Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ogród kości

Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
Wydawnictwo: Albatros
7,66 (2946 ocen i 317 opinii) Zobacz oceny
10
352
9
455
8
765
7
824
6
387
5
113
4
25
3
18
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bone Garden
data wydania
ISBN
9788373599291
liczba stron
416
słowa kluczowe
zwłoki, zbrodnia, znalezisko, kości
język
polski

Czasy współczesne. Julia Hamill dokonuje makabrycznego odkrycia na terenie swojej posiadłości w Massachusetts - wykopuje czaszkę kobiety noszącą nieomylne ślady popełnionej zbrodni. Odpowiedzi na pytanie, kim jest zamordowana, należy szukać w innej epoce. Boston, rok 1830. Norris Marshall, utalentowany, choć ubogi student medycyny, zamieszany w handel zwłokami, staje się głównym podejrzanym w...

Czasy współczesne. Julia Hamill dokonuje makabrycznego odkrycia na terenie swojej posiadłości w Massachusetts - wykopuje czaszkę kobiety noszącą nieomylne ślady popełnionej zbrodni. Odpowiedzi na pytanie, kim jest zamordowana, należy szukać w innej epoce.
Boston, rok 1830. Norris Marshall, utalentowany, choć ubogi student medycyny, zamieszany w handel zwłokami, staje się głównym podejrzanym w sprawie kolejnych mordów - najpierw pielęgniarki, potem znanego lekarza. Aby dowieść swojej niewinności, musi odszukać jedynego naocznego świadka zbrodni.
Trzymająca w napięciu, perfekcyjnie skonstruowana i wierna realiom epoki opowieść zręcznie splata dzieje bohaterów z XIX i XX wieku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1079
evi | 2012-04-22
Przeczytana: 22 kwietnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Troszeczkę czasu na przeczytanie tej książki mi zeszło. Powieść podobała mi się, ale do zachwycających jej nie zaliczę. Żałuję, że autorka poszła po linii najmniejszego oporu i wrzuciła słabe zakończenie (Julia rzucająca się Tomowi na szyję na lotnisku). Do mnie to zupełnie nie przemawia. Mam wrażenie, że trochę nie miała pomysłu na fabułę współczesności. Książka mimo tego niedociągnięcia jednak jest dobra i ciekawie przedstawia realia panujące w XIX wieku. Za to ma niewątpliwie ode mnie plusa!

Autorka przedstawiła w powieści szeroką gamę postaci, począwszy od złych do szpiku kości, skończywszy na pełnych dobroci. Bohaterowie pochodzący z 1830 roku byli o wiele bardziej skomplikowani niż Julia, a więc osoba, od której wszystko się zaczęło. Muszę powiedzieć, że nie podoba mi się końcowe porównanie jej i Toma do Rose i Norrisa, gdyż ci drudzy byli o wiele ciekawszymi postaciami niż rozwódka i lekarz, który nigdy się nie ożenił. Rose miała w sobie siłę i odwagę, jakiej ze świecą szukać, Julia jest jej lichą namiastką. Ale jeśli mam wybrać moją ulubioną postać, niewątpliwie będzie nią O.W.H. - student, który budzi sympatię już od początku. Sympatyczny, otwarty, zawsze chętny do pomocy i nieszufladkujący ludzi.

Jestem wielbicielką książek, których akcja toczy się w czasach już historycznych lub też w świecie innym od naszego (dlatego też często sięgam zarówno po literaturę beletrystyczną, jak i fantastykę), dlatego też przynajmniej część książki bardzo przypadła mi do gustu. Akcja, która miała miejsce w 1830 roku, była bardzo interesująca, w przeciwieństwie do tych nielicznych rozdziałów, które dotyczyły współczesności. Historia Julii była zwyczajnie nudna i zalatywało tu tanim romansem już od samego początku. Na szczęście większa część książki była przeznaczona dla Rose, Norrisa, Holmesa i im współczesnych.

Prawdę powiedziawszy, tytułowe kości gdzieś umknęły mi z pamięci i bardziej skupiłam się na historii Anioła Śmierci z West Endu. Rozwiązanie obu zagadek okazało się bardzo zaskakujące.

Należę do wielbicielek kryminałów, dlatego też najbardziej podobały mi się sceny kryminalne, wszystko, co wiązało się z próbą rozwikłania zagadki Anioła Śmierci.

Dodam jeszcze cytat, który najbardziej zapadł mi w pamięć.
"(...)Czy któryś z panów widział drgawki tężcowe?
Studenci pokręcili głowami.
- Zaczynają się od skurczu szczęki. Usta zaciskają się w groteskowym uśmiechu. Potem dochodzi do napadowego zginania rąk i prostowania nóg. Mięśnie brzucha stają się twarde jak deska. Nagłe skurcze powodują tak gwałtowne wygięcie torsu do tyłu, że mogą popękać kości. Pacjent jest przez cały czas przytomny i potwornie cierpi."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na krawędzi wszystkiego

Skuszona piękna okładką sięgnęłam po lekturę "Na krawędzi wszystkiego". Co otrzymałam? Książkę z ładną okładką i naprawdę przeciętna treścią...

zgłoś błąd zgłoś błąd