Domestic noir, czyli piekło za zamkniętymi drzwiami. 5 thrillerów o przemocy w czterech ścianach

Ewa Cieślik
06.11.2020

Nie ma tu podstarzałego detektywa, który tropi nieuchwytnego seryjnego mordercę. Sercem tych powieści najczęściej bywa rodzina, w ramach której dochodzi do przemocy – tym straszniejszej, że niespodziewanej. Bo tym, co w książkach z gatunku domestic noir przeraża najbardziej, jest krzywda, która zdarza się tam, gdzie powinniśmy być bezpieczni – w domu.

Domestic noir, czyli piekło za zamkniętymi drzwiami. 5 thrillerów o przemocy w czterech ścianach
Reklama

Czym jest domestic noir? Ta nazwa rodzaju powieści kryminalnej, a raczej thrillera, nie ma jeszcze polskiego odpowiednika. Domestic (ang.) – czyli związany z domem, noir (franc.) – niepokojący, mroczny. Te dwa słowa dobrze oddają zarówno najczęstsze miejsce akcji powieści tego rodzaju, jak i panującą w nich duszną, złowróżbną atmosferę.

Powieściom tym blisko do thrillerów psychologicznych, bo na ich kartach opisywane są obsesje i toksyczne relacje. Często gra toczy się między małżonkami lub kochankami, bohaterowie wplątują się w skomplikowane trójkąty, a ich poukładane wcześniej życie zaczyna walić się jak domek z kart. Na jaw wychodzą skrywane sekrety, lęki i niepokoje, dochodzi do przemocy – zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Zagrożeniem jest tu ciemna strona miłości, którą tylko krok dzieli od zaślepiającej nienawiści. To przeraża bardziej, niż prawdopodobieństwo zetknięcia się z seryjnym mordercą – o wiele mniejsze, niż życie pod jednym dachem z katem.

Chick noir, czyli dreszczyk dla kobiet?

W krajach angielskojęzycznych na domestic noir mówi się czasem również chick noir (ang. chick – dziewczyna, babka). Prawdą jest, że bohaterkami powieści przeważnie są kobiety – to im oddawany jest głos (nierzadko dosłownie, bo narracja jest pierwszoosobowa). Skutkiem tego jest łatka, jaką nadaje się tym książkom, jako skierowanym do kobiet. Niezależnie jednak od płci odbiorcy, powieści te częstokroć trafiają na najwyższe listy bestsellerów.

Modę na domestic noir rozpoczęła „Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn, wydana w 2012 roku. Jedna książka zmieniła trendy obowiązujące na rynku i wyznaczyła nowe tendencje. Wszystko przez oszałamiający sukces powieści – znalazła się na liście bestsellerów „The New York Timesa”, a dwa lata później do kin trafił film z Benem Affleckiem i Rosamund Pike. Akcja książki rozwija się powoli, dzięki czemu możemy dobrze poznać bohaterów powieści – piękną Amy i jej męża, Nicka Dunne. A gdy już myślimy, że wiele o nich wiemy, wtedy autorka wykonuje zwrot akcji, który wywraca wszystko do góry nogami. A potem kolejny, i jeszcze jeden. „Zaginiona dziewczyna” to portret toksycznej, patologicznej relacji, opis tego, jak może wyglądać związek z psychopatą.

Trzy lata później książkowe zestawienia podbiła „Dziewczyna z pociągu” Brytyjki Pauli Hawkins. Od razu wskoczyła na listę bestsellerów NYT, gdzie utrzymywała się przez 14 tygodni. Prawa do wydania zakupiły wydawnictwa z 47 krajów, powieść polecał sam Stephen King. Na taki sukces również Hollywood nie było obojętne – wytwórnia DreamWorks wyprodukowała film już rok po premierze książki, z Emily Blunt w głównej roli. Dla tytułowej bohaterki podróż pociągiem staje się podróżą w mroczne zakątki własnej duszy. Rachel staje przed koniecznością skonfrontowania się z traumami z przeszłości, a pretekstem do tego stanie się tajemnicze zaginięcie kobiety, którą co ranek podgląda przez okno, przejeżdżając obok jej domu.

Wciągających książek, określanych jako domestic noir, było coraz więcej. Warto wspomnieć w tym miejscu takie tytuły jak „W cieniu” A.S.A. Harrison, „Co kryją jej oczy” Sarah Pinborough czy „Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood. Przemoc i zbrodnię w cztery ściany mieszkań wprowadziła również B.A. Paris.

Domowe piekiełko

B.A. Paris zaczęła pisać późno – wszystko dzięki namowom jednej z jej córek. Nie miała nawet komputera! W wywiadzie, który miałam okazję z nią przeprowadzać, Paris wspominała, że najpierw myślała o pisaniu opowiastek dla dzieci. O jej karierze zadecydował przypadek, bo ogłoszony przez jedną z gazet konkurs, w którym wzięła udział, polegał na napisaniu książki dla dorosłych. I choć wydawcy odrzucali jej manuskrypt, ale ona się nie poddawała. Gdy stworzyła „Za zamkniętymi drzwiami”, jej życie kompletnie się zmieniło – z nauczycielki, matki, żony, stała się gwiazdą. Jej książki są niezwykle autentyczne, w końcu Paris pisze o tym, co dobrze zna – o innych matkach i żonach.

Podczas czytania „Za zamkniętymi drzwiami” można odczuć dyskomfort charakterystyczny dla klaustrofobii. Oto Jack i Grace – perfekcyjna para, nierozłączne małżeństwo. On przystojny, opiekuńczy – prawdziwy ideał partnera. Ona – wspaniała gospodyni, elegancka pani młoda – spełnione marzenie o żonie wielu mężczyzn. Pozory mylą, a ich utrzymywanie kosztuje wiele wysiłku. B.A. Paris przypomina, że kreowany przez nas samych obraz życia wartego zazdrości to pułapka. Kto w nią wpada? My sami.

Cudze chwalicie…

W książkach Paris (także w „Na skraju załamania” czy „Pozwól mi wrócić”) znajdziemy opis manipulacji i chorej kontroli nad drugą osobą; wzięte pod lupę są również stereotypowe role społeczne, które odgrywamy. Jednak przykładów powieści domestic noir nie musimy szukać tylko w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii. Magda Stachula w „Idealnej” przeniosła prawidła gatunku na polski grunt. Miłosny trójkąt tworzą on, ona i ta trzecia. Ona, czyli Anita, nie może zajść w ciążę, przez co niemal nie wychodzi z domu. On – Adam, zmęczony i sfrustrowany sytuacją z żoną, wplątuje się w relację z… no właśnie, tego lepiej nie zdradzać. Warto podkreślić, że debiut Stachuli spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem czytelników. Nic dziwnego, że autorka postanowiła dalszą część tej historii – kontynuacja, zatytułowana „Strach, który powraca”, to kolejny przykład polskiego thrillera psychologicznego, po który warto sięgnąć.

W nurcie domestic noir charakterystyczna jest narracja pierwszoosobowa, która pozwala z napięciem śledzić każdy krok bohatera, więc mamy tu typowy wojeryzm, podglądactwo, które, co ciekawe, także samo jest motywem przewodnim książek w nurcie domestic noir – ja często do tego nawiązuję, a więc czytelnik może poczuć się niemal jak sam bohater książki. Dotyka mrocznej prawdy, podgląda, wchodzi do życia drugiego człowieka. - tak Magda Stachula o popularności gatunku mówiła mi w niedawnym wywiadzie

Na polskim rynku znalazło się miejsce dla jeszcze jednej specjalistki od kreowania dusznej atmosfery i rodzinnych sekretów. Alicja Sinicka, choć wcześniej pisała książki z wątkiem romansowym, skręciła w stronę thrillerów wraz z rozpoczęciem cyklu, który łączy miejsce akcji – miasto Oława.

Bohaterką jej najnowszej powieści – „Służącej” – jest dziewczyna, która ciesząc się z nowej pracy w domu państwa Borewskich, nie jest świadoma, że tym samym rozpoczyna swój największy koszmar. Mikołaj Borewski to bowiem mężczyzna, którego można określić słowem „pasjonat” – z jednej strony poświęca się hobby, którym jest miłość do średniowiecza i odtwarzanie bitew, z drugiej – to niebezpieczny furiat, zdolny do najpodlejszych postępków.

O swych thrillerach psychologicznych Alicja Sinicka rozmawiała ze mną 5 listopada online.

Reklama

 „Stażystka”, „Obserwatorka” i „Służąca”, czyli Klaudia, Iza i Julia, to dziewczyny, które łączy nie tylko Oława. Wszystkie zostaną wrzucone w wir traumatycznych zdarzeń. Zgodnie z prawem, że przetrwają tylko najsilniejsi, książki Sinickiej można odczytywać jako przekuwanie lęku w wytrzymałość czy walkę o własną godność. Jak zaznacza autorka, zależało jej na podkreśleniu, że warto szukać własnej drogi i nigdy, przenigdy się nie poddawać.

Lekceważone, wyśmiewane, ciemiężone kobiety w wielu thrillerach psychologicznych odzyskują swój głos. Podejmują (często nierówną) walkę o sprawiedliwość, marzenia, o przeżycie. Co więcej okazuje się, że one również mogą być niebezpieczne.

W końcu podobno nie ma gorszej zemsty od tej, jaką szykuje skrzywdzona kobieta.

Reklama

komentarze [10]

Sortuj:
484
45
12.11.2020 12:15

Bardzo przypadły mi do gustu książki Stachuly i B.A. Paris. Pozostaje nadrobić Sinicką :)


1970
385
09.11.2020 10:01

Dokładam:

 Dziewczyna z sąsiedztwa Dziewczyna z sąsiedztwa


305
64
08.11.2020 14:55

 Nieodnaleziona


273
89
07.11.2020 19:23

Polecam także  Zła kobieta Zła kobieta - bardzo dobra książka.


629
7
07.11.2020 18:38

Przemoc domowa bywa trudna do dostrzeżenia dla osoby z zewnątrz i warto pamiętać, że pandemia uwięziła wiele osób w domach z ich oprawcami. Także czytajcie dobre książki i odezwijcie się od czasu do czasu do znajomych, niech wiedzą, że można na was liczyć


3740
314
07.11.2020 03:16

Z wymienionych w artykule książek czytałam "Za zamkniętymi drzwiami" i "Idealną", i kiedy przeczytałam tytuł tekstu, to właśnie te dwie powieści przyszły mi do głowy.
Poza tym dodałabym może nie typowy kryminał, ale opis cierpień dzieci, opisany w książce  Kwiaty na poddaszu Kwiaty na poddaszu, a...

więcej

109
0
07.11.2020 01:07

Dodam do listy:
 Nic o mnie nie wiesz Nic o mnie nie wiesz


4081
3841
06.11.2020 13:42

Mury są super.


1708
205
06.11.2020 13:12

dodałabym
 Mury Mury
 Zmyślenie Zmyślenie


203
13
06.11.2020 12:18

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd