Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Magda 
dwiestronyksiazek.blogspot.com, facebook.com/dwiestronyksiazek
20 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 3 książki i 4 cytaty, ostatnio widziana 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Wypowiedz jej imię
    Wypowiedz jej imię
    Autor:
    Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Horror. Trójka nastoletnich przyjaciół w noc Halloween przyzywa ducha legendarnej Krwawej Mary. To, co miało być zabawą,...
    czytelników: 2962 | opinie: 172 | ocena: 7,32 (882 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-17 21:28:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Od miesiąca poszukuję idealnej wakacyjnej książki. Znacie ten typ, prawda? Lekki romans z nutką wątku paranormalnego. Coś co pozwoli całkowicie się odmóżdżyć przy zabawnych, ciekawych bohaterach. Po opisie byłam pewna, że Miłość, która przełamała świat będzie właśnie moim wakacyjnym graalem. Po przeczytaniu tej książki żałuję, że miałam co do niej takie oczekiwania, bo teraz moja opinia jest... Od miesiąca poszukuję idealnej wakacyjnej książki. Znacie ten typ, prawda? Lekki romans z nutką wątku paranormalnego. Coś co pozwoli całkowicie się odmóżdżyć przy zabawnych, ciekawych bohaterach. Po opisie byłam pewna, że Miłość, która przełamała świat będzie właśnie moim wakacyjnym graalem. Po przeczytaniu tej książki żałuję, że miałam co do niej takie oczekiwania, bo teraz moja opinia jest jeszcze bardziej krytyczna.

Niestety, jedyną pozytywną rzeczą jaką jestem w stanie o niej powiedzieć, to fakt, że autorka miała naprawdę oryginalny i ciekawy pomysł na fabułę. Opowieści indiańskie, czy omamy senne sprawiały, że pierwsze rozdziały naprawdę mnie zaciekawiły. Jednak im dalej w las tym gorzej. Fabuła coraz bardziej zaczęła skupiać się na innych wątkach, niż na głównym temacie. Zamiast czytać z zapartym tchem o tym jak Natalie rozwiązuje zagadkę, którą pozostawił jej tajemniczy gość, ja musiałam zmęczyłam 200 stron jej jęczenia, mazania się i nie zauważania niczego. Bohaterka nie dostrzegała rozwiązań podawanych jej na tacy, a gdy w końcu ktoś wyjawia jej o co chodzi, zajmowało to jakieś dwie linijki.

Bohaterowie również mnie nie zauroczyli i nie uratowali tej historii. Jedyną iskierką nadziei była Alice - uczona, która badała przypadek Natalie. Jej żarty i ciekawe usposobienie sprawiały, że chociaż kilka rozdziałów sprawiło, że mogłam się trochę pośmiać i zrozumieć całą historię. Nie licząc jej, irytującej głównej bohaterki, miałam całą galerię płaskich i nic nie znaczących postaci.

Wiecie co jednak jest najgorsze? Czytając zakończenie byłam wściekła na autorkę, bo po zmianie kilku rzeczy uwielbiałabym tę historię z jej magią, poruszaniem tematu poszukiwania siebie i niebanalnym rozwiązaniem. To jak zakończyła się książka było niewiarygodne i sprawiało, że prawie potrafiłam wybaczyć autorce wcześniejsze przewinienia. Niestety prawie.

pokaż więcej

 
2017-07-13 22:59:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Jennifer E. Smith poznałam przy okazji książki Tak wygląda szczęście. Było to lekka, przyjemna młodzieżówka. Prostota, humor i ciekawa historia od razu podbiły moje serce. Od tego czasu śledzę działalność autorki, więc gdy tylko pojawiła się informacja o utworze Odległość między tobą a mną wiedziałam, że muszę to przeczytać. Jednak niestety ta książka okazała się nie być tak zachwycająca jak... Jennifer E. Smith poznałam przy okazji książki Tak wygląda szczęście. Było to lekka, przyjemna młodzieżówka. Prostota, humor i ciekawa historia od razu podbiły moje serce. Od tego czasu śledzę działalność autorki, więc gdy tylko pojawiła się informacja o utworze Odległość między tobą a mną wiedziałam, że muszę to przeczytać. Jednak niestety ta książka okazała się nie być tak zachwycająca jak swoje poprzedniczki.

Tak naprawdę, gdy myślę jak opisać tę pozycję przychodzi mi na myśl słowo “poprawna”. Czytało się ją szybko, bohaterzy byli dobrze skonstruowani, fabuła też idealna dla wakacyjnej książki, jednak czegoś zabrakło. Może to pełne niedowierzanie, że historia Owena i Lucy mogłaby być prawdziwa. Odległość tysiąca kilometrów i utrzymywanie kontaktu poprzez widokówki brzmi jak marzenie, lecz takie sytuacje przeważnie w sferze marzeń zostają.

Brakuje też w tej książce jakiegoś elementu, który sprawiłby, że czytałabym z zapartym tchem kolejne rozdziały, żeby tylko dowiedzieć się jak potoczy się historia bohaterów. Jednak przeskoki w czasie i pozorna normalność bohaterów, którzy przez większość historii zachowywali się na swój wiek, sprawia, że ciężko mi było wczuć się w ten romans rodem z hollywoodzkich filmów.

Myślę, że to dobra młodzieżówka, która sprawdzi się na odmóżdżenie, jednak nie zachwyci ani nie sprawi, że zapragniecie przeczytać więcej książek autorki. Jednak zalecam by zapoznać się z jej twórczością, bo pisze naprawdę ciekawie i ma dość niestandardowe pomysły na fabułę. Mimo wszystko historia Lucy i Owena pozwoli też na chwilę przenieść się w sferę marzeń i uwierzyć, że w każdym momencie życia może wydarzyć się coś, co na zawsze je odmieni.

pokaż więcej

 
2017-07-09 21:12:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Wiecie co najbardziej przeraża w tej książce? To, że choć w jakimś sensie jest to fikcja literacka, to jest oparta na prawdziwych przeżyciach autora, którego syn stał się inspiracją do opisania przygód Cadena Bosha. Co wiemy o chorobach psychicznych? Przyznam, że ja niewiele. Nie byłam świadoma jak może wyglądać choroba dwubiegunowa w różnych fazach manii i zetknięcie się z tą książką... Wiecie co najbardziej przeraża w tej książce? To, że choć w jakimś sensie jest to fikcja literacka, to jest oparta na prawdziwych przeżyciach autora, którego syn stał się inspiracją do opisania przygód Cadena Bosha. Co wiemy o chorobach psychicznych? Przyznam, że ja niewiele. Nie byłam świadoma jak może wyglądać choroba dwubiegunowa w różnych fazach manii i zetknięcie się z tą książką otworzyło mi oczy.

Przez początek książki nic nie rozumiałam. Dlaczego on myśli, że jest na statku? To sen, wizja, jakaś równoległa rzeczywistość? Fakt, że rozdziały w Głębi Challengera liczą stronę i cały czas realne życie Cadena, przeplatało się z misją badawczą na statku, w której odnosił coraz większe sukcesy, nie poprawiało sytuacji. Jednak w momencie kiedy przyszło zrozumienie - on jest chory, wszystko nabrało sensu. Odkrywamy czym jest wizja i jak wielkie znaczenie ma w życiu chłopca. Wraz z nim przechodzimy przez chorobę. Widzimy pierwsze objawy, zaczynamy leczenie i walczymy. Czujemy jego smutek i zagubienie. Sami już nie wiemy co jest prawdą, a co złudzeniem.

Myślę, że największą zaletą dzieła Neala jest właśnie fakt, że możemy wczuć się w wiele postaci. Choć nie poświęcono im wiele uwagi, to sposób narracji pozwala nam spojrzeć na Cadena z ich perspektywy oraz na odwrót - spojrzeć na nich z perspektywy Cadena. Daje nam to cały obraz choroby.

Autor nie napisał też tej książki subiektywnie. Nie poucza, nie kategoryzuje. Po prostu przybliża czytelnikowi przebieg choroby. Nie ma w niej dużo faktów, jest jednak mnóstwo emocji i myślę, że to sprawia, że po zakończeniu książki i odłożeniu jej na półkę nadal o niej myślimy. Zastanawiamy się, piszemy inne scenariusze, interpretujemy szczegóły, które na początku nie miały dla nas żadnego znaczenia. Ta książka przez długi czas żyje w nas.

pokaż więcej

 
2017-07-05 13:19:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Roman Kołtoń to jeden z najpopularniejszych sportowych dziennikarzy. Autor obowiązkowych pozycji książkowych dla każdego freaka piłki nożnej. Który kibic nie zna Prawdy o Reprezentacji: Korea i nie tylko? Dziennikarz od lat towarzyszy reprezentacji Polski podczas turniejów, niezależnie od tego czy jego stacja ma prawo do ich transmisji, czy też nie. Mówią, że dobry komentator sportowy potrafi... Roman Kołtoń to jeden z najpopularniejszych sportowych dziennikarzy. Autor obowiązkowych pozycji książkowych dla każdego freaka piłki nożnej. Który kibic nie zna Prawdy o Reprezentacji: Korea i nie tylko? Dziennikarz od lat towarzyszy reprezentacji Polski podczas turniejów, niezależnie od tego czy jego stacja ma prawo do ich transmisji, czy też nie. Mówią, że dobry komentator sportowy potrafi przenieść kibica z domu do miejsca gdzie trwa mecz. Czy Kołtoń to potrafi? Z pewnością tak. Mówi prosto z mostu co myśli, nie dopuszcza nikogo do głosu. Jest pewny siebie, czasem wręcz arogancki. Cóż albo się go kocha albo nienawidzi. Na pewno nie można mu odmówić pasji. Nie trzeba go cenić by zobaczyć, że gała to całe jego życie. Jest niekwestionowaną skarbnicą wiedzy na temat kadr narodowych.

Kiedy przeczytałam opis tej książki, nie mogłam doczekać się premiery najnowszego działa Romka. Śledzę działania Kołtonia i jego publikacje nigdy mnie nie zawodzą. Książka napisana jest prostym językiem, jest łatwa w odbiorze. Wciąga. Z każdą stroną chcesz więcej i więcej, a na końcu zastanawiasz czemu tylko tyle? Jest to jedna z tych pozycji, które musisz przeczytać na raz. Jak zaczniesz, oderwiesz się dopiero kiedy skończysz.

Poza masą nieznanych faktów i smaczków Kołtoń opisuje swoje liczne przemyślenia i hipotezy. Co by było gdyby Lewandowski strzelił 4 gole na Euro? Według autora - wygralibyśmy Euro! Dość śmiała teza, tak samo jak ta, że Lewandowski obudził się w kadrze dzięki Milikowi. Jednak to cały Kołtoń, co w sercu to na języku. Jest to zdecydowanie jeden z największych atutów tej książki. Każdy rozdział opowiada o innym incydencie i ma inny wydźwięk. Przez chwilę jest poważnie, potem zabawnie i nagle kontrowersyjnie. Dzięki temu książka nie staje się monotonna.

Plusem jest także uzupełnienie tekstu wywiadami z piłkarzami. Dodaje to charakteru i pokazuje inny punkt widzenia oraz łatwość autora w nawiązywaniu kontaktu z rozmówcą. Kołtoń świetnie odbija przysłowiową piłeczkę. Jak to mówią: “nie oceniaj książki po okładce”. W tym przypadku to stwierdzenie ma zastosowanie. Mimo iż wszystko, łącznie z opisem, wskazuje na pozycję dotyczącą bezpośrednio naszej kadry, to tak nie jest. Znajdziemy tu masę przemyśleń na temat reprezentacji Niemiec, Francji czy naszego kata Portugalii.

Szukam wad tej książki i szczerze? Ciężko się do czegoś przyczepić. Rzetelnie, ciekawie i na temat. Czego chcieć więcej? Jeśli jesteś fanem piłki nożnej to obowiązkowa pozycja dla Ciebie. Nie przepadasz za Kołtoniem? Polubisz go. Chociażby za informacje, o których na pewno nie miałeś pojęcia.

pokaż więcej

 
2017-07-01 23:28:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Dwa lata temu miałam okazję przeczytać książkę o dziewczynie, która żyła podwójnie. Istniały dwie “one”, które prowadziły całkowicie odmienne życie choć były tą samą osobą. Między życiem a życiem Jessiki Shirvington spodobało mi się tak, że po przeczytaniu opisu książki Kathryn Evans miałam nadzieję na coś podobnego. Oczywiście nie liczyłam na taką samą historię, ale miałam nadzieję, że... Dwa lata temu miałam okazję przeczytać książkę o dziewczynie, która żyła podwójnie. Istniały dwie “one”, które prowadziły całkowicie odmienne życie choć były tą samą osobą. Między życiem a życiem Jessiki Shirvington spodobało mi się tak, że po przeczytaniu opisu książki Kathryn Evans miałam nadzieję na coś podobnego. Oczywiście nie liczyłam na taką samą historię, ale miałam nadzieję, że tematyka wielu wersji siebie będzie tak ciekawie przedstawiona jak w wyżej wymienionej książki. Początek sprawił mi zawód i gdy już myślałam, że moje wysokie wymagania sprawiły, że ustawiłam tej książce za wysoko poprzeczkę, powieść o Tevie Debb zrobiła obrót o 180 stopni i wciągnęła mnie na dobre.

Eva, Teva i więcej Tev opowiada o dziewczynie, która co roku się rozdziela i tworzy jeszcze jedną “siebie”. Sprawia to, że jej poprzednia wersja, która na zawsze utknęła w wieku, w którym doszło do rozdzielenia, musi wycofać się z życia. Dla młodej dziewczyny, przed którą stoi całe życie, jest to wizja groteskowa i niewiarygodna. Ma porzucić chłopaka, szkołę i myśli o studiach, przez coś nad czym nie ma kontroli? Tev zostało kilka miesięcy do urodzin. Czy uda jej się zapobiec rozszczepieniu?

Książka na początku zaoferowała mi swoją najgorszą stronę. Irytująca główna bohaterka, wątek, który na pierwszy rzut oka nie ma kompletnie sensu i dziwne przejścia czasowe, przez które nie potrafiłam się wciągnąć w fabułę. Nie zrozumcie mnie źle, to nie tak, że oczekuję w książkach rzeczywistego pokazania akcji względem czasu, jednak gdy czytam, że zaczyna się lekcja, pada kilkuzdaniowy dialog między nauczycielką i uczniem, a nagle jest koniec lekcji, to chyba mogę być lekko zdezorientowana. Nie przypominam sobie bym odczuwała kiedyś coś podobnego w innej książce, dlatego nie potrafiłam tego zignorować i te dziwne podróże w czasie sprawiały, że krytyczniej podeszłam do innych elementów w tej książce. Jednak tę pozycję czyta się na tyle szybko, że z czasem coraz mniej zwracałam na to uwagę i skupiłam się na innych wątkach powieści, które okazały się naprawdę ciekawe.

Przez całą książkę zastanawiałam się co jest powodem dziwnego schorzenia głównej bohaterki. Przez myśl przechodziły mi coraz to dziwniejsze scenariusze i tak jak Teva zaczęłam szukać rozwiązań jej problemu. Jak można to powstrzymać? Co się stanie za kilka miesięcy? Czas mijał i wraz z bohaterką miałyśmy go coraz mniej by znaleźć pomoc. Nie pomagała nam w tym jej matka, przyjaciele czy denerwujące poprzednie wersje, które robiły wszystko, by uniemożliwić nam zrealizowanie naszego zadania. Jednak gdy przyszło do końca książki nie mogłam uwierzyć. To naprawdę to? Obiecuję, że możecie mieć milion teorii na temat Tev i jej choroby, ale nie dacie rady przewidzieć tego co zaserwuje wam autorka.

Eva, Teva i więcej Tev okazała się książką młodzieżową z niebanalną fabułą. Mimo, że postacie, relacje rodzinne czy mentalność głównej bohaterki nie wyróżnia się na tle innych książek z tego gatunku, to dla samego pomysłu na fabułę warto po nią sięgnąć. Czyta się ją błyskawicznie, a sprawi, że te kilka godzin będzie pełne wrażeń. Jeśli podobała wam się książka Między życiem a życiem albo Każdego dnia to jest to pozycja dla was!

pokaż więcej

 
2017-06-25 17:20:03
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2017-06-25 17:13:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Koniec szkoły, sesji i upragniony urlop w pracy - jednym słowem zaczyna się lato. Czas zabawy, odpoczynku i mnóstwa godzin na książki! Niestety, mnie jeszcze nie jest dane tego wszystkiego doświadczyć, jednak od czego są powieści. Jak wiemy, one potrafią przenieść w czasie i przestrzeni.. Z tego względu Lato Eden Liz Flanagan miało sprawić, że mimo brzydkiej pogody poczuję upragniony wakacyjny... Koniec szkoły, sesji i upragniony urlop w pracy - jednym słowem zaczyna się lato. Czas zabawy, odpoczynku i mnóstwa godzin na książki! Niestety, mnie jeszcze nie jest dane tego wszystkiego doświadczyć, jednak od czego są powieści. Jak wiemy, one potrafią przenieść w czasie i przestrzeni.. Z tego względu Lato Eden Liz Flanagan miało sprawić, że mimo brzydkiej pogody poczuję upragniony wakacyjny klimat. Jasna, wesoła okładka i opis zapowiadały lekką książkę młodzieżową - jednak pozory mylą!

Mimo swojego wieku uwielbiam książki młodzieżowe. Może to pewien sposób odmładzania się, może to przez fakt, że w większości ich przeczytanie zajmuje jeden wieczór. Są ciekawe, lekkie i nie wymagają większego skupienia. Czasami jednak trafia się ksiażka, która z definicja powinna być ambitniejsza. Porusza trudny temat, stara się go ukazać w sposób, który trafi do młodszych czytelników. Jak najbardziej to aprobuję, jednak na podstawie kilku przykładów uważam, że autorzy nie do końca potrafią to zrobić. Może to kwestia tego, że mając 30+ lat, nie do końca rozumie się już sposobu myślenia nastolatka, może po prostu ja tego nie rozumiem. Jednak jak dla mnie tematyka śmierci, chorób czy patologii w połączeniu z “typowymi młodzieżowymi problemami” po prostu nie współgra. Jest tego za dużo i zamiast edukacyjnie wychodzi komicznie.

Lato Eden opowiada o dwóch przyjaciółkach - Jess i tytułowej Eden. Pierwsza wyróżnia się trochę odbiegającym od normy wyglądem. Lubi tatuaże, czarne ciuchy, piercing i włosy w szalonych kolorach. Druga jest typową idealną córką, przyjaciółką i uczennicą. Mimo dzielących je różnic przyjaźnią się od wielu lat. Są dla siebie jak siostry, wspierają się w ciężkich chwilach, a w ostatnim roku takich momentów było wiele. Jednak czy narastające problemy zniszczą ich przyjaźń? Czy zdołają się nawzajem uratować od rozpaczy i przeszłości?

Narratorem książki jest Jess, którą poznajemy w momencie, w którym dowiaduje się o zaginięciu przyjaciółki. Wraz z nią w ciągu dnia przeżywamy lato, które sprawiło, że najlepsze przyjaciółki przestały czuć się dobrze w swoim towarzystwie. Tajemnice, kłótnie i problemy sprawiły, że Jess już nie jest pewna czy zna Eden tak dobrze jak myślała. Czy przepaść, która pojawiła się przez te wakacje powstała z jej winy? Czy uda jej się odnaleźć przyjaciółkę? I co wspólnego z jej zaginięciem ma Liam?

Książka z opisu brzmi naprawdę ciekawe. Nawet to, co o niej napisałam brzmi wciągająco. Jednak niestety ma kilka wad, które psują cały jej odbiór i nie potrafię ich zlekceważyć. Przede wszystkim połączenie trudnego tematu w książce z głupimi miłostkami było strasznie naciągane. Czułam się tak jakby autorka pomimo tematyki chciała sprawić, że książka nie będzie taka poważna i trudna w odbiorze. Przez to wyszło, że problem Eden, który doprowadził do całej sytuacji, był na równi z typowymi dziecięcymi problemami z chłopakiem. Uważam, że książka starająca się przekazać jakąś lekcję dla czytelnika, otworzyć mu oczy na rasizm i brak tolerancji, nie powinna z drugiej strony pokazywać mu destrukcyjnego czy nieodpowiedniego zachowania, które jest aprobowane. Rozumiem, że wypadało całą historię czymś umilić, przecież to jednak gatunek skierowany do młodych czytelników. Jednak powinna w tym istnieć jakaś równowaga, by nie wyszło zbyt nierealistycznie.

A jak już mówimy o nierealistycznych sytuacjach, to czas porozmawiać o języku autorki/tłumacza. Ta książka nie była pisana z perspektywy szesnastolatków. Nie wiem ile w tym wina tłumaczenia, a ile autorki, ale wiele zdań w książce brzmiało sztucznie i nienaturalnie. Trochę tak jakby pięćdziesięcioletni wujek Sławek próbował udawać uczniów liceum. Przeważnie w takich sytuacjach osoba, której rówieśników próbuje udawać, jest zażenowana i zniesmaczona. Ja się tak czułam przy niektórych dialogach.

Jednak mimo tych wad sama historia jest ciekawa. Ukazano ją z perspektywy Jess, która w obecnej chwili szuka przyjaciółki, oraz wydarzeniami z przeszłości, które mogły doprowadzić do jej zaginięcia. Bohaterka stara się nam wytłumaczyć co wydarzyło się przez ten rok oraz jak to wpłynęło na nią i jej bliskich. Z każdym rozdziałem widzimy coraz więcej cierpienia, które było ukryte przez bohaterów.

Myślę, że książka spodoba się osobom w wieku przedstawionych w niej postaci. Nie jest to raczej pozycja dla starszych czytelników tego gatunku. To książka na jeden wieczór, która porusza temat ciężki, ale jednak jest przyjemna w odbiorze. Spędziłam przy niej ciekawie czas, jednak w żaden specjalny sposób mnie nie zachwyciła. Jest to książka z gatunku tych, o których już się nie pamięta kolejnego dnia.

pokaż więcej

 
2017-06-22 23:20:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Szklany Tron (tom 2)

Co zrobić kiedy twoje życie obraca się o 180 stopni? Jednego dnia pracujesz w kopalni, a kolejnego żyjesz na dworze króla i masz możliwość wygrać wolność. Czy poświęcisz wszystko dla tej szansy? Celaena stanęła przed trudną decyzją w pierwszym tomie serii stworzonej przez Sarah J. Maas, który wprowadził nas do świata Aderlanu, gdzie nie ma rzeczy tylko dobrych, albo tylko złych. Jak rozwinęły... Co zrobić kiedy twoje życie obraca się o 180 stopni? Jednego dnia pracujesz w kopalni, a kolejnego żyjesz na dworze króla i masz możliwość wygrać wolność. Czy poświęcisz wszystko dla tej szansy? Celaena stanęła przed trudną decyzją w pierwszym tomie serii stworzonej przez Sarah J. Maas, który wprowadził nas do świata Aderlanu, gdzie nie ma rzeczy tylko dobrych, albo tylko złych. Jak rozwinęły się losy głównej bohaterki po turnieju o tytuł Królewskiej Zabójczyni? Dowiecie się tego z kolejnej części Szklanego tronu - Królowej w mroku. Jeśli jednak nadal zastanawiacie się nad sięgnięciem po tę pozycję, może ta recenzja pomoże wam podjąć decyzję.

Moja przygoda, ze Szklanym tronem rozpoczęła się rok temu. Przeczytałam pierwszą część serii Sarah J. Maas, lecz nie rozumiejąc ogólnej ekscytacji nad tą książką nie było mi spieszno sięgać po kolejne tomy. Jednak po tych kilkunastu miesiącach przyszedł czas by poznać dalsze losy Celaeny Sardothien. Nie będzie to typowa recenzja, bo nie chcąc zdradzić fabuły, byłaby zbyt niejasna. Zrobię więc ogólne porównanie pomiędzy pierwszą, a drugą częścią serii Szklany tron. W ten sposób, osoby zastanawiające się nad kontynuacją czytania dzieł Sarah J. Maas będą wiedziały czego mogą się spodziewać.

Zacznijmy od tego, że Szklany tron, przy drugiej części wygląda jak nowelka. Akcja była tam chaotyczna i płaska. Nie wyróżniała się niczym szczególnym od innych młodzieżówek. Pomysł na książkę był dobry, ale samo wykonanie pozostawiało wiele do życzenia. Dla osób, które zaczęły przygodę z twórczością autorki od Dworu cierni i róż, ta książka musiała wyglądać jak żart. Jednak pomiędzy częściami serii o Królewskiej Zabójczyni widać ogromny postęp Sarah. Autorka nagle zaczęła całkowicie inaczej prowadzić akcję i skupiła się też bardziej na opisaniu świata Aderlanu. Mam wrażenie, że sam warsztat literacki autorki nagle wiele zyskał, ale to ciężko określić czytając tłumaczenie.

Kolejnym plusem jest zmiana, która zaszła w bohaterce. Jest ona dość subtelna, jednak po pierwszej części pod jej adresem padało wiele nieprzyjemnych słów. Irytująca, głupia, dziecinna - to tylko kilka z określeń jakimi ją opisywano. Mimo, że nadal uważam ją za jedną z najbardziej irytujących bohaterek w gatunku fantasy, to w tej części znikła infantylność, która wcześniej towarzyszyła jej przy podejmowaniu każdej decyzji. Może to fakt, że poznaliśmy kolejne informacje o jej przeszłości, może to po prostu czas, który minął od przeczytania poprzedniej części, ale w moich oczach wyglądała o wiele dojrzalej. Spoważniała i jej zachowanie było adekwatne do sytuacji, w których się znajdowała.

Mam też dobrą wiadomość dla osób narzekających na wątek romantyczny w Szklanym tronie! W tej części autorka od pierwszych stron pokazała nam kierunek uczuć Celaeny i trzymała się tego do samego końca. Było kilka ciekawszych scen, który sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać czy to aby na pewno jest młodzieżówka. Sama relacja bohaterów była dość praktyczna, lecz w dużej mierze wynikało to z sytuacji, w której się znaleźli. Jak dla mnie jest on opisany odpowiednio do fabuły Korony w mroku. Cukierkowość po prostu nie pasowała do bohaterów, więc uroczy i słodki związek wyglądałby nienaturalnie.

Bardzo też cenię w autorce to, że w tej części postawiła bardziej na historie bohaterów i pokazaniu nam kim są i co nimi kieruje. Nawet mało ważnym postaciom stworzyła role, dzięki którym nie byli tylko kolorowym tłem dla głównej bohaterki, ale pełnowymiarowymi częściami fabuły. Dodało to wiele ciekawych wątków akcji i sprawiło, że cała historia była jeszcze bardziej tajemnicza i intrygująca.

Jednak spokojnie, nie samą walką i romansem człowiek żyje. W Koronie w mroku nie zabraknie humoru, magii, zagadek i gadającej kołatki. Wartka akcja, niespodziewane zwroty akcji i przerzucanie stron z myślą “co wydarzy się w kolejnym akapicie?” sprawiły, że książka pochłonęła mnie do reszty, a moje zdanie do całej serii diametralnie się zmieniło. Czytając tę pozycję wasza wyobraźnia zostanie pobudzona do granic możliwości, a książka jak i cała seria podbije wasze serce. Jeśli nie byliście pewni czy po Szklanym tronie dać szansę kolejnej części, to mam nadzieję, że zmieniliście zdanie. Jeśli nie, to właśnie popełniacie ogromny błąd i tracicie szansę do przeniesienia się do świata, który na zawsze pozostawi w was swój ślad.

pokaż więcej

 
2017-06-19 21:46:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Morze atramentu i złota (tom 1)

Jak wyglądałby świat gdyby nie istniał alfabet, Gutenberg nie wymyślił druku, a nasi przodkowie nie stworzyli sztuki pisania? Czy wiedzielibyśmy o istnieniu Boga? Czy znalibyśmy Newtona, Leonardo da Vici? Na szczęście nie musimy sobie tego wyobrażać bo pismo i książki towarzyszą nam od najmłodszych lat. Jednak dzięki Traci Chee mamy okazję odwiedzić świat, gdzie sztuka pisania nie istnieje, a... Jak wyglądałby świat gdyby nie istniał alfabet, Gutenberg nie wymyślił druku, a nasi przodkowie nie stworzyli sztuki pisania? Czy wiedzielibyśmy o istnieniu Boga? Czy znalibyśmy Newtona, Leonardo da Vici? Na szczęście nie musimy sobie tego wyobrażać bo pismo i książki towarzyszą nam od najmłodszych lat. Jednak dzięki Traci Chee mamy okazję odwiedzić świat, gdzie sztuka pisania nie istnieje, a całą wiedzę i historię przekazuje się ustnie. Jednak istnieje legenda o tajemniczym artefakcie, pełnym magii i zakazanej wiedzy. Rzecz ta ma tak wielką moc, że sam fakt jej istnienia jest najbardziej strzeżoną tajemnicą ludzkości. Jednak my możemy odkryć wraz Sefią prawdę o broni, która może zniszczyć całe armie - czyli o książce.

Szesnastoletnia Sefia wie, czym jest walka o przetrwanie. Po tym, jak brutalnie zamordowano jej ojca, dziewczyna ucieka do puszczy ze swoją ciotką Nin. Uczy się tropić, polować i kraść. Na dnie plecaka ukrywa książkę, jedyną pamiątkę po zmarłych rodzicach.
Pewnego dnia tajemniczy napastnicy porywają Nin i Sefia zostaje sama. Przerażona dziewczyna pragnie wyruszyć na ratunek ciotce. Z pomocą przychodzi jej tajemniczy Łucznik oraz książka, która okazuje się magicznym artefaktem i kluczem do zrozumienia mrocznej historii świata.

“Czytanie przenosi nas do innego świata”, “książki są czymś magicznym”, “czytając wiele się nauczymy”. Kto z nas nie raz to słyszał, lub sam zachwalał książki tymi wyrażeniami? Nie jest to żadna tajemnica, że powieść dla czytelnika to klucz do nowego, niesamowitego świata, do którego może się przenieść jedynie otwierając wielkie tomiszcze pełne kartek i liter. Co więc powiecie na książkę o książce? I to nie takiej zwykłej. Książce, która jest prawdziwą magią. Brzmi ciekawie? A to dopiero początek zalet Czytelniczki od Traci Chee!

Mimo, że każdy kocha książki, to jest nieznaczna liczba powieści w których to lektury są główną ich główną tematyką. Tym bardziej cieszy, że tak niezwykły pomysł na książkę przypadł pozycji Young Adult, które raczej ma określone “fabuły”, na które aktualnie jest moda. Autorka jednak postanowiła wyjść przed szereg i pokazać nam coś nowego. Coś tak niezwykłego, że po dotarciu na ostatnią stronę, chcesz wrócić do początku i od nowa zanurzyć się w niezwykły świat Kelanna.

Czytelniczka to przede wszystkim fantasy z wątkiem przygodowym. Główną bohaterką - jak na YA przystało - jest siedemnastoletnia Sefia, dziewczyna od najmłodszych lat doświadczona przez życie i strzegąca tajemnic. Jednak jak strzec tajemnic, których treści się nie zna? Dziewczyna postanawia więc dowiedzieć się jak najwięcej o tajemniczym spadku, który został jej po rodzicach. Jednak nie jest to łatwe zadanie, bo opiece temu tajemniczemu przedmiotowi, jakim jest książka, towarzyszy wielkie niebezpieczeństwo. Czy Sefia odkryje jej tajemnice? Czy zrozumie moc, którą posiada jej wolumin? Czy przy tym wszystkim uda jej się przeżyć? Powiem wam tylko, że odpowiedzi na te pytania nie są tak oczywiste jak myślicie.

Sama bohaterka jest połączeniem Katniss (Igrzyska śmierci) oraz Celaeny (Szklany tron). Jednak jak sama nie lubię tych postaci, tak Safia w magiczny sposób posiada ich najlepsze cechy. Jest odważna, samodzielna i ma jeden cel - zemścić się na ludziach, którzy zabili jej ojca. Przy tym nie irytuje i od pierwszych stron czytelnik kibicuje jej w osiągnięciu celu. Z każdą stroną widzimy jak bohaterka zmienia się poznając tajemniczą wiedzę - jest bardziej skupiona na zadaniu i potrafi wykorzystać wszystkie środki, które są konieczne do jego osiągnięcia.

Jednak nie musi się z nim zmierzyć sama, gdyż towarzyszy jej Łucznik - chłopak, skrywający jeszcze więcej tajemnic niż ona. Jak można się się domyślić, tych dwoje tworzy w książce wątek romantyczny. Jednak tak subtelny, że nie musimy się martwić cukierkowymi scenami wprost z komedii romantycznej. Autorka zachowała równowagę łącząc wszystkie elementy young adult tak, by czytelnik nie mógł oderwać się od stron jej książki.

Narracja w powieści jest prowadzona głównie przez główną bohaterkę, lecz pojawiają się rozdziały z perspektywy innych postaci. Im dalej w fabułę tym jest ich coraz więcej i coraz to nowe osoby dostają szansę pokazania swojej wersji wydarzeń. Dzięki temu nie odbieramy fabuły tylko jako nastoletnia dziewczyna, ale mamy szansę poznać inne wątki historii, która pod koniec łączy się w doskonałe zakończenie. Traci decyduje się ukazać nam nowe historie, wraz ze wzrostem naszej świadomości. Dzięki temu czytając rozdziały z perspektywy innych postaci jesteśmy zaciekawieni, ale nie zirytowani kompletną niewiedzą na temat świata, który stworzyła autorka.

Świat ten zdecydowanie zasługuje na pochwałę, bo choć styl autorki jest dość prosty i mało wymagający, to kraina, gdzie książka posiada prawdziwą moc i daje ludziom nieskończoną siłę jest czymś nowym i bardzo ciekawym. Książka jest przemyślana, a wykreowanie Kelanna trzyma się kupy. Autorka przemyślała tę powieść i to czuć czytając ją. Nic nie jest pozostawione przypadkowi i choć na początku X nie ma sensu, to okazuje się że miało jednak ogromne znaczenie w innej scenie.

Polecam tę książkę fanom Young Adult i fantasy, a przede wszystkim osobom, które kochają książki. Czytelniczka od Traci Chee pozwoli wam poznać świat, gdzie lektura naprawdę może was przenieść do innego wymiaru. Do tego dostajemy przemyślany świat i bohaterów, z którym ciężko będzie nam się rozstać. Jeśli lubicie silne bohaterki walczące o swoje, tajemnicze stowarzyszenia oraz magię, to właśnie znaleźliście książkę dla siebie!

pokaż więcej

 
2017-06-16 17:03:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: The Raven Cycle (tom 1)

http://www.dwiestronyksiazek.pl/2017/06/krol-krukow.html

Jakie były wasze marzenia w dzieciństwie? W co się bawiliście? W księżniczki uwięzione przez straszne smoki? W poszukiwanie skarbów? A co gdyby wasze zabawy i marzenia były możliwe do zrealizowania? Gdyby okazały się celem życia i zwiastowały magiczną przygodę pełną potworów, zagadek i wspólnych walk? Podjęlibyście się zadania? Jeśli...
http://www.dwiestronyksiazek.pl/2017/06/krol-krukow.html

Jakie były wasze marzenia w dzieciństwie? W co się bawiliście? W księżniczki uwięzione przez straszne smoki? W poszukiwanie skarbów? A co gdyby wasze zabawy i marzenia były możliwe do zrealizowania? Gdyby okazały się celem życia i zwiastowały magiczną przygodę pełną potworów, zagadek i wspólnych walk? Podjęlibyście się zadania? Jeśli tak, to ta książka może znów pozwolić wam stanąć przed wyborem. I choć smoki, księżniczki i tajemnicze skarby nie istnieją, to ta książka da szansę przeżyć tę przygodę wraz z Ganseyem i jego przyjaciółmi. Tylko czy odważycie się wkroczyć w niezwykły świat linii mocy i legendarnego Glendowera - Króla Kruków?

Patrząc na opis nigdy nie przeczytałabym tej książki. W takich sytuacjach jak ta dziękuję Bogom za promocję, recenzje na innych blogach oraz zdjęcia na Instagramie - dzięki nim poznałam książkę Maggie Stiefvater Król Kruków i zakochałam się od pierwszych stron. Nie spodziewałam się wiele, myślałam że to kolejna zwyczajna młodzieżówka, która zapewni mi rozrywkę na wieczór po pracy. Jednak się myliłam. Nie popełniajcie moich błędów - szkoda na nie życia.

Król Kruków opowiada o przygodach Blue - nastolatki wychowanej w domu pełnym kobiet umiejących się posługiwać się magią. Jako jedyna z tej szalonej rodziny nie ma żadnego daru. Jedyna magiczna rzecz, która ma z nią związek, to pochodzenie oraz fakt, że od najmłodszych lat słyszy tę samą przepowiednię - chłopak, którego pokocha umrze od jej pocałunku. Ciężko być nastolatką i do tego wiedzieć, że prawdopodobnie zabije się swoją wielką miłość.

Książka opowiada też o czterech nastolatkach - Ganseyu, Ronanie, Adamie i Noah. Uczniach prywatnej szkoły, jeżdżącymi drogimi samochodami i noszący koszule o wartości czynszu za mieszkanie typowej rodziny. Jednak to nie sława, imprezy czy wydawanie pieniędzy swoich bogatych rodziców jest tutaj głównym wątkiem. Od dziecka Ganseyowi przysłaniał jeden cel, znaleźć grób legendarnego króla Szkocji - Glendowera. Podobno osoba, która obudzi władcę z jego długiego snu otrzyma możliwość wypowiedzenia życzenia, które Król Kruków spełni.

Jednak poszukiwanie nie są łatwe. Jest to legenda, która z czasem straciła na wiarygodności. Bohater spędził całe swoje dość krótkie życie żeby zbadać jego historię i wszystkie wskazówki. Jednak okazało się, że odpowiedzi na jego pytania są bliżej niż się spodziewał. Z pomocą przyjaciół jest na dobrej drodze by spełnić marzenie z dzieciństwa.

W książce jest narracja w trzeciej osobie, która prowadzona jest przez różne postacie. Autorka w bardzo zgrabny sposób decyduje jakie wydarzenia pokazać z perspektywy osoby X, a jakie z Y. Dzięki temu przez całą lekturę czujemy, że coś nie jest nam powiedziane, że nie o wszystkim wszystko wiemy. Cała historia jest niezwykle wciągająca. Od pierwszych stron jesteśmy wrzuceni do świata magii, pełnego tajemnic i zagadek do rozwiązania. Przewracając strony zastanawiamy się tylko jak to się rozwinie i czy Maggie może nas jeszcze czymś zaskoczyć. Spoiler. Może.

Bohaterzy są bardzo oryginalni. Choć to książka o nastolatkach, to nie opowiada ona o typowych przedstawicielach tej kategorii wiekowej. Każda z postaci ma stworzony indywidualny zróżnicowany charakter. Blue jest szaloną hipiską, która posiada niebanalną rodzinę i pomysły. Gansey jest typem chłopaka, którego wszyscy lubią i któremu zazdroszczą. Ronan to typowy “bad boy”, który szuka kłopotów. Adam jest biednym chłopakiem w szkole dla bogatych. Noah jest spokojny i milczący. Z tak różnorodnej paczki nie sposób znaleźć bohatera, który zostanie naszym ulubionym.

Nie spodziewałam się, że tak książka okaże się taka dobra, ale zaczynając ją czytać ciężko jest się nie wciągnąć. Najbardziej przyciąga cała otoczka poszukiwań i tytułowy Król Kruków. Czy istnieje? Czy legenda jest prawdziwa? Wraz z Ganseyem nie możemy się oderwać od poszukiwań. Towarzyszy im wiele humoru i ciekawych dyskusji pomiędzy bohaterami. Do tego ciekawe postacie i mamy przepis na dobry wieczór.

Ciężko mi nie polecić tej książki. Wiem, że są jej przeciwnicy, ale jak dla mnie to naprawdę dobra młodzieżówka z wątkiem fantasy. Jest wątek miłosny, jest galeria bohaterów, jest szalona rodzina i tajemniczy szkocki król. Magia, czary i trochę dziwnych istot. Zaciera się granica między realnością i krainą marzeń. Jeśli chcesz ją przekroczyć razem z postaciami to nie czekaj. Sięgnij po tę pozycję! Ja od siebie mogę jeszcze jedynie dodać, że jeśli pozostałe książki Maggie S. są choć w połowie tak dobre jak ta - to właśnie została ona moją ulubioną autorką.

pokaż więcej

 
2017-06-13 18:33:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

http://www.dwiestronyksiazek.pl

Książki z gatunku literatury faktu mają swoich fanów i przeciwników. Osobiście jestem neutralnie do niego nastawiona. Zdarzyło mi się przeczytać książki ciekawe, które pomimo natłoku faktów, dat i nazwisk wciągnęły mnie bardziej niż niejedna pozycja z literatury popularnej. Z tego powodu po przeczytaniu dobrych opinii na temat Czterech pór roku w afgańskiej...
http://www.dwiestronyksiazek.pl

Książki z gatunku literatury faktu mają swoich fanów i przeciwników. Osobiście jestem neutralnie do niego nastawiona. Zdarzyło mi się przeczytać książki ciekawe, które pomimo natłoku faktów, dat i nazwisk wciągnęły mnie bardziej niż niejedna pozycja z literatury popularnej. Z tego powodu po przeczytaniu dobrych opinii na temat Czterech pór roku w afgańskiej wiosce autorstwa Anny Badkhen zdecydowałam się sięgnąć po jej nowe dzieło - Wędrówkę z Ablem. Oczekiwałam przeniesienia się do Afryki i na kilka godzin zamieszkania wśród nomadów. Jednak czy moje oczekiwania się spełniły?

Autorka w swojej książce skupia się na przybliżeniu nam jak wygląda życie Fulanów w świecie, gdzie globalizacja dosięga nawet najbardziej oddalone od cywilizacji miejsca. Globalne ocieplenie, wojny, polityka oparta na terroryzowaniu ludności czy zmniejszenie się zasobów naturalnych. Wszystkie te czynniki wpływają na grupy nomadów. Ludzie decydują się opuścić swoich bliskich, by znaleźć lepsze życie w miastach, śmiertelność dzieci zwiększa się przez choroby. W ciągu kilkunastu lat życie Fulanów zmieniło się całkowicie, a odpowiedzialność za ten fakt spoczywa na nas - ludziach.

To, jak świat wpływa na ludność decydującą się nie korzystać z tego co oferuje nam współczesny świat i stawia na kontakt z naturą oraz korzystanie chociażby z barteru jako środka płatności, poznajemy dzięki rodzinie Umaru Diakajate. Ich całkowicie inne priorytety, proste życie z dala od problemów cywilizacyjnych oraz to, jak potrafią czerpać szczęście z małych rzeczy, okazuje się naprawdę ciekawą historią.

Kolejnym ciekawym zabiegiem było wplątanie w reportaż osobistych odczuć autorki. Zostały opisane w taki sposób, że nie narzucały nam zdania Anny, tylko pokazywały jedną z interpretacji wydarzeń. Szczegółowe opisy, wiele informacji oraz wątki obyczajowe tworzą w tej książce ciekawą mieszankę. Pod płaszczem suchych faktów toczy się oddzielny wątek, który sprawia, że łatwiej nam zżyć się z tą pozycją.

Jednak mimo ogromnego plusa jakim okazała się przedstawiona w książce historia, czas spojrzeć na kilka minusów, które dotyczą sposobu jej opisania. Odniosłam wrażenie, że autorka pisze “płasko”. Delitanie wspomina o rzeczach trudnych i tragicznych. Głód czy ubóstwo są wspomniane w lekki sposób. Do tego wszystkie wątki są ułożone w książce chaotycznie. Dla osoby, która pierwszy raz spotyka się z tym ludem i jego wierzeniami, wiele rzeczy jest obcych i przez to, jeśli nie przedstawi się w tego sposób odpowiedni, jest po prostu nudny i dziwny. Są to skomplikowane treści, które dla osoby żyjącej w kraju rozwiniętym są całkowicie nieznane.

Uważam, że fani autorki z pewnością się nie zawiodą. Niestety dla mnie historia choć interesująca i wciągająca, momentami okazywała się nudna i zbyt poplątana. Jednak jeśli tak jak Anna chcecie wędrować wśród Fulanów i zobaczyć jak przeszłość zderza się z przyszłością - wtedy bardzo polecam tę książkę. Życie tego ludu okazuje się tak niezwykłe, z pewnością nie raz będziecie się zastanawiać czy to może być prawdziwa historia. Mojego serca ta lektura nie zdobyła, jednak jeśli jesteś fanem reportaży - powinna Ci się spodobać!

pokaż więcej

 
2017-06-11 19:54:04
Dodała cytat z książki: Czytelniczka
Mądrość jest przeceniana. Najlepsze historie powstają przy udziale odwagi, głupoty i ciekawości.
 
2017-06-07 20:44:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Literatura młodzieżowa w ciągu kilku ostatnich lat przeżyła prawdziwe odrodzenie. Pojawiło się mnóstwo tytułów, a autorzy prześcigali się w wymyślaniu coraz to nowszych pomysłów na fabułę. Jednak wszyscy dobrze wiemy, że najbardziej oczywiste rozwiązanie okazuje się najlepsze. Ta zasada sprawdziła się w wypadku książki Do zobaczenia nigdy Erica Lindstroma. Postawił on na temat dość banalny. Aż... Literatura młodzieżowa w ciągu kilku ostatnich lat przeżyła prawdziwe odrodzenie. Pojawiło się mnóstwo tytułów, a autorzy prześcigali się w wymyślaniu coraz to nowszych pomysłów na fabułę. Jednak wszyscy dobrze wiemy, że najbardziej oczywiste rozwiązanie okazuje się najlepsze. Ta zasada sprawdziła się w wypadku książki Do zobaczenia nigdy Erica Lindstroma. Postawił on na temat dość banalny. Aż dziw, że nie miałam wcześniej okazji trafić na książkę o podobnej tematyce. Jednak dzięki niezwykłemu warsztatowi literackiemu zmienił on prostą historię w prawdziwą kolejkę górską pełną humoru i emocji.

Książka napisana jest z perspektywy Parker - nastolatki, która uwielbia biegać nad ranem oraz gustuje w szalikach w dziwne wzory. Jednak dziewczynę od jej rówieśników odróżnia jedna rzecz. W wieku siedmiu lat straciła wzrok i od tego czasu gdy otworzy oczy ma przed sobą tylko ciemność. Czy to wielka przeszkoda? Dla niej nie. Dzięki pomocy ojca i bliskich jest całkowicie samodzielna. Jednak w jej życiu nieszczęścia nie kończą się na utracie wzroku. Traci bliskich i z dnia na dzień zostaje sierotą. Do tego jej najlepszy przyjaciel złamał najważniejszą zasadę przyjaźni z niewidomą dziewczyną.To całkiem sporo rzeczy nawet na dorosłego człowieka, a co dopiero na nastolatkę. Jak poradziła sobie z tym wszystkim Parker? Mogę powiedzieć, że dość nieoczekiwanie.

Co najbardziej podobało mi się w tej książce? Z pewnością to, że czytając jak odczuwa świat osoba niewidoma, nie widziałam żadnych braków w opisach otoczenia. Narracja została poprowadzona w taki sposób, że naturalny sposób możemy podejrzeć życie niepełnosprawnej osoby. Nie jest ona pokazana jako osoba gorsza. Główna bohaterka okazuje się zwykła nastolatką. Szczerą, silną i niezwykle wytrwałą. Ja na jej miejscu pewnie owinęłabym się w kołdrą i załamała. Jednak ona podejmuje kolejne wyzwania i korzysta z życia o wiele bardziej niż 80% nastolatków.

Cała historia jest dość typowa dla młodzieżówek. Jest trochę problemów z przyjaciółmi, pierwsza miłość i nastoletnie dramaty. Jednak sposób opisania sprawia, że nie odczuwamy żadnej banalności tej pozycji. Humor i pokład emocji, który dostarcza nam autor sprawia, że na przemian śmiałam się i płakałam. Do tego pozycja zawiera dobrą lekcję życia. Pokazuje jak osoby, które mają mniej potrafią bardziej doceniać to co dał im los, od ludzi, którzy mają wszystko. Jest to pouczające, jednak zawarte w taki sposób by czytelnik nie czuł się jak najgorsza osoba na świecie.

Do zobaczenia nigdy wywarło na mnie ogromne wrażenie. Jest to pierwsza książka o niewidomej osobie, jaką miałam okazję przeczytać. Porusza ona jednak ważne tematy takie jak przyjaźń, tolerancja czy zaufanie oraz zapewnia przede wszystkim przyjemność z czytania. Jest to książka krótka ale z ogromnym pokładem nauki, którą każdy powinien już przyswoić. Osobiście nie spodziewałam się, że aż tak bardzo zachwyci mnie ta powieść. Jeśli tak jak ja jesteście lekko sceptyczni co do młodzieżówek - nie musicie się bać. Na pewno nie będziecie żałować sięgnięcia po tę pozycję. Eric Lindstrom przeniósł gatunek Young Adult na nowy poziom, który ciężko będzie przeskoczyć innym autorom.

pokaż więcej

 
2017-06-06 22:38:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Osoby które mnie znają wiedzą, że od lat interesuję się zdrowym żywieniem. Chociaż nie, nie interesuję się. Mam tym punkcie kompletnego fioła. Moja współlokatorka ma serdecznie dość mojego wymądrzania się i krytykowania jej nawyków żywieniowych. Setki przeczytanych artykułów, dziesiątki książek wszystko tylko po to, by znaleźć ten jedzeniowy złoty środek. Nic więc dziwnego, że coraz częściej... Osoby które mnie znają wiedzą, że od lat interesuję się zdrowym żywieniem. Chociaż nie, nie interesuję się. Mam tym punkcie kompletnego fioła. Moja współlokatorka ma serdecznie dość mojego wymądrzania się i krytykowania jej nawyków żywieniowych. Setki przeczytanych artykułów, dziesiątki książek wszystko tylko po to, by znaleźć ten jedzeniowy złoty środek. Nic więc dziwnego, że coraz częściej zastanawiałam się nad ideą weganizmu. Społeczeństwo w tej kwestii jest skrajnie podzielone. Jedni twierdzą, że bycie wege to najlepsze co można zrobić dla organizmu, inni mówią wykończysz się! W związku z tym ciężko było wyrobić sobie opinię na ten temat. Kiedy dowiedziałam się, że książka Brendona Braziera ukaże się w polskiej wersji wiedziałam, że to numer jeden na mojej liście czytelniczej.

Każdy kto chociaż raz szukał informacji o diecie wegańskiej, musiał słyszeć o Brendonie Brazierze. Autor Wege Siły to były triathlonista oraz dwukrotny zwycięzca kanadyjskiego ultramaratonu, autor wielu publikacji w temacie zdrowego stylu życia. Przez VegNews uznany za najbardziej wpływowego i inspirującego weganina wszechczasów. Sama książka nazywana jest dowodem na to, że żywienie w sporcie może opierać się tylko na roślinach.

Brazier opowiada historię swojej dietowej ewolucji podczas kariery sportowej jak i po. Wszystkie teorie na przestrzeni lat testował na swoim organizmie. Zwraca uwagę, że nawyki żywieniowe wpływają nie tylko na sylwetkę ale także na skórę, jakość snu czy wydolność umysłu. W książce znajduje się wiele porad dotyczących łączenia ze sobą produktów. Wbrew pozorom banany i truskawki wcale się nie lubią, a mówiąc prościej - w połączeniu ze sobą trawią się dużo gorzej.

Książka naszpikowana jest informacjami o tym, co spożywać przed i po treningu, a także jak odżywiać się podczas regeneracji. Autor ukazuje też jak ważne jest nawodnienie organizmu. Nie jest to suchy fakt pij dwa litry wody dziennie, tylko powody dla których należy to robić i konsekwencje wychodzące z niestosowania się do tej zasady.

Punktem kulminacyjnym Wege Siły jest 12 tygodniowy plan żywienia, czyli ponad 100 przepisów na dania wegańskie, żele energetyczne i napoje sportowe. Jednak to co podoba mi się najbardziej, to instrukcja rozpoczęcia takiego planu. Autor tłumaczy, że zmiany trzeba wprowadzać powoli, pokazuje jak to zrobić tak, by organizm nie doznał szoku.

Głównym atutem książki, jakkolwiek to nie zabrzmi, jest jej prostota. Nie musisz wiedziec co to cukry złożone, węglowodany czy pokarmy zasadowe. Brendon Brazier tłumaczy wszystko krok po kroku. Widać to już po samym rozkładzie rozdziałów. Zaczynamy od podstaw a kończymy planem żywieniowym i planem przepisów. Warto też pochwalić sam pomysł na grafikę i tabele, które pozwalają usystematyzować wiedzę na temat danych wartości spożywczych.

Z roku na rok nasza jedzeniowa świadomość zmienia się na lepsze. Coraz więcej osób uprawia sport i stara się zdrowo odżywiać. Każdy z nas chce wyglądać jak Lewandowska czy Chodakowska, ale warto zastanowić się nad tym, że to nie sama sylwetka jest najważniejsza. Skupmy się nad tym co dzieje się wewnątrz naszego organizmu. Książka Wege Siła pokazuje nam jak w łatwy sposób możemy wiele dla niego zrobić. Wszystkim którzy chcą zrobić prezent dla swojego ciała i organizmu polecam przeczytać tę książkę.

pokaż więcej

 
2017-06-01 18:04:37
Wypowiedziała się w dyskusji: Quiz na Dzień Dziecka!

10/10

Ani nie jestem dzieckiem, ani ich nie mam. Coś tutaj jest nie tak. :( XD

więcej...
 
Moja biblioteczka
1307 56 2827
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (500)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (31)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd