Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Luna to surowa pani

Tłumaczenie: Przemysław Znaniecki
Wydawnictwo: Rebis
7,63 (201 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
37
8
52
7
60
6
20
5
10
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Moon Is a Harsh Mistress
data wydania
liczba stron
379
język
polski

W książce uważanej za jedną z jego najbardziej fascynujących i zmuszających do myślenia, mistrz współczesnej SF opowiada dziwną historię z jeszcze bardziej dziwnego świata - XXI-wiecznej Luny, kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Wybucha tam rewolucja zesłanych do Luny nieszczęśników przeciwko nadzorującemu ich komputerowi. Powstanie rozszerza się, dopóki nie następuje to, co jest...

W książce uważanej za jedną z jego najbardziej fascynujących i zmuszających do myślenia, mistrz współczesnej SF opowiada dziwną historię z jeszcze bardziej dziwnego świata - XXI-wiecznej Luny, kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Wybucha tam rewolucja zesłanych do Luny nieszczęśników przeciwko nadzorującemu ich komputerowi. Powstanie rozszerza się, dopóki nie następuje to, co jest nieuniknione...

[Dom Wydawniczy REBIS, 1992]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (583)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 290
Gapcio | 2013-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Poradnik "Jak zrobić rewolucję". Taki "Dobry" Łysiaka w kosmicznej scenerii, ze znacznie sympatyczniejszym odpowiednikiem Heldbauma.
Książka zdecydowanie nie jest głupia. Ciężko się ją jednak czyta, a to dlatego, że... czyta się ją za łatwo. Akcja pędzi na łeb, na szyję, by tylko czytelnik nie zdążył się znudzić, na czym mocno cierpią postacie, potraktowane przez autora nader pobieżnie. Być może powieść skierowana jest do młodzieży, ale nie udało mi się nigdzie znaleźć takiej informacji.

książek: 437
malynosorozec | 2013-11-25
Przeczytana: wrzesień 2003

Jedna z najlepszych książek science-fiction w historii (moim skromnym zdaniem). Napisana ponad 40 lat temu, ale cały czas aktualna. Daje przyjemność podczas czytania i zmusza do myślenia. Czy potrzeba czegoś więcej?
Ale od początku…
Autor przenosi nas do drugiej połowy XXI wieku na Lunę, czyli księżyc. Na początku wieku pod powierzchnią powstały miasta będące koloniami karnymi o zaostrzonym rygorze. Teraz na księżycu żyją zarówno nowo zesłani skazańcy jak i potomkowie dawnych katorżników.
Narratorem powieści jest Man, niezależny specjalista od komputerów oferujący swoje usługi znienawidzonemu przez większość Lunatyków Zarządowi. Zaczyna on swoją opowieść w chwili kiedy zostaje pierwszym przyjacielem Mike’a – głównego księżycowego komputera, który niespodziewanie zyskuje świadomość. W tym samym czasie za sprawą dawnych przyjaciół Man zostaje wciągnięty w rewolucje mającą na celu uzyskanie przez Lunę suwerenności.
I właśnie o rewolucji w głównej mierze opowiada książka. Oczami Mana...

książek: 3753
ryszpak | 2014-02-23
Przeczytana: 1993 rok

Jedna z moich ulubionych książek SF, czytana jeszcze w liceum. Niby ma zajeżdżać komunizmem, ale bez przesady. Porządna książka o tym, jak kto satelita wyzwala się spod władzy planety.
A powiedzenie "Za wszystko trzeba płacić" weszło mi do użycia codziennego ;)
Szkoda że druga część poziomu już tak nie trzymała.

książek: 1194
Lalkarka | 2013-02-09

Ciekawiło mnie, czy „Luna…” faktycznie dorasta do tego, co szumnie głosi notka na jej okładce. Okazuje się, że tak – otrzymałam pozycję cudowną, od której trudno się oderwać, choć paradoksalnie trudną w odbiorze, a na pewno nie stricte rozrywkową. Jest to w każdym razie fascynujące studium rewolucji, rodzącej się w głowach garstki ludzi i przez nich przeprowadzanej, rewolucji, której nie wygrał szturm żołnierzy, a planowanie, rozważne decyzje, zawiła polityka i, last but not least, uroczy myślak Mike. To było moje pierwsze spotkanie z Heinleinem, tym gigantem fantastyki naukowej, ale dzięki „Lunie…” z pewnością nie ostatnie.

książek: 54
Unstoppable | 2015-06-18

Fenomenalna. Kompletny przewodnik "Jak dokonać rewolucji". Moim zdaniem arcydzieło literatury fantastyczno-naukowej. Książka napisana ponad 40 lat temu, jest wciąż aktualna i wciąż zachwyca. Najlepsza książka science-fiction, jaką miałam przyjemność jak dotąd ptzeczytać. Czy znajdzie się coś, co ją przebije? Nie wiem. Postać Mike'a niesamowita. Postaci wykreowane przez Heinleina są wiarygodne i wywołują emocje u czytelnika. Książka bardzo warta przeczytania.

książek: 171
ewkaBB | 2017-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Na książkę trafiłam przypadkowo. Nie sądziłam, że ciągle tak wiele kwestii poruszonych w powieści będzie aktualnych (warto zerknąć na cytaty; kilka dodałam), a przy tym czyta się ją bardzo dobrze. Co jeszcze do tego ?
Wciągająca akcja i poczucie humoru

książek: 92
Kamil Kopacewicz | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2014

Zaskakująco realistyczna książka, jak na science fiction.

książek: 411
Pablo | 2013-03-02
Na półkach: Przeczytane

ZWTP, panowie i panie, ZWTP

książek: 220
Michał | 2012-04-16
Przeczytana: 11 czerwca 2012

Bardzo ciekawa fantastyka socjologiczna z rozbudowaną starannie skonstruowaną fabułą. Nie bez powodu uznana jest za jedną z najlepszych książek SF.

książek: 202
Kwiatek | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna, wydawałoby się, że trąci myszką :) Ale nie... ma klimat.

zobacz kolejne z 573 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd