Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Linia serc

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
6,24 (492 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
27
8
55
7
131
6
114
5
83
4
28
3
21
2
9
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Landline
data wydania
ISBN
9788375153187
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Najlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu! Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami. Gdy zamiast świętować z...

Najlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu!
Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami.

Gdy zamiast świętować z rodziną Boże Narodzenie w mroźnej Nebrasce, wybiera pracę, jej małżeństwo jest o włos od rozpadu. Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha komplikuje sprawy jeszcze bardziej, a zamęt w sercu nie pozwala Georgie skoncentrować się na pisaniu śmiesznych dialogów.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon...

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 972
ZaczytanaMajka | 2016-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2016

http://majkabloguje.blogspot.com/2016/01/przedpremierowo-recenzja-94-rainbow.html

Rainbow Rowell to dobrze nam znana autorka. Jej dwie wcześniejsze powieści stały się bestsellerami. Mowa tutaj o „Eleonorze i Parku” oraz „Fangirl”. Jej kolejna książka „Linia serc” została uznana za najlepszą powieść obyczajową w największym globalnym serwisie czytelniczym Goodreads w 2014 r. Najnowsza książka Rowell stała się pretekstem do dyskusji i książką, która promuje akcję #czytamyrazem. Akcja, która zachęca do czytania córek z matkami. Tak też się stało, razem z moją mamą przeczytałyśmy książkę, która nam się spodobała. Oczywiście chcemy zaznaczyć, że trzeba polubić ten styl pisania autorki i przygotować się na to, że nie wszystko może nam się spodobać. Jednak jak podkreśla moja mama (ona jest tutaj pierwszym głosem w dyskusji) warto poświęcić wieczór i przeczytać tę książkę. Mówi, że odpoczęła przy niej i to była naprawdę fajna i dobra historia.

Ważnym elementem, który podkreśliłyśmy wspólnie to, to że wyraźnie było widać, że książka jest dla dorosłych. Porównując tę książkę z „Fangirl” widać różnice, w których widać, że „Linia...” jest bogata w przemyślenia, wspomnienia czy obawy ze strony głównej bohaterki. Niby nie są one takie widoczne, ale teraz, kiedy obie jesteśmy po przeczytaniu stwierdzamy, że to gdzieś tam te odczucia zawsze nam towarzyszyły.

Główną bohaterką powieści jest Georgie, która jest twórcą sitcomów, to dzięki niej poznajemy całą historię. Jest szczęśliwa – ma męża i dwoje dzieci. Jej praca jest dla niej ważna i odnosi w niej sukcesy, jednak jej największym marzeniem jest by mieć swój własny serial. Kiedy w końcu dostaję taką szansę i ktoś w końcu daje zielone światło jej pierwszemu pomysłowi, który stworzyła razem ze Sethem – przyjacielem, którego poznała jeszcze na studiach. Każda praca ma swoje plusy i minusy, tutaj radość z tego, że mogą w końcu zrealizować swój największy plan przysłania fakt, że mają tylko tydzień aby napisać scenariusz kilku odcinków. Problemem jest to, że tydzień, który im pozostał to tylko ten świąteczny, w którym do Georgie miała spędzić je z mężem i dziećmi na wyjeździe w jego rodzinne strony. Jedynym sensownym pomysłem jaki wydaje się być dla bohaterki jest zrezygnowanie ze świąt z rodziną i skupienie się na pracy. Czy decyzja, którą podjęła Georgie była właściwa? I czy przez to jej małżeństwo uległo całkowitemu rozpadowi? I czy prawdziwa miłość mimo różnicy charakterów i spojrzenia na niektóre sprawy ma sens?

Razem doszłyśmy do wniosku czytając „Linię serc”, że jest to książka, która daje czytelnikowi wiele dylematów z jakimi zmaga się wiele kobiet, które są w podobnych sytuacjach. Mamy tutaj na myśli małżeństwo, które przechodzi kryzys. Naszym zdaniem Rowell napisała powieść o miłości, jej sensie, tym czym jest i tym jak każdy z nas ją postrzega. Mąż Georgie mimo że bywał na nią zły zawsze podkreślał jej, że to dzięki niej wszystko się zmieniło. A ona? Nie będąc pewną czegokolwiek w swoim życiu, wiedziała, że Neal jest jej opoką i spokojem. Polecamy książkę osobom, które lubią takie historie i szukają takich powieści. Zgodne jesteśmy i przekonane, że mimo specyficznego stylu w jakim pisze autorka jest opisana determinacja i siła wytrwania w swoich przekonaniach. Świecie, który sama wybrała sobie Georgie. Raziło nas i tu też byłyśmy zgodne, że relacje głównej bohaterki z córkami nie były silne. Rozumiemy, że to kobieta, która chciała osiągnąć sukces, dlatego to mąż przejął stery. Jednak szkoda, że córki bardziej miały ją za koleżankę niż za mamę.

Książkę czytało nam się przyjemnie i mojej mamie jak sama zaznacza bardzo szybko minął czas. Moja mama bardzo polubiła Georgie. Zażartowała, że jest bardzo ambitna i jej poczucie humoru i cięty język bardzo przypadł jej do gustu. Rozumiecie, że mnie nawet do niej porównała. Stwierdziła, że ja też lubię pisać, mam cięty język, a do tego wszystkiego jestem wyrozumiała. Skwitowałam to słowami: „tylko ja nie mam męża i dwójki dzieci, mamo” - odrzekła: „jeszcze”. Jeśli chodzi o mnie to nie wiem czy kogoś polubiłam na tyle, żeby mówić o wielkiej sympatii. Dla mnie każdy z nich miał swoje plusy i minusy, które się zrównoważyły.
Pewnie wszyscy zastanawiają się o co chodzi z telefonem? Jest on ukryty na kartkach tej powieści, to on przenosi nas w ten świat, w którym musimy dowiedzieć się nieco o przeszłości by np. naprawić przyszłość. Okładka polska podoba mi się równie tak jak ta oryginalna.

Książka na jeden wieczór, przy której można odpocząć, z kubkiem kakao w ręce. „Linia serc” przypadnie do gustu osobom, które uwielbiają rozmyślania, nad życiem i miłością. Lubią ukryte emocje, które trzeba wydobyć, by to wszystko zrozumieć. Szczera i prawdziwa książka, po którą warto sięgnąć. I może stwierdzicie, że warto ją przeczytać ze swoją mamą?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Posag szwaczki

Pisanie pracy magisterskiej jest trudne i każdy, kto musiał to zrobić, o tym wie; głowę Sarah dodatkowo zaprzątają inne problemy, tak więc jej "d...

zgłoś błąd zgłoś błąd