Milion cudownych listów

Tłumaczenie: Olga Siara
Wydawnictwo: Insignis
7,36 (251 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
27
9
28
8
56
7
74
6
44
5
11
4
8
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One Milion Lovely Letters
data wydania
ISBN
9788365315748
liczba stron
272
słowa kluczowe
list, choroba
język
polski
dodał
L_Settembrini

Podnosząca na duchu historia dziewczyny, która myślała, że wszystko straciła Kiedy Jodi Ann Bickley miała pięć lat, zmarła jej ukochana babcia. Mama Jodi zachęciła ją, by napisała list do babci, i zapewniła, że listonosz dostarczy go do nieba. Dziewczynka zapamiętała, jak napisanie listu pocieszyło nie tylko ją, ale i mamę. To doświadczenie sprawiło, że jako nastolatka Jodi zaczęła pisać...

Podnosząca na duchu historia dziewczyny, która myślała, że wszystko straciła

Kiedy Jodi Ann Bickley miała pięć lat, zmarła jej ukochana babcia. Mama Jodi zachęciła ją, by napisała list do babci, i zapewniła, że listonosz dostarczy go do nieba. Dziewczynka zapamiętała, jak napisanie listu pocieszyło nie tylko ją, ale i mamę. To doświadczenie sprawiło, że jako nastolatka Jodi zaczęła pisać pełne optymizmu liściki i notki, którymi podnosiła na duchu nieznajomych.

Latem 2011 roku Jodi wiodła szczęśliwe życie. Udało się jej przezwyciężyć różne trudności, angażowała się w działalność artystyczną i z nadzieją patrzyła w przyszłość. To właśnie wtedy zachorowała na zapalenie mózgu i na długie tygodnie trafiła do szpitala.

Przykuta do łóżka i załamana, Jodi doszła do wniosku, że albo się podda, albo wykorzysta ten czas, by zdziałać coś dobrego. Założyła stronę internetową, zachęcając tych, którym mniej lub bardziej nie układa się w życiu, by skontaktowali się z nią, a ona napisze do nich pokrzepiające listy.

Odzew był nieprawdopodobny.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Gwiazdopatrznia książek: 1052

Papier jest cierpliwy, wszystko przyjmie

Jodi Ann Bickley to zwykła dziewczyna z Birmingham w Anglii, która okazała się porażać wielką mocą. Latem 2011 osiągnęła w swoim życiu szczęście, odnosiła sukcesy i z optymizmem patrzyła w przyszłość. Niefortunne zdarzenie sprawiło, że zachorowała na zapalenie opon mózgowych, czego dotkliwym efektem był bezwład prawej strony ciała. Kiedy osiągnęła punkt krytyczny i stanęła nad przepaścią - wpadła na pomysł projektu Milion Cudownych Listów. Założyła stronę internetową, na której zachęcała osoby, które potrzebują pokrzepienia, do kontaktu z nią. Odzew na jej apel przeszedł wszelkie oczekiwania. Postanowiła stanąć do walki uzbrojona w papier oraz długopis i zmieniać świat list po liście.

Autorka nigdy nie była idealną osobą, co opisuje z rozbrajającą szczerością. Problemy: myśli samobójcze, depresja, zaburzenia odżywiania, strata bliskich osób, bunt, samookaleczenia. Bez psychologicznego zadęcia pokazuje, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, mamy prawo do bólu i rozpaczy, ale również mamy prawo dążyć do szczęścia. Napomina nas, że warto uświadomić sobie, że otacza nas wiele wspaniałych osób, a jeśli nie przerażają nas własne marzenia, to znaczy, że są zbyt skromne.

Jodi pokazuje nam, że bycie twardym, wcale nie przeszkadza w byciu życzliwym i uczciwym. Natomiast kiedy życie daje nam w kość, nie możemy buntować się przeciwko światu. Wręcz przeciwnie. Musimy wykrzesać z siebie tyle miłości, dobroci ile tylko jesteśmy w stanie i pamiętać, że w pomocy nie ma nic złego. Niezależnie...

Jodi Ann Bickley to zwykła dziewczyna z Birmingham w Anglii, która okazała się porażać wielką mocą. Latem 2011 osiągnęła w swoim życiu szczęście, odnosiła sukcesy i z optymizmem patrzyła w przyszłość. Niefortunne zdarzenie sprawiło, że zachorowała na zapalenie opon mózgowych, czego dotkliwym efektem był bezwład prawej strony ciała. Kiedy osiągnęła punkt krytyczny i stanęła nad przepaścią - wpadła na pomysł projektu Milion Cudownych Listów. Założyła stronę internetową, na której zachęcała osoby, które potrzebują pokrzepienia, do kontaktu z nią. Odzew na jej apel przeszedł wszelkie oczekiwania. Postanowiła stanąć do walki uzbrojona w papier oraz długopis i zmieniać świat list po liście.

Autorka nigdy nie była idealną osobą, co opisuje z rozbrajającą szczerością. Problemy: myśli samobójcze, depresja, zaburzenia odżywiania, strata bliskich osób, bunt, samookaleczenia. Bez psychologicznego zadęcia pokazuje, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, mamy prawo do bólu i rozpaczy, ale również mamy prawo dążyć do szczęścia. Napomina nas, że warto uświadomić sobie, że otacza nas wiele wspaniałych osób, a jeśli nie przerażają nas własne marzenia, to znaczy, że są zbyt skromne.

Jodi pokazuje nam, że bycie twardym, wcale nie przeszkadza w byciu życzliwym i uczciwym. Natomiast kiedy życie daje nam w kość, nie możemy buntować się przeciwko światu. Wręcz przeciwnie. Musimy wykrzesać z siebie tyle miłości, dobroci ile tylko jesteśmy w stanie i pamiętać, że w pomocy nie ma nic złego. Niezależnie czy jesteśmy osobami pomagającymi czy potrzebującymi pomocy. Nigdy nie wiadomo co wyniknie ze szczypty dobroci.

Gdy nadchodzi, niczym nie zapowiedziana katastrofa i wszystko zmienia się w jednej sekundzie, znajdujemy się w punkcie krytyczny, w którym decydujemy czy się poddamy czy może jednak dokonamy cudu. Owszem, jest czas na użalanie się, smutek, łzy, zwątpienie, złość i szereg innych negatywnych emocji. To naturalna reakcja na wszystkie życiowe trudności, bo pewnych problemów nie da się rozwiązać pozytywnym myśleniem. Kiedy świat legnie w gruzach, ciężko o pocieszenie. Cierpienie, stres, żałoba, choroba, przemoc, zwątpienie, zagubienie, bieda czy złamane serce. To wszystko boli jednakowo w każdym zakątku świata. Te doświadczenia są wspólne dla nas wszystkich. Warto pamiętać, że nie ważne jak bardzo jest źle, ktoś, gdzieś, czuje właśnie tak samo. W duchu, ciągle aktualnego, „co Cię nie zabije, to Cię wzmocni”, trzeba dać radę. Tak zwyczajnie.

Za to nie trzeba być najmądrzejszą, najmilszą czy najbogatszą osobą, aby wiele osiągnąć. Czasem warto być zwyczajnie życzliwym. Można przezwyciężyć nawet najbardziej poważne problemy, wyzdrowieć i to wszystko zostawić za sobą. Potrzeba tylko czasu, pokładów anielskiej cierpliwości i odwagi. Czasem sam fakt poruszenie dłonią, znaczy tyle samo, co zdobycie Mount Everest. Poradzimy sobie z każdą, nawet najcięższą, sytuacją. Wiecie dlaczego? Bo nie mamy innego wyjścia. Jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie jest koniec.

To lektura dla wszystkich, którzy cierpią, zmagają się z trudnościami, ale zamiast dać za wygraną, chcą o siebie walczyć. Każde słowo Jodi Ann Bickley to najlepsze lekarstwo na bolącą duszę, serce czy nawet ciało. Książka aż kipi optymizmem i wolą życia już od pierwszego zdania. Ma się ochotę usiąść, chwycić gruby plik papieru i ubabrać się tuszem aż po łokcie. Pisać bez wytchnienia. Powiedzieć komuś jak bardzo jest dla nas ważny. Na własnej skórze poczuć jak wielką moc mają również nasze własne słowa.

Ta książka daje nadzieję. Czy można prosić o więcej?

Anna Gajewska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1004)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1825
Piotr | 2017-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 lutego 2017

Nie mam pojęcia dlaczego, ale byłem przekonany, że będzie to powieść. Tak czy inaczej otrzymałem egzemplarz tej książki i....czasami człowiek zastanawia się, dlaczego jest taki mały i zwykły.



Autorka opisuje swoje życie, bez zbędnego patosu, bez udziwnień. Jest zwyczajna, można powiedzieć nawet, że jest nudna. Walczy z problemami dnia codziennego, jak każdy z nas. Nie robi niczego odkrywczego. A jednak. Jodi zaczyna zostawiać w różnych miejscach jak środki komunikacji miejskiej małe karteczki z dobrymi przesłaniami. Zwyczajnie pragnie, aby życie innych przez moment było lepsze.


Kiedy zostaje ukąszona przez kleszcza i walczy o powrót do zdrowia i o swoje życie, wtedy wpada w depresję, skupia się na własnych problemach. Josi widzi, jaka czeka ją długa droga. Paraliż prawej strony ciała zmusza ją do przewartościowania życia, ale wraz z chorobą pojawia się depresja, myśli o zakończeniu własnej męki, czy też unikanie znajomych i przyjaciół, którzy w jakiś sposób kurczą się w...

książek: 552
Magdalena | 2017-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2017

Droga Jodi,

Twoja książka jest niezwykła, wspaniała, wręcz magiczna. Dzięki niej człowiek może znów uwierzyć w siebie. Ona podnosi na duchu, Ty podnosisz na duchu swoją historią oraz swoim projektem. I za to należą się Ci podziękowania.

Historia Twojego życia jest niezwykła. Nie miałaś łatwo, ale pomimo tego nie straciłaś wiary w ludzi. Wiele razy spotkało Cię coś niemiłego, niesprawiedliwego, a Ty choć miałaś chwile zwątpienia, nie poddałaś się. Jesteś najbardziej niezwykłą osobą, jaką mogła poznać.

Weszłam na chwilę na Twojego bloga (https://onemillionlovelyletters.com/) i włączyłam Twój występ na TED. Wydajesz się niezwykle ciepłą, pozytywną, wspaniałą osobą. Taką samą wydajesz się w książce. Więc pewnie taka jesteś. Niezwykła, to jedyny przymiotnik, który pragnę wciąż używać myśląc o książce "Milion cudownych listów". Myśląc o Tobie.

Wiem już na czym polega Twój projekt. Wcześniej o nim w ogóle nie słyszałam. Robisz dużo dobrego, choć nigdy chyba nie wpadłabym na to,...

książek: 210
kasicek87 | 2018-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2018

Trudno ocenić książkę, która przedstawia fantastyczny projekt, przynoszący tyle radości na całym świecie. Niemniej jednak muszę oddzielić przeżycia i pomysł Autorki od samego wykonania. Część poruszająca życie Jodi, czyli dzieciństwo, wchodzenie w dorosłość później choroby, to wszystko czytało się dobrze, choć wydarzenia były dla mnie nieco chaotyczne. Sam projekt, choć całkowicie go popieram i cieszę się, że jest nadal realizowany, niestety w wersji książkowej mnie nie przekonuje, tzn. listy wydają mi się zbyt ogólnikowe i dla mnie momentami denerwujące. Ciężko stwierdzić, jakbym je odebrała, gdybym faktycznie była w dołku, ale wydaje mi się, że nie zawsze podniosłyby mnie na duchu. Nie chcę przytaczać samej treści, ale przykładowo, jeżeli dziewczyna zwierza się, że chłopak nie odwzajemnia jej uczuć i dostaje w odpowiedzi słowa typu: "jesteś, piękna; ten chłopak nie jest Ciebie wart, zasługujesz na kogoś lepszego, skoro on tego nie widzi" to ja się pytam, na jakiej podstawie...

książek: 461
wasilka | 2016-10-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 października 2016

Wielu z nas chce mieć swoje miejsce w życiu, robić coś ważnego, być zapamiętanym, kochanym, realizować marzenia. To wszystko jest bardzo naturalne, wynika z naszych potrzeb, jest niezbędne do tego, żeby czuć się dobrze. Ale droga do tego nie zawsze usłana jest różami. Życie jest nieprzewidywalne i potrafi zafundować nam szereg trudności. Rzuca nam kłody pod nogi, naraża na cierpienie i pozbawia nas pewności siebie. Co można zrobić, gdy wydaje nam się, że już wszystko za nami, że wszystko straciliśmy, że nic nie ma sensu? Położyć się na podłodze i czekać na koniec, a może dać sobie szansę - tę ostatnią, która może wszystko zmienić? Mamy wybór. Zawsze też możemy spotkać kogoś, kto odmieni nasze życie. Młoda Jodi Ann Bickley wiodła szczęśliwe i radosne życie, ale pewnego dnia zachorowała i doznała miniudaru. To był początek wielu lat zmagań z chorobą, poszukiwaniem trafnej diagnozy i sposobów poradzenia sobie z różnymi ograniczeniami. Jodi postanowiła ratować siebie i innych w...

książek: 419
Keenyah | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

266 stron niesamowitego optymizmu, dobra i ciepła emanującego z tej książki nawet po jej odłożeniu.

Większości z nas słowa, które pisze do innych Jodi mogą się okazać mdłe, byle jakie i banalne, ale gdy ktoś ma gorszy dzień, to takie słowa od kogoś kogo nie znamy, mogą nas mimo wszystko podnieść na duchu.

Kobieta zmagająca się z własnymi demonami postanowiła pomóc innym ludziom dobrym słowem. Ciężko sobie wyobrazić jak coś takiego powinno działać, bo na myśl przychodzi tylko: "cóż to za naiwne marzenia??... "
Podziwiam jej siłę i upór, bo pisanie tylu listów do ludzi z całego świata to musi być ciężka praca... Lecz dzięki temu, że Jodi pomaga innym sama może zapomnieć o tym jak ciężko czasami jej bywa z prostymi sprawami codziennymi, które przerastają ją poprzez chorobę i o tym, że już raz była na krawędzi, ale na szczęście cofnęła się i stworzyła www.onemillionlovelyletters.com - za co wiele ludzi z całego świata jej dziękuje.

Polecam, bo warto.

książek: 336
Kominek | 2016-10-15
Przeczytana: 20 października 2016

'Kilka miesięcy później obudziłam mamę z płaczem, że chcę do babuni. Wtedy wszystko mi wyjaśniła. Powiedziała, że chociaż już nigdy nie spotkam się z babcią, to każde dziecko może napisać jeden list do Nieba. Listonosz wybiera się tam specjalnie, żeby go dostarczyć, ale robi to tylko raz.'

Za mną ich znacznie więcej, niż 50 i już muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem pióra Jodi Ann Bickley. Nie znam jeszcze jej całej historii, ale wiem już, że nie miała lekko, kiedy w wieku niespełna dwudziestu trzech lat zderzyła się z koszmarną chorobą, jaką było zapalenie mózgu po ugryzieniu przez kleszcza. Świat zaczął się walić dosłownie na głowę, prawa część ciała była częściowo sparaliżowana, chodzenia, poprawnego chodzenia i pisania trzeba było uczyć się na nowo.

-----------------------------

Spodobały mi się te małe literackie formy. Obszernych recenzji jest ostatnio mniej, ale i one co jakiś czas się pojawiają. Z drugiej strony to miejsce w jakiś sposób mnie ogranicza, stąd nie...

książek: 915
Kinga | 2017-01-31
Na półkach: E-book, 2017, Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2017

„Są takie dni, kiedy czujemy, że w naszym życiu zaczyna się nowy rozdział.”

Moja opinia: Mam do tej książki bardzo mieszane uczucia. Na pewno jest to historia, która zasługuje na uwagę ze względu na to, że wydarzyła się w rzeczywistości. Jodi Ann Bickley jest zatem zarówno autorką, jak i główną bohaterką. Muszę przyznać, że pomimo współczucia i podziwu do jej osoby, nie jestem w stanie nie dostrzec gorszej strony tej pozycji. Zacznę od tego, że ta historia uderza w Czytelnika już od samego początku, co zdecydowanie działa na jej korzyść. Rozpoczyna się ona bowiem dość mocnym akcentem, jakim jest zapalenie mózgu, czyli choroba, która tak naprawdę może spotkać każdego z nas, gdyż kleszcze występują prawie wszędzie. Borelioza dotyka nawet ludzi młodych. Tyle się przecież ostatnio o tym słyszy. Jej skutki są niebezpieczne dla zdrowia i ciągną się latami, zmieniając dotychczasowe życie chorych. Nie mam pojęcia, jaki odsetek tych ludzi się poddaje, a jaki walczy o powrót do poprzedniego...

książek: 1156
Ola | 2016-12-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2016, Chcę!
Przeczytana: 03 grudnia 2016

Tyle razy odnalazłam siebie wśród historii Jodi. Komentowałam sobie: "hej, miałam to samo! Widzisz, dałyśmy sobie radę!" po czym miałam ogromną ochotę ją przytulić - a że takiej możliwości nie miałam, zamykałam oczy i tuliłam ją w myślach. To niesamowite uczucie, ta świadomość bliskości uczuć, odczuwania dokładnie tych samych emocji i przeżywania podobnych sytuacji.
"Wiele osób uważa, że nie zasługuje na wsparcie, ale to nieprawda. Każdy na nie zasługuje, zwłaszcza kiedy coś mu dolega. Musimy tylko zrozumieć, że w szukaniu pomocy nie ma nic złego, bo wszyscy jej czasem potrzebujemy."

Dziękuję Ci, M., że pożyczyłaś mi tę książkę i chciałaś, żebym koniecznie ją przeczytała. Miałaś rację z tym, że mi się spodoba.

"Ja tu cierpię katusze i poważnie rozważam samobójstwo, a życie ratuje mi głupia aplikacja dla dzieci. Zobaczyłam, że potrafię się z siebie śmiać, a skoro to umiem, to świat nie jest jeszcze taki zły. Jedna sekunda dekoncentracji wystarczyła, żebym zrozumiała, że albo...

książek: 606
Iliana | 2016-10-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 20 października 2016

„Milion cudownych listów” to prawdziwa opowieść o ludzkich słabościach, pokonywaniu barier samego ze sobą, spojrzeniu na rzeczywistość z wielu perspektyw. To książka, który uczy cierpliwości, pokory, ale przede wszystkim pozwala na chwilę refleksji i zadaje wszystkim najważniejsze pytanie – jakie są w Twoim życiu priorytety? Książka uświadamia i przewartościowuje światopogląd, ale też dowodzi, że człowiek jest w stanie wiele znieść, ale jeszcze więcej osiągnąć, bo walka o życie i zwycięstwo są najpiękniejszym i najlepszym ukoronowaniem wszelkiego zła i cierpienia, jakie może nas spotkać.

Zapraszam na całą cerecenzję na:
http://nietypowerecenzje.blox.pl/2016/10/8222Milion-Cudownych-Listow8221-Jodi-Ann-Bickley.html

książek: 4737

Dzisiaj przychodzę do Was z powieścią, która zawładnie sercami wielu czytelników. Mam na myśli "Milion cudownych listów", autorstwa Jodi Ann Bickley. To prawdziwa historia kobiety, która zaczęła pomagać ludziom, a przy okazji odkryła, że przynosi jej to ogromną ulgę i pocieszenie. To książka magiczna - poprawia humor i niesie ukojenie w trudnych chwilach, a także przywraca wiarę w ludzi. Jeśli zastanawiacie się od czego zaczął się projekt Miliona cudownych listów i o co w nim tak naprawdę chodzi - ta książka jest zdecydowanie dla Was. Po tak pozytywnym wstępie, możecie spodziewać się, że twórczość tej autorki bardzo przypadła mi do gustu, jednak mam nadzieję, że nadal macie ochotę przeczytać dalszą część recenzji, z której z pewnością dowiecie się o wiele więcej. Czy jesteście gotowi na przygodę, która być może odmieni Wasze spojrzenie na otaczający Was świat?

Kiedy Jodi miała pięć lat, zmarła jej ukochana babcia. Nie trudno sobie wyobrazić co musi czuć małe dziecko w takiej...

zobacz kolejne z 994 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Przeczytaj, jak milion cudownych listów zmieniło świat!

Na księgarskie półki trafiła właśnie niezwykła książka „Milion cudownych listów” Jodi Ann Bickley – dziewczyny, która myśląc, że wszystko straciła, postanowiła raz jeszcze o siebie zawalczyć, pomagając innym. 


więcej
Czy zwykłe listy mogą zmieniać świat?

Już w październiku do księgarń trafi książka „Milion cudownych listów” Jodi Ann Bickley – dziewczyny, która zamiast się poddać, wywołała lawinę pozytywnych zdarzeń, obejmującą swoim zasięgiem kilkadziesiąt krajów. A wszystko zaczęło się od jednego listu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd