Twarzą ku ziemi

Seria: Archiwum Polskiej Fantastyki
Wydawnictwo: Agencja Solaris
5,73 (63 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
11
6
23
5
18
4
5
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375902457
liczba stron
258
język
polski
dodał
Rzouniesz

Neut, obywatel totalitarnego państwa przyszłości, jest świadkiem ulicznej kraksy. Pewne zastanawiające fakty każą mu podejrzewać, że to, że to nie był wypadek. Rozpoczynając prywatne śledztwo, uruchamia łańcuch niepokojących wydarzeń. A wreszcie odkrywa potężną mistyfikację i prawdziwą naturę swego świata, w którym trzeba wybierać pomiędzy kłamstwem a podłością... 

 

źródło opisu: solarisnet.pl

źródło okładki: solarisnet.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 130
Krzysztof | 2019-06-16
Na półkach: Przeczytane

Mogę przyłączyć się do opinii, że nie jest to literatura na poziomie Zajdla, ale jednak myślę, że ma pewną wartość. W nurcie polskiej fantastyki socjologicznej lat 70-ych i 80-ych przedstawiane są wizje społeczeństw totalitarnych, ale zwykle jednak ich główne cechy to coś innego niż ciekawie opisany u Parowskiego prymitywny konsumpcjonizmem i stworzenie z przeszłości (jej kultury, dziedzictwa materialnego) zakazanego owocu, dostępnego tylko dla wybrańców. To ciekawe i dość dobrze pokazane pomysły autora. W całej książce czuć też bardzo wyraźnie klimat lat 70-tych - pseudoawansu i pseudonowoczesności czasów Gierka. Warto przeczytać choćby po to, by zobaczyć, jakie perspektywy mieli ludzie w tych czasach. Natomiast książce faktycznie brakuje intrygi, są oczywiście tajemnice odkrywane stopniowo przez bohatera, ale nakreślone nieumiejętnie, bo nie wciągają tak bardzo, jak właśnie choćby u Zajdla.

książek: 218
Arkalion | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2017

Zapomniana ciekawostka Polskiej SF pisanej w latach 70 tychMamy tu klasyczny przykład polskiej SF w nurcie socjologicznym.Maciej Parowski miał ambicje stworzenia czy tez może natchnienia kafkowskim dziełem .Książka napisana w końcówce lat 70 tych wybiega w przyszłość,która dzieje się teraz albo za niedługo,może w latach 20 tych 21 wieku.W tych czasach u Parowskiego wciąż używane są analogowe kamery na 10 min taśmę,stoi się w kolejkach do kina ,szczytem techniki są pokazu światło i dźwięk itp .Autor mógł wyobrazić sobie 45 piętrowe mieszkalne wieżowce i niekończące się blokowiska ,a nie był w stanie wyobrazić cyfrowych aparatów, internetu ,telefonii komórkowej. Tego typu literatura bardziej mówi o czasach w których została napisana,o dusznej atmosferze lat 70 tych w Polsce o beznadziei tamtego kresu czy o lękach przeciętnego Polaka tamtego czasu niż o przyszłości.Wiele opisów wieje nudą ,z perspektywy dzisiejszych lat jest anachroniczna,co stawia Parowskiego w konfrontacji z...

książek: 706
Sławomir | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 21 października 2016

Całkiem dobra książka. Zwłaszcza jak wziąć poprawkę na czasy w jakich była pisana. Wyraźnie czuć syndrom komuny. Niepotrzebnie tylko autor stara się dogonić "Proces". Wygląda z tym jak gówniarz ozuty w sweter starszego brata - smutno i żałośnie.
Czytało jednak się ciekawie. Wcale nie była taka przewidywalna akcja jak się spodziewałem. Czytając można mieć przeczucie co do dalszej kolei wypadków ale nie pewność. Ha, no i oczywiście charakterystyczne pytanie tamtych czasów. "Walczyć, czy się sqrwić?". Co wybrał bohater nie będę spojlerował.
Polecam. Zresztą ryzyko niewielkie, bo za wiele tego czytania to nie ma:)

książek: 711
Bosy_Antek | 2013-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2013

Być może próbuję wziąć zbyt szeroki zamach i uderzyć bykowcem święta krowę polskiej fantastyki naukowej, ale zaryzykuję. Co mi tam! Otóż z całą powagą urzędu stwierdzam, że socjologiczny odłam polskiej fantastyki naukowej nie wydawał na świat samych tylko arcydzieł, które pod powierzchnią alegorycznej wizji starały się pokazać prawdę o umęczonym kłamstwem polskim (i nie tylko) społeczeństwie. Nie! „Twarzą ku ziemi” Macieja Parowskiego jest chyba najlepszym dowodem potwierdzającym moje słowa.

Duchowym patronem Autora jest Franz Kafka, to przecież jego „Procesem” (cytatami z tej powieści) Parowski otwiera każdy rozdział. Co to ma nam sugerować? Atmosferę grozy? Absurdu? Dojmujące poczucie bezsensu i daremności starań o sprawiedliwość w świecie, w którym nie obowiązują żadne czytelne zasady społeczne, nie mówiąc już o regułach prawa. Po części Parowski wywiązuje się z obietnicy złożonej tekstem Kafki.

Z Józefem K. bohatera „Twarzą ku ziemi” łączy wiele. To przecięty pozbawiony...

książek: 91
Michalovic | 2013-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2013

Twarzą ku ziemi to dobry przykład książki, jak hamburger z McDonalda - ładnie to to wygląda w pudełeczku, ale wartości odżywczych prawie nie ma. A zapowiadało się całkiem nieźle, historia zaczyna się od tajemniczego wypadku, którego świadkiem jest główny bohater, a zarazem narrator opowieści. Przypadkowo staje się on również posiadaczem dowodu w sprawie owego wypadku - od tego zaczyna się seria dość zagadkowych wydarzeń w życiu Neuta (czyli owego bohatera), który stopniowo dochodzi prawdy na temat otaczającej go rzeczywistości. Całość zapowiada się dość obiecująco, ale po dotrwaniu do końca nie mogłem przestać się zastanawiać, co to do cholery było? Autor stworzył wizję przyszłości w której władza poi obywateli wodą doprawioną czymś jak viagra, a ponadto serwuje im widowiska pod postacią pozorowanych wypadków samochodowych i samobójstw oraz cholernie drogich wieczornych ilmuniacji - tylko do czego to prowadzi, do jakich wniosków ma to skłonić czytelnika? Nie mam pojęcia. Niemniej...

książek: 1739
Pablos | 2013-01-02
Na półkach: Przeczytane, [2013]
Przeczytana: 02 stycznia 2013

No, Zajdel czy Wnuk-Lipiński to to nie jest. Ale od biedy daje radę.

książek: 1261
byłem_fprefectem | 2012-09-10
Przeczytana: 10 września 2012

Czasy się zmieniają. Ustroje się zmieniają. Ludzie u steru władzy się zmieniają. A problemy nie. Choć nie, jeden problem się zmienił, kiedyś ludzie mieli pieniądze ale nie było za bardzo co za nie kupić, teraz niby wszystko można dostać, tyle że w kieszeniach jeno płótno zostało (to u tych zamożniejszych, bo biedni mają dziury). Oderwane władzy od rządzonych najlepiej ilustruje powracający do łask dowcip:
Władza: - chcemy waszego dobra!
Ludzie: - wiemy, ale nam już tak niewiele go pozostało.

Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/09/prawdziwy-unerground.html

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nie żyje Maciej Parowski

W nocy z niedzieli na poniedziałek zmarł Maciej Parowski – pisarz, długoletni redaktor naczelny „Fantastyki”, „Nowej Fantastyki” i „Czasu Fantastyki”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd