Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cień eunucha

Tłumaczenie: Anna Sawicka
Wydawnictwo: Marginesy
7,43 (292 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
32
9
39
8
78
7
71
6
41
5
17
4
7
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'ombra de l'eunuc
data wydania
ISBN
9788365282606
liczba stron
496
język
polski
dodała
Justyna Lesień

Miquel staje przed trybunałem pamięci, by wystawić rachunek dwustuletniej rodzinnej historii i rozliczyć powojenną Hiszpanię. Służbowa kolacja z koleżanką z redakcji „Czasopisma”, Júlią, miała być dla błyskotliwego dziennikarza z redakcji muzycznej szansą na oderwanie się od czarnych myśli po pogrzebie przyjaciela, a tymczasem wszystko – potrawy, obsługa, towarzystwo, a przede wszystkim...

Miquel staje przed trybunałem pamięci, by wystawić rachunek dwustuletniej rodzinnej historii i rozliczyć powojenną Hiszpanię.

Służbowa kolacja z koleżanką z redakcji „Czasopisma”, Júlią, miała być dla błyskotliwego dziennikarza z redakcji muzycznej szansą na oderwanie się od czarnych myśli po pogrzebie przyjaciela, a tymczasem wszystko – potrawy, obsługa, towarzystwo, a przede wszystkim niefortunnie wybrany lokal, sprzysięgły się, by ten nostalgiczny wieczór stał się dla bohatera prawdziwym koszmarem. Miquel Gensana to wielki nieudacznik. Z żadną kobietą mu nie wyszło (ostatnia była skrzypaczką), dzieci nie spłodził – na nim kończy się ród – chciał być artystą, ale nie starczyło talentu. Nie zapobiegł bankructwu firmy i stracił dom rodzinny, w którym teraz jest modna restauracja. Do tej właśnie restauracji zaprosiła go koleżanka na wieczór wspomnieniowy. Jak święty Piotr trzykrotnie się zaparł, że to był kiedyś jego dom, ale wspomnienia nasuwały się same.

Większa niż w innych powieściach Cabré obecność muzyki pozwala wyciszyć traumę z czasów partyzantki miejskiej i przeboleć utratę wielkiego domu, którego pomieszczeń nie potrafią zliczyć nawet sami mieszkańcy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3280

Pragnąć i nie móc, oto przekleństwo!

Uwaga! Uwaga! Będziesz zdziwiony! Kataloński pisarz przyznał: Napisałem tę powieść mając w pamięci „Ziemię obiecaną” Andrzeja Wajdy!

Nie jestem pewna, czy udało mi się uzyskać porażający efekt nagłówków internetowych newsów, ale słowa Jaume Cabré u Michała Nogasia w Klubie Trójki wydały mi się bardzo interesujące. Warto je przytoczyć, tym bardziej, że nie kryje się za nimi pseudosensacja, ale ciekawa literacko-filmowa inspiracja. Z ekranizacją XIX-wiecznej powieści Władysława S. Reymonta łączy „Cień eunucha” historia fabryki włókienniczej, tam prowadzonej przez trzech przyjaciół, tu przez rodzinę Gensana. W obu powieściach los dla żadnej nie okazał się łaskawy, ani tym bardziej dla właścicieli.

Rodzina Gensana i jej genealogia rozkwitają przed czytelnikiem za sprawą wspomnień Miquela, prawie 50-letniego dziennikarza barcelońskiego. Zaproszony przez redakcyjną koleżankę Julię na rozmowę o właśnie pochowanym przyjacielu znalazł się on nieoczekiwanie dla samego siebie w dawnym domu rodzinnym w Feixes, choć - zgodnie z planami Julii - w restauracji słynącej z mięs. A ponieważ dom ten wielokrotnie opuszczał, nierzadko z poczuciem winy, fala opowieści zainspirowana miejscem popłynęła swobodnie.

Poznajemy historię bohatera opowiadaną przez niego samego (czasy szkolne i poszukiwanie drogi dla siebie, studia przerywane rewolucyjnym, partyzanckim zaangażowaniem w powojenną rzeczywistość hiszpańską, skutkującym dramatycznymi sytuacjami, fascynacje kobietami, wielkie miłości, praca i...

Uwaga! Uwaga! Będziesz zdziwiony! Kataloński pisarz przyznał: Napisałem tę powieść mając w pamięci „Ziemię obiecaną” Andrzeja Wajdy!

Nie jestem pewna, czy udało mi się uzyskać porażający efekt nagłówków internetowych newsów, ale słowa Jaume Cabré u Michała Nogasia w Klubie Trójki wydały mi się bardzo interesujące. Warto je przytoczyć, tym bardziej, że nie kryje się za nimi pseudosensacja, ale ciekawa literacko-filmowa inspiracja. Z ekranizacją XIX-wiecznej powieści Władysława S. Reymonta łączy „Cień eunucha” historia fabryki włókienniczej, tam prowadzonej przez trzech przyjaciół, tu przez rodzinę Gensana. W obu powieściach los dla żadnej nie okazał się łaskawy, ani tym bardziej dla właścicieli.

Rodzina Gensana i jej genealogia rozkwitają przed czytelnikiem za sprawą wspomnień Miquela, prawie 50-letniego dziennikarza barcelońskiego. Zaproszony przez redakcyjną koleżankę Julię na rozmowę o właśnie pochowanym przyjacielu znalazł się on nieoczekiwanie dla samego siebie w dawnym domu rodzinnym w Feixes, choć - zgodnie z planami Julii - w restauracji słynącej z mięs. A ponieważ dom ten wielokrotnie opuszczał, nierzadko z poczuciem winy, fala opowieści zainspirowana miejscem popłynęła swobodnie.

Poznajemy historię bohatera opowiadaną przez niego samego (czasy szkolne i poszukiwanie drogi dla siebie, studia przerywane rewolucyjnym, partyzanckim zaangażowaniem w powojenną rzeczywistość hiszpańską, skutkującym dramatycznymi sytuacjami, fascynacje kobietami, wielkie miłości, praca i namiętność, jaką jest sztuka), jak i przez 3-osobowego narratora. Czytelnicy dobrze już znają metodę narracyjną Cabré - łączenie w jednym zdaniu różnych narracji - z bestsellerowego „Wyznaję” (2012r.), w tej powieści pisanej w latach 1991-96 ona właśnie się narodziła. Fakty przekazuje zewnętrzny narrator, subiektywne odczucia z nimi związane - sam bohater. I chociaż obiektywnie można by sądzić, że radzi sobie on w życiu całkiem nieźle, to sam ma poczucie, że przegrał swoje życie i szuka momentu, w którym mogło się tak stać. Dlaczego tak łatwo przegapiamy nieliczne, naprawdę ważne momenty w życiu? - to pytanie Miquela firmuje powieść na tylnej okładce.

Nie on sam jest odpowiedzialny za to, jak ułożyło się jego życie. Za sprawą szalonego(?) wuja Maurycego, któremu autor daje samodzielny głos, poznajemy mroczną historię rodu Gensanów, w której ogromną rolę odgrywają silne emocje i uczucia, skrywane przed światem zewnętrznym. Skandali nie da się jednak uniknąć. Co ciekawe, sam Cabré we wspomnianej rozmowie żartował, że za jedną cenę czytelnik dostaje aż trzy historie tej samej rodziny, których zwieńczeniem są drzewa genealogiczne. Wuj Maurycy chce występować w roli Oficjalnego Kronikarza rodziny, ale to nie jest jedyny przydomek, który można mu nadać. Niestety. Z późniejszych chronologicznie, a u nas wcześniej wydanych „Głosów Pamano” pamiętamy, że nie można u Cabré przyzwyczajać się do własnych uczuć względem postaci, zanim nie dotrze się do ostatniej strony powieści. Zresztą autor również mówi, że sam daje się zaskakiwać swoim postaciom. Powolne odkrywanie charakteru postaci ma być swoistym przekazywaniem czytelnikowi emocji piszącego.

Przeczytałam wszystkie wydane dotąd u nas powieści Cabré. Żadna mnie nie znużyła, z żadną nie doświadczyłam momentu niewiary w snutą opowieść. Motywami wszystkie się jakoś zazębiają: reżim generała Franco, problem zła w świecie, silne namiętności, które niszczą bohaterów i muzyka. W „Cieniu eunucha” ważna niezwykle. Stanowi oś konstrukcyjną powieści. Dla Cabré pisanie jest jak komponowanie. Śmiał się w radiowej Trójce, że pewnie jest sfrustrowanym niespełnionym muzykiem, dla którego literatura jest tylko przykrywką prawdziwej fascynacji. Rolę Koncertu skrzypcowego „Pamięci anioła” Albana Berga objaśnia szczegółowo we wstępie tłumaczka Anna Sawicka.

Co odróżnia tę powieść od pozostałych? Mam wrażenie, że humor obecny w języku. Nie jestem pewna, czy jego istnienie odczytuję zgodnie z intencjami autora, ale bywa tak, że powstaje specyficzne napięcie między działaniami postaci a sposobem opowiadania o nich, np. poprzez wykorzystanie nowomowy partyjnej dla objaśnienia różnych działań bohaterów, i daje ono piorunujący efekt komediowy, obnażając przy tym również rewolucyjne mechanizmy. Obdarzanie przydomkami poszczególnych postaci również wywołuje mimowolny uśmiech. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że śmieje się ten, kto przygląda się z boku, rzadko ten, który właśnie doświadcza.

Bardzo polecam „Cień eunucha” Jaume Cabré. W niej i Historia, i rodowe, a także indywidualne ludzkie namiętności: miłość, przyjaźń (jak w "Ziemi obiecanej" trójka przyjaciół), zdrada i nienawiść. Zło.

Ciekawe, dacie Miquelowi prawo do życia? A Maurycemu do pamięci?

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1209)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1173

Na wstępie korzystając z okazji chciałem pogratulować naszym chłopakom zwycięstwa nad Irlandią Pólnocną. Utarli trochę nosa wszystkim niedowiarkom, ignorantom. Po cichu na to liczyłem. Bardzo chciałbym, aby z równie dobrej strony zatrzymali niemiecką machinę oblężniczą..., by Lewandowski, Krychowiak, Milik i spółka pokazali naszym sąsiadom, że stanowimy siłę, z którą trzeba się liczyć...
...muszę przyznać, że w pojawieniu się tej recenzji było trochę celowości..., to zwycięstwo sprawiło, że szybciej do niej przysiadłem, a gdyby nie to, pewnie pojawiłaby się nieco później...
Cieszę się niezmiernie z naszego zwycięstwa, bowiem nie jest tak łatwo, przebić się przez wyspiarskim mur obronny, w tym przypadku Irlandii Północnej, a naszym chłopakom to się udało..
Wielki brawa dla nich...:)

Ludzie odchodzą...
...a ziemia, po której stąpali, miejsca, w których przebywali, budynki, miejsca, w którym przyszło im żyć, nie zostały dotknięte piętnem czasu, który porywa ludzi, który sprawia, że...

książek: 6092
allison | 2016-06-14
Przeczytana: 13 czerwca 2016

Było to moje trzecie spotkanie z prozą J. Cabre, bardzo udane i satysfakcjonujące. Co prawda, uważam, że "Cień eunucha" nie dorównuje takim arcydziełom jak "Wyznaję" czy "Głosy Pamano", jednak niewiele od nich odstaje i na pewno jest powieścią wybitną, na długo pozostającą w pamięci czytelnika.

Po przeczytaniu "Cienia eunucha" trudno mi zmierzyć się z pisaniem opinii, bo mam świadomość, że cokolwiek napiszę, odczuwać będę niedosyt.
Na pewno nie była to lektura lekka i łatwa, ale może właśnie dlatego okazała się prawdziwą ucztą duchową. Składanie w całość fragmentarycznej opowieści, jaką uraczył nas autor, okazało się pasjonujące i intrygujące.
Przyznam, że na początku nieco gubiłam się w narracji - nie dość, że mamy tu dwóch opowiadaczy, to jeszcze mówią oni i w pierwszej, i w trzeciej osobie, czasem nawet w obrębie jednego zdania. Szybko jednak wpadłam w ten osobliwy rytm i styl, a z czasem zaczął mnie on urzekać i oczarowywać.

Trudno w jednym zdaniu powiedzieć, o czym jest...

książek: 1287
Anna | 2016-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2016

Dodatkowa gwiazdka dla Tłumaczki. Bez Niej nie byłoby tej książki. I niech wydawca nie myśli nawet o zmianie tłumacza, bo Cabré w innym tłumaczeniu będzie już po prostu innym Cabrém.

A Cabré jaki jest, każdy wie, i w Cieniu eunucha wcale nie jest inny:)

Vargas Llosa napisał kiedyś, że dobra książka, to taka książka, w którą czytelnik wierzy. Ja w tę książkę uwierzyłam. I jak nie przepadam za długimi książkami, tak u Cabrégo one po prostu nie mogą być krótsze. Czytelnik musi mieć czas, żeby się w historię wgryźć, zżyć z bohaterami, poczuć, że ich życie jest jego życiem, zatęsknić za nimi, niecierpliwić się, jak potoczą się ich losy.
Miniony tydzień był tygodniem Miguela II Gensany i takiego towarzystwa można mi tylko pozazdrościć.

Cień eunucha nie dorównuje Głosom Pamano (które uważam za najlepszą książkę Cabrégo z tych wydanych w Polsce), ale przyjemność czytania ogromna!

I na koniec jeszcze słowo do pani Anny Sawickiej - tłumaczki.
Jak to możliwe, że nie ma Pani jeszcze...

książek: 2085
Renax | 2016-06-08
Przeczytana: 07 czerwca 2016

RECENZJA PREMIEROWA
Możliwość recenzowania książki tego pisarza uważam za wielkie wyróżnienie pod moim adresem. Po przeczytaniu 'Wyznaję' chciałam bowiem posiadać jego książki na własność, ale jakoś się nie udawało. 'Po 'Wyznaję' mam lukę w czytaniu jego dzieł, a teraz 'Cień eunucha'.
Miała to być recenzja premierowa i taka będzie, choć lekko się przesunęła od premiery książki, która ukazała się 18 maja 2016 roku w wydawnictwie Marginesy w tłumaczeniu Anny Sawickiej.
Dla wyjaśnienia, podaję, że powieść ta w Polsce ukazuje się 20 lat po wydaniu jej w Hiszpanii. Tam była ona 8 powieścią autora, po 'Jaśnie Panu', a przed 'Głosami Pamano' i 'Wyznaję'.

Czyli, czas na recepcję książek tego wspaniałego autora w Polsce dopiero nadszedł. Zastanawiałam się nad tym fenomenem czytając 'Cień eunucha' i myślę, że potrafię to wyjaśnić. Przynajmniej sobie samej.
Książka ma mniejszy zakres czasowy niż 'Wyznaję', ale za to równie wyrafinowany jest w niej język i narracja. To w Trójce pan...

książek: 519
Buka | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane

Bardzo lubię ten język, tę muzykę, to płynięcie razem z fabułą książki. Dzięki prozie Cabre jestem w stanie oderwać się od trudnej rzeczywistości.
Książki Katalończyka to nie proza wybitna, która zapisze się w annałach literatury. Ma ona w sobie jednak tyle wdzięku, klasy i polotu, że obcowanie z nią sprawi radość każdemu, nawet bardzo wybrednemu odbiorcy. Nieco rozczarowujące zakończenie to jedyny minus na jaki natknąłem się podczas przygody z nową powieścią Pana Jaume.

książek: 381
Papusza | 2016-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2016

Czytanie książek Jaume Cabre wymaga skupienia, zgrania się z rytmem i stylem prowadzonej narracji. W ciągu niewielu minut możemy usłyszeć wyznania należące do wielu osób, w różnym czasie i w różnym miejscu. I tak też jest w książce „Cień eunucha”.
Choć spotkanie w restauracji Miquela Ginsana, głównego bohatera powieści, z redakcyjną koleżanką, Julią, miało dotyczyć życia zmarłego przyjaciela, wszystko potoczyło się nie tak jak było zaplanowane. Przyczyną tej sytuacji była restauracja którą Julia wybrała jako miejsce rozmowy i wspomnień o zmarłym.
Okazało się, że w posiadłości rodowej Miquela otwarto restaurację do której właśnie przyjechali. Nie zdradził Julii, że znajdują się w jego byłym domu, w miejscu gdzie się urodził, gdzie umierali jego przodkowie. Przecież przyjechali po to by rozmawiać o Bolosie. Ale każde spojrzenie na znajome przedmioty, rozkład pokoi w restauracji, spojrzenie na ogród, wywołało niespodziewaną chęć opowiedzenia Julii o swoim życiu, w którym Bolos miał...

książek: 509
adb | 2016-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2016

" Kiedy krytyk odwraca się, widzi za sobą cień eunucha. (...) Kto chciałby być krytykiem, gdyby mógł być pisarzem?"
Miguel Gensana, główny bohater powieści Jaume Cabre "Cień eunucha", jest właśnie takim eunuchem - krytykiem sztuki i niespełnionym artystą, cytującym z goryczą powyższe zdanie innego krytyka sztuki
[...]
Pretekstem do opowieści, którą snuje jest spotkanie z redakcyjną koleżanką, która mam napisać artykuł o długoletnim przyjacielu Miguela Bolosie. Ten jednak więcej mówi o sobie, niż o przyjacielu, sprowokowany do zwierzeń miejscem.
[...]
Powieść Cabre jest powieścią o klęsce - osobistej, ekonomicznej i politycznej, bo początkowo 1-osobowy narrator, a potem portretowany bohater porusza wszystkie te tematy. Głównym bohaterem książki uczynił Cabre swojego rówieśnika, [...]
Drugą nić narracji stanowi 200 lat historii rodziny Gensana, opowiadanej i konfabulowanej przez wuja Maurycego. Także ta część to historia klęski. [...]

Cała opinia tu:...

książek: 759
Koralina | 2016-08-28
Na półkach: Jaume Cabré, Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

„Całymi latami wyrzucałem sobie (…), dlaczego tak łatwo przegapiamy nieliczne naprawdę ważne momenty w życiu, a później marnujemy resztę rozpaczliwej egzystencji na bezowocne próby ich odzyskania.”

To miała być tylko służbowa kolacja z Júlią, koleżanką z redakcji „Czasopisma”…
Jednak zupełnie nieoczekiwanie zamieniła się w podróż do przeszłości, w głąb dwustuletniej historii siedmiu pokoleń Gensanów…

A wszystko za sprawą dwóch sfrustrowanych narratorów: dziennikarza i krytyka muzycznego Miquela Gensany oraz jego „wujecznego dziadka” Maurycego, który „przeżył sto tysięcy lat, miał pamięć jak słoń i był nieźle zakręcony”.

I podobnie „nieźle zakręcona” jest cała historia rodu Gensanów, przedstawiona w formie wnikliwych opisów i fragmentarycznej narracji, do której najpierw trzeba się przyzwyczaić, by potem płynąć jej rwącym, coraz bystrzejszym nurtem prowadzącym w głąb opowieści; opowieści o wielu intrygujących wątkach, niekoniecznie ułożonych chronologicznie. Nieustannie...

książek: 970
Sebastian | 2016-06-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Jaume Cabre należy do tych Autorów, na których nowe książki czy ich tłumaczenia czekam z niecierpliwością, a ich czytanie jest, że użyję banalnego stwierdzenia, prawdziwa duchową ucztą.
„Cień Eunucha”, to powieść napisana już 20 lat temu, więc z dużym opóźnieniem trafiła do naszych księgarń. Warto jednak było czekać. Jej głównym wątkiem są dzieje katalońskiej rodziny Gensana, w tle zaś mamy m.in. kres dyktatury Franko oraz muzykę, która z czasem wybija się wręcz na pierwszy plan. Zresztą cała powieść ułożona jest niczym koncert skrzypcowy Albana Berga i zgodnie z podanym tempem (Andante, Allegretto etc.) toczy i rozwija się akcja.
Autor wprowadził dwóch głównych bohaterów: Miquela oraz jego wujecznego dziadka Maurycego. To oni snują opowieść, gdzie nieustanie miesza się czas, a narracja prowadzona jest to w pierwszej, to w trzeciej osobie. Cabre jest jednak mistrzem w swoim fachu i ten pozorny chaos w ogóle nie przeszkadza, lecz prowadzi nas jak po sznurku (dość zawiłym) do...

książek: 480
Dominika Rygiel | 2016-08-21
Na półkach: 52 / 2016, Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2016

Trzecia kawa. Júlia już miała dość. Dziś nie zaśnie. Ale z kolei Miquel nie zaśnie dzisiaj bez kawy, bo oto w ciągu paru godzin oskalpował całe swoje życie. s. 452-453

Czasem zdarza się tak, że z niewinnego obiadu w restauracji robią się godziny. Pod wpływem chwili lub miejsca, osoby towarzyszącej czy zapachu dania, zaczynamy mówić, wspominać, żałować, uzewnętrzniać się. Z godzin robią się dnie, z dni tygodnie. Z tygodni całe miesiące i lata naszego życia, chwile, które decydujemy się ofiarować osobie siedzącej naprzeciwko. Cień eunucha, powieść Jaume Cabré'go z 1996 roku, właśnie tym jest - spowiedzią przy niewinnie zapowiadającym się spotkaniu. Czy wyznania głównego bohatera - Miquela, są wyrafinowanym, niczym najbardziej wykwintne danie, monologiem? Czy raczej autor zaserwował nam dzieło oklepane i nudne niczym flaki z olejem?

Zanim odpowiem na pytanie, muszę się do czegoś przyznać. Mam słabość do tego hiszpańskiego autora. Gdy po raz pierwszy sięgałam po jego książkę...

zobacz kolejne z 1199 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Problem w tym, że ja nigdy nie mam natchnienia

Są książki, które nie pozwalają o sobie zapomnieć, zmieniają nasze widzenie świata. Są autorzy, dla których pisanie stanowi sens życia, bo oddają czytelnikowi cząstkę siebie. Takie właśnie księgi zbójeckie pisze Jaume Cabré. Krytycy zarzucają mu, że jego powieści są pompatyczne, że daje zbyt łatwe odpowiedzi, że jest zbyt przystępny. Pewne jest jednak , że ten kataloński pisarz powieścią „Wyznaję” podbił serca polskich czytelników.


więcej
Patronaty tygodnia

Historie pełne humoru i historie przepełnione tęsknotą, śledztwa i romanse... Co wybieracie? Polecamy kolejną dziewiątkę książek, które ukażą się pod naszym patronatem medialnym w najbliższych dniach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd