Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Jedno drzewo, jedno pożegnanie

Tłumaczenie: Elżbieta Komarnicka
Seria: Salsa
Wydawnictwo: Muza
6,17 (100 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
9
7
29
6
18
5
29
4
7
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Un árbol, un adiós
data wydania
ISBN
978837319892X
liczba stron
88
język
polski

Laura wraca do rodzinnego domu, aby zasadzić magnolię. To symboliczny gest, uzupełniający triadę życiowych dokonań: urodzić dziecko, napisać książkę, posadzić drzewo. Ale to także akt wyrównania rachunków z sobą samą. W monologu Laury pojawiają się osoby, które odegrały jakąś rolę w jej życiu: ojciec, stara piastunka, nieodłączny przyjaciel; wraca świat, który pozostawiła, by związać się z...

Laura wraca do rodzinnego domu, aby zasadzić magnolię. To symboliczny gest, uzupełniający triadę życiowych dokonań: urodzić dziecko, napisać książkę, posadzić drzewo. Ale to także akt wyrównania rachunków z sobą samą. W monologu Laury pojawiają się osoby, które odegrały jakąś rolę w jej życiu: ojciec, stara piastunka, nieodłączny przyjaciel; wraca świat, który pozostawiła, by związać się z innym człowiekiem. Laura po raz kolejny zastanawia się nad słusznością decyzji, która, niestety odkrywa to zbyt późno, miała znaczenie nie tylko dla niej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1607
Edith | 2010-09-05
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2010

„Jedno drzewo, jedno pożegnanie” to druga powieść Mariny Mayoral, którą przeczytałam. Po raz kolejny jestem zachwycona krótką formą i bogatą treścią jej twórczości. Tym razem autorka przedstawia historię pięćdziesięcioletniej Laury, która po kilkudziesięciu latach pobytu w stolicy Hiszpanii, oddalona od rodziny wraca do wsi z jej dzieciństwa. Chce dopełnić swoje życiowe dokonania: po wyjściu za mąż, urodzeniu dzieci i napisaniu książki, postanowiła posadzić drzewo. Zaskakująco wybiera magnolie, jakby nie patrzeć drzewo dość wymagające, owoce pracy włożone w zadbanie o niego, można zebrać dopiero po kilku latach. Jeśli w ogóle wytrzyma w wietrznym miejscu i kamienistym podłożu, które wybrała bohaterka.

Z drugiej strony jej chęć posadzenia drzewa jest tylko pretekstem do powrotu do miejsc swojego dzieciństwa i bliskich, których porzuciła. Książka napisana jest w formie monologu głównej bohaterki, a właściwie mieszaniny jej wspomnień i pytań oraz odpowiedzi bliskich, których spotyka. Laura próbuje rozliczyć się i wytłumaczyć swą nieobecność oraz postępowanie opiekunce Nanie, byłemu ukochanemu Paco oraz jej ojcu.

Ta powieść to przejmująca historia o złych wyborach, porzuconych nadziejach oraz strachu przed zmianami. O miłości do piękna, która wygrywa z tą prawdziwą. Także o tym, co czuje człowiek chory, chcący rozliczyć się z przeszłością, rozliczający swoje sumienie.

„Piękni też mają silne uczucia, potrzebę, by ich rozumiano, gdyż piękno jest tajemnicą, którą niewielu ludzi pojmuje. Od piękna nie należy niczego wymagać; należy je podziwiać, przyjmować takim, jakie jest; nie żądać od niego dobra, inteligencji, talentu, szlachetności; to cechy, które z pięknem nie mają nic wspólnego. To tak, jakby od magnolii żądało się jabłek”. (s. 26-27)

Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny amulet

Czarny amulet, to książka, przy której miałam wrażenie, że jest pisany przez kogoś innego nić Księga luster. Autor wprawdzie nadal trzyma się prostego...

zgłoś błąd zgłoś błąd