Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasteczko Middlemarch t.1+2

Seria: Klasyka Powieści
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,16 (172 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
20
8
39
7
56
6
25
5
15
4
3
3
2
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Middlemarch
data wydania
ISBN
8372558108
liczba stron
966
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Losy bogatej i szlachetnej Dorotei Brooke, szukając godnego celu, by nadać sens swojemu życiu. Równolegle obserwujemy lekarza, Tertiusa Lydgate`a, który sens ten znalazł w pracy naukowej i w medycynie. Przeszkodą w realizacji jego planów staje się piękna kobieta.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1471)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5941
allison | 2016-03-06
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2016

"Miasteczko Middlemarch" czytałam sobie niespiesznie przez ostatnie dwa tygodnie. I tak się w nim zadomowiłam, że żal było mi żegnać się z jego mieszkańcami.

Ta dwutomowa, napisana z rozmachem powieść George Eliot to zbiorowy portret angielskiego społeczeństwa pierwszej połowy XIX wieku. Poznajemy tu bohaterów z różnych środowisk i różnych prominencji. Mimo iż na plan pierwszy wysuwają się dwie postacie, kobieca i męska, każdy inny portret także jest wyrazisty i interesujący.
Mamy tu szlachetne charaktery i ludzi godnych potępienia, są plotkary, pruderyjne damulki, intrygantki, ale i kobiety idealne, mogące uchodzić za wzorzec pod każdym względem; są mężowie godni zaufania, są i lekkoduchy oraz zakłamani, zadufani w sobie panowie.

Ten barwny świat autorka pokazuje w sposób nieco ironiczny, nie odmawiając sobie i poczucia humoru, i złośliwości, i zadumy. Pod tym względem proza pani Eliot przypomina powieści Jane Austen, jest jednak bardziej dojrzała.
Na pewno jest również...

książek: 109
Hinoto | 2013-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2006 rok

Wspaniały przekrój społeczny niewielkiego miasteczka Middlemarch. Powieść jest spora, akcja płynie powoli, poznajemy kolejne postacie dość szczegółowo...jednak mylił by się kto uzna tę książkę za nudną. Ma swój urok, niektóre postacie(dla mnie Ladislaw)naprawdę dają się lubić i chętnie śledzi się ich losy. O ile nie udało mi się przemęczyć jeszcze "Młyn nad Flossą" tej samej autorki, to "Miasteczko..." przeczytałam w kilka zimowych dni.
Książka porusza kilka ważnych kwestii. Mi zapadły w pamięci rozterki młodego lekarza, którego poglądy na medycynę i leczenie oraz zapał zderzają się z finansową rzeczywistością oraz zaściankową mentalnością. W centrum powieści znajduje się młoda i nieco naiwna idealistka Dorotea. Zwykle w powieściach historia młodej bohaterki kończy się na ślubie, a tu poznajemy Doroteę, na krótko przed podjęciem tak ważnej życiowej decyzji, jak małżeństwo. W tej powieści mamy okazję towarzyszyć bohaterce od momentu jej zafascynowania mężem, aż po spojrzenie na...

książek: 812
ultramaryna | 2010-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadane
Przeczytana: 18 września 2010

„Miasteczko Middlemarch” dość długo czekało na mojej półce, jako jedna z tych książek, które zamierzam przeczytać, ale dopiero „kiedyś”. Dobrze zrobiłam, że się w końcu przemogłam i rzuciłam wyzwanie sporej objętości (prawie 1000 stron). Czytanie tej książki było bardzo miłym i przyjemnym doświadczeniem. Przy „Miasteczku Middlemarch” śmiałam się, przeżywałam duże emocje razem z bohaterami, ze zniecierpliwieniem czekałam na dalszy rozwój akcji, a nieraz bardzo żałowałam, że muszę przerwać czytanie.

Trudno sprecyzować z czego to wynika, jednak od klasyki polskiej wolę się trzymać z daleka. Ale obca, ze szczególnym uwzględnieniem angielskiej? Tak, tak, bardzo chętnie, choć sięgam po nią tylko raz na jakiś czas. Właśnie nadszedł taki okres, więc oprócz „Miasteczka Middlemarch” mam jeszcze kolejne czytelnicze plany. Znów myślami jestem o dwieście lat wcześniej, kiedy panie chodziły w pięknych sukniach i czesały włosy w koki, kiedy jeżdżono powozami zaprzężonymi konie, urządzano bale, a...

książek: 22
Tensor | 2011-07-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2000 rok

Wspaniała powieść. W moim prywatnym rankingu, na pewno w pierwszej piątce, jeśli chodzi o literaturę wiktoriańską. Fabuła jest dość ciekawa, nie na tyle jednak wciągająca, by oderwać uwagę czytelnika od obszernej galerii postaci, z humorem przedstawionych i przenikliwie zanalizowanych. A mamy tu cały przekrój społeczeństwa: osoby mądre i głupie, zabawne i irytujące, bohaterów i zwykłych ludzi, którym zdarzają się potknięcia.
Wszystko to prezentowane jest na barwnym tle dziewiętnastowiecznej Anglii u progu przełomowych zmian w każdej chyba sferze życia. POLECAM.

książek: 3213
Snoopy | 2014-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2014

To jedna z tych powieści, których nie czyta się łatwo. Podczas lektury może nachodzić czytelnika pokusa rzucenia jej w kąt przedwcześnie, ale ukończona daje wiele satysfakcji i zadowolenia. Jest w niej rzeczywiście sporo momentów po prostu "przegadanych", ale też niemało prawdziwie mistrzowskich, jak np. kapitalny rozdział 74, z przenikliwym i pełnym dyskretnego humoru początkiem o "unieszczęśliwianiu bliźniego dla jego własnego dobra" (tłum. Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej).

To przede wszystkim barwna panorama prowincjonalnego miasteczka, zaludnionego przez niezapomniane postaci, spośród których na plan pierwszy wysuwają się kobiety, próbujące zachować resztki niezależności w pełnym konwenansów dusznym światku. Ale i mężczyźni miotają się między interesami, polityką i pretensjami żon. Małżeństwo, dla jednych jak i drugich, jawi się jako wędzidło lub złota klatka, bez których jednak nie można wyobrazić sobie życia w tym społeczeństwie. George Eliot ukazuje tę prawdę bardzo...

książek: 1196
ira | 2014-11-30
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 29 listopada 2014

Rozważna i romantyczna. Powieść George Eliot oferuje czytelnikowi nie tylko społeczny i polityczny obraz typowego dla czasów autorki angielskiego miasteczka, ale i odpowiednią dawkę romantycznych uniesień. Co prawda ten pierwszy jest dość skąpy i podany w formie nieco przydługawych wstawek, a ta druga nie jest na tyle romantyczna, żeby porwać czytelnika w wir gorących emocji, ale całość czyta się nieźle, jeśli potrafi się uzbroić w cierpliwość.
Mnie o mało jej nie zabrakło - po lekturze jednej trzeciej książki musiałam ją na chwilę odłożyć i odpocząć. Cieszę się jednak, że do niej wróciłam, bo końcówka była tego warta - aż do uroczego szczęśliwego zakończenia.
Jeśli powieści Bronte to szalona wyprawa na dzikie wrzosowiska, a powieści Austen to lekka, pełna aluzji konwersacja przy stoliku do wista, to powieść Eliot to przejażdżka jednokonnym gigiem w przyjemny, letni dzień.

książek: 464
Anka | 2011-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2011

Czym Sienkiewicz dla Polski, tym George Elliot dla dziewiętnastowiecznej Anglii. Wspaniała, wielowątkowa powieść trafnie i przenikliwie opisująca małomiasteczkową rzeczywistość. Prawdziwa kopalnia cytatów - ze wszech miar warto.

książek: 1350

Uwielbiam brytyjską klasykę! Mój ebook miał 1067 stron i absolutnie ŻADNA z nich się nie dluzyła. Czytam eseje Zadie Smith I jeden z nich mówi o Miasteczku Middlemarch. Na początku obfitość stron trochę mnie do lektury zniechęcała i nie mogłam czytać esejów dalej, bo nie chciałam czytać eseju bez znajomości treści omawianego dzieła. Kiedy jednak sięgnęłam po powieść George Eliot, natychmiast wciągnęła mnie z zaskakującą siłą. Polecam ją absolutnie każdemu, wspominając tylko o kilku z wielu jej zalet: obfitość ciekawych, zróżnicowanych bohaterów (spośród których wyróżnić musze Willa, Mary, Kaleba i Dorotee), ciekawa, wciągająca i świetnie skonstruowana fabuła, mnóstwo mądrości zawartych w bardzo przystępny sposób, wprowadzenie fragmentów innych dzieł przed każdym rozdziałem (w tym mojego ulubionego wiersza: 'Dzień dobry', przed rozdziałem zawierającym wyczekiwane przeze mnie zakończenie dla moim ulubionych bohaterów) oraz przepiękny język, dzięki któremu lektura po prostu płynie....

książek: 16
Pestka | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2016

Czytając George'a Eliota (a raczej Mary Ann Evans) przypomniały mi się książki Tomasza Manna i JK Kraszewskiego. Ten styl detalicznego opowiadania, wymagający od czytelnika momentami cierpliwości. Te wnikliwe studium ludzkich myśli, przeżyć, rozterek, ci zupełnie zwyczajni bohaterowie, ich codzienność. Wszystko rozłożone na części pierwsze. Miasteczko Middlemarch pokazuje jak nie należy oceniać ludzi po pozorach. Dopingowałam, aby Lyngate wyszedł za piękną i roztropną Rozamundę. Widziałam ich świetlaną przyszłość, tak się pięknie zapowiadało! A jak beznadziejnie rysowały się nadzieje dla Mary i Freda, Dorotei i Willa. Ale życie wywraca wszystko do góry nogami i - na szczęście, bądź nie - należy patrzeć z długiej perspektywy. Doceniamy dobroć i zasady Dorotei, którą na początku uważaliśmy za umartwiającą się i podejmującą dziwne decyzje. Roztropna Celia, okazała się zwyczajna i zachowywała się przewidywalnie (co absolutnie nie jest złe). Bogactwo czy duchowe czy materialne zbudowane...

książek: 521
Badhbh | 2015-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lipca 2015

Trafiają się tutaj istne perełki, niestety sporo też naftaliny, bo książka zestarzała się okrutnie i tempo narracji miejscami mocno mnie nużyło. Powieść można byłoby odchudzić co najmniej o połowę, jeśli chodzi o zadrukowane stronice. I nie zauważyłam fabuły tylko scenki rodzajowe, ot, pocztówki z angielskiej prowincji sprzed dwustu lat. Bohaterów nie polubiłam, chociaż zabawnie było obserwować Dodo, sama miałam podobne zachowania i rojenia (na szczęście, gdy byłam sporo młodsza, więc idealizm żadnymi skutkami matrymonialnymi nie zaowocował). Generalnie przeczytać można, ale nie jest to jedna z tych powieści do których zamierzam wracać (nawet myślami).

zobacz kolejne z 1461 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisarze, którzy zdobyli sławę po pięćdziesiątce

Świadomość, że wielu pisarzy odnosi sukces w młodym wieku może być nieco przygnębiająca dla tych, którzy po cichu marzą o karierze literackiej, ale wydaje im się, że są już za starzy na to, żeby zacząć pisać. Na szczęście historia zna wiele przypadków osób, które swoją najważniejszą książkę napisały w nieco dojrzalszym wieku.


więcej
Książki zmieniające życie

Brytyjscy czytelnicy wybrali 20 książek, które zmieniły ich życie. Głosować można było tylko na książki napisane przez kobiety. Pierwsze miejsce przypadło "Zabić drozda" autorstwa Harper Lee.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd