Jeden kierunek ruchu

Wydawnictwo: Kobra Media
5,8 (474 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
23
8
29
7
98
6
118
5
98
4
26
3
44
2
6
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388791575
liczba stron
128
słowa kluczowe
auto humor chmielewska
język
polski

Zabawna powieść satyryczna o tym, jak stary samochód marki Skoda , który...zakochał się w swym właścicielu, lecz został w końcu porzucony, postanawia dokonać zemsty na niewiernym dżentelmenie beztrosko wybierającym lepsze auto. Serce mi pęka! To niemożliwe, żeby uczucia mogły tak minąć bezpowrotnie, bez niczego, tak przepaść nagle beż żadnego powodu! To musi być jakieś straszne, chwilowe...

Zabawna powieść satyryczna o tym, jak stary samochód marki Skoda , który...zakochał się w swym właścicielu, lecz został w końcu porzucony, postanawia dokonać zemsty na niewiernym dżentelmenie beztrosko wybierającym lepsze auto.

Serce mi pęka! To niemożliwe, żeby uczucia mogły tak minąć bezpowrotnie, bez niczego, tak przepaść nagle beż żadnego powodu! To musi być jakieś straszne, chwilowe załamanie, jakaś Twoja okropna fantazja, może zły humor, może coś innego... Przecież nie może już tak pozostać, Twoje uczucia doznały zamętu przez tę francuską hienę, Barbara z mężem przereklamowali ją, przekonasz się o tym, wrócisz do mnie...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1308)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 910
Queequeg | 2019-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2019

O tej książce słyszałem wiele cierpkich słów ze strony czytelników, zarówno miłośników autorki jak i osób przypadkowych. Narzeka się albo na pomysł, albo na epistolarną formę a zazwyczaj na jedno i drugie. W moim przypadku i jedno i drugie jest tym co mnie najbardziej ujęło w „Jednym kierunku ruchu”.

Już sam pomysł – absurdalny i wręcz surrealistyczny – by samochód marki Skoda pisał listy miłosne do swojego właściciela. Właściciel jest głównie nieobecny, Skoda kocha go każdą swoją śrubką, trybikiem, tłokiem i fragmentem karoserii. Zamiast jednak obiektu westchnień i uczuć jeździ nią i prowadzi ją ONA czyli życiowa partnerka właściciela. ONA jest dla Skody jak ciężki dopust boży, krzyż pański i skaranie boskie, w oczach Skody jest li i jedynie dodatkiem do Właściciela, istotą niższego rzędu, niegodną uczuć, uwagi i względów. Skoda jest jej niechętna, traktuje ją wzgardliwie, nie pała do niej sympatią, ma szczątkową wyrozumiałość i znosi ją jedynie ze względu na tą „przynależność”...

książek: 2240
Wojciech Gołębiewski | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2015

Uwielbiam Chmielewską, zawsze dawałem 10 gwiazdek, a dzisiaj wypadek przy pracy, bo jedną. Komu innemu może bym dał i 6 albo więcej ale noblessee oblige. Sam pomysł ujdzie, choć ta Skoda wrednie kapuje i jest upierdliwa. A jeszcze coś z latami pokręcone, bo czytam wydanie z 2005 roku, czujnie odkrywam, że nie jest to pierwsze /było w 1994/, akcja dotyczy lat siedemdziesiątych, bo dużo syrenek, warszaw i mikrusów, a kłopoty z parkowaniem są rodem z lat 90-ych, lub póżniejszych. Ponadto humor z reperacją ówczesnych samochodów mało dowcipny, bo sam jestem gotów opowiedzieć masę ciekawszych dykteryjek, chociażby z rajstopami używanymi za pasek klinowy. Ale tamte anegdoty to tylko dla starych /jak ja/, którzy to przeżyli, a młodzi pewnych absurdów PRL-u nie zrozumieją.

książek: 354
eMka_Bezunia | 2015-07-19

Książkę przeczytałam pierwszy raz mając lat ...naście ;) i byłam świeżo po rozstaniu z moją pierwszą miłością. Możecie więc sobie wyobrazić, jaka była moja reakcja... Bardzo, bardzo emocjonalna.
Teraz mogę ją czytać i śmiać się, tak jak to się zazwyczaj robi przy czytaniu książek Pani Joanny. Kto czytał ten wie. Kto nie, to niech weźmie książkę do ręki i przeczyta. Spodoba się albo i nie. Rzecz gustu. Ja polecam.

książek: 1485
PABLOPAN | 2012-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

A mnie się podobała :)

książek: 3856
wiolagg66 | 2014-06-26
Na półkach: Przeczytane

Fajna książka,jednak mnie nie wciągnęła za bardzo ;/

książek: 455
Agnieszka Śniady | 2015-11-22
Przeczytana: 15 listopada 2015

Wstyd się przyznać, że ja jako prawie już 30-letnia kandydatka na mola książkowego nie czytałam do tej pory żadnej książki Chmielewskiej. Na tę trafiłam w ramach losowania "na chybił-trafił". Pewna tego, że Chmielewska jest wierna tylko jednemu gatunkowi, wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się, że nie mam do czynienia z kryminałem.
To książka o której nie można napisać zbyt wiele, poza tym, że jest zabawna. Niestety kiedy już przestają nas bawić miłosne wywody skody, zaczynamy się nudzić.
Zachwycił mnie jednak pewien jej element, która sprawi, że w z ogromną ciekawością sięgnę po inne książki tej autorki: otóż językowo książka była po prostu rewelacyjna.

książek: 1451
atimere | 2015-08-13

Nietypowe wcielenie Chmielewskiej dla miłośników motoryzacji z dużym poczuciem humoru.

książek: 1813
Renax | 2014-06-27
Przeczytana: 10 lipca 2014

Bardzo zabawne.

książek: 122
bookslover | 2013-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 września 2013

Kupując tą książkę, kierowałam się tylną okładką, na której był napis "romans tragiczny". W związku z tym, że nie miałam styczności z takim typem literatury, postanowiłam podjąć to wyzwanie.
Z początku nie miałam bladego pojęcia o co chodzi, jednak po dwóch stronach, dotarła do mnie niesamowita informacja. Ale od początku.

Książka jest napisana w formie zbioru listów. Naszą bohaterką jest młoda, bardzo ładna kobieta, o pięknym imieniu Skoda. Tak. Listy pisze samochód, do swojego właściciela. Przez większość czasu czytania książki zastanawiałam się, dlaczego autorka tak bardzo wytyka mężczyznom ich ogromne zamiłowanie takim środkiem transportu, jakim jest samochód. Mężczyzna określany mianem właściciela jest ogromnie zakochany w swojej skodzie. Będąc w związku z kobietą, z którą przestaje mu się układać, dzwoniąc do niej nie pyta o jej stan zdrowia i samopoczucie, tylko o stan samochodu.
Skoda jest niesamowicie wierna swojemu właścicielowi. Jej postawa jest potwierdzeniem tezy, że...

książek: 1093
AsiaG | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam :)
Przeczytana: 02 maja 2018

Pomysł napisania książki z perspektywy skody i jej odczuć względem nieczułego i znudzonego nią właściciela na pewno jest oryginalny, jednak pani Joanna przyzwyczaiła czytelników do ciekawszych i bardziej intrygujących historii. Dodatkowa gwiazda za humor, dzięki któremu lektura była przyjemną i lekką. Poprzez swoją objętość pozycja ta nie zabierze dużo czasu, a czytający będzie miał chwilkę na odprężenie, więc możecie śmiało sięgnąć po nią któregoś wieczoru.

zobacz kolejne z 1298 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd