Ufam panu mecenasie

Tłumaczenie: Stanisław Gogłuska
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
6 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Tête de l'emploi
data wydania
liczba stron
182
język
polski

Fragment: -Proszę bardzo, zróbmy wspólnie przegląd wszystkich faktów, które pana oskarżają: odkrycie zwłok, zeznania Jamesa Montgarnier i Ginette Gaubert, twierdzących, że stary Montgarnier trzymał w domu poważną sumę pieniędzy, które znikły; świadectwo pani Minjeon, które dowodzi, że znajdował siępan w tej okolicy w porze, kiedy popełniono zbrodnię; wreszcie zakrwawiona szmata w bagażniku...

Fragment:
-Proszę bardzo, zróbmy wspólnie przegląd wszystkich faktów, które pana oskarżają: odkrycie zwłok, zeznania Jamesa Montgarnier i Ginette Gaubert, twierdzących, że stary Montgarnier trzymał w domu poważną sumę pieniędzy, które znikły; świadectwo pani Minjeon, które dowodzi, że znajdował siępan w tej okolicy w porze, kiedy popełniono zbrodnię; wreszcie zakrwawiona szmata w bagażniku pańskiego samochodu.

 

źródło opisu: Krajowa Agencja Wydawnicza, 1976

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6764

Mało widać mnie z kryminałem w dłoni. Wiem. Nawet moja mama była ciężko zdumiona, jak zobaczyła, że czytam... kryminał. Ale, trafiło się. To jedna z książek, jakie dostałam "w spadku od sąsiada", kiedy ten robił u siebie remont. Z okładką jasno wskazującą na tematykę, w wydaniu iście "kieszonkowym", z rozkosznie żółtymi stronami i charakterystycznym zapachem. Nic, tylko z radochą siąść do czytania! Co i zrobiłam...

"Ufam panu, mecenasie" to prosta historia młodego mecenasa, któremu powierzono (z urzędu) z góry przegraną sprawę: obrona młodego marokańczyka, podejrzanego o bardzo brutalne morderstwo. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ dzieje się w latach 60-tych ubiegłego stulecia, czasach hippisów, wolnej miłości... czasy, kiedy na inny kolor skóry spoglądało się znacznie bardziej podejrzliwie niż teraz. Stąd też poczucie nieufności i wyobcowania. Oraz wyraźna początkowa niechęć mecenasa względem swego... klienta. Ale, im dalej w las tym więcej drzew. Pojawiają...

książek: 530
Ewelina Mikołajczyk | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2016

Młody mecenas i sprawa , której nie może wygrać. Podwójne morderstwo.
Czy oskarżony siedzący przed nim w więziennej celi mógł być do tego zdolny? Dlaczego ciągle zaprzecza o swojej winie?
Herve Rigault nie ma prostego zadania. Nowicjusz rzucony na szerokie wody musi poradzić sobie z mało współpracującym klientem, nieprzychylnym sędziom i obciążającymi dowodami.

Książkę czytało się szybko. Akcja nie miała zawrotnych zwrotów, ale nie była też nudna i powolna. Stopniowo posuwała się do przodu. Prosty język nie wprowadza niepotrzebnego zamieszania. Skupiamy się wyłącznie na rozwiązaniu zagadki morderstwa. Mogłabym ją śmiało polecić osobie pragnącej zabić wieczorną nudę.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd