Lubimyczytać.pl to:
społeczność 372 tys. zakochanych w książkach
ponad 663 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Chemia śmierci

Chemia śmierci

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Jan Kraśko
tytuł oryginału
The Chemistry of Death
seria/cykl wydawniczy
Dr. David Hunter tom 1
wydawnictwo
AMBER
data wydania
ISBN
8324124454
liczba stron
248
słowa kluczowe
śmierć, zabójstwa
język
polski
typ
papier
7.58 (5561 ocen i 622 opinie)

Opis książki

Manham. Małe spokojne miasteczko. Krajobraz pozbawiony zarówno życia, jak i konkretnych kształtów. Płaskie wrzosowiska i upstrzone kępami drzew mokradła. To tu doktor David Hunter szuka schronienia przed okrutną przeszłością. Sądzi, że przeżył już wszystko to, co najgorszego może przeżyć człowiek, sądzi, że wie o śmierci wszystko. Ale śmierć, ów proces alchemii na wspak, w którym złoto życia ulega...

Manham. Małe spokojne miasteczko. Krajobraz pozbawiony zarówno życia, jak i konkretnych kształtów. Płaskie wrzosowiska i upstrzone kępami drzew mokradła. To tu doktor David Hunter szuka schronienia przed okrutną przeszłością. Sądzi, że przeżył już wszystko to, co najgorszego może przeżyć człowiek, sądzi, że wie o śmierci wszystko. Ale śmierć, ów proces alchemii na wspak, w którym złoto życia ulega rozbiciu na cuchnące składniki wyjściowe, wdziera się do Manham. I to w niewyobrażalnie wynaturzonych formach. Jeszcze nie wiemy, dlaczego Hunter - wybitny antropolog sądowy - zaszył się tu jako zwykły lekarz. Dlaczego odmawia pomocy policji, skoro potrafi określić czas i sposób dokonania każdej zbrodni. Wiemy tylko, że się boimy. Razem z mieszkańcami Manham czujemy odór wszechobecnej śmierci. Giną młode kobiety, dzieci znajdują makabrycznie okaleczone zwłoki, ktoś podrzuca pod drzwi martwe zwierzęta, ktoś zastawia sidła na ludzi.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoamber.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 563
Bożena | 2013-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

"Już po trzydziestu sekundach przechodzi cię dreszcz. Po minucie masz serce w gardła. A kiedy kończysz czytać, dziękujesz Bogu, że to tylko powieść"
Tak, potwierdzam Simon Beckett napisał świetny thriller, który już od pierwszych stron przyprawił mnie o "gęsią skórkę", pobudził moją ciekawość a wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach do samego końca. Zaskakujące zakończenie jest zarazem zachętą do sięgnięcia po następną powieść Becketta.
Bardzo polecam!!! "Chemia śmierci" to obowiązkowa pozycja dla czytelników o silnych nerwach i żądnych mocnych wrażeń.

książek: 493
Ewa-Książkówka | 2010-10-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2010

Z dużą dozą ciekawości zabierałam się za "Chemię śmierci" autorstwa Beckett'a (ponoć wielkiego talentu pisarskiego).
Jednym z pierwszych odczuć jakie mnie dopadło podczas lektury to zgryźliwe porównanie do serialu "Ojciec Mateusz" ;). Maleńkie miasteczko a morderstw jak w Nowym Jorku ;). Tylko zamiast księdza w roli głównego bohatera poznajemy lekarza. Ta uszczypliwa uwaga wcale jednak nie oznacza, że książka jest zła. Przeciwnie...!

Szybko przekonałam się, że Beckett nie ma tego talentu "ponoć"...On ma go w 100% i świetnie potrafi się nim posługiwać !
Świetnie skonstruował fabułę nadając jej odpowiedni tok akcji poprzez mocne wejście, kontynuując lekko spuściwszy z tonu by na koniec wprawiać czytelnika w zawrót głowy, ciarki na plecach i przyśpieszone tętno.
Już dawno nie czytałam niczego co przyniosło by na końcu taki zwrot akcji ! Nawet ostatnia strona epilogu była dla mnie dużym zaskoczeniem.

I cóż mi zostaje na koniec ? Tylko przyłączyć się do fanów tego świeżego talentu i oczek...

książek: 131
ChicaDeAyer | 2013-09-05
Przeczytana: 05 września 2013

Zdecydowałam się po nią sięgnąć po gorących rekomendacjach mojego przyjaciela, który został wielkim fanem Becketta. I tak sobie myślę, że jeśli jego kolejne książki prezentują podobny poziom, to i ja niebawem dołączę do tego grona.

Jest grupa ludzi, która by by się zrelaksować i dostarczyć sobie rozrywki, zaczytuje się w określonym gatunku książek. I ja do nich należę, gdyż najchętniej sięgam w takich chwilach po thrillery, kryminały, horrory oraz ich pochodne. I choć zdaję sobie sprawę, że często nie są to lektury z tej najwyższej półki, nie przeszkadza mi to w zabawie w domowego detektywa. I w tym przypadku wielką frajdę sprawiało mi rozwiązywanie zagadki wraz z głównym bohaterem. Mam na swoim czytelniczym koncie wiele podobnych pozycji, więc połowicznie udało mi się zdemaskować winowajcę (ale oczywiście podejrzewałam każdego, do czego wydatnie przyczynił się wspaniały sposób kreowania bohaterów przez Becketta), mimo to nie czuję się rozczarowana, a przez ten fakt nie ubyło mi uciec...

książek: 917
magda | 2013-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Simon Beckett- brytyjski dziennikarz i pisarz, autor kilku powieści i nowel kryminalnych, największy rozgłos przyniosła mu Chemia śmierci, powieść z gatunku thrillerów medycznych, wydana w 2006 roku.

Któregoś dnia David Hunter, wybitny antropolog sądowy, porzuca swoje dotychczasowe życie i przenosi się do Manham. W tym małym, sennym miasteczku przyjmuje posadę lekarza w miejscowej przychodni. Ma też cichą nadzieję, że w ten sposób uda mu się w końcu uciec od bolesnych wspomnień z przeszłości i odnaleźć względny spokój. Manham wydaje się do tego idealnym miejscem. Nikt nawet nie podejrzewa, że miasteczko skrywa niejedną tajemnicę…

Wszystko zaczyna się w dniu, kiedy dwóch chłopców przypadkowo znajduje zwłoki kobiety. Do akcji od razu przystępuje miejscowa policja, ale nie trafia na żaden ślad prowadzący do sprawcy tej makabrycznej zbrodni. Mieszkańcy oczywiście snują swoje wersje wydarzeń, jednak w momencie, kiedy zostaje znaleziona kolejna ofiara, dociera do nich okrutna prawda: morde...

książek: 1144
Ag2S | 2011-12-06
Przeczytana: 2006 rok

Od długiego już czasu intryguje mnie śmierć, proces umierania, rozkład, krew, cierpienie.
Od krótszego czasu interesuje mnie chemia.
Podążałam jej drogę w czasie studiów i marzę o tym by znów do niej wrócić.
Sami więc rozumiecie, że książkę „Chemia śmierci” po prostu musiałam kupić:)
Sięgnęłam po nią właśnie ze względu na tytuł i opis na okładce.
I nie zawiodłam się, mimo iż nie było aż tak strasznie jak się zapowiadało.
Książka jest super, a dbałość o szczegóły wprost zachwycająca.
Polecam, polecam, polecam!!!

książek: 659
Anika | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2012

Książka rewelacyjna. Lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników thrillerów.

książek: 735
Dżoanna | 2010-12-10
Na półkach: Przeczytane

Książka "Chemia śmierci" jest kryminałem w najlepszym wydaniu. Beckett nie unika opisu makabrycznego, szokującego opisu rozkładających się ciał... No cóż, naprawdę poważnie wciągająca książka. Czyta się świetnie i ciężko przerwać przed końcem.

książek: 728
nigrum | 2012-09-26
Przeczytana: 25 września 2012

Lekturę "Chemia śmierci" Simona Becketta mogę podzielić na trzy etapy:

Etap I ( zauroczenie)
Historia antropologa sądowego zaczęła się dość obiecująco. Przystojny lekarz przyjeżdża do miasteczka Manham aby uciec przed wspomnieniami dotyczącymi zmarłej żony i córki. Nikt nie zna jego przeszłości. Bohater czuję się względnie szczęśliwy póki dwójka dzieci nie odnajduje na mokradłach ciała kobiety we wczesnym stadium rozkładu...

Wyrażałam same " ochy i achy", piękna sceneria, piękni ludzie. W dużym skrócie "Chemia śmierci" spodobała mi się.

Etap II ( wątpliwości i wstrzemięźliwość)
Odłożyłam książę na półkę już następnego dnia z niemałym rozczarowaniem dotyczącym przebiegu akcji.Miałam ochotę zapytać, Why?
Ciekawa historia nagle zamieniła się w banalną i łatwą do rozszyfrowania. I tak książka przeleżakowała tydzień, póki po raz kolejny odważyłam się po nią sięgnąć.

Etap III( zaślubiny:))
Wątpliwości , które targały mną z początku rozwiały się, gdy dotarłam do zakończenia książki.Prze...

książek: 504
Joanna | 2010-10-05
Przeczytana: 05 października 2010

Lubię ładne okładki.
Nie ładne "ładne" tylko takie które potrafią mnie zainteresować.
Kiedy zobaczyłam okładkę "chemii śmierci" jakiś czas temu w księgarni, to od razu wzięłam ją do ręki, nie kupiłam jej wtedy ale wiedziałam, że kiedyś na pewno ją przeczytam. Kilka dni temu natknęłam się na nią w bibliotece, i chyba nie muszę mówić co było dalej.

Książkę przeczytałam jednym tchem, od samego początku spodobał mi się sposób pisania Beckett'a. Nie każdy potrafi opisać coś w sposób tak rzeczywisty, że pojawia się nam to przed oczami. W momencie kiedy otwierałam książkę przenosiłam się do Manham i oczy Dr. Huntera były również moimi oczami.

Kiedy w tak mały miasteczku dochodzi do brutalnego morderstwa, ani miejscowi ani policja nie są w stanie sobie z tym poradzić. David Hunter będzie musiał podjąć ważną decyzję czy rozgrzebać przeszłość i pomóc rozwikłać zagadkę czy pozostać przy aktualnie prowadzonym życiu, wiedział jedno bez względu na to jaką decyzje podejmie nic nie będzie już takie...

książek: 796
Madi | 2013-12-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 grudnia 2013

Jest to moje pierwsze spotkanie z Simonem Beckettem i mogę śmiało stwierdzić ,że bardzo udane.Jest to dobrze napisany thriller ,trzymający w napięciu, trochę trupów,krwi i gnijącego ciała z robalami,a do tego wszystkiego zaskakujące zakończenie-nietypowany morderca.
Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku Manham,gdzie znaleziono ciało zamordowanej mieszkanki miasteczka Sally,niedługo po tym znika kolejna mieszkanka Lyn.W policyjnym śledztwie pomaga młody lekarz-były patolog -David,który uciekł z Londynu po śmierci żony i córeczki i osiadł w Manham na posadzie domowego lekarza.
Gdy zostaje uprowadzona jego bliska znajoma Jenny,David sam próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczych morderst i wtedy to zaczyna się wyścig z czasem,bo morderca trzyma kobiety 3dni,a potem zabija.
Jedno wie na pewno-mordercą jest mieszkaniec Manham.
Jest to na prawdę dobry kryminał,a dokładne opisy rozkładającego się ciała z żyjącymi w nim "robaczkami" oraz sekcja zwłok dodała tej powieści trochę pikanter...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Samuel P. Huntington
    87. rocznica
    urodzin
  • Tomasz Łubieński
    76. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Stuhr
    67. rocznica
    urodzin
    Aktorstwo to nic innego jak umiejętność zapamiętywania w sobie pewnych stanów nerwowych i odtwarzania ich na zawołanie.
  • Ryszard Henryk Kordek
    93. rocznica
    urodzin
  • Alexandra Adornetto
    22. rocznica
    urodzin
    Niektórzy mówią, że i tak nie mamy wpływu na to w kim się zakochujemy - to miłość wybiera nas. Zdarza się i tak, że oddajemy serce komuś, kto jest zupełnym zaprzeczeniem tego, czego - jak nam się wydawało - szukaliśmy w drugim człowieku.
  • Jesper Juul
    66. rocznica
    urodzin
    Pochwała nie buduje u dziecka poczucia własnej wartości. Jeśli rodzice i otoczenie zachowują się tak, jakbyś był mistrzem świata we wszystkim, to kiedy znajdziesz się w prawdziwym świecie możesz doznać szoku. Bo tam przecież znajduje się mnóstwo innych mistrzów świata. Nagle otacza cię tłum ludzi, którzy w swoich rodzinach byli numerem jeden. Rodzice, którzy w ten sposób hodują dzieci, oddają im niedźwiedzią przysługę, bo one później nie potrafią zaakceptować, że życie może sprawiać ból, że człowiek może być rozczarowany i zły. Są jak pianiści, którzy w fortepianie akceptują tylko białe klawisze. To straszna sytuacja, która czyni z dzieci uczuciowe kaleki. Wielu dorosłych, którzy wychowywali się w takich rodzinach, sądzi, że powinni się rozwieść, gdy tylko w małżeństwie pojawią się pierwsze konflikty.
  • Philip Carlo
    65. rocznica
    urodzin
  • Thor Heyerdahl
    12. rocznica
    śmierci
    Nie widzę niczego, co byśmy mogli otrzymać od nich w zamian. (...) Jednakże - powiedział nagle donośnie szef, z ironicznym błyskiem w oku - odwaga i przedsiębiorczość mają również swoją wartość. Pułkowniku Lewis, niech pan im da to wyposażenie!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd