

ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Obcy w obcym kraju

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Artefakty
- Tytuł oryginału:
- Stranger in a Strange Land
- Data wydania:
- 2020-12-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 1995-01-01
- Data 1. wydania:
- 2014-06-05
- Liczba stron:
- 558
- Czas czytania
- 9 godz. 18 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366409149
- Tłumacz:
- Arkadiusz Nakoniecznik
Absolutnie wszystko na świecie było dla niego obce - poglądy, motywy działania, przyjemności. Z drugiej strony, on sam został wychowany przez mądrą, subtelną i wysoko rozwiniętą, ale całkowicie nam obcą rasę.
Kup Obcy w obcym kraju w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Obcy w obcym kraju
Mam trochę mieszane uczucia po przeczytaniu tej kultowej pozycji. Na pewno jest to książka inna niż wszystkie. Opowiada o człowieku wychowywanym przez Marsjan, który powrócił na ziemię. Po skończeniu powieści nie dziwię się, że została ona uznana za "biblię pokolenia hipisów". W treści można wyróżnić dość znacznie różniące się części : początek, pobyt w rezydencji Harshawa i okres gdy nasz bohater buduje gniazdko :) Oprócz w miarę prostej historii mamy tu wiele dysput i przemyśleń bohaterów na tematy teologiczne, etyczne i moralne i to one stanowią główną warstwę powieści. Dla mnie osobiście najlepszą postacią jest Jubal Harshaw. Jego wypowiedzi, analizy i poczucie humoru jest fenomenalne ! Już tylko dla niego warto było zapoznać się z tą książką. Wśród czytelników budzi ona kontrowersje i nie każdemu przypadnie do gustu. Ja na pewno nie żałuję, że ją przeczytałem.
Oceny książki Obcy w obcym kraju
Poznaj innych czytelników
2506 użytkowników ma tytuł Obcy w obcym kraju na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 566
- Przeczytane 912
- Teraz czytam 28
- Posiadam 249
- Fantastyka 31
- Ulubione 21
- Science Fiction 19
- Artefakty 19
- 2021 14
- Chcę w prezencie 14
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Obcy w obcym kraju


Głośniej o tych książkach!, czyli co mogło wam umknąć w 2020 roku

6 rzeczy wynalezionych przez pisarzy
Cytaty z książki Obcy w obcym kraju
Umysł człowieka dysponuje niewyczerpanymi
zdolnościami racjonalizowania własnych ograniczeń.
Umysł człowieka dysponuje niewyczerpanymi
zdolnościami racjonalizowania własnych ograniczeń.
Jubal smiled. "Believe me, it's better to be tempted and resist, than not to resist and be
disappointed. (...)
Jubal smiled. "Believe me, it's better to be tempted and resist, than not to resist and be
disappointed. (...)
(...) every church promises miracles. But it's always jam yesterday and jam tomorrow, never jam today.
(...) every church promises miracles. But it's always jam yesterday and jam tomorrow, never jam today.














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Obcy w obcym kraju
„Obcy w obcym kraju” czyli „mokry sen hippisów”.
Muszę przyznać, że miałem zupełnie inne wyobrażenie o tej książce. Wynikało ono z tego jak często można się spotkać z tym tytułem w popkulturze oraz z moich wcześniejszych doświadczeń z prozą Heinleina. I tu podkreślam, że mój lekki zawód wynika z błędnych wyobrażeń, ale pod żadnym pozorem nie z tego, że jest to zła pozycja.
Książka jest podzielona na pięć części, i po przeczytaniu każdej z nich miałem inne odczucia co do niej. Jeśli oczekujecie po tej książce typowego science fiction z bronią laserową i statkami kosmicznymi, to jest tu tego troszeczkę ale jest to opisane krótko i raczej ogólnikowo. Jest to przede wszystkim komentarz Heinleina na temat Ameryki i społeczeństwa jego czasów (choć akcja osadzona jest w przyszłości). Obrywa się w nim każdemu kto próbuje wywierać wpływ na społeczeństwo poprzez wciskanie mu swoich poglądów. Choć Heinlein był patriotą, ostro krytykuje rząd (a raczej to czym obawia się, że może się stać),wszystkie instytucje policyjne, korporacje, organizacje społeczne i religijne, które w tamtym czasie nadużywały swoich wpływów. Dla Heinleina najważniejszą wartością była wolność i prawo do krytycznego myślenia. I tym jest właśnie ta książka, swego rodzaju „pobudzaczem” krytycznego myślenia. Heinlein próbuje pokazać poprzez zderzanie ze sobą wszelkiego rodzaju ideologi i poglądów, że świat nie powinien ulegać jakiejś grupie tylko dlatego, że inni skandują jej hasła.
Opisuje człowieka wychowywanego w kulturze innej planety, który po prostu myśli inaczej niż wszyscy dookoła, i to jak reagują ludzie na jego zachowania i poglądy. Choć książka ta nazywana jest „biblią hippisów”(i nie ma się co dziwić, ponieważ główny bohater promuje wolną miłość i siłą woli potrafi „usuwać zło” wokół niego),to jednak i hippisom się obrywa. Jak to wynika z ludzkiej natury hippisi postanowili zignorować dość istotne elementy powieści, które były dla nich nie wygodne. Wszystko co udaje się Mike'owi udaje mu się dlatego, że dysponuje kosmicznymi umiejętnościami i specyficznymi zasobami. W prawdziwym świecie styl życia dzieci kwiatów zderzał się ze ścianą rzeczywistości w momencie kiedy trzeba było opłacić rachunki za wynajmowane lokum, kupować jedzenie, zmagać się z porannym kacem, głodem narkotykowym oraz wszelkiego rodzaju chorobami wynikającymi z ich stylu życia.
Serdecznie polecam te pozycję, jednak proszę pamiętajcie, że nie jest to typowe przygodowe science fiction ale raczej „socjologiczno-filozoficzne” science fiction.
„Obcy w obcym kraju” czyli „mokry sen hippisów”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że miałem zupełnie inne wyobrażenie o tej książce. Wynikało ono z tego jak często można się spotkać z tym tytułem w popkulturze oraz z moich wcześniejszych doświadczeń z prozą Heinleina. I tu podkreślam, że mój lekki zawód wynika z błędnych wyobrażeń, ale pod żadnym pozorem nie z tego, że jest to zła...
Są takie powieści, które pozostawiają w nas głęboki ślad. Nie z uwagi na ciekawe wynalazki, przedziwnych obcych, czy odjechane kosmiczne koncepcje. Zamiast tychże, chwyta nas za serce coś o wiele bliższego. Coś wewnętrznego. Coś, z czym możemy się zidentyfikować tu i teraz niezależnie od miejsca pochodzenia, wieku, czy przekonań.
Jakże często myślimy o czymś, co wydaje nam się, że znamy, ale tak naprawdę znamy tylko powierzchownie? Coś, co widzimy przez naszą własną lupkę o nazwie “wydaje mi się, że”?
Nie ma w tym nic złego. Nie jesteśmy w stanie zgłębić wszystkiego, dojść do sedna każdego pomysłu. Z każdą kolejną napotkaną koncepcją staje się to po prostu niemożliwe. Posługujemy się więc często pewnymi uproszczeniami, żyjemy w iluzji wynikającej z niepełnego zrozumienia świata.
Dzieje się tak zwłaszcza w dobie socjalmediów, gdy zamiast czytać artykuł zdarza nam się przemknąć tylko wzrokiem po jego nagłówku. Jakże łatwo jest wyrobić sobie opinię na podstawie niepełnego obrazu. A co gdyby istniał sposób na dokładne zrozumienie, przyswojenie sobie informacji tak precyzyjnie, że czujemy, jak z nas wypływa i nie mamy żadnej wątpliwości, że pojęliśmy coś dogłębnie?
Taki sposób rozumowania lub pojmowania rzeczywistości przejawia bohater pewnej wyjątkowej powieści, w której jego filozoficzny punkt widzenia znokautował prawym prostym mój obraz świata.
Więcej na kanale "Mutahominid"
Są takie powieści, które pozostawiają w nas głęboki ślad. Nie z uwagi na ciekawe wynalazki, przedziwnych obcych, czy odjechane kosmiczne koncepcje. Zamiast tychże, chwyta nas za serce coś o wiele bliższego. Coś wewnętrznego. Coś, z czym możemy się zidentyfikować tu i teraz niezależnie od miejsca pochodzenia, wieku, czy przekonań.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakże często myślimy o czymś, co wydaje nam...
Jedna z najlepszych książek, nie tylko z gatunku sci-fi jakie przeczytałem.
Zdecydowanie książka wyłamuje się z ram gatunkowych i z pewnością spodoba się także osobom, które fanami science-fiction nie są.
Z nietypowej perspektywy przedstawia społeczeństwo, jego wady, problemy i skomplikowanie. Proponuje dużo radykalnych rozwiązań, po lekturze nie dziwię się jej związkiem z hipisami.
Najbardziej urzekł mnie początek i koniec, w środku książki miałem wrażenie, że fabuła trochę zwalnia.
Będę na pewno wracał do wielu jej fragmentów, bo ma potencjał do zmiany poglądów.
Jedna z najlepszych książek, nie tylko z gatunku sci-fi jakie przeczytałem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie książka wyłamuje się z ram gatunkowych i z pewnością spodoba się także osobom, które fanami science-fiction nie są.
Z nietypowej perspektywy przedstawia społeczeństwo, jego wady, problemy i skomplikowanie. Proponuje dużo radykalnych rozwiązań, po lekturze nie dziwię się jej związkiem z...
-Ekstremalnie przegadana książka
-Poziom dygresyjności w dialogach załamujący i rozbijający
(szczególnie u Jubala)
- Nieprzemyślane zaświaty (pamiętali co było w doczesności czy nie?)
+ Atak pojazdów rządowych na dom Jubala, i rozkimna Mika
+Stopniowa transformacja Jill w quasimarsjankę
+ Ostatnia rozmowa Mika z Jubalem (taka modlitwa w Ogrójcu)
+ W sumie scena śmierci Mika
+ "Gdybyś chociaż dał im coś potrzebnego jak telewizja czy bingo, a ty dałeś im prawdę"
+ Jak Arch Michał ocalił świat
+ Foresteryci
Generalnie przeciętna do bólu książka.
-Ekstremalnie przegadana książka
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to-Poziom dygresyjności w dialogach załamujący i rozbijający
(szczególnie u Jubala)
- Nieprzemyślane zaświaty (pamiętali co było w doczesności czy nie?)
+ Atak pojazdów rządowych na dom Jubala, i rozkimna Mika
+Stopniowa transformacja Jill w quasimarsjankę
+ Ostatnia rozmowa Mika z Jubalem (taka modlitwa w Ogrójcu)
+ W sumie scena śmierci...
Mieszane uczucia co do tej książki. Sam pomysł bardzo mi się podobał. Zakończenie też całkiem do mnie trafia. Ale mimo wszystko czuje jakiś brak, ciężko określić czego i chyba w tym jest problem. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach powstałaby z tego cała seria książek, bo pomysł jest bardzo fajny i ciekawy.
Mieszane uczucia co do tej książki. Sam pomysł bardzo mi się podobał. Zakończenie też całkiem do mnie trafia. Ale mimo wszystko czuje jakiś brak, ciężko określić czego i chyba w tym jest problem. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach powstałaby z tego cała seria książek, bo pomysł jest bardzo fajny i ciekawy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek i cały koncept całkiem ciekawy, ale dość szybko zaczęła nurzyć przegadanymi dialogami. Jak też inni wskazali, pewne założenia i wątki nie zestarzały się zbyt dobrze.
Początek i cały koncept całkiem ciekawy, ale dość szybko zaczęła nurzyć przegadanymi dialogami. Jak też inni wskazali, pewne założenia i wątki nie zestarzały się zbyt dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę książkę niedawno, z dwóch powodów. Pierwszy, związany jest z nazwą Grok (chatbot AI). Szybko natknęłam się na informacje, że Grok ponoć nawiązuje do neologizmu R. Heinleina, autora ,,Obcego..” -- ciekawostka — i zaraz potem doczytałam, że jego książka z 1961 r. przedstawiana jest jako „klasyk gatunku SF” oraz została okrzyknięta Biblią Hippisów (w latach 60-tych). „O, pomyślałam, mam do nadrobienia” i dwie pieczenie na jednym ogniu :)
Poniżej trochę nawiąże do wcześniejszych recenzji, bo wiele poparłam — prawie każdy napisał coś, z czym trudno się nie zgodzić — zarówno gdy oceniał wysoko albo książkę zjechał :)
Więc tak, ‚,Obcy..” wciąż budzi emocje — a mimo to rozczarowuje. Czy książka się zestarzała w związku z tym ?
Temat na dzień dobry wciąż intryguje, łatwo się czyta tak do 1/4 - 1/3 tekstu, a potem nuży. A może raczej coś z formą jest nie tak albo relacją Czytelnik-Słowo ?
Może to my współcześni zmieniliśmy się tak bardzo, że owszem-owszem g r o k u j e m y wszystko, ale już tak łatwo nie „kupujemy” każdej paplaniny na papierze (szybciej sprawdzi się audiobook w aucie). Na poparcie tej tezy przemawia, że jeszcze w latach 2010-15 (wczesna faza LubimyCzytać) większość recenzji jest w tonie chwalebnym.
A może „Obcy..” to po prostu czytadło ? Lekka książka, do czytania w pociągu zwyczajnie ku uciesze? (Wtedy była zabawna, ale czy i dziś serio bawi ?)
I czy tylko dlatego, że została opatrzona hasłem SF oraz wyposażona w dość nowy wówczas koncept (pojawia się Obcy na Ziemi, z którym można poczuć się zaskakująco familijnie, no przecież a priori jest to zabawne!) — musi oznaczać, że jest dla wymagającego czytelnika, a teraz, po latach zaiste klasykiem zostać powinna ?!
Czytając takie lekkie w formie książki, przekaz i tak sam się nasuwa. Heinlein nie owijał w bawełnę. Mamy w ,Obcym..” krytykę instytucji kościelnych, władzy państwowej itp. Z drugiej strony Heinlein podaje gotowe rozwiązania naprawcze, które zgrokowali najszybciej właśnie Hippisi. Społecznie, w latach 60-tych książka musiała być żywo odbierana, bo daje tezę do rozważań: co by było gdy naprawdę taki Marsjanin pojawił w okolicy, jak ciekawie mógłby namieszać :).
A kiedy dodatkowo opatrzymy książkę słowem ,biblia’ to nie ma lepszej reklamy! Książka zatacza coraz szersze kręgi.
Dziś tak przegadane książki spadają z piedestału Literatura. Bo tę funkcję przejęły seriale Netflixa — dostarczają dokładnie tego samego: sporo prowokacyjnych dialogów, mocny przekaz, wirtualne towarzystwo („Obcy ..” to jeden długi dialog! - poddany skrótom jest gotowym scenariuszem). Może dlatego czytanie „Obcego..” dziś to anachronizm? Mamy zamienniki :)
Mam również wątpliwości czy można o „Obcym..” mówić, że to klasyka SF. Nazwałabym go raczej bestsellerem lat 60-tych o tematyce społecznej z pogranicza SF. Dlaczego ? Naprawdę za dużo jest udawania, że dzieje się to w przyszłości. Poza obyczajowym luzem i kilkoma gadżetami wszystko jest szalenie współczesne w „Obcym..” — takie co najwyżej nowoczesne dla pokolenia lat 60-tych. I przez to bardzo amerykańskie.
A żeby książka mogła być mianowana klasykiem musi spełniać pewne warunki, które świetnie opisał Italo Calvino w eseju „Po co czytać klasyków” — wstawiłam te listę cech u siebie w cytatach, proszę zajrzeć i przekonać się, że „Obcy..” nie spełnia tych warunków.
I już się z Państwem żegnam: nie polecam książki wszem i wobec — każdy czyta na własne ryzyko!
Sięgnęłam po tę książkę niedawno, z dwóch powodów. Pierwszy, związany jest z nazwą Grok (chatbot AI). Szybko natknęłam się na informacje, że Grok ponoć nawiązuje do neologizmu R. Heinleina, autora ,,Obcego..” -- ciekawostka — i zaraz potem doczytałam, że jego książka z 1961 r. przedstawiana jest jako „klasyk gatunku SF” oraz została okrzyknięta Biblią Hippisów (w latach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to60% książki świetne, jednak pozostałe 40% im dalej tym gorsze o niczym.
60% książki świetne, jednak pozostałe 40% im dalej tym gorsze o niczym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałam, żeby podobała mi się trochę bardziej, niż faktycznie mi się podobała. Ale jednak się podobała.
Trochę czuć, że powstawała dekady temu, choć przyznam, że pewne kwestie mogą budzić kontrowersje nawet teraz, a nie tylko w okresie powstawania Obcego.
Heinlein bardzo sprawnie tworzy bohaterów-figury, które da się polubić, ale bez przesadnej sympatii.
Zakończenie mimo, że nieco oczywiste, to i tak wzbudziło we mnie emocje.
Jestem bardzo ciekawa innych, cieńszych powieści Heinleina, bo Obcy w obcym kraju zawierał mnóstwo tłumaczenia czytelnikowi, za pomocą ust bohaterów, czemu świat działa nie tak, jak powinien i czemu ludzki gatunek prowadzi siebie ku zgubie. W Żołnierzach kosmosu spodziewam się nieco zwięźlejszej treści i to może stanowić pewien plus w stosunku do Obcego. Bo dobre to było, ale momentami ciężar opowiadania o ludzkiej beznadziei potrafił znużyć. Możliwe, że przez to pewnych rzeczy nie grokowałam.
Chciałam, żeby podobała mi się trochę bardziej, niż faktycznie mi się podobała. Ale jednak się podobała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę czuć, że powstawała dekady temu, choć przyznam, że pewne kwestie mogą budzić kontrowersje nawet teraz, a nie tylko w okresie powstawania Obcego.
Heinlein bardzo sprawnie tworzy bohaterów-figury, które da się polubić, ale bez przesadnej sympatii.
Zakończenie mimo,...
Dla mnie ta lektura miała wartość głównie historyczną. By pokazać, jak kiedyś pojmowano sci-fic. Sam koncept, składniki i budowa świata, nie wprowadza nic odświeżającego. Mam też wrażenie, że nie zestarzała się najlepiej. Niektóre pomysły są groteskowe. Pokazują, jak bardzo nasza wyobraźnia jest ograniczona. Widać to przez pomysły na rozbudowę istniejących w ówczesnych światach konceptów o nowe funkcje, ale bez zmiany samych paradygmatów. Czyli nadal mamy telefon, ale z wideo, jednak nadal na kablu.
Treść jak dla mnie trochę przegadana. Sporo dialogów, które niewiele wnoszą. I to trochę męczy.
Niemniej jako, że to klasyk, to polecam. Warto przeczytać, by wyrobić sobie zdanie co do epoki.
Dla mnie ta lektura miała wartość głównie historyczną. By pokazać, jak kiedyś pojmowano sci-fic. Sam koncept, składniki i budowa świata, nie wprowadza nic odświeżającego. Mam też wrażenie, że nie zestarzała się najlepiej. Niektóre pomysły są groteskowe. Pokazują, jak bardzo nasza wyobraźnia jest ograniczona. Widać to przez pomysły na rozbudowę istniejących w ówczesnych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to