Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2016
w kategorii:
Literatura piękna
3 669 głosów
Powiększ

Małe życie

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Wydawnictwo: W.A.B.
7,94 (5136 ocen i 1016 opinii) Zobacz oceny
10
1 276
9
1 149
8
1 000
7
708
6
431
5
229
4
120
3
117
2
57
1
49
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Little Life
data wydania
ISBN
9788328026483
liczba stron
816
język
polski
dodał
L_Settembrini

Inne wydania

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, która wzbudziła falę zachwytu, a zarazem gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników. Pochodząca z Hawajów amerykańska pisarka opisuje kilkadziesiąt lat z życia czterech przyjaciół. Bohaterów...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.
Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, która wzbudziła falę zachwytu, a zarazem gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników.
Pochodząca z Hawajów amerykańska pisarka opisuje kilkadziesiąt lat z życia czterech przyjaciół. Bohaterów powieści poznajemy w chwili, gdy kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku. Przetrwanie, nie mówiąc już o sukcesie, w jednym z najwspanialszych miast świata nie jest łatwe, lecz szczęście wydaje się im sprzyjać. Pełen temperamentu JB jest malarzem i z czasem zaczyna brylować w kręgach nowojorskiej bohemy. Malcolm zostaje uznanym architektem, a Willem robi błyskotliwą karierę aktorską. Najbardziej tajemniczy z nich, Jude, przejawia wybitny talent matematyczny, a jako prawnik również odnosi sukces za sukcesem. W przeciwieństwie do przyjaciół nigdy jednak nie wspomina o swojej przeszłości ani o rodzinie, choć poważne problemy zdrowotne i emocjonalne wskazują na to, że w jego życiu wydarzyło się coś, o czym nie potrafi zapomnieć.

Willem, Malcolm i JB stopniowo odkrywać będą straszną prawdę, która kładzie się cieniem na całym życiu przyjaciela. Nieuchronnie nadchodzi dla nich czas trudnej próby empatii i dojrzałości. Co będą gotowi poświęcić, by ratować Jude’a, pogrążającego się w mroku? Oto poruszająca do głębi opowieść o życiu w wielkim mieście, które daje szansę na zapomnienie o przeszłości, oraz o życiu w bólu, który nie pozwala zapomnieć. To proza, która w całym swoim pięknie opisuje doświadczenie zła, granice ludzkiej wytrzymałości i tyranię pamięci.

Powieść Małe życie w Ameryce i w Anglii odniosła ogromny sukces wśród krytyków i czytelników – trafiła do finału Nagrody Bookera i National Book Award, otrzymała prestiżową Kirkus Prize, znalazła się na czele rankingów najlepszych powieści 2015 roku sporządzonych przez najważniejsze tytuły prasowe, rozgłośnie radiowe i portale internetowe (m.in. The New York Times, The Washington Post, The Wall Street Journal, The Guardian, The BuzzFeed, The Goodreads, Oprah). Prawa do opublikowania powieści dotychczas sprzedano do dwudziestu krajów.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/male-zycie.html

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/male-zycie.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 48
Zizu | 2017-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2017

Głośna powieść, której reklama przez wiele miesięcy atakowała mnie z każdej strony. W końcu dostałam "Małe życie" w prezencie i zabrałam się do czytania. Już po jakiś 100 stronach wiedziałam, że nie mam do czynienia z wybitną literaturą.

Historia, która nic nie wnosi, niczego nie uczy, a wręcz można powiedzieć, że potrafi zabrać nadzieje. Jak niektórzy autorzy krytycznych ocen słusznie zauważyli "Małe życie" to pornografia literacka - powieść, która udaje wielką literaturę, a jest zwykłą grafomanią, której autorka operuje nadmiarem i przerysowaniem do granic możliwości.

Wielokrotnie musiałam przerywać lekturę z powodu narastającego uczucia irytacji i zażenowania. Już na początku okazało się, że Nowy Jork opisywany przez wydawcę jako równorzędny bohater tej "zachwycającej książki" został ograniczony do nazwy ulic.
Postacie są papierowe, a świat przedstawiony czarno-biały - bohaterowie to albo święci i ludzie sukcesu (najczęściej 2w1), albo sadyści i potwory, żadnego prawdziwego człowieka z krwi i kości.
"Małe życie" to historia czterech przyjaciół, choć po kilku rozdziałach na pierwszy plan wysuwa się najbardziej tajemnicza postać - Jude i to jego tragiczne losy śledzimy do końca powieści.

Główny bohater - nieprawdopodobnie przystojny, geniusz matematyczny, wybitny prawnik, cukiernik, śpiewak i co tam jeszcze. A co najważniejsze prawdziwy Hiob. Kaleka uparcie trwający w swojej autodestrukcji, dotknięty w dzieciństwie takim ogromem okrucieństwa i cierpienia, że jego historia jest po prostu nieprawdopodobna i nierzeczywista. Autorka stosuje tutaj na czytelniku jawny szantaż emocjonalny, epatując brutalnością i podając wszystko boleśnie dosłownie. U mnie reakcja była odwrotna do zamierzonej, nie uroniłam żadnej łzy, byłam po prostu zirytowana i czekałam, aż główny bohater w końcu zakończy naszą (sic) męczarnie.

Z brutalnością niektórych fragmentów kontrastują sceny ociekające lukrem. Jude ma wokół siebie grono kochających go przyjaciół, którzy skoczyliby za nim w ogień. Dodatkowo on i jego najbliższy przyjaciel a potem partner rozmawiają ze sobą jak XIX-wieczne pensjonarki. 90% postaci w książce to homoseksualiści, a kobiety są niewidzialne. Autorka opisuje jakąś nowojorską enklawę z którą trudno się utożsamić.

Przepraszam za chaotyczną wypowiedź, piszę na gorąco. To moje szybkie refleksje z lektury połowy przeczytanej książki. Choć nie mogę odmówić autorce lekkiego pióra. Mimo wszystko dostrzegłam przebłyski talentu, ale nie kupiłam jej historii. Nie dałam rady jej skończyć. Straciłam nadzieję, że w końcu nastąpi punkt przełomowy, chciałam właściwie tylko odkryć co takiego jest w tej książce, że zachwyciła tak krytyków i czytelników. Nadal nie wiem... Czuję się rozczarowana i oszukana. Czas wracać do Dostojewskiego.

P.S. Jedna gwiazdka należy się wydawcom. Chylę czoła nad ogromną i dobrze naoliwioną machiną promocyjną, która mnie tak zwiodła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Rzeźnik drzew

Dobre opowiadania, ciekawy sposób odbioru rzeczywistości i nierzeczywistości ;) zwłaszcza tej drugiej ..... warto, można naprawdę odpocząć czytając

zgłoś błąd zgłoś błąd