Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ufam panu mecenasie

Tłumaczenie: Stanisław Gogłuska
Wydawnictwo: KAW
6 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Tête de l'emploi
data wydania
liczba stron
182
język
polski

Fragment: -Proszę bardzo, zróbmy wspólnie przegląd wszystkich faktów, które pana oskarżają: odkrycie zwłok, zeznania Jamesa Montgarnier i Ginette Gaubert, twierdzących, że stary Montgarnier trzymał w domu poważną sumę pieniędzy, które znikły; świadectwo pani Minjeon, które dowodzi, że znajdował siępan w tej okolicy w porze, kiedy popełniono zbrodnię; wreszcie zakrwawiona szmata w bagażniku...

Fragment:
-Proszę bardzo, zróbmy wspólnie przegląd wszystkich faktów, które pana oskarżają: odkrycie zwłok, zeznania Jamesa Montgarnier i Ginette Gaubert, twierdzących, że stary Montgarnier trzymał w domu poważną sumę pieniędzy, które znikły; świadectwo pani Minjeon, które dowodzi, że znajdował siępan w tej okolicy w porze, kiedy popełniono zbrodnię; wreszcie zakrwawiona szmata w bagażniku pańskiego samochodu.

 

źródło opisu: Krajowa Agencja Wydawnicza, 1976

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6658

Mało widać mnie z kryminałem w dłoni. Wiem. Nawet moja mama była ciężko zdumiona, jak zobaczyła, że czytam... kryminał. Ale, trafiło się. To jedna z książek, jakie dostałam "w spadku od sąsiada", kiedy ten robił u siebie remont. Z okładką jasno wskazującą na tematykę, w wydaniu iście "kieszonkowym", z rozkosznie żółtymi stronami i charakterystycznym zapachem. Nic, tylko z radochą siąść do czytania! Co i zrobiłam...

"Ufam panu, mecenasie" to prosta historia młodego mecenasa, któremu powierzono (z urzędu) z góry przegraną sprawę: obrona młodego marokańczyka, podejrzanego o bardzo brutalne morderstwo. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ dzieje się w latach 60-tych ubiegłego stulecia, czasach hippisów, wolnej miłości... czasy, kiedy na inny kolor skóry spoglądało się znacznie bardziej podejrzliwie niż teraz. Stąd też poczucie nieufności i wyobcowania. Oraz wyraźna początkowa niechęć mecenasa względem swego... klienta. Ale, im dalej w las tym więcej drzew. Pojawiają...

książek: 488
Ewelina Mikołajczyk | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2016

Młody mecenas i sprawa , której nie może wygrać. Podwójne morderstwo.
Czy oskarżony siedzący przed nim w więziennej celi mógł być do tego zdolny? Dlaczego ciągle zaprzecza o swojej winie?
Herve Rigault nie ma prostego zadania. Nowicjusz rzucony na szerokie wody musi poradzić sobie z mało współpracującym klientem, nieprzychylnym sędziom i obciążającymi dowodami.

Książkę czytało się szybko. Akcja nie miała zawrotnych zwrotów, ale nie była też nudna i powolna. Stopniowo posuwała się do przodu. Prosty język nie wprowadza niepotrzebnego zamieszania. Skupiamy się wyłącznie na rozwiązaniu zagadki morderstwa. Mogłabym ją śmiało polecić osobie pragnącej zabić wieczorną nudę.

książek: 1201
Maryś Bien | 2017-08-06
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd