Jaglany detoks

Wydawnictwo: Pascal
6,67 (230 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
15
8
45
7
67
6
41
5
27
4
14
3
5
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376425894
liczba stron
336
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski
dodała
Tamaryszek

Kasza jaglana – niekwestionowana królowa zdrowia. Znana od setek lat, zapomniana, teraz wraca na nasze talerze. To właśnie ona pomoże ci w walce o dobre samopoczucie.


To dzięki niej:

· Oczyścisz organizm i zwiększysz jego odporność

· Schudniesz, jedząc zdrowo

· Poradzisz sobie z alergią pokarmową

· Zwalczysz uporczywe infekcje
i zmęczenie

 

źródło opisu: http://pascal.pl

źródło okładki: http://pascal.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
AMisz książek: 676

Jagła rządzi!

Kiedy zamawiałam do recenzji książkę „Jaglany detoks” spodziewałam się po prostu kolejnej książki kulinarnej o jednej z moich ulubionych kasz. Nie sprawdziłam wcześniej kim jest autor, jaki światopogląd reprezentuje i o czym tak naprawdę ta książka jest. Nagle w moich rękach znalazł się tytuł, która traktuje (zupełnie poważnie) o Bogu i jego łasce, o skuteczności modlitwy przed posiłkiem w budowaniu więzi rodzinnych, o tym, że joga dla chrześcijanina to zło, i że powinno się jej wystrzegać – całe szczęście, że nie czuję się chrześcijanką. No cóż – tak bywa, że czasami ludzie, których światopogląd mi kompletnie nie odpowiada i powoduje u mnie w najlepszym wypadku serdeczny wybuch śmiechu, piszą sensowne książki. Jeśli wyciąć z „Jaglanego detoksu” Boga, Jezusa Chrystusa, Jana Pawła II, św. Hildegardę z Bingen, „naszego prezydenta” (autor nie precyzuje niestety, o którego prezydenta chodzi), to otrzymujemy bardzo ciekawe i potrzebne kompendium wiedzy na temat odżywiania i jego wpływu na całe nasze życiu. Nie ukrywajmy – jesteśmy tym, co jemy.

Mojego pierwszego spotkania z kaszą jaglaną nie wspominam za dobrze. Miałam wtedy kilka lat, poważnie zatrułam się miodem (jak się okazało jestem nań bardzo uczulona) i lekarz zalecił mi spożywanie gotowanego prosa. W tamtych czasach (mowa o latach 80.) kasza jaglana, nie była tak ogólnie dostępna jak jest teraz. Mojej mamie udało się gdzieś kupić małą paczkę z prosem i ugotowała je. Okropieństwo! To było tak mdłe, nijakie i śmierdzące,...

Kiedy zamawiałam do recenzji książkę „Jaglany detoks” spodziewałam się po prostu kolejnej książki kulinarnej o jednej z moich ulubionych kasz. Nie sprawdziłam wcześniej kim jest autor, jaki światopogląd reprezentuje i o czym tak naprawdę ta książka jest. Nagle w moich rękach znalazł się tytuł, która traktuje (zupełnie poważnie) o Bogu i jego łasce, o skuteczności modlitwy przed posiłkiem w budowaniu więzi rodzinnych, o tym, że joga dla chrześcijanina to zło, i że powinno się jej wystrzegać – całe szczęście, że nie czuję się chrześcijanką. No cóż – tak bywa, że czasami ludzie, których światopogląd mi kompletnie nie odpowiada i powoduje u mnie w najlepszym wypadku serdeczny wybuch śmiechu, piszą sensowne książki. Jeśli wyciąć z „Jaglanego detoksu” Boga, Jezusa Chrystusa, Jana Pawła II, św. Hildegardę z Bingen, „naszego prezydenta” (autor nie precyzuje niestety, o którego prezydenta chodzi), to otrzymujemy bardzo ciekawe i potrzebne kompendium wiedzy na temat odżywiania i jego wpływu na całe nasze życiu. Nie ukrywajmy – jesteśmy tym, co jemy.

Mojego pierwszego spotkania z kaszą jaglaną nie wspominam za dobrze. Miałam wtedy kilka lat, poważnie zatrułam się miodem (jak się okazało jestem nań bardzo uczulona) i lekarz zalecił mi spożywanie gotowanego prosa. W tamtych czasach (mowa o latach 80.) kasza jaglana, nie była tak ogólnie dostępna jak jest teraz. Mojej mamie udało się gdzieś kupić małą paczkę z prosem i ugotowała je. Okropieństwo! To było tak mdłe, nijakie i śmierdzące, że do tej pory mam odruch wymiotny na samo wspomnienie. Ostatecznie proso wylądowało w karmnikach papużek falistych, a ja na wiele długich lat zapomniałam o istnieniu kaszy jaglanej. Jagła zagościła na nowo w moim jadłospisie, gdy zaczęłam biegać i jeździć na obozy biegowe w góry – tam większość uczestników była na diecie roślinnej i jagła stanowiła podstawę ich diety. I tak to się zaczęło, a moja miłość do jaglanki trwa już czwarty rok. Mogę ją jeść na słodko i słono, w formie koktajli, budyniów, placków, babek, czy jako dodatek do zapiekanek warzywnych. Kiedy ktoś mi mówi, że nie lubi jagły, zakładam, że po prostu ją źle gotuje, bo przecież niemożliwe, żeby ktoś nie lubił tak pysznej i uniwersalnej rzeczy! To jest rzecz, którą z autorem mamy wspólną – uwielbienie dla kaszy jaglanej.

Marek Zaremba jest dietoterapeutą, który napisał tę książkę w oparciu o swoją praktykę. Swój Jaglany Detoks z powodzeniem przetestował na tysiącach uczestników, w tym na lekarzach i farmaceutach. I ma nadzieję, że coraz więcej osób w obliczu choroby najpierw spojrzy na swój talerz i do lodówki, a dopiero potem do szafki z lekami.

W obliczu ostatnich doniesień WHO o kancerogenności przetworzonego mięsa można spodziewać się, że wiele osób, które trochę bardziej świadomie podchodzą do tego, co jedzą zacznie przechodzić na dietę roślinną – lub przynajmniej na dietę opartą na roślinach w znacznej większości. Nie wszystkie prezentowane przez Zarembę przepisy są wegańskie – część zawiera ryby czy drób - no cóż, nikt nie jest doskonały – ale jest ich tylko kilka.

Bardzo ciekawy jest podrozdział poświęcony ziołom i przyprawom – można z niego dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat wpływu na ludzki organizm m.in. cząbru, estragonu, goździków, cynamonu, kurkumy, czarnuszki etc. Jest podrozdział poświęcony różnym sposobom gotowania potraw, temu jak łączyć pokarmy, aby usprawnić ich trawienie, które tłuszcze są zdrowe i co stosować zamiast cukru. Bardzo ciekawe są rozdziały traktujące o konkretnych narządach takich jak wątroba, czy jelita, o równowadze kwasowo-zasadowej – tak istotnej dla naszego organizmu, czy o wpływie diety na wygląd włosów, skóry i paznokci.

A same przepisy? Są fantastyczne i sprawiają, że nie marzę o niczym innym, jak o tym, by wypróbować je wszystkie (wyłączając te z mięsem). Dodatkowo każdy jest zilustrowany pięknym zdjęciem, które sprawiają, że robię się głodna od samego patrzenia.

Czy sama zdecyduję się na 7-dniowy program oczyszczający Artura Zaremby? Raczej nie, bo moja dieta już do złudzenia przypomina tę, którą on proponuje. I co prawda nie modlę się przed posiłkiem, na zioła nie mówię apteka Pana Boga i dzień zaczynam od powitania słońca, a nie od modlitwy, to jednak mam nadzieję, że ta dieta działa również na ćwiczących jogę ateistów.

Komu mogę polecić tę książkę? Wszystkim, którzy chcą zdobyć konkretną wiedzę na temat wpływu jedzenia na nasze zdrowie i samopoczucie, tym, którzy chcą zacząć gotować lekko i przyjemnie i chcą zmienić swoje nawyki żywieniowe na lepsze.

Anna Misztak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (40)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 112
mufa3810 | 2019-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2019

To kolejna książka Marka Zaremby, którą przeczytałam. Bardzo cenna i przydatna wiedza dotycząca naszego zdrowia i leczenia odpowiednią dietą wielu schorzeń.
Autor podchodzi do tematu w sposób całościowy. Opisuje jak dojść do zdrowia oddziałowując na wielu płaszczyznach. Książkę polecam, chociaż mam wrażenie że za wiele w niej powtórzeń a za mało konkretów.

książek: 83
Nika | 2019-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2019

Jeżeli pominąć duchową filozofię p. Zaremby, to książka zawiera wielu cennych wskazówek dietetycznych. Szczerze mówiąc liczyłam na więcej ciekawych przepisów ale się przeliczyłam.

książek: 39
AnaVera | 2019-03-10
Na półkach: Przeczytane, POLECAM

Na czas postu i na nadchodzącą wiosnę postanowiłam powrócić do książki "Jaglany detoks" o oczyszczaniu organizmu (i nie tylko) autorstwa Marka Zaremby, ciekawie wydanej przez wydawnictwo Pascal. Dlaczego polecam tę książkę? Otóż to nie jest tylko poradnik z przepisami kulinarnymi. Dwie trzecie książki stanowi znakomicie przedstawiona teoria i wiedza będące przygotowaniem się do oczyszczania i zmiany naszej świadomości na temat odżywiania. Autor pisze o aktywności, świadomości i tak ważnej równowadze kwasowo-zasadowej, pisze o przyjemności jaką jest przygotowywanie potraw. Spokojnie mogę nazwać tę książkę duchowym przewodnikiem dla każdego, nie tylko dla tych którzy pragną oczyszczać swój organizm. To powinna być lektura uzupełniająca - może już dla nastolatków... im wcześniej zmienimy naszą świadomość kulinarną tym większe szanse ma następne pokolenie na zdrowe życie. Polecam z serca.

książek: 2704
Agata | 2019-03-08
Na półkach: Przeczytane

Koszmarnie źle napisane nieudolne połączenie poradnika kulinarno-dietetycznego z namolną próbą nawracania. Jestem zniesmaczona tymi kościółkowymi wtrętami, na dodatek autor nie ostrzega o tym na okładce. Jedną gwiazdkę dodaję za pisanie o kaszy jaglanej, bo jest tego warta. Natomiast zdecydowanie nie warto czytać tego czegoś - przepisy banalne, pełno takich w Internecie, pseudomedyczne dywagacje jak wszędzie, zdjęcia zwyczajne jak to w wydawanych obecnie poradnikach kuchennych. Marna redakcja tekstu, mnóstwo powtórzeń (ciągle coś "wcina"😝) i wodolejstwa. Autor jawi się nadętym dewotem, niczym nawiedzony telewizyjny kaznodzieja z amerykańskiej komedii. Oddaję z ulgą do biblioteki.

książek: 185
Marzena | 2019-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 stycznia 2019

Zróżnicowana książka wraz z przepisami.Tekst przystępny dla każdego, a na pewno motywuje, żeby tak dobre zboże jak kaszę jaglaną jak najczęściej wprowadzać do swoich posiłków.

książek: 3
Milaw | 2019-01-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Uwielbiam wracać do tej książki. Fantastyczne przepisy oraz fajne spojrzenie na świat. Polecam osobom, które nie tylko szukają sposobu na oczyszczenie organizmu, ale również na uporządkowanie swojej duszy.

książek: 7
Magia | 2018-10-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 lutego 2018

Książka "Jaglany detoks" jest fachowym przewodnikiem do zdrowego odżywiania się. Świetne przepisy i dodatkowo możliwość zrobienia ankiety u autora, czy dany przypadek może się poddać tej niezwykłej diecie.

książek: 583
martinia | 2018-03-10
Na półkach: Przeczytane, 2018, Audiobook
Przeczytana: 10 marca 2018

Książka zawiera dużo cennych informacji i ciekawostek o wpływie jedzenia na nasze zdrowie i procesach jakie zachodzą w naszym organiźmie. Ponadto dużo wzmianek o Bogu, co akurat mnie raziło - nie tego spodziewam się w książce o odżywianiu. Również jestem zdania, że wszystko zaczyna się w głowie, popieram kulturę stołu i zacieśnianie więzi rodzinnych przy wspólnych posiłkach. Dlatego rozumiałabym poświęcenie tym aspektom, jaki i wierze, jednego rozdziału.. ale nie przewijanie się ich w całej publikacji.

książek: 437
Madzia | 2018-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2018

Jedna uwaga: gdybym chciała czytać książkę religijną to po taką bym sięgnęła.

książek: 594
majkabally | 2017-11-01
Przeczytana: 28 października 2017

Ciekawe kompendium wiedzy na temat zdrowego odżywiania poprzez oczyszczanie i zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej.
Myślałam, że dużo wiem o kaszy jaglanej, a wyciągnęłam kolejne ciekawostki z tej książki.
Fragmenty o bogu oraz sugerowanie, że joga to dzieło szatana (nie dosłownie) i podobne dywagacje ominęłam szerokim łukiem.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd