Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina

Cykl: Mistrz Haxerlin (tom 1)
Wydawnictwo: Genius Creations
6,77 (111 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
21
7
36
6
26
5
11
4
2
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950256
liczba stron
375
słowa kluczowe
Fantastyka, mistrz Haxerlin
język
polski

W wozie Mistrza Haxerlina można znaleźć najbardziej kurioz… wszechstronne artefakty, takie jak stos rogów ostatniego jednorożca i oryginalne kopie mieczy z najgłębszych czeluści piekieł. Godziwy zarobek wiąże się jednak z niebezpieczeństwami czyhającymi na dzielnego przedsiębiorcę: demonami, bandytami, krwiożerczymi kapitalistami, seks aferami, reklamacjami i kolegami ze studiów. Czy Mistrz...

W wozie Mistrza Haxerlina można znaleźć najbardziej kurioz… wszechstronne artefakty, takie jak stos rogów ostatniego jednorożca i oryginalne kopie mieczy z najgłębszych czeluści piekieł. Godziwy zarobek wiąże się jednak z niebezpieczeństwami czyhającymi na dzielnego przedsiębiorcę: demonami, bandytami, krwiożerczymi kapitalistami, seks aferami, reklamacjami i kolegami ze studiów.

Czy Mistrz Haxerlin poradzi sobie ze wszystkimi kłodami rzucanymi mu pod nogi przez los? Czy, o zgrozo, odkryje w sobie altruistę? Kto wie, jakie niespodzianki przyniesie los…

 

źródło opisu: Genius Creations 2015

źródło okładki: Genius Creations 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (247)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2457
wiejskifilozof | 2017-06-11
Na półkach: Przeczytane

To dla mnie nowy pisarz.Wcześniej go nie znałem,a tu proszę bardzo.Proza,jak najbardziej fajna.
Historia "maga" i jego drużyny.Jest opisana we zabawny i ciekawy sposób.
Dużo się tu dzieje i zawsze można się tu dobrze pobawić.
Jest pełno humoru i nawiązanie do wydarzeń z życia.
Jak choćby natziści.To mnie bardzo ubawiło.
Dla mnie humor i akcja pierwsza klasa.

książek: 769
Beremis | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, EBooki
Przeczytana: 06 marca 2016

Po lekturze Wydania Specjalnego Nowej Fantastyki, gdzie pojawiło się opowiadanie "Większe związanie Hatecrafta", które jest częścią tej książki, wiedziałem czego się spodziewać. Lekkie i przyjemne fantasy z niedoszłym magiem w roli głównej. Przy pierwszej lepszej okazji (promocja na eboka) trafiła ta pozycja na mój czytnik i, wow, było dobrze. Nawet lepiej niż się spodziewał. Bohater wykreowany przez Jacka Wróbla porównywany jest to kilku innych postaci literackich, np. Ricewinda Pratchetta, Arivalda Piekary, czy też Debrena Baniewicza. Niby tak, bo każda w przymrożeniem oka opowiada losy czarodzieja, ale zarazem są na tyle różne od siebie, że nie można powiedzieć, żeby któryś był kalką kolegi. Mogą stać na tej samej półce, ale na pewno nie są kserem jeden drugiego. Arivald może i z przypadku został magiem, ale jak już nim został, to klękajcie narody, najpotężniejszy w swej epoce i w kilku rożnych wymiarach i światach. Ricewind, to w sumie nieudacznik, z dużą dozą szczęścia i z...

książek: 1611
Krzysztof Baliński | 2015-05-29
Przeczytana: 29 maja 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Totalna evangelizacja [ w: ] J. Wróbel, Cuda i dziwy mistrza Haxerlina





Jacek Wróbel, autor książki postanowił zaprezentować czytelnikom postać mistrza Hexerlina, osobnik ten chociaż studiował w szkole magów, jednak okazało się, że nie ma talentu magicznego i uczelnię musiał opuścić. Jednak tęsknota za uprawianiem profesji maga w nim pozostała. Pozostał kupcem, sprzedawał swoje cuda i dziwy, a także uprawiał swoje drobne sztuczki, niekoniecznie magiczne, ale za magię uchodzące. Haxerlin niewątpliwie przypomina mistrza Arivalda z wybrzeża postać wykreowaną przez Jacka Piekarę. Różnica jest zasadnicza Arivald ma autentyczny talent magiczny, ale odkrył go stosunkowo późno. Trafia do uczelni szkolącej magów, troszkę podreperować swoją magię. Niewątpliwie jedno łączy obydwie postacie, są osobami inteligentnymi, bystrymi, i sprytnymi. I tym nadrabiają. Styl pisania przypomina Pratchetta, jest tam niewątpliwie specyficzne poczucie humoru. Motyw uczelni szkolącej magów występuje w...

książek: 166
Finkla | 2016-09-03
Przeczytana: 02 września 2016

Zbiór kilku opowiadań o kupcu udającym maga. Każde z nich to odrębna przygoda (bohater nieustannie wpada z jednych kłopotów w jeszcze gorsze), ale wszystkie wiążą się we wspólną całość. Jedna istota towarzyszy Mistrzowi przez większość książki, innym postaciom też zdarza się pojawiać w kilku rozdziałach.

Zabawne fantasy, spodobało mi się poczucie humoru Autora. Szczególnie urzekły mnie różnorodne nawiązania do literatury (ale i polityki można się dopatrzyć, gdy ktoś się uprze) i podteksty. Ot, chociażby taki wielki czarownik, Hatecraft. Mała rzecz, a bawi za każdym razem, kiedy pojawia się jego Wielkie Związanie.

Więcej szczegółów tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2016/09/cuda-i-dziwy-zabawne-fantasy.html

książek: 1651
Isadora | 2015-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2015

Choć powieść łotrzykowska największą popularnością cieszyła się w dobie Oświecenia, elementy tego gatunku bądź inspiracje nim można odnaleźć w wielu współczesnych powieściach - wystarczy wspomnieć chociażby "Przygody dobrego wojaka Szwejka" Jaroslava Haska czy "Don Camillo i Peppone" Giovanniego Guareschi. Nic dziwnego, że kolejni twórcy czerpią z charakterystycznych dla gatunku realiów "świata na opak" i sięgają po archetyp bohatera w typie Sowizdrzała - przebiegłego i pomysłowego oszusta przeżywającego nieprawdopodobne przygody, nie mającego co prawda wpływu na rozgrywające się wydarzenia, ale wychodzącego cało z najgorszej nawet kabały, zanurzając wszystko w oparach absurdalnego, rubasznego nieraz humoru; to prawdziwe pole do popisu dla autora, balansującego niejednokrotnie na granicy dobrego smaku, starającego się jednocześnie zapewnić czytelnikowi inteligentną, choć lekką rozrywkę. Jeśli na dodatek twórca postanowi osadzić akcję powieści w klimatach fantasy, a zrobi to z...

książek: 230
Iwona | 2015-12-20

Jacek Wróbel na pierwszy plan wysunął postać Mistrza Haxerlina – niskiego, łysego grubaska, którego, mimo że oczytany i zna podstawy anatomii oraz przejawia zainteresowanie alchemią, wyrzucają z Collegium Magicum. On jednak nie poddaje się – z powodzeniem udając maga, przywdziewa purpurowy płaszcz z doszytym czarnym kapturem, na którego przedzie widnieją kontury księżyca i klepsydry a rękawy zdobią pomysłowe spinki.

Przyglądając mu się, odnalazłam pewną analogię do Sanderusa – postaci sienkiewiczowskiej powieści „Krzyżacy”. Ów przygodny handlarz, sprzedając odpusty i relikwie także oferował: pióro pochodzące ze skrzydeł Anioła Gabriela, kopytko należące do osiołka, na którego grzbiecie Święta Rodzina uciekała do Egiptu czy szczebel drabiny wyśnionej przez Jakuba.

Jak już wspomniałam „Cuda i Dziwy…” nie są opowieścią jednorodną a zbiorem opowiadań. Trudno ocenić je jednoznacznie, ponieważ ich poziom jest zróżnicowany. W moim odczuciu, niektóre wątki autor zakończył zbyt szybko,...

książek: 568
KotWBookach | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Magów mamy w fantastyce różnych. Są tacy, którzy jednym słowem potrafią niszczyć światy, są adepci sztuk mrocznych i tajemnych, czarnoksiężnicy i stróże równowagi, starzy mistrzowie sztuki i młodzi adepci. Kochani, tolerowani bądź prześladowani; dobrzy lub źli. I w znacznej większości zajmują się, z większym bądź mniejszym zaangażowaniem, niszczeniem bądź ratowaniem świata. A co jeśli ktoś magiem być nie może, chociaż bardzo, bardzo by chciał? Chociaż widział swoją przyszłość jasno i prosto, jako słynnego czarodzieja, podziwianego i rozpieszczanego przez otoczenie, któremu wszyscy dogadzają już choćby za to, że swoją obecnością gwarantuje okolicy dobrobyt i bezpieczeństwo, a plany pokrzyżował mu jeden, jedyny szczegół… Co taki człowiek ma robić?

Haxerlin swoje prawdziwe imię porzucił już dawno, gdy zdecydował się zostać wędrownym kupcem. Wdział na siebie szaty, przywodzące na myśl kogoś władającego tajemną mocą (choć może trochę tandetne… ), zapakował wóz magicznymi artefaktami...

książek: 933
PetyrJ | 2015-07-14
Przeczytana: 14 lipca 2015

Lekka i przyjemna lektura, w sam raz na dwa wieczory. Uczucia jednakże mam mieszane, bo poza kilkoma bardzo udanymi i krótkimi humoreskami (Najcenniejszy skarb na świecie, Monopolista) mamy tutaj dłuższe opowiadania z odrobinę niewykorzystanym potencjałem. Każde kończy się za szybko, zwroty akcji są albo cokolwiek dziwne ("...aż po grób" - tutaj autor chciał zapewne pozostawić kilka rzeczy w domyśle czytelnika, ale wyszło to średnio), albo nie poświęca się im dostatecznej uwagi (Grota Valdura). Sam humor w większości na plus, czasem tylko irytowały mnie osobiście nawiązania do innych przedstawicieli fantasy czy spora łyżka łopatologii, głównie przy dialogach (mówienie tego, czego czytelnik sam domyśla się z rozmów postaci). Znalazło się też tutaj sporo cennych i ciekawych obserwacji z codziennego życia, chociaż było też kilka banałów - przydałby się trochę lepszy przesiew ;) Ale, mimo tego mojego czepialstwa, w ramach wakacyjnej lektury warto się skusić.

książek: 98
Powiało_Chłodem | 2015-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2015

Tę recenzję i inne ciekawe teksty znajdziecie również na moim blogu: http://powialochlodem.blogspot.com/

Sprytem można osiągnąć wiele. Wystarczy mieć łeb na karku, odrobinę fantazji (ewentualnie biegać szybciej niż wskazuje na to nasza powierzchowność) i świat jest nasz. No może jeszcze trzeba nagiąć kilka niewygodnych przepisów, ewentualnie zamknąć oczy kiedy będzie się je łamało i hulaj dusza. My Polacy jesteśmy narodem urodzonych kombinatorów. Jakby tak popatrzeć obiektywnie na naszą historię, to im gorzej się dzieje, tym lepiej umiemy sobie radzić. Dopiero w czasach "dobrobytu" nie bardzo nam wychodzi. Może właśnie dlatego lubimy postaci krętaczy, kasiarzy, handlarzy balansujących na granicy prawa. Mówię tu o nieśmiertelnym Nikodemie Dyzmie, Henryku Kwinto czy chociażby Fredzie Kampinosie, bardziej znanemu jako Szpicbródka. A Pułkownik Kwiatkowski? Wyjście na jaw "przekrętu", którego się dopuścił, nie zakończyło by się bynajmniej tylko odsiadką. A "Złoto dezerterów"?...

książek: 1426
patusia_dorota | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 29 lipca 2015

Sprytny oszust


Chcielibyście poznać postać literacką, którą herosem nie można nazwać nawet z przymrużeniem oka? Dopiero, gdy zamknięcie jedno oko, przekręcicie głowę pod dość sporym kątem, a potem zamknięcie drugie oko, może coś z bohatera w nim dostrzeżecie. Będzie to jednak jedynie wyobraźnia, gdyż osoba ta stroni od kłopotów, za nic ma prawo, choć może to złe sformułowanie, ona umyka od przepisów prawa, ma swój pokrętny kodeks honoru, najważniejsze zawsze jest to, by wyjść cało z wszelkiego rodzaju problemów, a przy tym najlepiej z zyskiem. Biznes is biznes, jak to mówią...

Bohaterem wyżej opisanym jest postać wykreowana przez Jacka Wróbla. Pisarz książką tą zadebiutował na polskim rynku wydawniczym. Dlaczego tak odwlekam napisanie tytułu powieści, a właściwie zbioru opowiadań, przez niego stworzonego? Nazwa bowiem jest niezwykła, niespotykana i z deka tajemnicza, bo co pierwsze wpada Wam do głowy, gdy czytacie: "Cuda i dziwy Mistrza Haxerlina"? Ogrom magicznych...

zobacz kolejne z 237 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd