swojej populistycznej twórczości, a i dostał kołacza w postaci nagrody Goncourtów w 2010 roku. Ale, z drugiej strony „ilość zabija jakość”, i to się często sprawdza.
Nie miejsce tu oceniać całą twórczość Schmitta, a w tym najpopularniejszą powieść pt „Oskar i pani Róża”, bo interesuje nas produkt uboczny tj 97-stronicowa „jednoaktówka”, która chciała ...

książek: 1488

Ten krótki dramat jest wnikliwym studium małżeństwa tych bohaterów, ale także ich samych, szukaniu prawdy o sobie i o tym, co niszczyło ich oboje, a także ich związek. Bardzo dobry i nastrojowy utwór. Pozostaje w pamięci. Polecam.

książek: 1089
Luiza | 2014-06-03
Przeczytana: 02 czerwca 2014

To jest Schmitt jakiego lubię. W jakim się rozsmakowuję.
Ona i on. Małżeństwo. Staż - 15lat. Toksyczny związek czy prawdziwa miłość? Znudzenie się sobą czy może próba znalezienia i poznania na nowo? A może zaplanowana intryga? Nowy 'pomysł' na to, by wyrazić swoje uczucia? Amnezja? Kłamstwa?
To wszystko jest zawarte w tym krótkim... dramacie. Dramacie z zadatkami na rewelacyjną powieść:)

książek: 5251
allison | 2011-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2011

Dramat, który faktycznie czyta się jak powieść.
Treść bardzo przewrotna, a akcja niemal zmusza czytelnika, by w trakcie czytania snuł domysły o dalszych perypetiach bohaterów i zagadkowości sytuacji, w jakiej się znaleźli.
Chociaż czyta się bardzo szybko, książka na długo pozostaje w pamięci, a zakończenie skłania do wielu refleksji na temat miłości, małżeństwa, odpowiedzialności, wybaczenia...

książek: 234
Joanna | 2014-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2014

Jest to zabawna opowieść o małżeństwie, które kiedyś się kochali. Teraz są po 15 latach małżeństwa i coś się jakby popsuło.... Rutyna? Zdarza się w każdym małżeństwie. Ale żeby od razu chcieć zabić? Niewiarygodne, prawda? Przeczytanie tej książki zajęło mi dosłownie 3 godziny. Czyta się bardzo szybko. Miłe zakończenie podnoszące na duchu :) Polecam.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Joanna Bator
    47. rocznica
    urodzin
    Ona... nie zamierza umrzeć, tylko zaczytać się na śmierć.
  • Maria Rodziewiczówna
    152. rocznica
    urodzin
    Żyłam z ludźmi, więc jestem zła.
  • Santa Montefiore
    45. rocznica
    urodzin
    Pewne rzeczy nigdy nie umierają; one cichną na jakiś czas, ale nigdy nie umierają".
  • James Joyce
    133. rocznica
    urodzin
    Wczesny ranek. Wyruszyć o świcie. Podróżować dookoła, wyprzedzając słońce, ukraść mu cały dzień. Robić tak bez końca i nie starzeć się ani o dzień
  • Ayn Rand
    110. rocznica
    urodzin
    Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. Mówię o tym, czego się pragnie naprawdę. (...) Bo to ogromna odp... pokaż więcej
  • Julia Duszyńska
    121. rocznica
    urodzin
  • ks. Piotr Skarga SJ
    479. rocznica
    urodzin
    Prawa nie mają żadnych namiętności i uwieść się krzywo nie dadzą.
  • R. Scott Bakker
    48. rocznica
    urodzin
    Mężczyźni są jak psy, jedyna różnica polega na tym, że obwąchują tylko oczami.
  • Alistair MacLean
    28. rocznica
    śmierci
    - Słyszałeś o SKGP? - Jasne. Stowarzyszenie Kierowców Grand Prix. - Właśnie. No więc SKGP postanowiło, że dla naszego bezpieczeństwa, zawodników i widzów, należy skreślić Harlowa z listy z listy kierowców Formuły 1. Chcemy, żeby nie miał prawa wstępu na żaden tor w Europie. Wiesz, że on pije? - Kto... pokaż więcej
  • Bertrand Russell
    45. rocznica
    śmierci
    Zwyczaj lekkomyślnego przylepiania etykietek służy wygodzie ludzi, którzy chcą się wydać bystrzy bez konieczności myślenia, niewielki jednak ma związek z rzeczywistością.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd