6,41 (284 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
18
8
31
7
84
6
56
5
40
4
9
3
15
2
4
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324712601
liczba stron
576
język
polski

Nowa powieść psychologiczno-obyczajowa autorki Po prostu razem. Wielki bestseller we Francji w 2008 roku. Charles, paryski architekt około pięćdziesiątki, przechodzi kryzys. Nie lubi pracy, nie rozumie swej życiowej partnerki. Wiadomość o śmierci Anouk, najważniejszej kobiety z jego przeszłości, każe mu odbyć podróż sentymentalną jej śladem. Bolesna wyprawa niespodziewanie przyniesie mu...

Nowa powieść psychologiczno-obyczajowa autorki Po prostu razem. Wielki bestseller we Francji w 2008 roku. Charles, paryski architekt około pięćdziesiątki, przechodzi kryzys. Nie lubi pracy, nie rozumie swej życiowej partnerki. Wiadomość o śmierci Anouk, najważniejszej kobiety z jego przeszłości, każe mu odbyć podróż sentymentalną jej śladem. Bolesna wyprawa niespodziewanie przyniesie mu prawdziwą miłość... Czy jednak będzie gotowy podjąć wyzwaniea Subtelna, delikatna proza, która nikogo nie pozostawi obojętnym.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (707)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2588
onika | 2014-09-08
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, Powieści
Przeczytana: wrzesień 2014

Nie znoszę słów „pocieszenie”, „pocieszać”, „pociecha”, itp. Gdy spotka mnie coś złego, muszę to do końca wyzłościć, wysmucić, wycierpieć. A słowa i gesty, które mają nieść pociechę, powodują wzrost mojej irytacji. No bo dlaczego świadomość, że innym jest gorzej, albo mi mogłoby być gorzej, ma mi przynieść ulgę?! W trudnych chwilach zamieniam się w jeża kolczastego i nie chcę, żeby ktokolwiek mnie głaskał. Sama ze sobą muszę się uporać i dopiero później ewentualnie mogę z kimś porozmawiać, wyżalić się. Z tego powodu jestem też kiepskim pocieszycielem – nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. W obliczu czyiś nieszczęść skupiam się na praktycznej stronie rzeczywistości, głęboko wierząc w to, że to czas leczy rany lub przynosi dobre rozwiązania. Dlatego sceptycznie podchodziłam do powieści Anny Gavaldy i mocno zdziwił mnie fakt, jak bardzo ta książka mnie oczarowała.

Charles Balanda, główny bohater powieści Gavaldy, bardzo mi się spodobał. Ten zbliżający się do pięćdziesiątki architekt...

książek: 647
Żona_Pigmaliona | 2017-10-03

'' Bał się że coś zepsuje , że okaże się gburem , że wyjdzie na głupka na tej rozbrajającej planecie poza światem , do której można było dotrzeć walącym się mostem , na której rodzice byli nieboszczykami , kaczki chodziły pionowo , a kozy siedziały w koszu na chleb ''

Długo bym szukała drugiej książki która by mnie jednocześnie urzekła i niemiłosiernie wnerwiała . Pierwsza połowa jakaś poszarpana , porwana . Krótkie rozdziały , niedokończone myśli , wielokropki nakazujące czytelnikowi domyślać się dalszego ciągu zdania . W drugiej połowie , tego jakby mniej , natomiast przeważać zaczęło to co już inna czytelniczka zauważyła , cała masa angielskich , nie przetłumaczonych , zwrotów , zdań , dialogów . W tym wypadku , nie wiem wina to autorki , czy tłumaczy ? Jednak mimo wszystko , mimo moich nerwów i irytacji uważam że książka jest ważna , mądra i życiowa . W końcu każdy kiedyś miał , lub będzie miał 47 lat jak nasz główny bohater Charles Balanda , który niby w pracy ceniony ,...

książek: 1330
Katherina87 | 2014-10-22

Charles czterdziesto siedmio letni, paryski architekt, ledwie dobiega pięćdziesiątki, a już czuje się stary i wypalony. Nie lubi już pracy, nie rozumie swojej partnerki Laurencje. Na domiar złego otrzymuje wiadomość o śmierci matki kolegi, wyjątkowej kobiety, która w jego dotychczasowym życiu odegrała najważniejszą rolę. To właśnie fascynująca Anouk nauczyła Charlesa kochać świat i ludzi oraz nigdy się nie poddawać. W wirze życia utracili ze sobą kontakt. By dowiedzieć się, jak potoczyły się jej losy, mężczyzna wyrusza w sentymentalną podróż. Podróż ta obejmuje również spotkanie z byłą znajomą Anouk od które dowiaduje się o przyczynie śmierci Anouk, oraz spotkanie z dawno niewidzianym przyjacielem, a zarazem synem Anouk. I to przeszłość sprawi, że Charles pozna Kate młodą trzydziesto sześcio letnią kobietę, opiekującą się piątką nie swoich dzieci, dzięki której dojrzy szczęśliwą przyszłość… Czy jednak znajdzie w sobie dość siły, by zacząć jeszcze raz? Czy ogromna siła i optymizm...

książek: 334
Anna | 2018-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2018

Zaczynałam tą książkę kilka razy... aż w końcu uwiodły mnie jej wielokropki ... i w specyficzny sposób oczarowała mnie ... książka podzielona jest na trzy etapy - pierwszy dla mnie najtrudniejszy to narracja głównego bohatera, Francuza, mieszkańca Paryża... nie przepadam za ich kulturą stąd momentami ciężko mi było go zrozumieć... ale kolejne dwa etapy uspokajają, zwalniają ...przenosimy się z wielkomiejskiego zgiełku na wieś... sielanka... trochę "domu nad rozlewiskiem" - okiem mężczyzny... Polecam

książek: 575
gabith | 2010-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2010

Dopóki Charles Balanda nie zobaczył Kate, nie miałam nic przeciwko temu. Pierwsza część jest... hmmm... trudna. Czytałam po kawałku, czasem nie rozumiałam co czytam: wielokropki, przejścia z akapitu do akapitu albo z wiersza do wiersza w trakcie rozmowy, gdzie nie bardzo można się połapać o kim akurat mowa, bo zamiast imienia czy nazwiska czy przydomka jest tylko zaimek... Mnóstwo niedopowiedzeń i czytania między wierszami... Trudno się w tym połapać, czytając w pociągu... Wrażenia innych co do pierwszej części powieści są podobne. Na minus dla mnie jeszcze jest to, że to jest [szarl] a nie [czarls] i np. forma „Charles’u” mocno mnie zdziwiła. I Paryż nie jest mi bliski... Obce środowisko jak dla mnie.... Ale to nic. Warto było, oj WARTO, przebrnąć. Przebrnąć – może niekoniecznie odpowiednie słowo, bo świat Charles’a zdołał mnie wciągnąć. Te rozterki chyba każdemu są znane, każdemu kto coś przeżył... No więc, WARTO było przebrnąć, bo kiedy Balanda trafia do Les Vesperies to ......

książek: 2249
Tania | 2014-05-20
Na półkach: Przeczytane
książek: 1104
Lagrema | 2011-11-24
Na półkach: Przeczytane, 2011, Ppp

Historia, która nabiera rozpędu.
Po początkowych, troszkę monotonnych scenach, przenosimy się z głównym bohaterem do świata wyobraźni, beztroski, śmiechu. Wszystko dzieje się za sprawą zmarłej, hmm przyjaciółki, która pomaga mu powrócić do przeszłości, do tego, o czym stara się zapomnieć. I przez to odnajduje coś bardzo cennego.
Naprawdę warto sięgnąć po tą książkę.

książek: 3687
Grażyna | 2010-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2010

jak dotąd nie przeczytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, która dorównałaby "Po prostu razem".

książek: 1529
kultur-alnie | 2015-12-16
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2015
Przeczytana: 16 grudnia 2015

Brak mi słów, by opisać tę powieść. Tak bardzo potrąca emocje, tak mocno daje do myślenia. Ważna książka. Na pewno będę do niej wracać.

zobacz kolejne z 697 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd