Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
8,17 (1744 ocen i 260 opinii) Zobacz oceny
10
275
9
449
8
536
7
334
6
116
5
20
4
5
3
6
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
У войны не женское лицо
data wydania
ISBN
9788380492028
liczba stron
336
słowa kluczowe
Jerzy Czech
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety była gotowa już w 1983 roku. Dwa lata przeleżała w wydawnictwie. Autorkę oskarżono o „pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej”. W okresie pieriestrojki książka prawie jednocześnie ukazywała się w odcinkach w dwóch rosyjskich czasopismach: „Oktiabr” i „Roman-gazieta” i została opublikowana w dwóch wydawnictwach: mińskim...

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety była gotowa już w 1983 roku. Dwa lata przeleżała w wydawnictwie. Autorkę oskarżono o „pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej”. W okresie pieriestrojki książka prawie jednocześnie ukazywała się w odcinkach w dwóch rosyjskich czasopismach: „Oktiabr” i „Roman-gazieta” i została opublikowana w dwóch wydawnictwach: mińskim Mastackaja Litaratura oraz moskiewskim Sowietskij Pisatiel. Łączny nakład wyniósł prawie dwa miliony egzemplarzy. Na podstawie książki powstał cykl filmów dokumentalnych, wyróżniony m.in. Srebrnym Gołębiem na Festiwalu Filmów Dokumentalnych i Animowanych w Lipsku. Jegor Letow, założyciel i wokalista legendarnego rosyjskiego zespołu punkrockowego Grażdanskaja Oborona, napisał piosenkę zainspirowaną książką Aleksijewicz.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4863)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 390
talia44 | 2013-09-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 września 2013

Przed chwilą skończyłam czytać rewelacyjną książkę Swietłany Alekijewicz "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety".
Jeszcze nigdy żadna z ksiazek tak mną nie wstrasanęła.Nie mogłam jej czytać spokojnie,musiałam robić przerwy,żeby ochłonąć od nadmiaru emocji i nieprawdopodobnego okrucieństwa wojny.

książek: 2477
gwiazdka | 2016-01-07
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2016

„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” to najbardziej wstrząsająca rzecz, jaką przeczytałam o II wojnie światowej. Dużą zaletą książki jest fakt, że Swietłana Aleksijewicz całkowicie oddała głos kobietom, które opowiadają „swoją wojnę”. Według mnie lektura obowiązkowa.

książek: 1966
Strega | 2013-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2013

To jedna z książek, których nie zapomnę. Utknęła w mojej podświadomości, budząc wiele emocji.

Nie jest to książka o strategiach walki, zwycięskich bitwach, nalotach itd. i całe szczęście, bo takich książek jest już na rynku wydawniczym sporo. To książka o zwykłych dziewczynach, które w czasie II wojny światowej pełniły przeróżne funkcje.
Żadnej z historii nie można ominąć, każda jest wyjątkowa, tak samo jak opowiadające je kobiety. Silne, nieprawdopodobnie silne, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Odważne, często dziecięcą odwagą graniczącą z głupotą, butnością, naiwnością. I ta miłość do ojczyzny! Pewnie, że można je krytykować, bo wiara w Stalina, komunizm budzi negatywne emocje.

Są w książce: snajperki, lotniczki, praczki, kucharki, sanitariuszki, lekarki, dziewczyny z poczty, zaopatrzenia i wiele, wiele innych. Jeździły na traktorach, zrzucały bomby, naprawiały silniki. Ech, czego one nie robiły? A po wojnie często musiały znosić upokarzające uwagi, schować medale na dno...

książek: 365
paweł | 2015-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2015

"Pisze nie o wojnie,ale o człowieku na wojnie.Piszę historię nie wojny,ale uczuć.Jestem historykiem duszy"str.15

W Armii Czerwonej,w czasie II wojny światowej, służyło ponad milion kobiet.Czy kobiety powinny walczyć,na pierwszej linii frontu?Tego nie wiem,to kobiety powinny się wypowiedzieć,na ten temat.Jedno jest pewne,jest im o wiele trudniej.Zwłaszcza armii,która nie jest do tego przystosowana.Bo jak chodzić w męskich gaciach,lub szyć stanik z brezentu i ciągle nosić buciory, kilka numerów za duże.Drugi pewnik,że się sprawdziły,w wszystkich rodzajach broni i to na pierwszej linii.W większości były ochotniczkami,które chciały bronić kraju,bez względu na cenę,jaką przyjdzie zapłacić.

książek: 6007
allison | 2012-06-14
Przeczytana: 14 czerwca 2012

Trudno mi dzielić się wrażeniami po poznaniu tej książki, gdyż wstrząsnęła ona mną do głębi. To z całą pewnością jeden z najlepszych dokumentów o okrucieństwie i absurdzie drugiej wojny światowej.

Relacje kobiet, które walczyły, pracowały jako sanitariuszki i lekarki, żołnierskie praczki, szwaczki i pomocnice do wszystkiego, są tak poruszające, że nieraz musiałam przerwać słuchanie audiobooka, bo w takiej formie poznałam tę książkę.

Autorce udało się dotrzeć do kobiet, które po latach z bólem i wzruszeniem wspominały wojenne przeżycia. Jedne mówiły o wojennym koszmarze z opanowaniem i rezygnacją, inne z wciąż żywym żalem, niepokojem, strachem...
Niemal każda podkreślała, jak trudno znaleźć słowa na opisanie piekła, które przeszły. A jednak udało im się w prosty, a jednocześnie porażający sposób opowiedzieć o tym piekle na ziemi.

W tych wspomnieniach wojna jawi się jako największe zło na świecie, w którym nie ma miejsca na sentymenty i uczucia. A jednak niemal każda z...

książek: 0
| 2015-11-07
Przeczytana: 04 listopada 2015

Na początku był chaos. Taka myśl przyszła mi do głowy podczas czytania pierwszych stron tej książki. Autorka bardzo chaotycznie moim zdaniem skakała po minionych latach. A tu na chwilę była w okresie stalinowskiej Rosji po II Wojnie Światowej a tu nagle wspominała o tejże wojnie by za chwilę zawitać do Rosji współczesnej tylko po to by po chwili ponownie zawitać do ZSRR. Taka jazda bez trzymanki, podczas której trzeba uważać aby nie przegapić jakiegoś szczegółu.
Już traciłem powoli nadzieję na przyjemną lekturę.
Jenak im dalej w las tym było już lepiej a nie ciemniej. Autorka otwarła przede mną wspaniały świat kobiety walczącej. Bohaterki tego zbioru wspomnień to rosyjskie dzielne panie, które podczas wojny dokonywały wielu niewiarygodnych czynów w drodze do celu jakim było zwycięstwo w wojnie.
Stwierdzenie - kobiety w armii - po przeczytaniu tych wielu wspomnień nabiera innego nowego szerszego znaczenia. Dziewczęta, żony, matki, panny czy wdowy służyły gdzie tylko można było i...

książek: 767
mamaKa | 2015-10-17
Na półkach: Docenione, Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2015

„Za każdym razem uderzała mnie nieufność wobec wszystkiego, co zwyczajne i ludzkie, to pragnienie zmiany życia na ideał. Zwyczajnego ciepła na zimny blask.”
Swietłana Aleksijewicz

Jest październik, rok 2015. Laureatką literackiej Nagrody Nobla została Swietłana Aleksijewicz. Będzie czternastą kobietą, która otrzyma to wyróżnienie. To pierwsza Nagroda Nobla doceniająca reportaż literacki.
Jest październik, rok 2015. Po raz pierwszy kupuję książkę Swietłany Aleksijewicz. W promocji, czyli 25% taniej. Na dzień przed pojawieniem się oficjalnej wiadomości Komitetu Noblowskiego. Mam szczęście.

Już po kilku stronach stwierdziłam, że dostałam książkę pełną ważnych sentencji. Zdań do zapamiętania. Postanowiłam nie spieszyć się, bo za każdym akapitem będzie Ktoś realny, namacalny. Będą kobiety, ich młodość, ich życie. „Historia kobieca”, intymna, pełna wspomnień. Wspomnień, których nie da się zlekceważyć. Czytając je wzruszam się, ale częściej górę bierze zaskoczenie i niedowierzanie. Dla...

książek: 3448

Rewelacja, brak słów. Bardzo jestem ciekawa innych książek tej autorki, niestety ciężko je zdobyć.
Autentyczne historie. Jak prości ludzie dawali sobie radę z taką masą cierpienia i żyją i wspominają...

książek: 1449
Wojciech Gołębiewski | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2015

UWAGA! KSIĄŻKA JEST KONTROWERSYJNA, CZEGO WYRAZ DAJĘ W RECENZJI; NA PEWNO WARTO JĄ PRZECZYTAĆ, CO PODKREŚLAM 8 GWIAZDKAMI
„Przywykliśmy myśleć o kobiecie jako o matce i narzeczonej. Czy wreszcie: Pięknej Damie...” (s. 104)
Swietłana Aleksijewicz wypowiedziała temu przyzwyczajeniu wojnę przedstawiając kobietę jako pełnowartościowego żołnierza i gorącą patriotkę.

Stroniłem od tej autorki, aż przyszła "kryska" na mnie w najgorszym momencie, bo, po wręczeniu jej politycznego Nobla. Wpływa to poniekąd na moje negatywne nastawienie do niej. To wynik starości i rozczarowania przed laty, gdy z rodzicami i siostrą wyrywaliśmy sobie z rąk przemyconego od Giedroycia "Dr Żywago" Pasternaka, by po skończonej lekturze dziwić się werdyktowi noblowskiego jury. Pozytywem jest temat książki, w którym pokładam nadzieję na "good job", zmianę mego stanowiska i pokochanie przeze mnie ...

książek: 652
chiara | 2014-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2014

Aleksijewicz pozwoliła mówić radzieckim weterankom II wojny światowej. Reportaże mogły ukazać się dopiero w okresie pierestrojki, wcześniej władza radziecka nie życzyła sobie takich babskich opowieści o wojnie, prawda o codziennym życiu zwycięskiej armii musiała być ukrywana. Bohaterki reportaży twierdzą, że nie wiedzą o tym, jak ich współtowarzysze traktowali kobiety na podbitych terenach, one same były dla nich jak siostry. Zza prostych relacji wyziera dramat weteranek. Stalin skorzystał z naiwnego zapału poddanych indoktrynacji dziewcząt, ustawiając je w pierwszych szeregach walki. W żadnym wojsku nie wykorzystano kobiet w ten sposób. Były potrzebne, aby zastąpić 4 miliony sowieckich żołnierzy, którzy zginęli w 1941 roku. Poświęciły dla ojczyzny swą młodość, a czasem nawet życie, ale ojczyzna po wojnie nie odwzajemniła ich poświęcenia. "Siostry" nie były już potrzebne. Weterankami stały się dopiero 30 lat później, przedtem musiały ukrywać swą wojenną przeszłość, aby ułożyć...

zobacz kolejne z 4853 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znamy laureata Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

Laureatem 7. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki został Paweł Piotr Reszka. Do wyróżnienia nominowanych było pięć książek i dwa przekłady. 


więcej
Nominowani do Nagrody Kapuścińskiego

Jury Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego przedstawiło dziś 10 nominowanych do niej książek. Wśród nich znalazło się osiem tytułów polskich i dwa dzieła zagraniczne. O tym, kto jest autorem najlepszego reportażu książkowego wydanego w Polsce w 2015 roku, dowiemy się 20 maja.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd