Ma być czysto

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
6,22 (455 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
12
8
53
7
123
6
140
5
63
4
34
3
15
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365369314
liczba stron
232
język
polski

Mieć piętnaście lat to jak cierpieć na nieuleczalne zaburzenia urojeniowe. Każdą uwagę na swój temat analizuje się po sto razy, kompleks wyrasta na kompleksie, a wszystko, co fajne, jest zabronione. Oliwia boi się, że zaszła w ciążę z Chomikiem o grzywce Biebera. Czy z powodu pechowego wypadu do sklepu, gdy jej kolegów przyłapano na kradzieży batonów, wyląduje w ośrodku? Julii to raczej nie...

Mieć piętnaście lat to jak cierpieć na nieuleczalne zaburzenia urojeniowe. Każdą uwagę na swój temat analizuje się po sto razy, kompleks wyrasta na kompleksie, a wszystko, co fajne, jest zabronione. Oliwia boi się, że zaszła w ciążę z Chomikiem o grzywce Biebera. Czy z powodu pechowego wypadu do sklepu, gdy jej kolegów przyłapano na kradzieży batonów, wyląduje w ośrodku? Julii to raczej nie grozi, jest z lepszego osiedla. Nie jest jednak pewna, czy w sercu Usziego wygra z żołnierzami wyklętymi, ani nawet, czy by tego chciała. Magda, macocha Julii, próbuje pomóc Oliwce, ale trudno wsadzić kij w szprychy bezlitosnej biurokratycznej machiny, tym bardziej, gdy samej się żyje bez papierów i na umowie śmieciowej.

Przejmująca powieść Anny Cieplak opowiada o Polsce, jakiej prawie nie znamy. O brudzie prowincji, gdzie o być albo nie być może zadecydować złośliwa plotka. O dorosłych, którzy są bardziej bezradni niż dzieci. I dzieciach, które muszę dźwigać odpowiedzialność dorosłych. Jakby życie nie było wystarczająco trudne, nad losem ich wszystkich czuwa zmęczony kurator, wielkie państwo polskie.

 

źródło opisu: https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1310

"Czasy szybkie jak sraczka" – jak żyć?

Najnowsza książka Anny Cieplak, animatorki kultury i aktywistki miejskiej, pt. „Ma być czysto”, jest dla części z nas bezradnych, niekiedy niegodnych zaufania dorosłych, niczym wyrzut sumienia. To wołanie młodego człowieka, będącego w trudnym wieku, o pomoc, wsparcie, zrozumienie i miłość. Jest to również próba odnalezienia się w prowincjonalnej, zafajdanej Polsce, do której przeważnie nie mamy albo nie chcemy mieć dostępu. Cieplak snując tę historię przedziera się do skomplikowanego świata nastolatków (przeważnie dziewcząt), w którym oprócz modnych ciuchów, niezłego chłopaka przy boku czy fajnych zdjęć na Snapchacie, liczy się przyjaźń, poczucie wspólnoty czy matczyne ciepło. „Ma być czysto” to obiektywna, prawdziwa i szczera do bólu powieść, która mogłaby uchodzić za książkę o charakterze edukacyjnym. Mogłaby, lecz na szczęście nią nie jest.

[M]ieć piętnaście lat to jak mieć przed sobą perspektywę przynajmniej pięciu lat uporczywych zaburzeń urojeniowych, których nie da się niczym wyleczyć. Kompleks wyrasta na kompleksie i tylko co bardziej gruboskórni nie czują się jak gówno. Albo przynajmniej dobrze udają. Zapamiętujesz dokładnie każdą uwagę na swój temat i odtwarzasz ją w samotności, interpretując na sto sposobów. W takim właśnie wieku są główne bohaterki tej powieści. 15-letnia Oliwka opiekuje się swoim rodzeństwem, Sonią i Oskarem. Towarzyszy im we wszystkim niczym matka – codziennie ich budzi, ubiera, robi śniadania, itd. Zaś ta prawdziwa, dorosła, przebywa za...

Najnowsza książka Anny Cieplak, animatorki kultury i aktywistki miejskiej, pt. „Ma być czysto”, jest dla części z nas bezradnych, niekiedy niegodnych zaufania dorosłych, niczym wyrzut sumienia. To wołanie młodego człowieka, będącego w trudnym wieku, o pomoc, wsparcie, zrozumienie i miłość. Jest to również próba odnalezienia się w prowincjonalnej, zafajdanej Polsce, do której przeważnie nie mamy albo nie chcemy mieć dostępu. Cieplak snując tę historię przedziera się do skomplikowanego świata nastolatków (przeważnie dziewcząt), w którym oprócz modnych ciuchów, niezłego chłopaka przy boku czy fajnych zdjęć na Snapchacie, liczy się przyjaźń, poczucie wspólnoty czy matczyne ciepło. „Ma być czysto” to obiektywna, prawdziwa i szczera do bólu powieść, która mogłaby uchodzić za książkę o charakterze edukacyjnym. Mogłaby, lecz na szczęście nią nie jest.

[M]ieć piętnaście lat to jak mieć przed sobą perspektywę przynajmniej pięciu lat uporczywych zaburzeń urojeniowych, których nie da się niczym wyleczyć. Kompleks wyrasta na kompleksie i tylko co bardziej gruboskórni nie czują się jak gówno. Albo przynajmniej dobrze udają. Zapamiętujesz dokładnie każdą uwagę na swój temat i odtwarzasz ją w samotności, interpretując na sto sposobów. W takim właśnie wieku są główne bohaterki tej powieści. 15-letnia Oliwka opiekuje się swoim rodzeństwem, Sonią i Oskarem. Towarzyszy im we wszystkim niczym matka – codziennie ich budzi, ubiera, robi śniadania, itd. Zaś ta prawdziwa, dorosła, przebywa za granicą – pracuje tam i rzadko przyjeżdża do Polski. Dzieci, choć przyzwyczajone do ciągłej nieobecności mamy, w głębi duszy tęsknią za nią, za jej czułością, ciepłem, wsparciem w trudnych chwilach. Opiekę nad nimi dość nieudolnie sprawuje ich ojczym, który nieustannie przypomina Oliwce, że ma kuratora i że musi uważać, by jej nie odesłano do ośrodka jak młodej Urbańskiej…

Julka Sajak też ma 15 lat. Jest najlepszą przyjaciółką Oliwki. Obecnie mieszka z ojcem i jego trzynaście lat młodszą dziewczyną, Magdą. Wcześniej, kiedy mieszkała z mamą (Exelą), było jej naprawdę ciężko. Dzięki jej wygórowanym ambicjom ojciec latał z córką na wszystkie zajęcia dodatkowe: te w domu kultury, na basenie, na naukę gra na keyboardzie, na szachy i balet: Od poniedziałku do czwartku popołudnia małej były wypełnione jak kalendarz prezeski. I nie ma zlituj się, choroby nie wchodzą w grę, chyba że grypa żołądkowa. Kiedyś dzieci miały dwutygodniowe anginy, teraz mają kilkunastogodzinne biegunki. Czasy szybkie jak sraczka. Teraz w życiu Juli nadeszły inne czasy, ale to nie znaczy, że jest jej łatwiej…

Oprócz rodziców czy innych opiekunów zawodzą również nauczyciele/przedstawiciele organów państwowych. Łatwo oskarżają (Że demoralizacja, że opuszczone godziny w szkole, że brak nadzoru pedagogicznego, że opuszczanie zajęć w świetlicy kuratorskiej), zamiast rozwiązywać problemy czy wspierać swych uczniów/podopiecznych we wszelkich trudnościach. Bywa i tak, że zamiatają problemy pod dywan. Choćby wtedy, kiedy mają świadomość, gdzie młodzież pali papierosy i dlatego wolą się tam nie pojawiać. Gorsze jest tylko to, gdy okazuje się, że prawo nie traktuje młodych jednakowo. W zależności od tego, w jakiej sytuacji życiowej/materialnej, etc., znajduje się dany delikwent, prawo dobiera odpowiednie środki, choć niekoniecznie są one sprawiedliwe…

Anna Cieplak w swej przejmującej powieści zwraca uwagę na ogromną rolę mediów społecznościowych w życiu młodzieży. Dzięki różnym portalom można dowolnie kreować swój wizerunek lub ocenić kogoś choćby tylko na podstawie jego profilu, zamieszczanych na nim zdjęć, wpisów, itd. W internecie można również publikować rzeczy, które pozwalają zaistnieć wśród rówieśników i zebrać lajki (niekiedy za rzeczy absurdalne), które mogą skutecznie poprawić samoocenę młodego człowieka: Po drodze jeszcze sprawdzi powiadomienia na necie. Kto co jej polubił, skomentował, gdzie ją otagował. Dodała na Snapchata zdjęcie z przystanku autobusowego. #busmiuciekl. Wydaje się niekiedy, iż życie wirtualne jest dla bohaterek Anny Cieplak ważniejsze niż to tu i teraz: [Julka] już miała transfer danych, więc bardziej była w smartfonie niż w szkole. Do tego dochodzi oczywiście kwestia wyglądu – dziewczyny pożyczają sobie ubrania, zbierają kasę na kosmetyki, bo doskonale wiedzą, że odpowiednia stylizacja odgrywa ogromną rolę, jeśli chce się na kimś wywrzeć wrażenie.

To, co pozwala idealnie wpasować się w klimat biednej, zapomnianej, menelskiej prowincji (miejsce akcji: Ząbkowice), która pachnie meliną, wyuzdaniem i nieudolnością, to bez wątpienia stylizowany język. Autorka trafiła w sedno – nie przerysowała postaci, nie ośmieszyła ich ze względu na sposób i styl wypowiedzi. Być może to zasługa miejsca, w którym pracuje (od 2009 zajmuje się dziećmi i młodzieżą w Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy" w Cieszynie) i wykształcenia (jest absolwentką pedagogiki na Uniwersytecie Śląskim, poza tym prowadzi projekty animacyjne i edukacyjne). Cokolwiek by to nie było – wyszło wiarygodnie. Oto jeden z wielu przykładów: Miała już po dziurki w nosie tego pierdolenia Pani-Zbawiam- Świat. Ona sobie pójdzie ze swoją kremową torbą do domu, do dzieci, zakupów w Internecie, a Oliwka zostanie i tak sama ze schodami, Chomikiem i dziećmi na chacie. Czego chce? O chuj pyta? Dokąd zmierza?

Zapłakana piętnastolatka wymaga więcej współczucia niż wyjące dziecko. Takie poryczą i zapomną, a dziewczyna, która ma okres, przetłuszczające się włosy i chłopaka dziewiętnastolatka? Jej smutek ma coś wspólnego z nieskończonością, leży zresztą zwinięta w kłębek, jakby na moment wróciła do stanu prenatalnego. To prosta prawda, o której my dorośli często zapominamy fundując naszym dzieciom, uczniom czy podopiecznym niezłe piekiełko. Przesuwając odpowiedzialność na młodych, zmuszamy ich do pełnienia ról, do jakich nie dojrzeli (podobnie jak niektórzy dorośli nie dorośli do posiadania dzieci…) Ta smutna diagnoza współczesnego świata nastolatków, świata, który zmienia się w błyskawicznym tempie, który nie zdaje egzaminu wobec młodego, zagubionego człowieka, jest dla nas wskazówką, by zmienić tok rozumowania, by doskonalić przepisy prawne i działanie instytucji państwowych i z obecnego poziomu gimbazy przejść choćby o jeden level wyżej.

Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

Agnieszka Biczyńska

 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1102)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1272
Anna | 2017-09-25
Przeczytana: 24 września 2017

Powieść „Ma być czysto” Anny Cieplak została uhonorowana w 2017 roku Nagrodą Literacką im. Witolda Gombrowicza. Autorka, absolwentka pedagogiki na co dzień zajmuje się dziećmi i młodzieżą w Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy" w Cieszynie. Dlatego w swojej książce jest jak najbardziej wiarygodna.
Bohaterami są gimnazjaliści. Piętnastoletnie dziewczyny ze skrajnie różnych rodzin. Oliwka opiekuje się rodzeństwem. Budzi ich rano, robi im śniadanie. Sonię ubiera i odprowadza do przedszkola. Dla brata i siostry jest jak matka. Ta prawdziwa pracuje za granicą. Zjawia się w domu co jakiś czas na krótko, żeby ponownie wyjechać. W Niemczech opiekuje się ludźmi w starszym wieku. Opiekę nad Oliwką sprawuje nieformalnie ojczym. Jest ojcem przyrodniego rodzeństwa.
Zapracowany niezbyt radzi sobie jako ojciec i opiekun. Oliwka to dobra dziewczyna. Pozbawiona matki na co dzień popełnia błędy charakterystyczne dla wieku dojrzewania. Ma kuratora i musi uważać, żeby nie trafić do ośrodka...

książek: 1089
Zuba | 2016-11-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2016

Świetny tytuł. Moim zdaniem ilustruje oczekiwania rodziców wobec dzieci, mniejszych i większych, takich z gimnazjum i dalej. Ma być czysto, ma być ładnie, bez problemów, gładko. Zachęcona opinia znajomej i w obliczu dorastania mojej córki, sięgnęłam po powieść, która miała być prawdziwą ilustracją, jak to jest, kiedy mamy naście lat, żyjemy w świecie Instagrama, Snapchata i fejsa, jesteśmy na widelcu 24h na dobę. Nie miało być słodko, rozumiem.
Książka ma trzy główne bohaterki - 15-letnią Oliwię i Julkę oraz około 30-letnią Magdę, pełniącą nieoficjalnie funkcję macochy Julii. Rodziny bohaterek są patchworkowe, z emigracją zarobkową w tle, groźbą objęcia kuratelą MOPS-u (chyba, nie znam procedur), a fabuła obejmuje imprezy z używkami, widmo ciąży, siłę plotek, lody we współczesnym tego słowa znaczeniu, narodowców i inne atrakcje.
Niestety, autorka moim zdaniem nie udźwignęła zadania - nawrzucała do jednego worka wiele wątków, trochę swoich przemyśleń i obserwacji systemu opieki...

książek: 975
Mariolka | 2017-11-03
Przeczytana: 03 listopada 2017

Na prawdę ta książka może się podobać? Jak dla mnie jest mniej niż przeciętna. Nudna. Kiedy takie twory zostają obsypane deszczem nagród literackich, na usta cisną się pytania w rodzaju: kim są jurorzy? Czy serio w konkursie nie startowało nic lepszego? Za co ta książka została nagrodzona? Jakie wartości czy walory zostały docenione i uhonorowane? Nie wiem. Na prawdę nie wiem.

książek: 156
Joanna Jan | 2017-10-06
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2017

Przygotowując się do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza sięgnęłam po utwór debiutującej na polskim rynku literackim pisarki Anny Cieplak. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie informacja, że autorka "Ma być czysto" została laureatką tegorocznej nagrody.

Fabuła utworu odnosi się do kilkumiesięcznej historii z życia dwóch nastoletnich bohaterek: Oliwii i Julii oraz jednej obiektywnej obserwatorki "macochy" - Magdy. Każda z nich ma swój kobiecy świat. Piętnastoletnia Oliwia wychowywana jako sierota emigracji zmaga się z licznymi obowiązkami domowymi i szkolnymi pod stałą obserwacją kuratora i władz szkolnych. Rówieśniczka i przyjaciółka Oliwii, Julia pochodzi z rozbitej rodziny, jednak nie brakuje jej miłości, ciepła oraz niezbędnych rzeczy do prawidłowego dorastania. Magda obdarza matczynymi uczuciami swoją "pasierbicę" Julię, próbuje utrzymać nieformalny związek oraz pomóc w skomplikowanej sytuacji życiowej Oliwii.

Życie nastolatek nigdy nie było łatwe, tym bardziej...

książek: 398
Agro | 2017-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2017

Nie moja bajka..
Kanciaste, dziwnie zrealizowane i sztuczne.
Miało poruszać trudne tematy ale wygrał cyrk i jarmark.
Dla kogo to?

książek: 1375
mardoniusz | 2017-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2017

Czułam się jakbym słuchała mojej przyjaciółki i jej opowieści z pracy nauczycielki w gimnazjum w małym miasteczku, podział na lepszych i gorszych, tych bogatszych i biedniejszych, fajniejszych i wyśmiewanych, rodzice zarabiający gdzieś daleko, albo ci na miejscu nie interesujący się tobą, brak perspektyw, beznadzieja i niemoc, marzenia o super ciuchach, próby samobójcze, pierwsze miłości, seks i alkohol, palenie za szkoła, wagary, kłamstwa, ciało które staje się obce, obgadywanie i przypinanie łatek, każde pokolenie ma swoje historie i grzeszki, ale czy nie było łatwiej bez całego facebooka, lajkowania i selfie... Smutna, autentyczna, przerażająco prawdziwa.

książek: 707
Radosław Gabinek | 2018-07-02
Na półkach: 2018 rok, Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2018

Osinskipoludzku.blogspot.com

Ehhh...stary jestem już, bo kiedy czytałem książkę Anny Cieplak to zobaczyłem że język jakim posługują się jej bohaterowie to już całkiem inna bajka niż to jak porozumiewaliśmy się w młodości ja i moi rówieśnicy. Zresztą nie chodzi tylko o sam język, ale również o rodzaj emocjonalności, świat wartości i ogólnie wizję świata. Spokojnie, nie będę tu szedł w banały typu "kiedyś było lepiej", bo pewnie na fali sentymentu każde pokolenie, które dojrzeje ma przekonanie że ich dzieciństwo było wyjątkowe.



"Ma być czysto" to historia o dojrzewaniu, zbyt szybkim, wręcz pospiesznym, które z pewnością utrudnia budowanie tożsamości w oparciu o zdrowe poczucie własnej wartości. W książce Anny Cieplak dzieci chcą być dorosłe ale nie bardzo wiedzą jak. W międzyczasie pochłania ich nieustanna rywalizacja o szukanie akceptacji za wszelką cenę, nawet kosztem własnych granic, które nomen omen są mocno zatarte. Dzieci są tu pozostawione sami sobie przede wszystkim z...

książek: 278
Bartek B | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2017

Jest to dla mnie jedna z tych książek, które można przeczytać, ale nie trzeba. Pomimo w miarę dobrej narracji i niewielu wpadek warsztatowych, książka zdaje się nie mieć jasno zarysowanej fabuły. Coś tam się dzieje, ale dlaczego i po co? Co nam to mówi o bohaterach, o świecie, o życiu? Trochę takie: "poszedłem do sklepu, kupiłem pomidora i go zjadłem". Przebłysk następuje na sam koniec, dosłownie w ostatnim zdaniu. Jednak przy braku wyraźnego prowadzenia tego wątku konsekwentnie przez całą powieść, ten ostateczny akcent jawi się nie jako przemyślany zabieg, ale jako tani chwyt.
Kreacje bohaterów są bardzo dobre, to chyba najsilniejszy element tej książki. Jak na mniej niż 300 stron, postaci są dość złożone i bardzo szybko zaczynamy rozumieć, co się dzieje u nich w głowach. Na szczególną uwagę zasługuje trafne uchwycenie bezwładności umysłowej nastolatków i ich myśli przejętych przez internetowe memy i hasztagi.
Książka otrzymała solidną promocję, zarówno ze strony samego...

książek: 1565
Elwira | 2016-10-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 października 2016

http://ksiegarka.pl/

Lubię zaskakiwać się pozytywnie. Patrzysz na okładkę - myślisz "obiecująco, oby nie było płytko, mimo zanurzonej dziewczyny na okładce". A właśnie dokonała się we mnie kompletna imersja w tej wciągającej powieści.

Przeczytałam błyskawicznie nie dlatego, że historia czy język są proste. Jest tu kompletny burdel, zagmatwanie, zagubienie i bezradność. Wszystkie składniki zbierające się na lekturę ciężką. Zachwyciła mnie uderzająca wnikliwość w świat widziany z tak wielu perspektyw i dotykający tak wiele płaszczyzn.

Widać, że autorka zna się na rzeczy i jest obeznana w dzisiejszym świecie i rodzinie. Właściwie bardziej, by trzeba było powiedzieć "systemie", bo po tej powieści widzimy, że rodzina to nie tęcza, ale system, w którym każdemu trudno się odnaleźć.

Patrzymy oczami nastolatek, opiekunów prawnych, ojców, matek, macoch. Wciągnęła mnie ta wnikliwa analiza dzisiejszych czasów, zmuszająca do zastanowienia się nad wartościami otaczającymi nas samych. Urzekł...

książek: 40163
Muminka | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 15 listopada 2017

Obyło się bez fajerwerków. Jak dla mnie po prostu dobra ksiażka, warta przeczytania. Na szczęście nie odrzuca czytelnika tak bardzo jak ?Trainspotting".
Mimo wszystko Anna Cieplak stworzyła przekonujący obraz środowiska nastolatkó. dwie bohaterki , Oliwka i Julka, mają włąsny bagaż doswiadczeń, życią pod obstrzałem aparató komórkowych, pod presją otagowania siebie, lajkowania przyjaciół i buszowania po mediach społecznościowych. Wydaje się, że jeszcze nigdy aprobata społęczeństwa, a zwłaszcza rówieśników nie byłą tak kluczowa dla młodych ludzi. Może mniej tu rozpasania seksualnego (podejrzewam, że wiek inicjacji seksualnej znacząco się obniżył), niż bym się spodziewała, ale to zdecydowanie na plus.
Większość młodocianych bohaterów ma problemy z samooceną, testuje granice decydując się na błahe wybryki jak kradzież batonów, poddaje się hormonalnym wahaniom nastroju, ma dysfuncyjne lub patchworkowe rodziny. Julka ma młodą macochę, Magdę, której dla równowagi pisarka też oodaje...

zobacz kolejne z 1092 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki nagrodzone w 2017 roku

Jak wybieracie książki, które chcecie przeczytać? Czytacie recenzje, pytacie znajomych, snujecie się po księgarni? A może zerkacie na najróżniejsze rankingi, których prawdziwy wysyp następuje pod koniec roku. My przygotowaliśmy dla was zestawienie książek, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy zostały wyróżnione najważniejszymi polskimi i zagranicznymi nagrodami literackimi.


więcej
Nominacje do Paszportów „Polityki"

Paszporty „Polityki" mają już 25 lat. Przez ten czas nagrodzono blisko 150 artystów, a Paszporty zyskały status jednych z najbardziej prestiżowych nagród kulturalnych w Polsce. Kto ma szansę zostać laureatem jubileuszowej edycji?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd