Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sokół maltański

Tłumaczenie: Wacław Niepokólczycki
Wydawnictwo: Świat Książki
6,47 (468 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
27
8
71
7
147
6
105
5
65
4
25
3
17
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Maltese Falcon
data wydania
ISBN
83-247-0384-5
liczba stron
240
język
polski

Inne wydania

Pewnego dnia w biurze detektywistycznym Sama Spade’a pojawia się tajemnicza kobieta, która chce odnaleźć swoją zaginioną siostrę. Naprawdę chodzi jednak o bezcenną statuetkę „sokoła maltańskiego”, na jaką czyha wielu chętnych. Wokół Spade’a, cynika o „złotym sercu”, robi się coraz niebezpieczniej, a mroczne San Francisco pełne jest podejrzanych typów, dla których zbrodnia jest chlebem...

Pewnego dnia w biurze detektywistycznym Sama Spade’a pojawia się tajemnicza kobieta, która chce odnaleźć swoją zaginioną siostrę. Naprawdę chodzi jednak o bezcenną statuetkę „sokoła maltańskiego”, na jaką czyha wielu chętnych. Wokół Spade’a, cynika o „złotym sercu”, robi się coraz niebezpieczniej, a mroczne San Francisco pełne jest podejrzanych typów, dla których zbrodnia jest chlebem powszednim...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 985
majek | 2013-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2013

Słyszałam opinie, że to klasyk kryminału. I po raz kolejny uświadomiłam sobie, że nienawidzę klasyków.
Ta książka, to jakaś mordęga! Owszem, zawiera fabułę, jakieś takie wątki, inteligentne dialogi i... nic poza tym. Przeczytałam ją bez większego zaangażowania, za to męcząc się upiornie. Brakuje w niej akcji, tajemnica jest jakaś blada i niewyraźna i wszystko, absolutnie wszystko opiera się na zasadzie "jak mnie kochasz, to to zrób". Sam Spade jest kreowany na twardziela, łamacza kobiecych serc, może uwodziciela. Jak dla mnie jest po prostu obrzydliwy. I te opisy typu "jego skóra zrobiła się żółta, a oczy płonęły dziko". W sumie po tej książce mam wrażenie, że postacie składały się z samych dłoni i głów. I, że przesuwają się w przestrzeni, gdzie istnieją jedynie taksówki, biura, a także mieszkania. Nie wolno zapomnieć o nóżkach w galarecie.
Podsumowując - odradzam z czystym sumieniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedyna

W sumie czytało mi się zupełnie nieźle, typowa wakacyjna lektura, do momentu, gdy nastąpiło wyjaśnienie, dotyczące przeszłości jednej z postaci... Jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd