Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe życie

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Wydawnictwo: W.A.B.
8,12 (2308 ocen i 527 opinii) Zobacz oceny
10
645
9
539
8
446
7
286
6
182
5
80
4
51
3
37
2
23
1
19
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Little Life
data wydania
ISBN
9788328026483
liczba stron
816
język
polski
dodał
L_Settembrini

Inne wydania

Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, która wzbudziła falę zachwytu, a zarazem gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników. Pochodząca z Hawajów amerykańska pisarka opisuje kilkadziesiąt lat z życia czterech przyjaciół. Bohaterów powieści poznajemy w chwili, gdy kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku. Przetrwanie, nie...

Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, która wzbudziła falę zachwytu, a zarazem gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników.
Pochodząca z Hawajów amerykańska pisarka opisuje kilkadziesiąt lat z życia czterech przyjaciół. Bohaterów powieści poznajemy w chwili, gdy kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku. Przetrwanie, nie mówiąc już o sukcesie, w jednym z najwspanialszych miast świata nie jest łatwe, lecz szczęście wydaje się im sprzyjać. Pełen temperamentu JB jest malarzem i z czasem zaczyna brylować w kręgach nowojorskiej bohemy. Malcolm zostaje uznanym architektem, a Willem robi błyskotliwą karierę aktorską. Najbardziej tajemniczy z nich, Jude, przejawia wybitny talent matematyczny, a jako prawnik również odnosi sukces za sukcesem. W przeciwieństwie do przyjaciół nigdy jednak nie wspomina o swojej przeszłości ani o rodzinie, choć poważne problemy zdrowotne i emocjonalne wskazują na to, że w jego życiu wydarzyło się coś, o czym nie potrafi zapomnieć.

Willem, Malcolm i JB stopniowo odkrywać będą straszną prawdę, która kładzie się cieniem na całym życiu przyjaciela. Nieuchronnie nadchodzi dla nich czas trudnej próby empatii i dojrzałości. Co będą gotowi poświęcić, by ratować Jude’a, pogrążającego się w mroku? Oto poruszająca do głębi opowieść o życiu w wielkim mieście, które daje szansę na zapomnienie o przeszłości, oraz o życiu w bólu, który nie pozwala zapomnieć. To proza, która w całym swoim pięknie opisuje doświadczenie zła, granice ludzkiej wytrzymałości i tyranię pamięci.

Powieść Małe życie w Ameryce i w Anglii odniosła ogromny sukces wśród krytyków i czytelników – trafiła do finału Nagrody Bookera i National Book Award, otrzymała prestiżową Kirkus Prize, znalazła się na czele rankingów najlepszych powieści 2015 roku sporządzonych przez najważniejsze tytuły prasowe, rozgłośnie radiowe i portale internetowe (m.in. The New York Times, The Washington Post, The Wall Street Journal, The Guardian, The BuzzFeed, The Goodreads, Oprah). Prawa do opublikowania powieści dotychczas sprzedano do dwudziestu krajów.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/male-zycie.html

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/male-zycie.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 920

Hej, Jude!

Pomyśl trzy rzeczy, które robisz lepiej niż ktokolwiek. Trudne, prawda?  W taki razie, pomyśl trzy rzeczy, które robisz dobrze. Albo chociaż trzy rzeczy, które lubisz w sobie… Z pozoru zadanie wydaje się dość łatwe. Gdy jednak chcielibyśmy odpowiedzieć naprawdę szczerze, okaże się, że braknie nam pomysłu. Żaden nie będzie wystarczająco dobry. Bo w żadnej rzeczy nie będziemy mogli być tak naprawdę najlepsi. Jeśli jednak to samo pytanie zadamy osobie lub osobom, które nas kochają, zapewniam Was, że będą znali odpowiedzi. Wszystko bowiem zależy od perspektywy, od postrzegania przez nas świata i stopnia odczuwania sensu własnego życia.

„Małe życie” jest historią czterech przyjaciół, którzy kończą studia i stają przed próbą tworzenia swojego dorosłego życia. Malcom zostaje uznanym architektem. JB rozpoczyna swoją świetną karierę malarza. Willem zostaje światowej sławy aktorem. A Jude robi błyskotliwą karierę prawniczą. Poznajemy ich, gdy to wszystko dopiero próbują osiągnąć i towarzyszymy im przez ponad czterdzieści lat. Świat, który autorka przedstawia w początkach książki, gdzie Willem i Jude wynajmują tanie i maleńkie mieszkanie na Lispenard Street, znacznie różni się od świata z końca powieści, choć udaje się autorce zamknąć go w klamrze.  Czytelnikowi sporo czasu zajmuje aż dotrze do tych ważnych informacji i do sedna fabuły. Trudne, ale dość sielskie życie przyjaciół, po kilkudziesięciu (a może nawet kilkuset) stronach, zaczyna skupiać się w końcu na jednym głównym...

Pomyśl trzy rzeczy, które robisz lepiej niż ktokolwiek. Trudne, prawda?  W taki razie, pomyśl trzy rzeczy, które robisz dobrze. Albo chociaż trzy rzeczy, które lubisz w sobie… Z pozoru zadanie wydaje się dość łatwe. Gdy jednak chcielibyśmy odpowiedzieć naprawdę szczerze, okaże się, że braknie nam pomysłu. Żaden nie będzie wystarczająco dobry. Bo w żadnej rzeczy nie będziemy mogli być tak naprawdę najlepsi. Jeśli jednak to samo pytanie zadamy osobie lub osobom, które nas kochają, zapewniam Was, że będą znali odpowiedzi. Wszystko bowiem zależy od perspektywy, od postrzegania przez nas świata i stopnia odczuwania sensu własnego życia.

„Małe życie” jest historią czterech przyjaciół, którzy kończą studia i stają przed próbą tworzenia swojego dorosłego życia. Malcom zostaje uznanym architektem. JB rozpoczyna swoją świetną karierę malarza. Willem zostaje światowej sławy aktorem. A Jude robi błyskotliwą karierę prawniczą. Poznajemy ich, gdy to wszystko dopiero próbują osiągnąć i towarzyszymy im przez ponad czterdzieści lat. Świat, który autorka przedstawia w początkach książki, gdzie Willem i Jude wynajmują tanie i maleńkie mieszkanie na Lispenard Street, znacznie różni się od świata z końca powieści, choć udaje się autorce zamknąć go w klamrze.  Czytelnikowi sporo czasu zajmuje aż dotrze do tych ważnych informacji i do sedna fabuły. Trudne, ale dość sielskie życie przyjaciół, po kilkudziesięciu (a może nawet kilkuset) stronach, zaczyna skupiać się w końcu na jednym głównym bohaterze. Jest nim Jude, któremu, podobnie jak temu z piosenki Beatlesów, wszyscy przyjaciele i bliscy tłumaczą trud i sens życia. Mniej więcej nieco przed połową, powieść zaczyna mocno przyciągać, ściskać, elektryzować i naprawdę pochłaniać. W miarę jak otrzymujemy coraz to nowe informacje o dawnym życiu Jude’a, układamy fakty jak puzzle i zostajemy schwytani przez sieć uprzędzoną z zaciekawienia i niedowierzania. Ogrom – to właśnie nas pochłania. Niezwykle inteligentny, dobry Jude, skrywa niewyobrażane tajemnice o sobie samym, które, oczywiście poza jego obecnym stanem zdrowia (głównie problemami z chodzeniem), stanowią o jego obniżonym poczuciu wartości.

Nie zdradzę Wam oczywiście o jakim ogromie tragedii z życia Jude’a mówimy (jedno niedowierzanie rodzi kolejne – wielki szok i ogromny smutek). Nie zdradzę Wam również tych cudownych, szczęśliwych momentów, którymi w późniejszym życiu Jude jest obdarzany. Ale powiem Wam tylko tyle – jest to zdecydowanie zbyt wiele, jak na jednego człowieka. Dlatego właśnie powieść tak przyciąga i czujemy tak mocny żal czy tak mocno przeżywamy jego radość. To zdecydowanie skomplikowana postać, która dzięki rozłożonej na 800 stron akcji, została idealnie psychologicznie zarysowana. Na koniec umiemy go naprawdę poczuć, a nawet zrozumieć.

Jest to piękna powieść o sensie życia, o poczuciu własnej wartości, radzeniu sobie w smutku, bólu, chorobie i szczęściu. Tu nic nie jest proste – tak samo niedola, jak i szczęśliwy los. Jest to wspaniały portret relacji rodzicielskiej, problemów dorastania. Jest to opowieść zarówno o samotności, jak i przyjaźni – o miłości i śmierci. W efekcie tak wielkoobjętościowej fabuły, dotykamy tajemnicy życia i niezwykłości faktu, że każdy z nas jest odrębną, wspaniała jednostką i posiada swój własny cel. Sens życia można odnaleźć w rzeczach wielu. Mi jednak najbardziej spodobały się słowa Willema: Ja wiem, że moje życie ma sens, ponieważ jestem dobrym przyjacielem. Kocham moich przyjaciół, troszczę się o nich i mam wrażenie, że ich uszczęśliwiam.

Kiedy tak wielkich rozmiarów książka odnosi tak duży rozgłos i sukces, zawsze zastanawiam się dlaczego jest tak duża. Czy nie jest zbyt nudna, przegadana, męcząca w swoim odbiorze? Zawsze odrobinę w nią z tego powodu wątpię. Z „Małym życiem” było dość podobnie, lecz to, co odczuwałam przy pierwszych kilkudziesięciu stronach, przy tej dwustustronicowej końcówce stało się żalem, że koniec się zbliża. Hanya Yanagihara stworzyła wspaniałą powieś, o przekroju życia przez kilkadziesiąt lat, która w moim odczuciu te kolejnej kilkadziesiąt lat (i więcej) powinna przetrwać). „Małe życie” szokuje, boli i pochłania bez reszty. Tnie głęboko i mocno, jak nóż – aż do bólu, aż poczuje się naprawdę.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9672)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1343
Piotr | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2016

Każdego z nas to dotyka. Ukończenie szkoły, studiów, zakończenie pewnego etapu, jaki już nie powróci. Pozostają przyjaźnie, ale te również się rozluźniają. "Małe życie" to historia czworga ludzi próbujących wejść w nowe życie. Prywatnie są przyjaciółmi i wiele ich łączy. Ich relacje powoli ulegają zmianom, wraz z kolejnymi sukcesami zawodowymi, jakie osiągają. Cena, którą płacą za swoją niezależność jest wysoka.

Hanya Yanagihara stworzyła opowieść, która nie wiedząc czemu, przypomina mi serial "Sex w wielkim mieście". Być może to Nowy York? Miasto, które nigdy nie śpi, a jednocześnie jest kolorowe i grzeszne. Pisarka porusza tutaj wiele kwestii dotyczących każdego z nas - dojrzewania, przemijania, dostrzeganych słabości i samotności w tłumie. Wielokrotnie zostałem dotknięty do żywego, co konfrontowałem ze swoim życiem.

"Małe życie" jest naszym życiem, z opowiedzianymi historiami obcych osób. A dzieje się wiele, chociaż momentami książka mnie irytowała. Ale po takich...

książek: 1581
mandżuria | 2016-04-03
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Książka jest wybitna. Jest najzwyczajniej w świecie genialna. Dla mnie - jedna z najważniejszych w życiu (intuicja mnie nie zawiodła, książkę pragnęłam przeczytać odkąd pojawiła się w amerykańskich zapowiedziach). Napisana jest przepięknie, znalazłam tam wiele swoich myśli ubranych w idealne słowa, ale i myśli, które podziałały na mnie oświecająco. Tematyka jest szeroka (o co nietrudno przy takiej objętości), ale przede wszystkim traktuje o miłości (w najróżniejszych odsłonach - miłości w przyjaźni, tej rodzicielskiej, tej partnerskiej), życiu z traumą i depresją, empatii. Ale także o sztuce, o ambicjach, o dorastaniu, uzależnieniach, poszukiwaniu swojej drogi... Czyli powieść totalna. Dodatkowo potrafiła mnie przekonać, że matematyka może być piękna i poetycka, a za to tylko należałyby się "Małemu życiu" wszystkie nagrody świata ;)
Owszem, jest ciężka, jest przykra, ale ma w sobie też mnóstwo ciepła i piękna i dla mnie jednak jest, wbrew wszystkiemu, wielką pochwałą życia. Jeśli...

książek: 486
Iceman | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane, Nie po polsku

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jezuuuuuu! Co za książka! Umarłem. Nie jestem w stanie na razie nic więcej napisać. Kto przeczyta, to zrozumie.

książek: 4822
kajsa | 2016-06-05
Przeczytana: 04 czerwca 2016

"W końcu będzie lepiej-obiecuje sam sobie.
-Pamiętaj,dobre lata przyszły po złych.Ale tego zrobić nie może:nie może przeżyć ponownie tamtych piętnastu lat,tamtych pietnastu lat,których półżycie było długie i rezonujące,że przesądziło o wszystkim,co kiedykolwiek robił i czym był."

"Małe życie" Hanyi Yanagihary to książka,która udowadnia,jak wielki wpływ na to,kim i jacy jesteśmy,ma nasze dzieciństwo i osoby,które nas wychowywały,otaczały.
Jude,moim zdaniem główny bohater powieści,właśnie wtedy przeżył traumę,koszmar,Bóg jeden raczy wiedzieć co i całkowicie zagubił się w rzeczywistości, i postrzeganiu własnej osoby.Poczucie wartości i wiara we własne możliwości zostały mu brutalnie odebrane, i nikt,nawet najbardziej kochające go osoby,które spotkał na swej drodze,nie były w stanie przywrócić mu tego,co stracił.Karmił się krótkimi chwilami szczęścia,ustawicznie żyjąc w strachu,że to niemożliwe,by spotkało go coś dobrego,że za moment to utraci,bo nie zasługuje na nic wartościowego.I...

książek: 341
Hipek | 2016-11-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: listopad 2016

Powieść o przyjaźni, długotrwałej. Trwającej od czasów szkolnych aż po schyłek życia. Skoro autorka opisuje losy czworga przyjaciół na przestrzeni wielu lat, to jest oczywistym, że powieść ma zacną objętość. Początkowo trudno jest zrozumieć do czego autorka zmierza, ale kiedy czytelnik już się zorientuje, to czyta tę książkę z zapartym tchem. A oddech traci nie tylko z powodu fabuły, losów bohaterów. To co na mnie wywarło największa wrażenie to oczywista prawda, że zawsze jesteśmy postrzegani przez otoczenie zupełnie inaczej niż na to zasługujemy. Czasem ta ocena przekracza nasze wyobrażenia o sobie a kiedy indziej jesteśmy niedoceniani. Nie wszyscy potrafią sobie z tym dysonansem radzić... i o tym, według mnie, jest ta wspaniała książka.

książek: 2102
Tania | 2016-06-26
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2016

MAŁE, DUŻE ŻYCIE

Spór, jaki prowadzi Jude ze swoim życiem, na które do lat piętnastu nie miał wpływu, jest poszukiwaniem związku i równowagi miedzy tym, co wynika z logiki rozumu, a tym co niewytłumaczalne i absolutne. Próbuje znaleźć symetrię pomiędzy wyrządzonym złem, a otrzymaną karą. To, że mu się to nie udaje, nic nie znaczy; nie pozbawia go ustawicznego poczucia winy i wstydu. Wpływa na jego dorosłe wybory od początku obarczone błędem perspektywy oprawców. Przeklamana perspektywa samego siebie jest problemem. "Zawsze uważał, że to trywialny problem, przywilej właściwe, zastanawiać się czy życie ma sens, czy nie." Nie żyje zatem dla sensu, ale jakby z rozpędu. I dla kogoś.

Przejmujące opisy okrucieństwa i samookaleczenia, których jesteśmy świadkami bolą i trudno je zapomnieć. W opisach zbliżeń homoseksualnych Yanagihara ustrzegła się w moim odczuciu kiczu. Łamie stereotypy. Zaskakuje wyobraźnią tam gdzie jest to potrzebne i prostotą, gdzie imaginacja jest zbędna....

książek: 292
Defenestracja | 2017-01-02
Na półkach: Przeczytane

No i znowu się nabrałam. A przecież to ani pierwszy, ani trzeci raz, gdy wszem i wobec zachwalana książka okazuje się wydmuszką. Jestem tylko człowiekiem, więc nie będę się zarzekać, że nigdy więcej nie dam się na taki lep złapać. Ale postanawiam solennie, że jeśli już się dam, to nie na takie rozdęte tomiszcze.
Zasadniczy problem z „Małym życiem” został tu już wskazany, ale głosy te giną w nawałnicy peanów na cześć powieści. A ta jest okrutnie, niewiarygodnie wydumana. Nie wiem, skąd czerpie autorka wiedzę o mężczyznach, ale z pewnością nie jest to życie, ani małe, ani duże. Dzieło Yanagihary to skrzyżowanie „Mody na sukces” z „Seksem w wielkim mieście”, tyle że w przebraniu, z męskimi (z nazwy) postaciami i potężną dawką tragedii i okrucieństwa, żeby czytelniczki mogły przeżyć silne, prawdziwe emocje. Ale one nie są prawdziwe, a „Małe życie” to niska manipulacja.

książek: 926
Anna | 2016-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

„Małe życie” Hanya Yanagihara
Boję się cokolwiek napisać o czym jest ta książka, żeby nie zniechęcić do sięgnięcia po nią. 813 stron traumatycznych doznań dla czytelnika.
Powieść o dojrzewaniu. O przyjaźni, nie napiszę jakiej…
Powieść o cierpieniu. Jakim? Nie sposób wyrazić słowami.
O miłości, nie zdradzę jakiej…
Kilkadziesiąt początkowych stron może budzić zwątpienie co do wybitności fabuły. Gdy czytelnik ma jeszcze przed sobą około 700-et zyskuje pewność, że książka go pochłonie.
Będzie przeżywał coś co nie wydaje się możliwe do przeżycia. Będzie porażony okrucieństwem jednego człowieka względem drugiego. Jednak doświadczy też siły przyjaźni. Dzięki temu nie zwątpi w ludzi i istnienie dobra na świecie.
„Małe życie” to najgłośniejsza amerykańska powieść ubiegłego roku, nominowana do Nagrody Bookera i National Book Award oraz laureatka prestiżowej Kirkus Prize .
Dla czytelnika najważniejsze, że nie będzie mógł o niej zapomnieć. Ilekroć pomyśli o bohaterach tej powieści...

książek: 43
MartA | 2016-05-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przeczytałam w trzy dni, co zważywszy na objętość książki jest chyba rekordem. I nie wiem, co mam napisać. Nie wiem, bo ta książka porusza tyle problemów! Jak teraz patrzę na ten tytuł „Małe życie” to chce mi się i śmiać i płakać. Bo tu jest poruszonych tyle kwestii, ale też uczuć, które najnormalniej w świecie przytłaczają. Siedzę oniemiała i płaczę. Płakałam przez trzy, no może nie trzy, ale dwa dni lektury. Bo książka się rozkręca do tak niemiłosiernej temperatury, że trudno wytrzymać. Ale trudno przestać czytać. Chciałam wiedzieć, co się przydarzyło Judowi, chciałam mu pomóc, ale jak się dowiedziałam, to nie wiedziałam, czy chce mu pomóc czy nie, bo może lepiej, żeby umarł. Ta książka stawia takie dylematy – co myśleć, jak się zachować, jak ktoś tak cierpi? Czuję, że muszę się tym z kimś podzielić, porozmawiać. Ale mąż dopiero czyta. I widzę ukradkiem, że też zaczyna płakać.

książek: 2223
wiejskifilozof | 2016-11-30
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zadziwiające jak,gruby tom.Tak wpłynął na moje życie literackie.
Książka o której mówi,cały świat.Ten,który czyta oczywiście.Małe Życie,to piękna i poruszająca powieść i mimo,że to nie ma tu wędrówek przez dzikie góry,serii mordów.Czy poszukiwań skarbów Inków.
To opowieść o normalnych ludziach,ludziach pełnych trosk i problemów.
Może nie będę opowiadał fabuły,bo nie ma sensu.Opowiadać,co się działo.
Ale,może tak troszkę wspomnę.
Będzie wspomnienia,o filmie kręconym w Londynie,a pewnej tragedii jaka spotkała jednego z bohaterów.

Było tu też dużo o gejach,przyznam temat,dla mnie trudny.
Ja osobiście gustuję w ładnych 40 letnich kobietach.
Więc miałem,tu pewne problemy.
Co mogę rzec,kupcie,wypożyczycie Małe Życie,a nie wiem czy Wam się spodoba.Mi bardzo.

zobacz kolejne z 9662 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Niespodziewanie dla wszystkich na początku października przyszła zima. Uradowane mole książkowe w te pędy powyciągały z szaf ciepłe swetry, nabyły zapas ulubionych napojów, przysunęły wygodne fotele do źródła ciepła i pogrążyły się w leniwej lekturze...  


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowa Waga

Przyszła jesień i przyniosła kolejne przetasowania. Również te gwiezdne. Swoje zodiakalne panowanie rozpoczyna teraz Waga. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod znakiem Wagi, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb na ten tydzień.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd