Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,94 (1704 ocen i 217 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
117
8
326
7
528
6
427
5
134
4
42
3
19
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Little Book of Skin Care. Korean Beauty Secrets for Healthy, Glowing Skin
data wydania
ISBN
9788324035908
liczba stron
224
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Aleksandra Wilk

W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty. Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia,...

W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty.

Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą.

Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję.
Oczyszczaj, złuszczaj, nawilżaj, regeneruj i lśnij!

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3487)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 935
Malwina | 2016-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 18 lutego 2016

Bardzo przyjemny poradnik - wszystkie najważniejsze informacje o pielęgnacji cery w pigułce, podane w przyjemny i bardzo przejrzysty sposób.

Na tym moja opinia mogłaby się skończyć. Mogłaby, ale mam jeszcze parę groszy do dodania, także zrób sobie drogi czytelniku herbatkę i zapraszam do lektury.

Niby nie dowiedziałam się niczego innowacyjnego. Niby o wszystkich tych elementach pielęgnacji cery wiedziałam. No niby właśnie. Po przeczytaniu poradnika Charlotte Cho zdałam sobie sprawę, jak bardzo po macoszemu traktowałam swoją cerę. Od czasu do czasu tonik, maseczka, a nawet krem (sic!). I dziwiłam się, że coraz częściej wypryski goszczą na mojej twarzy, na mojej niemalże 27-letniej twarzy, że jest spięta, jakaś taka ciągnąca się i szara. Po pierwszych trzech rozdziałam pobiegłam do drogerii kupić żel do twarzy na bazie olejku (na bazie wody już miałam, to jakiś plus). Po kolejnych trzech - po peeling do twarzy. Toniku nie musiałam kupować, bo już miałam, ha! Tak samo krem...

książek: 462
księgozbiór | 2018-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2018

Rynek kosmetyczny jest jedną z prężniej rozwijających się gałęzi gospodarki na całym świecie. Ten trend utrzymuje się już od wielu lat, a wszystko dlatego, że nasze dążenie do osiągniecia perfekcji jest coraz większe z każdym rokiem. Nieskazitelna cera, brak zmarszczek czy perfekcyjne rysy twarzy (niepotrzebne skreślić) jest marzeniem każdego (tak, tak każdego nie tylko każdej) z nas. Ciągle pojawiają się nowe kremy na zmarszczki, korektory pod oczy, rozświetlacze, maseczki, coraz to nowsze zabiegi, które sprawią, że zatrzymamy naszą młodość. W związku z tym wszystkim potrzebne są też poradniki, które powiedzą nam jak to wszystko stosować.
Charlotte Cho to Koreanka, która urodziła się i wychowała w Stanach Zjednoczonych. Po studiach wyjechała do Seulu, aby tam podjąć pracę i odkryła, że koreański świat dbania o urodę jest zupełnie inny niż ten, który znała do tej pory. Począwszy od innych trendów w makijażu po zupełnie odmienne metody demakijażu. Zrywa też z mitem, że...

książek: 1480
Nelyt | 2016-11-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2016
Przeczytana: 24 października 2016

Autorka książki z pochodzenia jest Koreanką urodzoną w USA w Kalifornii. Dopiero po przeprowadzce do Korei zaczęła bardziej zwracać uwagę na to co stosuje w pielęgnacji swojej twarzy.
Zacznę od ocenienia wizualnej części książki. Ma wiele obrazków, takie jak na zdjęciu poniżej, w formie takiego komiksu, które bardzo umilają czytanie.
Język jest prosty, taki powiedziałabym kumplowski. Czyta się bardzo przyjemnie.
Co do samej treści. Powiedziałbym, że jest to bardziej przewodnik po Korei i jej kulturze, a pielęgnacja jest jakby jego skutkiem ubocznym. Autorka opisuje koreańskie spa, a nagle bez związku pisze o "koreańskiej kulturze wspólnoty". Co ma wspólnego z pielęgnacją? że w Korei zawsze znajdzie się ktoś kto umyje ci plecy?? Albo o jedzeniu. Co to ma do rzeczy?

Jeśli chodzi o same porady to: część jest zupełnie znana, a część albo niewykonalna, albo na mój rozum wcale niepotrzebna.
Autorka mówi o kilku etapach oczyszczania: najpierw mycie twarzy olejkiem myjącym, kolejne np....

książek: 1894
kryptonite | 2018-07-11
Przeczytana: 10 lipca 2018

Mam ogromną uwagę odnośnie jednego poglądu pani Cho - że trądzik jest wynikiem braku higieny i złego odżywiania. Oczywiście, te dwa czynniki mogą nasilić objawy, ale nie jest nigdy bezpośrednią przyczyną. Może Koreanki nie mają takich problemów ze skórą jak my, Europejczycy, kiedy jesteśmy w wieku dojrzewania (pewnie geny czy coś), jednak nikt nie wciśnie mi kitu, że męczyłam się wiele lat z trądzikiem jako nastolatka, bo jadłam byle co i nie myłam się.
Dobrze, teraz przejdę do opinii - 'Sekrety urody Koreanek' to przyjemna w lekturze książka, przy której aż nabiera się chęci na wypróbowanie wszystkiego, o czym pisze autorka: od sposobu mycia, kosmetyków, które wymienia, po zmianę sposobu dbania o skórę. To działa motywująco, ale w przypadku osób, które są świadome swoich niedoskonałości oraz rodzaju skóry, i które mają sporo cierpliwości. Kto ma słomiany zapał, niech tylko przeczyta i na tym skończy, bo na efekty pracy nad skórą trzeba trochę poczekać :-)
Może nie będę nigdy...

książek: 156
Renifer | 2016-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 14 lutego 2016

Pierwsze wrażenie, bardzo pozytywne, okładka w kolorze pastelowego różu rozbawiła mnie trochę. Na okładce tekst: “Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję”. Rzeczywiście książek poświęconych stylowi Francuzek jest sporo. Sama ostatnio jedną przeczytałam i podejrzewam jakie jest przesłanie pozostałych. Czytałam też poradnik dotyczący sprzątania, który pozwolił mi lepiej zrozumieć azjatyckie podejście do przedmiotów i porządku. Czas na kolejny krok – “Elementarz pielęgnacji” w koreańskim wydaniu.
Charlotte Cho jest ekspertką od koreańskiej pielęgnacji skóry, profesjonalną kosmetyczką i właścicielką sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami. jej porady były cytowane w pismach takich jak “The New York Times”, “Vogue”, “Elle” czy “Marie Claire”.

Tyle słowem wstępu, teraz czas na konkrety. Książka ma podtytuł “Elementarz pielęgnacji” i rzeczywiście została podzielona na rozdziały, w których autorka przedstawia nam kolejne tajniki pielęgnacji...

książek: 775
Bibliofilem_być | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane

Po nauce, jak powinna wyglądać zawartość mojej garderoby (Elementarz stylu Katarzyny Tusk) i jak się malować (Tajniki makijażu Ewy Grzelakowskiej-Kostoglu), czas na poszerzenie wiedzy o właściwej pielęgnacji skóry. W moim przypadku jest to nauka niemalże od podstaw, gdyż (o zgrozo) do pielęgnacji nigdy nie przykładałam dużej uwagi. Trochę żelu do twarzy, płynu micelarnego i tyle. Pomysł na wydanie książki Charlotte Cho w Polsce to strzał w dziesiątkę i na pewno będzie ona stanowiła ważną pozycję w mojej biblioteczce.
Cho urodziła się w USA, gdzie z Korei Południowej wyemigrowali jej rodzice. Dziewczyna po osiągnięciu pełnoletności postanawia poznać swój ojczysty kraj i wylatuje do Seulu. Tam odkrywa prawdę na temat nieskazitelnej cery Koreanek i sama zaczyna wprowadzać w życie ich rytuał pielęgnacyjny. Jej fascynacja jest na tyle silna, że po powrocie do Stanów ukończyła studia kosmetyczne oraz założyła internetowy sklep, gdzie można nabyć koreańskie specyfiki, które Charlotte sama...

książek: 289
Julia | 2016-09-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 września 2016

Uprzedzam, moja ocena jest na wskroś subiektywna...!

Zaczynając od kwestii głównej tematyki, przyznaję - książka, jako poradnik o urodzie, nie wywoła rewolucji. Co prawda zawiera dużo informacji i wskazówek, ale większości z nich jest powszechnie znana. Osoby nieco bardziej zaznajomione z tematem nie znajdą nic odkrywczego... Jednak, w moim odczuciu, książeczka jest dobrym podsumowaniem najistotniejszych sugestii dotyczących pielęgnacji ciała, przedstawionym w humorystyczny, ciekawy i przejrzysty sposób.

Przechodząc do subiektywizmu, podczas lektury większą uwagę kierowałam na tło zdradzanych sekretów – Koreę Południową. Ta niewinna, różowa okładka skrywa skarbnicę wiedzy o codzienności mieszkańców Seulu, ich mentalności, poglądach i podejściu do życia. Wbrew pozorom, to nie maseczki z mucyną ślimaka i olejki z drzewa herbacianego grają tu główną rolę, a koreańska rzeczywistość. Dla mnie - ofiary Koreańskiej Fali, zafascynowanej Koreą od kilku lat - lektura "Sekretów urody...

książek: 4220
Wiedźminka | 2016-08-12
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

Od pewnego czasu było o niej głośno na prawie wszystkich blogach i Instagramie. Czemu zawdzięcza swój sukces, książka o pielęgnacji...Koreanek?

Autorka, wychowana w słonecznej Kalifornii w USA, ale Koreanka z rodziców - wdraża nas w pielęgnację kultury Wschodu. Prowadzi przez 10 kroków odpowiedniego przygotowania rytuału, zastosowania kosmetyków, a także daje wskazówki na temat Seulu. Gdybyśmy chciały się na przykład do niego kiedyś wybrać.
Sama podziwiam urodę Pań mieszkających na Dalekim Wschodzie. Wyglądają o wiele młodziej, zdrowiej(?), a także mają zawsze ładne włosy. Owszem, sama przyznaję się bez bicia, że czasem brak mi "motywacji" do odpowiedniej pielęgnacji, a czasem czasu. Jednak nasz organizm jeśli będzie dobrze traktowany i odpowiednio będziemy o siebie dbali - odwdzięczy się nam zdrową cerą, bez wyprysków, zmarszczek itp. Nie tylko kremy wszakże o tym decydują, ale także stres, odpowiednia dieta, geny.

Dowiedziałam się, jak bardzo szkodliwe jest m.in:...

książek: 2235

Sięgnęłam po tę książkę z czystej ciekawości, jakim cudem Koreankom udaję się zachować tak cudowną alabastrową skórę i zdrową cerę przez tak długie lata... a może to tylko geny? Otóż nie! Zamiast kupować tony kosmetyków do makijażu, aby ukryć każdą niedoskonałość, warto zadbać o naturalne piękno skryte (czasem bardzo głęboko) w naszej skórze.

Wiele rzeczy zawartych w tym poradniku na pozór wydaje się oczywistych, jednak skonkretyzowane na papierze posiadają o wiele więcej sensu. Przedstawione w bardzo przyjemny sposób, aż miło było się oddać tej lekturze.

Kilka porad wprowadziłam w życie podczas codziennej pielęgnacji twarzy i ciała już kilka tygodni temu. Zapewne zabrzmi to jak tania reklama, ale już widzę poprawę! No i przede wszystkim, każdą zmianę trzeba poprzedzić korekcją sposobu myślenia - na bardziej pozytywny!

książek: 350
Truskawka03 | 2016-05-24
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2016 rok
Przeczytana: 24 maja 2016

Książka bardzo przyjemna, szybko się czyta, przejrzysta, a czytanie umilają obrazki. Autorka nie tylko podaje zasady dotyczące pielęgnacji, ale także odbywamy "podróż" po Seulu. Opisuje panujące tam obyczaje i rytuały, miejsca warte odwiedzenia, a jakby było mało, podaje również jak i czym tam dojechać! Daje nam porady również jak poradzić sobie w m. in. koreańskiej restauracji, taksówce, czy SPA. Dostajemy porady dotyczące kosmetyków i sposobu ich stosowania. W Korei dobre kosmetyki w przystępnej cenie można dostać nawet na stacji metra, co świadczy o tym jak przemysł kosmetyczny jest tam rozwinięty. Koncerny kosmetyczne wręcz biją się o klientów wypuszczając coraz to nowe, lepsze produkty.Koreanki, a także Koreańczycy przywiązują bardzo dużą wagę do wyglądu. Świadczy o tym ich zawsze nienaganny ubiór i cera praktycznie bez skazy.

Do tej pory nie wiedziałam jak dużo błędów popełniam w mojej pielęgnacji twarzy. Teraz niestety gołym okiem widać tego efekty... Teraz już wiem jak...

zobacz kolejne z 3477 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd