Jagła rządzi!

Okładka książki Jaglany detoks Marek Zaremba
Średnia ocen:
6,6 / 10
297 ocen
Czytelnicy: 699 Opinie: 48

Kiedy zamawiałam do recenzji książkę „Jaglany detoks” spodziewałam się po prostu kolejnej książki kulinarnej o jednej z moich ulubionych kasz. Nie sprawdziłam wcześniej kim jest autor, jaki światopogląd reprezentuje i o czym tak naprawdę ta książka jest. Nagle w moich rękach znalazł się tytuł, która traktuje (zupełnie poważnie) o Bogu i jego łasce, o skuteczności modlitwy przed posiłkiem w budowaniu więzi rodzinnych, o tym, że joga dla chrześcijanina to zło, i że powinno się jej wystrzegać – całe szczęście, że nie czuję się chrześcijanką. No cóż – tak bywa, że czasami ludzie, których światopogląd mi kompletnie nie odpowiada i powoduje u mnie w najlepszym wypadku serdeczny wybuch śmiechu, piszą sensowne książki. Jeśli wyciąć z „Jaglanego detoksu” Boga, Jezusa Chrystusa, Jana Pawła II, św. Hildegardę z Bingen, „naszego prezydenta” (autor nie precyzuje niestety, o którego prezydenta chodzi), to otrzymujemy bardzo ciekawe i potrzebne kompendium wiedzy na temat odżywiania i jego wpływu na całe nasze życiu. Nie ukrywajmy – jesteśmy tym, co jemy.

Mojego pierwszego spotkania z kaszą jaglaną nie wspominam za dobrze. Miałam wtedy kilka lat, poważnie zatrułam się miodem (jak się okazało jestem nań bardzo uczulona) i lekarz zalecił mi spożywanie gotowanego prosa. W tamtych czasach (mowa o latach 80.) kasza jaglana, nie była tak ogólnie dostępna jak jest teraz. Mojej mamie udało się gdzieś kupić małą paczkę z prosem i ugotowała je. Okropieństwo! To było tak mdłe, nijakie i śmierdzące, że do tej pory mam odruch wymiotny na samo wspomnienie. Ostatecznie proso wylądowało w karmnikach papużek falistych, a ja na wiele długich lat zapomniałam o istnieniu kaszy jaglanej. Jagła zagościła na nowo w moim jadłospisie, gdy zaczęłam biegać i jeździć na obozy biegowe w góry – tam większość uczestników była na diecie roślinnej i jagła stanowiła podstawę ich diety. I tak to się zaczęło, a moja miłość do jaglanki trwa już czwarty rok. Mogę ją jeść na słodko i słono, w formie koktajli, budyniów, placków, babek, czy jako dodatek do zapiekanek warzywnych. Kiedy ktoś mi mówi, że nie lubi jagły, zakładam, że po prostu ją źle gotuje, bo przecież niemożliwe, żeby ktoś nie lubił tak pysznej i uniwersalnej rzeczy! To jest rzecz, którą z autorem mamy wspólną – uwielbienie dla kaszy jaglanej.

Marek Zaremba jest dietoterapeutą, który napisał tę książkę w oparciu o swoją praktykę. Swój Jaglany Detoks z powodzeniem przetestował na tysiącach uczestników, w tym na lekarzach i farmaceutach. I ma nadzieję, że coraz więcej osób w obliczu choroby najpierw spojrzy na swój talerz i do lodówki, a dopiero potem do szafki z lekami.

W obliczu ostatnich doniesień WHO o kancerogenności przetworzonego mięsa można spodziewać się, że wiele osób, które trochę bardziej świadomie podchodzą do tego, co jedzą zacznie przechodzić na dietę roślinną – lub przynajmniej na dietę opartą na roślinach w znacznej większości. Nie wszystkie prezentowane przez Zarembę przepisy są wegańskie – część zawiera ryby czy drób - no cóż, nikt nie jest doskonały – ale jest ich tylko kilka.

Bardzo ciekawy jest podrozdział poświęcony ziołom i przyprawom – można z niego dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat wpływu na ludzki organizm m.in. cząbru, estragonu, goździków, cynamonu, kurkumy, czarnuszki etc. Jest podrozdział poświęcony różnym sposobom gotowania potraw, temu jak łączyć pokarmy, aby usprawnić ich trawienie, które tłuszcze są zdrowe i co stosować zamiast cukru. Bardzo ciekawe są rozdziały traktujące o konkretnych narządach takich jak wątroba, czy jelita, o równowadze kwasowo-zasadowej – tak istotnej dla naszego organizmu, czy o wpływie diety na wygląd włosów, skóry i paznokci.

A same przepisy? Są fantastyczne i sprawiają, że nie marzę o niczym innym, jak o tym, by wypróbować je wszystkie (wyłączając te z mięsem). Dodatkowo każdy jest zilustrowany pięknym zdjęciem, które sprawiają, że robię się głodna od samego patrzenia.

Czy sama zdecyduję się na 7-dniowy program oczyszczający Artura Zaremby? Raczej nie, bo moja dieta już do złudzenia przypomina tę, którą on proponuje. I co prawda nie modlę się przed posiłkiem, na zioła nie mówię apteka Pana Boga i dzień zaczynam od powitania słońca, a nie od modlitwy, to jednak mam nadzieję, że ta dieta działa również na ćwiczących jogę ateistów.

Komu mogę polecić tę książkę? Wszystkim, którzy chcą zdobyć konkretną wiedzę na temat wpływu jedzenia na nasze zdrowie i samopoczucie, tym, którzy chcą zacząć gotować lekko i przyjemnie i chcą zmienić swoje nawyki żywieniowe na lepsze.

Anna Misztak

Kup w ulubionej księgarni

i
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja