Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,54 (9555 ocen i 1311 opinii) Zobacz oceny
10
1 505
9
1 873
8
1 770
7
2 099
6
1 029
5
679
4
200
3
236
2
67
1
97
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324586998
liczba stron
560
słowa kluczowe
wróg, rebelia, uczucia
język
polski

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego...

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2008

źródło okładki: http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/beletrystyk...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 465
Miyako | 2013-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla większości autorów wydanie drugiej książki, po wielkim sukcesie tej pierwszej jest pewnego rodzaju sprawdzianem. Dlatego kiedy zobaczyłam na półce nową powieść Meyer, poczułam zaciekawienie. Książkę kupiłam, przeczytałam. Na półkę odstawiłam zdziwiona.

"Intruz" nie jest drugim "Zmierzchem", mimo że wątek romansowy jest w nim wątkiem najważniejszym. To na nim opiera się cała fabuła książki, bo to właśnie miłość dodaje sił Melanie. To uczucie jest motorem napędowym, który pomaga jej przetrwać, gdy jej ciało zostaje opanowane przez kosmitkę o imieniu Wagabunda. Melanie walczy z tytułowym intruzem, chcąc wrócić do swojego mężczyzny i swojego brata. Ostatecznie także się i z tym intruzem zaprzyjaźnia, choć poprzedzone jest to cała serią problemów i komplikacji.
Jednak mimo tego, że miłość jest tu najważniejsza, o dziwo książka nie stanowi kolejnego przesłodzonego romansidła. Stanowi filar fabuły, ale nie dominuje jej w cukierkowaty sposób, a raczej wyzwala lawinę zdarzeń, które popychają obie bohaterki do konkretnych zachowań i wyborów, w świecie kolonizowanym przez inną cywilizację.
Ciekawy jest tu właśnie ten świat. Najazd obcych, którym wydaje się, że ich sposób życia i działania jest najlepszy oraz walka o przetrwanie pozostałej w nim garstki ludzi. Meyer wiele miejsca poświęca w tej książce właśnie tej wojnie o przetrwanie, o przyszłość, co powoduje, że fabuła nie jest zdominowana przez jeden temat, a przyjemnie urozmaicona. Właśnie to powoduje, że druga powieść autorki jest czymś zupełnie innym i ciekawszym od "Zmierzchu".

Książkę czyta się lekko i szybko. Bezapelacyjnie wciąga, a język i forma powodują, że da się ją połknąć w jeden - dwa dni. Nie nudzi tak jak "Zmierzch" opisami totalnych głupot i pseudoromantycznych uniesień. Nie denerwuje absurdalnym, uległym zachowaniem bohaterów. Żadna z dwóch głównych bohaterek, nie ma nic wspólnego ze znaną nam Bellą - nie są uległymi, mdlejącymi dziewczyniątkami, a silnymi kobietami, które starają się znaleźć swoją drogę, swoje miejsce w niezbyt przyjaznym świecie.

Muszę przyznać, że polubiłam tę pozycję i czasem do niej wracam. Do pozycji SF chociażby Clarke'a wiele jej brakuje - fani mistrzó SF raczej nie znajdą tu dla siebie wyzwania i czegoś co przykuje ich do krzesła - ale bezapelacyjnie stanowi iskierkę, w morzu zalewających nas od jakiegoś czasu słodkich, identycznych romansów. Dla mnie stanowiła powiew świeżości. Jest o niebo lepsza od trylogii "Zmierzchu" i aż dziwi mnie, że to nie ta pozycja stała się bestsellerem i pokazową książką autorki. Szkoda, ale jakoś w dzisiejszych czasach wszystko uległo odwróceniu - to co zasługuje na promocję musi bronić się samo; to co powinno zginąć w czeluściach zyskuje niezrozumiałą popularność.

Osobiście książkę polecam. Także i tym, którzy mają na Bellę i Edwarda alergię. Bo mogą się mile zdziwić. Bo ta powieść jest zupełnie inna i wychodzi jej to na dobre.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Detektyw Arrowood

Zapewne każdy z nas posiada jakieś głęboko skrywane, szczególne umiejętności, które w pewien sposób wyróżniają nas z tłumu. Czasami potrzeba jedynie o...

zgłoś błąd zgłoś błąd