Mad 
34 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę, ostatnio widziany 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
Mad
2018-12-14 20:04:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Poradniki
Autor:

T. Harv Eker to jeden z tych ludzi, którzy uczą innych jak zarabiać pieniądze, samemu przede wszystkim zarabiając na organizowaniu szkoleń o zarabianiu. Takie trochę błędne koło, gdzie bogaci się głównie szkolący, a cała reszta poprawia sobie trochę nastrój, wierząc że od teraz ich życie się zmieni. Książka jest jedną wielką próbą wciśnięcia czytelnikowi któregoś ze szkoleń organizowanych... T. Harv Eker to jeden z tych ludzi, którzy uczą innych jak zarabiać pieniądze, samemu przede wszystkim zarabiając na organizowaniu szkoleń o zarabianiu. Takie trochę błędne koło, gdzie bogaci się głównie szkolący, a cała reszta poprawia sobie trochę nastrój, wierząc że od teraz ich życie się zmieni. Książka jest jedną wielką próbą wciśnięcia czytelnikowi któregoś ze szkoleń organizowanych przez firmę autora. Jest to robione nachalnie i tandetnie, ale pewnie spora część czytelników rynku amerykańskiego daje się złapać (to zresztą przypadłość nie tylko książki, firma Peak Potentials miała zarzuty o stosowanie w trakcie szkoleń agresywnych technik sprzedażowych). Co gorsza „Bogaty albo biedny” część swoich mądrości próbuje przemycać pod płaszczem pseudoduchowości. Ale nie należy dać się zwieść, to żaden rozwój duchowy, to zwyczajna chamska sprzedaż usług owinięta w odpowiednie słowa. W przerwach w usilnej próbie opchnięcia swojej usługi czytelnikowi, autor jednak zawiera też jakieś konkretne porady. Większość dość podstawowa, w stylu: „nie wydawaj więcej niż zarabiasz” albo „wyjdź ze swojej strefy komfortu”. Ktoś, kto przerobił już trochę podobnych lektur raczej nic nowego tutaj nie znajdzie. Książka jednak może nieść pewien pozytywny efekt - części osób może pomóc wyrwać się z inercji i zachęca do działania. To już coś, sporo „poradników” na rynku nie robi nawet tego, karmiąc czytelników bzdurami, że wystarczy im siła umysłu i odpowiednie nastawienie. Co nie zmienia faktu, że desperackie wysiłki sprzedażowe autora pozostawiają pewien niesmak.

pokaż więcej

 
Mad
2018-12-14 20:03:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura młodzieżowa i dziecięca
Autor:
 
Mad
2018-12-14 20:03:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura młodzieżowa i dziecięca
 
Mad
2018-12-14 20:00:42
Ma nowego znajomego: Anka Markova
 
Mad
2018-12-08 17:14:56

[3, 9, 7]

Drogi Edgarze Allanie Poe,
Chciałbym Cię serdecznie zaprosić na kolację wigilijną, która odbędzie się 24 grudnia o godzinie 18:00 w moim domu (adres znajdziesz na odwrocie). Zdaję sobie sprawę, że nie żyjesz od blisko 170 lat, lecz nie chcę, by Cię to powstrzymywało przed nawiedzeniem - znaczy się odwiedzeniem - nas w ten wigilijny wieczór.

Niezwykle cenię sobie Twoje nowele i...
[3, 9, 7]

Drogi Edgarze Allanie Poe,
Chciałbym Cię serdecznie zaprosić na kolację wigilijną, która odbędzie się 24 grudnia o godzinie 18:00 w moim domu (adres znajdziesz na odwrocie). Zdaję sobie sprawę, że nie żyjesz od blisko 170 lat, lecz nie chcę, by Cię to powstrzymywało przed nawiedzeniem - znaczy się odwiedzeniem - nas w ten wigilijny wieczór.

Niezwykle cenię sobie Twoje nowele i powieści grozy i przy ich lekturze niejednokrotnie przechodziły mnie ciarki. Tym bardziej uważam za jak najbardziej odpowiednie byś odwiedził nas w swym obecnym stanie. Twoje dzieła przesycone są atmosferą grozy i niesamowitości i naturalnym dla mnie jest, że taka też powinna być Twoja wizyta w naszym domu. Mam tylko nadzieję, że obędzie się u nas bez takich numerów jak w noweli „Zagłada domu Usherów” (ha ha).

Na kolację będzie między innymi karp, zupa grzybowa, barszcz z uszkami oraz pierogi. Potem pośpiewamy kolędy, a później planujemy wybrać się na pasterkę, na którą też Cię oczywiście serdecznie zapraszam (chętnie zobaczę minę naszego proboszcza).

Gorąco liczę, że skorzystasz z zaproszenia i już wkrótce będziemy mogli spędzić razem przyjemny wieczór i przełamać się opłatkiem!

P.S. O zaproszeniu nie powiedziałem jeszcze żonie, więc może to być dla niej pewnym zaskoczeniem. Na razie wspomniałem tylko, że prawdopodobnie będziemy mieli gościa, ale raczej nie spodziewa się martwego od półtora stulecia pisarza literatury grozy. Dlatego bardzo Cię proszę, nie wchodź przez komin ani nic z tych rzeczy.

pokaż więcej

więcej...
 
Mad
2018-12-02 17:03:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2. Posiadam, Audiobooki, Literatura współczesna

W książce poznajemy losy Konstantego Aniołka, prowadzącego w Warszawie podrzędną knajpę o nazwie „Cafe pod Minogą”. Oprócz właściciela jest też środowisko warszawskich cwaniaczków i kombinatorów o mocno negocjowalnej moralności. Akcja rozgrywa się w burzliwych latach II wojny światowej, w tle mamy więc wybuch konfliktu, wkroczenie wojsk niemieckich i powstanie z roku 1944. Bohaterowie zaś brną... W książce poznajemy losy Konstantego Aniołka, prowadzącego w Warszawie podrzędną knajpę o nazwie „Cafe pod Minogą”. Oprócz właściciela jest też środowisko warszawskich cwaniaczków i kombinatorów o mocno negocjowalnej moralności. Akcja rozgrywa się w burzliwych latach II wojny światowej, w tle mamy więc wybuch konfliktu, wkroczenie wojsk niemieckich i powstanie z roku 1944. Bohaterowie zaś brną niezrażeni przez te wydarzenia, cały czas się zastanawiając jak tu zrobić dobry interes i co tu komu można by próbować sprzedać. Książkę czyta się całkiem sympatycznie, a dodatkowym smaczkiem jest urokliwy klimat Warszawy lat 30 i 40.

pokaż więcej

 
Mad
2018-12-01 12:01:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Thriller i sensacja

Był tu całkiem ciekawy pomysł. Zebrać rozmaite wydarzenia ze współczesnej historii naszego kraju i połączyć je razem w teorię spiskową. I teoria ta nawet miała szansę trzymać się kupy w wielu punktach. Niestety autor przystąpił do realizacji swojego pomysłu dysponując raczej skąpym warsztatem pisarskim, co całość rozkłada na łopatki. Książka jest zwyczajnie słabo napisana. Mamy więc tu Złych... Był tu całkiem ciekawy pomysł. Zebrać rozmaite wydarzenia ze współczesnej historii naszego kraju i połączyć je razem w teorię spiskową. I teoria ta nawet miała szansę trzymać się kupy w wielu punktach. Niestety autor przystąpił do realizacji swojego pomysłu dysponując raczej skąpym warsztatem pisarskim, co całość rozkłada na łopatki. Książka jest zwyczajnie słabo napisana. Mamy więc tu Złych Bohaterów uśmiechających się Złowrogo Pod Nosem, bo właśnie Zrobili Coś Złego. I to co chwilę! Mamy też do bólu stereotypowe postacie. Przekleństwa w tekście i brutalne sceny przedstawione są bardzo niezręcznie, do tego stopnia, że kilka razy wybuchnąłem śmiechem, choć bynajmniej moment nie miał być zabawny. Autor powinien poczytać na przykład trochę Georga R.R. Martina albo Chrisa Cartera, żeby zobaczyć jak można przedstawiać tego typu sceny, tak, aby nie były one żenujące. Dodatkowo książka została chyba wydana przez autora własnym sumptem, co też się czuje. Bo właśnie po to są „prawdziwe” wydawnictwa, żeby takie rzeczy wyłapywać. Ogólnie trochę szkoda, bo pomysł był ciekawy, ale autor ewidentnie nie był gotowy do napisania pozycji w takiej formie, w jakiej sobie zamyślił. Może za kilka lat, jak wzrosną umiejętności, można by wrócić do pomysłu? Ostatecznie ocenę nieco podnoszę właśnie ze względu na intrygujący zamysł.

pokaż więcej

 
Mad
2018-11-28 20:30:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura współczesna
Seria: Poza serią

„O kotach”. Tak głosi tytuł. I w zasadzie koty się tu pojawiają. Tyle, że równie dobrze mogłyby to być króliki, jeże albo kaczki. Kot zdaje się być tu wklejony na siłę, historie mają z tymi zwierzakami niewiele wspólnego. W ogóle większość opowiadań jest jakaś taka sprana, wyblakła, wyzuta z wszelkiego ciepła (z wyjątkiem może jednego). Jakby autorom temat kota w ogóle nie leżał i pisali o nim... „O kotach”. Tak głosi tytuł. I w zasadzie koty się tu pojawiają. Tyle, że równie dobrze mogłyby to być króliki, jeże albo kaczki. Kot zdaje się być tu wklejony na siłę, historie mają z tymi zwierzakami niewiele wspólnego. W ogóle większość opowiadań jest jakaś taka sprana, wyblakła, wyzuta z wszelkiego ciepła (z wyjątkiem może jednego). Jakby autorom temat kota w ogóle nie leżał i pisali o nim za karę. Dodam tylko, że bohaterem jednego z opowiadań jest kot martwy, innego zaś kot padający ofiarą eksperymentów medycznych. To chyba dobrze oddaje ogólnego ducha książki. Napisane to wszystko poprawnie, ale co z tego? Dla kogo to? I po co? Miłośnicy kotów nie mają tu absolutnie czego szukać. Karny członek należy się też wydawnictwu za literówki. Przepuszczenie do druku błędów w tak krótkiej publikacji świadczy o wydawcy bardzo słabo.

pokaż więcej

 
Mad
2018-11-27 20:55:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2. Posiadam, Klasyka

Przy lekturze niektórych książek bardzo istotna jest świadomość tego kto i w jakich czasach ją pisał. I tak jest właśnie w przypadku „Mistrza i Małgorzaty”, bez znajomości kontekstu dość łatwo można przegapić głębszą warstwę powieści. Akcja toczy się tu dwutorowo, z jednej strony mamy Moskwę lat 30, z drugiej Jerozolimę w I wieku. Dominuje akcja tocząca się w Moskwie, bardzo ciekawie ukazując... Przy lekturze niektórych książek bardzo istotna jest świadomość tego kto i w jakich czasach ją pisał. I tak jest właśnie w przypadku „Mistrza i Małgorzaty”, bez znajomości kontekstu dość łatwo można przegapić głębszą warstwę powieści. Akcja toczy się tu dwutorowo, z jednej strony mamy Moskwę lat 30, z drugiej Jerozolimę w I wieku. Dominuje akcja tocząca się w Moskwie, bardzo ciekawie ukazując ówczesne społeczeństwo rosyjskie i bezpardonowo atakując system totalitarny. Intrygująca jest też warstwa fantastyczna skupiająca się wokół postaci Wolanda i jego świty, której jasnym punktem jest rzecz jasna Behemot. Dzieło Bułhakowa to wielowątkowa powieść o bardzo dużym polu do interpretacji. Treść nabiera dodatkowej głębi, gdy poczyta się trochę o życiu autora, jako że wiele rzeczy w książce bazuje na jego osobistych doświadczeniach. „Mistrz i Małgorzata” to bez wątpienia świetnie napisana powieść, która ma w sobie jakąś wyjątkową magię, która każe do tej książki powracać.

pokaż więcej

 
Mad
2018-11-27 20:51:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura młodzieżowa i dziecięca

Nieco słabsza niż kontynuacja, tak jakby autor nie miał jeszcze do końca pomysłu na wszystkie postacie. No i odczuwa się brak Tygryska. W „Chatce Puchatka” wszystko zdawało się być bardziej wyraziste i lepiej przemyślane. Mimo to czyta się całkiem sympatycznie i w książce jest kilka dobrych momentów i zapadających w pamięć dialogów. Swoją drogą warto się zapoznać z okolicznościami w jakich... Nieco słabsza niż kontynuacja, tak jakby autor nie miał jeszcze do końca pomysłu na wszystkie postacie. No i odczuwa się brak Tygryska. W „Chatce Puchatka” wszystko zdawało się być bardziej wyraziste i lepiej przemyślane. Mimo to czyta się całkiem sympatycznie i w książce jest kilka dobrych momentów i zapadających w pamięć dialogów. Swoją drogą warto się zapoznać z okolicznościami w jakich powstała książka i jakie konsekwencje miała dla rodziny autora.

pokaż więcej

 
Mad
2018-11-22 19:54:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura młodzieżowa i dziecięca

Książka, którą bardzo ciepło wspominam z dzieciństwa. Przeczytana ponownie w wieku dorosłym okazała się miłym zaskoczeniem. Już rozumiem dlaczego rodzice tak chętnie ją nam czytali. Świetne postacie, subtelny humor i bardzo przyjemny język sprawiają, że książka nadaje się zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Z tym że oczywiście ci drudzy docenią przy lekturze zupełnie inne rzeczy. Na... Książka, którą bardzo ciepło wspominam z dzieciństwa. Przeczytana ponownie w wieku dorosłym okazała się miłym zaskoczeniem. Już rozumiem dlaczego rodzice tak chętnie ją nam czytali. Świetne postacie, subtelny humor i bardzo przyjemny język sprawiają, że książka nadaje się zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Z tym że oczywiście ci drudzy docenią przy lekturze zupełnie inne rzeczy. Na przykład postać Kłapouchego to prawdziwe mistrzostwo, nieliczne fragmenty w których się pojawia spokojnie zasługują na wydrukowanie i powieszenie na ścianie. Chatka Puchatka to niezwykle ciepła historia, do której można w zasadzie wracać przez całe życie.

pokaż więcej

 
Mad
2018-11-20 08:26:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Popularnonaukowe

To książka, która powinna funkcjonować jako uzupełniający podręcznik do fizyki w szkołach. W prosty, jasny i barwny sposób przedstawia rozmaite aspekty fizyki teoretycznej. Świetnie wyjaśnia złożone zagadnienia bez wdawania się przy tym w nieprzejrzysty dla większości ludzi język wzorów i równań. Książka daje bardzo dobrą ramę dla ogólnego zrozumienia jak funkcjonuje nasz wszechświat i jakie... To książka, która powinna funkcjonować jako uzupełniający podręcznik do fizyki w szkołach. W prosty, jasny i barwny sposób przedstawia rozmaite aspekty fizyki teoretycznej. Świetnie wyjaśnia złożone zagadnienia bez wdawania się przy tym w nieprzejrzysty dla większości ludzi język wzorów i równań. Książka daje bardzo dobrą ramę dla ogólnego zrozumienia jak funkcjonuje nasz wszechświat i jakie znaczenie dla ludzkości miały kolejne odkrycia naukowe. I co ciekawe jestem pewien, że dla wielu czytelników nawet odkrycia poczynione blisko 100 lat temu mogą okazać się nowością. „Wszechświat w twojej dłoni” to pozycja, którą moim zdaniem każdy powinien przeczytać choć raz. Nakazuje to zwykła ludzka ciekawość świata i chęć zrozumienia jak działa rzeczywistość wokół nas.

pokaż więcej

 
Mad
2018-11-07 20:19:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 1. Ulubione, Kryminał, Thriller i sensacja

Mroczny thriller z alkoholizmem w roli głównej. Faktycznie to trochę takie polskie Fargo i to do tego na sterydach. Miłe zaskoczenie, choć autor moim zdaniem ciutkę przekombinował z zakończeniem (jakby nastąpiła jakaś kumulacja praw Murphy'ego). Co nie znaczy że coś takiego nie mogłoby się wydarzyć. Do tego perspektywa ojca rodziny Andrzeja, nieco słabsza od pozostałych. Ogólnie jednak książka... Mroczny thriller z alkoholizmem w roli głównej. Faktycznie to trochę takie polskie Fargo i to do tego na sterydach. Miłe zaskoczenie, choć autor moim zdaniem ciutkę przekombinował z zakończeniem (jakby nastąpiła jakaś kumulacja praw Murphy'ego). Co nie znaczy że coś takiego nie mogłoby się wydarzyć. Do tego perspektywa ojca rodziny Andrzeja, nieco słabsza od pozostałych. Ogólnie jednak książka dobra, realistyczna i poruszająca temat bardzo aktualny w naszym kraju. Odświeżająca lektura w zalewie sztucznie polerowanych powieści zagranicznych autorów. "Złe" jest lepsze od zdecydowanej większości z nich.

pokaż więcej

 
Mad
2018-11-07 20:17:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura młodzieżowa i dziecięca

Przyznam, że nie do końca rozumiem fenomen tej książki - przynajmniej wśród dorosłych. Owszem, niesie ze sobą głębsze przesłanie, ale robi to także cała masa innych książek dziecięcych. W prostych słowach mówi o prostych rzeczach i dla mnie to trochę taki Coehlo dla dzieci. Dla żadnego świadomego dorosłego nie powinno chyba być żadnym odkryciem, że jako ludzkość mamy kompletnie porąbane... Przyznam, że nie do końca rozumiem fenomen tej książki - przynajmniej wśród dorosłych. Owszem, niesie ze sobą głębsze przesłanie, ale robi to także cała masa innych książek dziecięcych. W prostych słowach mówi o prostych rzeczach i dla mnie to trochę taki Coehlo dla dzieci. Dla żadnego świadomego dorosłego nie powinno chyba być żadnym odkryciem, że jako ludzkość mamy kompletnie porąbane priorytety. Więc jako książka dla dzieci pozycja jest ok, ale wielkie zachwyty dorosłych czytelników mnie dziwią.

pokaż więcej

 
Mad
2018-10-31 17:40:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Sci-Fi
Seria: Lem

W końcu postanowiłem, że najwyższy czas zapoznać się z twórczością najbardziej znanego polskiego twórcy sci-fi. Przyznam, że nieco się obawiałem, bo mam za sobą trochę lektur „kultowych” pozycji, które okazywały się rozczarowaniem. Ale tu było dobrze! Lem pisze bardzo dojrzale i barwnie, nie jest to może język łatwy, ale świetnie buduje klimat i tworzy w umyśle odpowiednie obrazy. Czytając... W końcu postanowiłem, że najwyższy czas zapoznać się z twórczością najbardziej znanego polskiego twórcy sci-fi. Przyznam, że nieco się obawiałem, bo mam za sobą trochę lektur „kultowych” pozycji, które okazywały się rozczarowaniem. Ale tu było dobrze! Lem pisze bardzo dojrzale i barwnie, nie jest to może język łatwy, ale świetnie buduje klimat i tworzy w umyśle odpowiednie obrazy. Czytając „Niezwyciężonego” miałem momentami wrażenie jakbym czytał Lovecrafta w wersji futurystycznej. Sama akcja powieści ciekawa, a wizja przyszłości intrygująca. Drugie „dno” książki dotyczące ewolucji i roli ludzkiego umysłu też daje do myślenia. No i nie można zapominać, że „Niezwyciężony” był pisany w latach 60, świat wyglądał wówczas drastycznie inaczej i stworzenie czegoś podobnego wymagało naprawdę sporego wizjonerstwa. Pierwsze spotkanie z Lemem więc bardzo udane, tytuł króla polskiego sci-fi wydaje się być w pełni uzasadniony. Na pewno sięgnę po kolejne książki.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
293 181 779
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubieni autorzy (3)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd