Lubimyczytać.pl to:
społeczność 372 tys. zakochanych w książkach
ponad 663 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Intruz

Intruz

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Łukasz Witczak
tytuł oryginału
The Host
wydawnictwo
Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania
ISBN
9788324586998
liczba stron
560
słowa kluczowe
wróg, rebelia, uczucia
język
polski
typ
papier
7.56 (7910 ocen i 1191 opinii)

Opis książki

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężc...

Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2008

źródło okładki: http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/beletrystyk...»

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 819
Lenalee | 2010-01-30
Na półkach: Przeczytane

Powiem tylko tyle, że jest to jedna z najwspanialszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Niesamowicie się przy niej wzruszyłam, przeżywałam niemalże każdą przygodę, każde słowa, ból, szczęście i rozpacz. Jest to całkowicie inna książka od Sagi Twilight i o niebo (o dwa!) lepsza. Przeczytałam ją w niecałe dwa dni, a przerwy były po prostu koszmarem. Zastanawianie się, co będzie dalej, jak potoczą się losy Wandy i Melanie... Myślałam, że zakończenie będzie inne, a tu miłe zaskoczenie. Coś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Jestem pod wrażeniem mimo, iż wyraźnie było widać, że Stephenie nie wybyła się swojego "młodzieńczego" stylu pisma, który towarzyszyła całej Sadze.

książek: 191
exaleksandras | 2013-08-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2013

Książka jest niesamowita! Związałam się z bohaterami, aż za bardzo. Ich przeżycia traktowałam jak własne i nie ukrywam, pod koniec książki oczy zachodziły mi łzawą mgłą. Lecz nic tak nie rozszarpało mi emocji, jak rozpacz Iana- o ludzie!-, ten fragment emanował wielkimi uczuciami!
Tego "grubasa" przeczytałam z mocno napiętą klatką piersiową, przeżywając i wchłaniając każdą linijkę powieści. Polecam!
LEKTURA OBOWIĄZKOWA!

książek: 790
Catalina | 2012-04-06
Przeczytana: 28 stycznia 2012

Nigdy nie ukrywałam tego, że nie należę do zagorzałych fanek „Zmierzchu” autorstwa Stephenie Meyer. Ani książka, ani film na jej podstawie nie wywarły na mnie pozytywnego wrażenia. Proza tej autorki nie przypadła mi do gustu, dlatego nie wyczekiwałam na premiery kolejnych jej książek i nie interesowałam się nimi. „Intruza” wielokrotnie napotykałam w księgarniach i nigdy nawet nie brałam tej pozycji do ręki. Zawsze kończyło się na przejechaniu znudzonym wzrokiem po okładce lub grzbiecie książki. Nie miałam zamiaru sięgać po tę lekturę, gdyż byłam przekonana, że nie jest ona książką dla mnie. Aż gdzieś kiedyś przeczytałam, że „Intruz” to dystopia, a ja wprost uwielbiam takie powieści i nie odpuszczam sobie żadnej. „Zmierzch” dość mocno nadszarpnął moje zaufanie do Meyer, dlatego wolałam nie ryzykować i pierwsze rozdziały czytałam w Internecie. Zaintrygowały mnie one do tego stopnia, że kilka dni później weszłam do sklepu z zamiarem kupna książki, od której miałam trzymać się z daleka. Ni...

książek: 3104
Danway | 2012-10-03
Przeczytana: 29 września 2012

Stephanie Meyer kojarzy bardzo dużo osób... Głównie ze względu na Sagę Zmierzch, która budzi różne i bardzo skrajne opinie... Intruz to jedna z niewielu książek w dorobku pani Meyer, która w żaden sposób nie odnosi się do Zmierzchu... Jest także pierwszą książką dla osób dorosłych i szkoda, że jedyną... Szkoda, że pani Meyer czepiła się Belli i Edwarda jak rzep psiego ogona...

Akcja książki toczy się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w której to ludzkość jest w mniejszości, żyje w ukryciu i próbuje walczyć z najeźdźca, który opanował naszą planetę... Najeźdźcami są tzw. "Dusze", które przechwytują ludzkie ciało i nim sterują... Poznać ich można po srebrnych pierścieniach w oczach... Gdy ludzie zaczynają orientować co się wokół nich dzieje, tworzą "ruch oporu" i ukrywają się w różnych miejscach...

Główną bohaterką jest Wagabunda (tytułowy Intruz), która to przejmuje ciało Melanie, jedną z członkiń wspomnianego ruchu... Melanie wpada w ręce Łowców i w jej ciele zamieszkuje Dusza......

książek: 1391

Stephenie Meyer - nazwisko tej pisarki zawsze będzie mi się kojarzyło ze 'Zmierzchem'. Jak tylko zobaczyłam w mojej bibliotece 'Intruza', byłam sceptyczna - czy nie szykuje się powtórka z rozrywki, nie zostaną wykorzystane te same chwyty przy tworzeniu historii Belli i idealnego Edwarda?
Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona - historia bardzo ciekawa, styl prosty, bez żadnych udziwnień w opisach, ciekawi bohaterowie... Pisarka miała niesamowitą wyobraźnię.
Na Ziemi pojawiają się Dusze, które kolonizują planetę i spychają Ludzi na dalszy plan, jako gorszy gatunek. Główną bohaterką jest Wagabunda, która wszczepiają w ciało Melanie. Tak rodzi się między nimi więź, powodująca chęć odnalezienia Ludzi, szczególnie Jareda - człowieka, które obydwie kochają...
Jak dla mnie, 'Intruz' zasługiwałby na więcej gwiazdek, ale czasem wydawało mi się, że czytam wcześniejsze powieści pani Meyer - mam tu na myśli idealną miłość lub motyw zazdrości. Mimo tego książka sama się obroni.
Jeżeli kto...

książek: 738
Ireth | 2013-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2013

Książka mnie dosłownie powaliła. Dawno fabuła mnie nie wciągnęła tak bardzo jak ta. "Łyknęłam" ją w prawie dwa dni. Po raz pierwszy również powieść mnie tak wzruszyła. Nigdy nie zdażyło mi się uronić choćby jednej łezki w czasie czytania, aż tu nagle wodospad! Końcówka mnie niesamowicie rozczuliła. Spodobało mi się również to, że Stephenie nie zrobiła z "Intruza" kolejnego naiwnego romansidła, tak jak to było w przypadku sagi "Zmierzch", jakiego się spodziewałam, więc pozytywnie mnie zaskoczyła :>
Nie podobało mi się jednak to, że autorka nie rozwinęła bardziej wątku pozostałych dusz, że tak szybko zamknęła motyw pocieszycielki, jak i początkowego uzdrowiciela głównej bohaterki. No, ale cóż, nie każdemu można dogodzić. :))
Książkę naprawdę polecam, ponieważ na mnie wywarła ogromne wrażenie.
REWELACJA!!! Trzy razy tak!!!

książek: 241
KiwiAgnik | 2013-12-12
Przeczytana: 12 grudnia 2013

„Wiedzieć, że ktoś cierpi pod twoim dachem, to jak czuć swędzenie i nie móc się podrapać".

Powieść nietuzinkowa.

Zdecydowanie najlepsza książka Stephenie Meyer.

Fabuła ciekawa, pomysłowa i oryginalna, akcja interesująca i wciągająca.
Nie przepadam za gatunkiem science fiction, ani pod postacią filmu ani pod postacią książki, ale muszę przyznać, że "Intruz" bardzo mi się spodobał, już po kilku stronach książka mnie pochłonęła w całości i dosłownie "połykałam" jej treść.
Każda strona tej powieści buduje napięcie, ogromnie też spodobała mi się zmyślna przerwa pomiędzy 58 a 59 rozdziałem w postaci kilku pustych stron.

Historia zupełnie inna niż w "Zmierzchu" i nie mam zamiaru jej nawet porównywać, jednakże dało się zauważyć, że Pani Meyer znowu pozostawia główną bohaterkę wobec dylematu wyboru spośród dwóch opiekuńczych i dobrych mężczyzn.

Książka w piękny sposób udowadnia, że można pokonać wszelkie granice miłości i przyjaźni.

książek: 3140
Książkowo | 2012-11-18
Przeczytana: 16 listopada 2012

Książka zupełnie inna niż osławiona saga Zmierzch... Przenosimy się w czasie do przyszłości, ludzie zostali wyparci przez dusze wszczepiane do ciał tzw żywicieli...

Tak poznajemy Wagabundę (zwaną później Wandą), która trafia do ciała Melanie... Po pewnym czasie okazuje się, że Mel nie poddała się całkowicie panowaniu nowej duszy...

W wyniku tego obie postacie w jednym ciele podejmują wędrówkę w celu odnalezienia brata Melanie - Jaimie'go oraz jej ukochanego Jareda... Czy uda się ich odnaleźć i ochronić? Jakich przygód i przeciwności doświadczą na swej drodze? Czy Wagabunda i Mel znajdą w końcu płaszczyznę porozumienia?

Historia ta choć osadzona w nurcie science fiction jest dla mnie w istocie refleksją o istocie człowieczeństwa, lecz by nie zdradzać zbyt dużo jeśli chcecie dowiedzieć się dlaczego tak właśnie uważam to sięgnijcie po "Intruza"...

książek: 473

Po przeczytaniu niemal całej sagi "Zmierzch" nie miałam ochoty na kolejne spotkanie ze Stephenie Meyer.
Pewnego dnia poszłam do biblioteki i zobaczyłam "Intruza" leżącego na półce. Nie zastanawiając się zbyt długo, wypożyczyłam tę książkę.
Przez pierwszych kilkadziesiąt stron akcja toczyła się niemiłosiernie i miałam ochotę cisnąć "Intruza" w kąt. Odkładam go kilkakrotnie i powracałam do niego.
W końcu przełamałam się i zaczęłam dalej czytać. Byłam pod ogromnym wrażeniem tego, jak zmienił się styl pisarki.
Wspaniała opowieść o poświęceniu i asymilacji. Jak najbardziej polecam!

książek: 0
konto_usuniete | 2010-05-15

W moim odczuciu jest to książka fenomenalna, a co najważniejsze dużo bardziej przemyślana, niż znana na całym świecie saga o wampirach. Duże wrażenie zrobiła na mnie relacje Wagabundy i Melenie, które przez cały czas stopniowo zmieniały się i kształtowały. Ich konflikt wewnętrzny, wszelkiego rodzaju decyzje i miłości były czymś naprawdę fajnym i momentami dającym do myślenia.

Moim zdaniem to dobrze, że Stephenie Meyer napisała coś co niekoniecznie nadaje się na lekturę dla młodzieży. Ludziom dojrzalszych także się coś od życia należy. Wielką szkodą byłoby również, gdyby osoby rozczarowane Zmierzchem nie sięgnęły po "Intruza". Oczywiście nie każdemu może on przypaść do gustu, jednak warto spróbować.

Nawet Wydawnictwo Dolnośląskie postarało się i w całej książce nie było widać błędów, które nie ułatwiają czytelnikom czytania.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Samuel P. Huntington
    87. rocznica
    urodzin
  • Tomasz Łubieński
    76. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Stuhr
    67. rocznica
    urodzin
    Aktorstwo to nic innego jak umiejętność zapamiętywania w sobie pewnych stanów nerwowych i odtwarzania ich na zawołanie.
  • Ryszard Henryk Kordek
    93. rocznica
    urodzin
  • Alexandra Adornetto
    22. rocznica
    urodzin
    Niektórzy mówią, że i tak nie mamy wpływu na to w kim się zakochujemy - to miłość wybiera nas. Zdarza się i tak, że oddajemy serce komuś, kto jest zupełnym zaprzeczeniem tego, czego - jak nam się wydawało - szukaliśmy w drugim człowieku.
  • Jesper Juul
    66. rocznica
    urodzin
    Pochwała nie buduje u dziecka poczucia własnej wartości. Jeśli rodzice i otoczenie zachowują się tak, jakbyś był mistrzem świata we wszystkim, to kiedy znajdziesz się w prawdziwym świecie możesz doznać szoku. Bo tam przecież znajduje się mnóstwo innych mistrzów świata. Nagle otacza cię tłum ludzi, którzy w swoich rodzinach byli numerem jeden. Rodzice, którzy w ten sposób hodują dzieci, oddają im niedźwiedzią przysługę, bo one później nie potrafią zaakceptować, że życie może sprawiać ból, że człowiek może być rozczarowany i zły. Są jak pianiści, którzy w fortepianie akceptują tylko białe klawisze. To straszna sytuacja, która czyni z dzieci uczuciowe kaleki. Wielu dorosłych, którzy wychowywali się w takich rodzinach, sądzi, że powinni się rozwieść, gdy tylko w małżeństwie pojawią się pierwsze konflikty.
  • Philip Carlo
    65. rocznica
    urodzin
  • Thor Heyerdahl
    12. rocznica
    śmierci
    Nie widzę niczego, co byśmy mogli otrzymać od nich w zamian. (...) Jednakże - powiedział nagle donośnie szef, z ironicznym błyskiem w oku - odwaga i przedsiębiorczość mają również swoją wartość. Pułkowniku Lewis, niech pan im da to wyposażenie!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd