7EW

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
7,49 (370 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
59
8
114
7
87
6
63
5
11
4
2
3
4
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Seveneves
data wydania
ISBN
9788374806718
liczba stron
832
język
polski
dodał
Mariusz

Co by się stało, gdyby nastąpił koniec świata? Kiedy kataklizm przemienia Ziemię w tykająca bombę zegarową, rozpoczyna się rozpaczliwy wyścig z tym, co nieuchronne. Zostaje opracowany ambitny plan, który ma zagwarantować przetrwanie ludzkości poza obszarem ziemskiej atmosfery, ale na nieustraszonych pionierów czyhają nieprzewidziane niebezpieczeństwa. Ostatecznie zostaje ich dosłownie...

Co by się stało, gdyby nastąpił koniec świata?

Kiedy kataklizm przemienia Ziemię w tykająca bombę zegarową, rozpoczyna się rozpaczliwy wyścig z tym, co nieuchronne. Zostaje opracowany ambitny plan, który ma zagwarantować przetrwanie ludzkości poza obszarem ziemskiej atmosfery, ale na nieustraszonych pionierów czyhają nieprzewidziane niebezpieczeństwa. Ostatecznie zostaje ich dosłownie garstka…

Pięć tysięcy lat później ich potomkowie – trzy miliardy ludzi zaliczające się do siedmiu odrębnych ras – rozpoczynają kolejną zuchwałą podróż w nieznane, na obcą planetę, którą kosmiczna katastrofa i upływ czasu zmieniły nie do poznania. Na Ziemię.

Neal Stephenson – obdarzony oszałamiającą wyobraźnią literacki geniusz i wizjoner – łączy naukę, filozofię, technikę, psychologię i literaturę w arcydziele prozy spekulatywnej, w którym wizja przyszłości jest zarazem niecodzienna i upiornie znajoma. Podejmuje ważne współczesne idee i niewiarygodne wyzwania w absolutnie wspaniałej sadze – śmiałej, wciągającej i zapierającej dech w piersi.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl

źródło okładki: http://www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 137
galoniusz | 2018-12-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2018

Hard sci-fi w starym stylu, co dla mnie oznacza śmiałe wizje przyszłości, podziw dla człowieka oraz nauki. Stephenson przedstawia w swojej książce świat u progu katastrofy, by później szczegółowo relacjonować próby przetrwania ludzkości i odnalezienia się w nowym świecie. Z tym że jest to spojrzenie zimne i oddalone, globalne - niewiele tu rozterek i emocji, indywidualizmu. Bohaterowie są ledwie zarysowani i dość archetypiczni (odważni dowódcy, śmiały milioner-wizjoner-indywidualista, porywcza inżynier, czy opanowany naukowiec), brakuje ich przekonujących sylwetek, a przeżywane przez nich dramy raczej słabo oddziałują na czytelnika. Z drugiej jednak strony - wydaje mi się że rzeczywistym bohaterem jest tu ludzkość, najważniejszy jest jej dorobek intelektualny i to on pozwala na przetrwanie. Gdy w działania bohaterów wkrada się nieracjonalność, losowość czy porywczość - nieszczęście gotowe. Kosmos u Stephensona to miejsce gdzie trzeba myśleć klarownie i racjonalnie.

Cenię tę książkę za wspaniałą próbę przybliżenia jak skomplikowane są podróże okołoziemskie, jak wielkim wysiłkiem są dla ludzkiego organizmu, jego psychiki. Jest to powieść o próbie skolonizowania przestrzeni poza Ziemią, mieszkańcom umierającej planety autor nie przeznacza zbyt wiele miejsca. Jak wspomniałem jest to zimne, wykalkulowane spojrzenie, autor dość wygodnie zakłada że na Ziemi w obliczu nieuniknionej katastrofy panuje z grubsza ład i chyba celowo nie rozwodzi się nad ich losem. Może wydawać się że brak tu empatii i jest to sprzeczne z nieodłącznym dla gatunku humanizmem, mamy jednak kilka sytuacji, gdy postacie opuszczają nieznacznie gardę i myślenie zadaniowe ("ludzkość musi przetrać") i w tych momentach autor dość subtelnie zaznacza dramat bohaterów. Mimo wszystko jednak nie jest to na pewno opowieść o emocjach czy przeżyciach, tu pierwszy plan ma zdecydowanie nauka. Przez większość powieści jest to technologia bardzo zbliżona do naszego obecnego poziomu (poza bardziej zaawansowaną robotyką), dopiero w końcowych rozdziałach mamy wizje pełne rozmachu, choć Stephenson cały czas stara się je przekonująco opisywać i uwiarygadniać.

Dwie trzecie powieści to znakomite science fiction z technologią w roli głównej, ostatnia część książki mnie wydała się nieco słabsza. Autor próbuje tam również słusznie zaakcentować, że nie samą nauką człowiek żyje i nie tylko ona gwarantuje mu przetrwanie i rozwój, jednak robi to trochę niezręcznie. Zbyt rozlegle opisuje prostą i dość przewidywalną historię, a niektóre opisy inżynierii przyszłości nieco mnie nużyły, tak jakby autor nieco się zagalopował. Niemniej w nieznacznym tylko stopniu obniża to odbiór tej wspaniałej powieści. Świetny materiał do refleksji o ludzkości i jej przyszłości.

Powieść może wydawać się skierowana tylko do geeków, facetów - pasjonatów inżynierii - tak jednak nie jest. Całość jest bardzo przystępnie napisana, przez co nie natrafiamy na bariery z powodu braku wiedzy na temat fizyki czy genetyki. Autor odcina się też od postrzegania nauki jako rzeczy która może interesować tylko mężczyzn, postacie żeńskie nie są tu w żadnym wypadku statystkami czy "paprotkami" - to w dużej mierze one kształtują przebieg wydarzeń, a ich wkład w dalsze losy ludzkości jest kluczowy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemno, prawie noc

Skończyłam czytać kilka dni temu i nadal jestem pod wrażeniem. Na początki trudno mi się czytało, miałam wrażenie ze ta proza jest taka "gę...

zgłoś błąd zgłoś błąd