Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szklany Miecz

Cykl: Czerwona Królowa (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (2500 ocen i 333 opinie) Zobacz oceny
10
315
9
384
8
600
7
556
6
340
5
151
4
72
3
47
2
23
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Glass Sword
data wydania
ISBN
9788375153781
liczba stron
560
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
Folkowa

W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom. Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic –...

W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.

Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/book/szklany-miecz

źródło okładki: http://otwarte.eu/book/szklany-miecz

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1315
Magda | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

http://www.dwiestronyksiazek.pl/2017/05/szklany-tron.html

Czerwona Królowa była debiutem dobrym, choć nie genialnym. Mimo wszystko potrafiła czytelnika zaciekawić na tyle, że z wielką chęcią chciał sięgnąć po Szklany Miecz. Niestety ja zanim mogłam sięgnąć po kontynuację tej serii, musiałam zmusić Natalię do przeczytania pierwszego tomu, gdyż nic z niego nie pamiętałam. Po małych trudnościach, w końcu mogłam zacząć tę książkę i przeżyłam wielkie zdziwienie. Nie wiem czy to wina tego, że pamiętałam Czerwoną Królową jak przez mgłę, czy może Victoria Aveyard zdecydowała się na dość drastyczne ulepszenia bohaterów i zmiany, które dla niektórych mogą być “zepsuciem” serii, lecz dla mnie były dobrym posunięciem, które sprawiło, że zamiast uważać serię za przeciętną, trafiła ona do grona moich ulubionych.

Zacznijmy od tego, czego nie mogłam znieść w pierwszej części, czyli głupoty Mare Barrow. Mogłabym napisać rozprawkę o tym co mnie w niej irytowało, ale mogę też to podsumować jednym słowem - wszystko. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, kiedy zasiadłam do drugiego tomu, a tu nagle wielka zmiana. I to nie taka, że nagle zmienił się całkowicie jej charakter, po prostu w swoim byciu egoistyczną hipokrytką nagle zaczęła być konsekwentna. W tym momencie nawet mogę powiedzieć, że ją naprawdę lubię. Autorka musiała trochę zastanowić się nad tą postacią i dzięki zaistniałej sytuacji w fabule nagle dodała jej trochę rozwagi i dojrzałości.

Kolejną kwestią są wszystkim znane z dystopii czarne charaktery. W pierwszej części były lekko mdłe i nudne, jednak w tym tomie wyostrzono ich cechy, tworząc naprawdę ciekawe postacie. Z niecierpliwością czytałam o wydarzeniach pomiędzy dwoma stronami konfliktu, o ich strategiach i walce. Myślę, że zmiany, które wprowadziła Victoria Aveyard w charakterze bohaterów (nie tylko tych głównych) dodało całej fabule wyrazu. Z przeciętnej młodzieżówki, nagle dostajemy książkę pełną akcji i dramatów. Fabuła przestała być grzeczna, jest więcej krwii i terroru. Dzięki temu wiemy, że czytamy o walce, a nie o rewolucji postaci z kreskówek, które nie mogą nic zrobić, bo przecież są ograniczenia wiekowe.

Ogólnie pokazano zaistniałą sytuację w królestwie od trochę innej strony. Nie jest to walką między złem i dobrem. Nie można też podjąć decyzji bez konsekwencji. Czasami musimy wybrać między złym, a gorszym i żyć z odpowiedzialnością za swoje czyny. Brzmi to trochę dramatycznie, ale w połączeniu z fabułą nabiera sensu.

Co do samego stylu autorki to muszę stwierdzić, że dojrzał z wykreowanym przez nią bohaterami. Autorka o wiele zgrabniej manipuluje fabułą, przeplatając losy bohaterów z akcją, wywołując w czytelnikowi całą gamę emocji - od nienawiści po radość. Widać też, że przemyślała tą książkę o wiele lepiej od Czerwonej Królowej. Koniec z absurdami i wątkami, których zadaniem było zapełnić miejsce. Był za to pomysł, który dobrze zaprezentowano tworząc masę zwrotów akcji, które nie pozwalały ani na chwilę czytelnikowi wytchnąć. Stworzeni przez nią bohaterowie również byli bardziej wiarygodni, dzięki czemu ich relacje zyskały na barwności.

W tej części o dziwo nadal nie wrzucono na pierwszy plan wątku miłosnego. Myślę, że jest to jednym z największych zaskoczeń serii. Coś w tym temacie się pojawia, ale dość platonicznie. Nie ma nachalnych wyznań miłości, w walce nie ma czasu na uczucia. Autorka postawiła na pierwszy plan rodzinę i przywiązanie do niej. Jest to całkiem miła odmiana.

Uważam więc, że pomiędzy Czerwoną Królową a Szklanym Mieczem istnieje ogromna przepaść. Po całkiem niezłym wprowadzeniu do historii Mare Barrow, w kolejnym tomie zostajemy wrzuceni w sam środek akcji. Wyraziste postacie, barwne opisy i ciekawy pomysł na fabułę skradł moje serce. Wiem, że jest wielu przeciwników tej części, jednak ja nie potrafię znaleźć w niej większych wad. Oczywiście nadal jest widoczny lekki schemat z książek o podobnej tematyce, ale w tej części są to dość drobne rzeczy. Uznaję też, że osoba, która sięga po dystopię znając ten motyw z innych książek wie, czego może się spodziewać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni atak na Kunyang Chhish

Jedna z lepszych książek o górach i himalaizmie jaką czytałam, a opowiada o czasach, kiedy Polacy największe sukcesy mają dopiero przed sobą. Jednak n...

zgłoś błąd zgłoś błąd