Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lawendowy pokój

Wydawnictwo: Otwarte
6,58 (1587 ocen i 363 opinie) Zobacz oceny
10
106
9
140
8
243
7
346
6
352
5
209
4
86
3
58
2
35
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Lavendelzimmer
data wydania
ISBN
9788375153071
liczba stron
344
język
polski
dodała
młoda_pisarka

W swojej księgarni – o wiele mówiącej nazwie "Apteka Literacka" – Jean Perdu sprzedaje książki tak jak farmaceuta medykamenty. Umiejętnie rozpoznaje, co ktoś nosi w sercu, i proponuje odpowiednią fabułę na konkretny problem. Nie potrafi jednak uleczyć własnego cierpienia, które zaczęło się pewnej nocy wiele lat temu, kiedy odeszła od niego ukochana kobieta. Wszystko się zmienia, gdy Jean w...

W swojej księgarni – o wiele mówiącej nazwie "Apteka Literacka" – Jean Perdu sprzedaje książki tak jak farmaceuta medykamenty. Umiejętnie rozpoznaje, co ktoś nosi w sercu, i proponuje odpowiednią fabułę na konkretny problem. Nie potrafi jednak uleczyć własnego cierpienia, które zaczęło się pewnej nocy wiele lat temu, kiedy odeszła od niego ukochana kobieta.

Wszystko się zmienia, gdy Jean w końcu otwiera pozostawiony przez nią list. Wcześniej nie miał odwagi go przeczytać…


Zachwycająca historia o miłości, która przywraca do życia.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5298

Podróż za kilka książek

Jak co miesiąc księgarskie półki uginają się od nowości. Nie brakuje książek o przeróżnej tematyce, z różnych gatunków, ale mimo to wybredny czytelnik może mieć problem ze znalezieniem książki oryginalnej, nietuzinkowej, jedynej w swoim rodzaju. Spragnionym właśnie takiej lektury molom książkowym wymagającym od pisarza wyjątkowej i specyficznej fabuły podpowiem pewien tytuł. Zachęcę do lektury, która z każdą przeczytaną stroną porywała mnie coraz bardziej. Otulała niczym mgła. To powieść nieznanej mi dotąd niemieckiej pisarki, zatytułowana „Lawendowy pokój”.

Nie będę owijać w bawełnę, po ten tytuł sięgnęłam dlatego, iż kocham lawendę, jej zapach i jej cudowną moc. Okładka to przeuroczy krajobraz lawendowego pola i krótka informacja, że to książka o miłości. Tak, to prawda, ale nie spodziewajcie się romansu, który rozgrywa się w malowniczej Prowansji. To powieść o przeróżnych obliczach najgorętszego uczucia, jakie porywa ludzkie serca. I nie zawsze jest idealna, nie zawsze dostarcza tylko szczęścia. Miłość czasem boli i to bardzo - zwłaszcza wtedy, jeśli konieczne jest rozstanie bez aprobaty choćby jednej ze stron.

Główny bohater książki jest całkiem sympatycznym panem w wieku lat 50+. Zawodowo trudni się sprzedażą książek, ale miejsce, w którym pracuje, to nie standardowa sieciowa księgarnia. To wyjątkowy sklep z książkami, który ma siedzibę na barce przycumowanej u brzegu Sekwany. Księgarnia nazywa się Apteka Literacka, a jej właściciel to nie sprzedawca a wyjątkowy...

Jak co miesiąc księgarskie półki uginają się od nowości. Nie brakuje książek o przeróżnej tematyce, z różnych gatunków, ale mimo to wybredny czytelnik może mieć problem ze znalezieniem książki oryginalnej, nietuzinkowej, jedynej w swoim rodzaju. Spragnionym właśnie takiej lektury molom książkowym wymagającym od pisarza wyjątkowej i specyficznej fabuły podpowiem pewien tytuł. Zachęcę do lektury, która z każdą przeczytaną stroną porywała mnie coraz bardziej. Otulała niczym mgła. To powieść nieznanej mi dotąd niemieckiej pisarki, zatytułowana „Lawendowy pokój”.

Nie będę owijać w bawełnę, po ten tytuł sięgnęłam dlatego, iż kocham lawendę, jej zapach i jej cudowną moc. Okładka to przeuroczy krajobraz lawendowego pola i krótka informacja, że to książka o miłości. Tak, to prawda, ale nie spodziewajcie się romansu, który rozgrywa się w malowniczej Prowansji. To powieść o przeróżnych obliczach najgorętszego uczucia, jakie porywa ludzkie serca. I nie zawsze jest idealna, nie zawsze dostarcza tylko szczęścia. Miłość czasem boli i to bardzo - zwłaszcza wtedy, jeśli konieczne jest rozstanie bez aprobaty choćby jednej ze stron.

Główny bohater książki jest całkiem sympatycznym panem w wieku lat 50+. Zawodowo trudni się sprzedażą książek, ale miejsce, w którym pracuje, to nie standardowa sieciowa księgarnia. To wyjątkowy sklep z książkami, który ma siedzibę na barce przycumowanej u brzegu Sekwany. Księgarnia nazywa się Apteka Literacka, a jej właściciel to nie sprzedawca a wyjątkowy doradca, który twierdzi, że książki są tym dla duszy, czym medykamenty farmaceutyczne dla ciała. Jean Perdu potrafi intuicyjnie wspaniale dobrać książki dla swoich klientów. Lekturą poprawiać ich humor, leczyć zranione serca, pocieszać i dawać nadzieję na lepsze jutro. Jean ma swoje tajemnice, za nim są bolesne przeżycia, a jego serce jest zranione.

Szczerze przyznam, że początek tej opowieści średnio przypadł mi do gustu. Póki akcja rozgrywała się w paryskiej kamienicy, była to przeciętna książka. Zachwyt przyszedł około 50. strony i z każdą przeczytaną kolejną przybierał na sile. Gdy skończyłam lekturę, doceniłam ją w pełni. To publikacja opowiadająca ciekawą historię, ale i pełna mądrych myśli. Zaznaczyłam takich wiele. Tutaj pozwolę na przytoczenie sobie jednej: Przyzwyczajenie to niebezpieczne i próżne bóstwo. Nie pozwoli, by coś przerwało jego panowanie. Uśmierci raczej każdą tęsknotę. Tęsknotę za podróżowaniem, inną pracą, za nową miłością. Nie pozwala żyć, jak chcemy. Bo z przyzwyczajenia przestajemy się zastanawiać, czy w ogóle chcemy tego, co robimy.

„Lawendowy pokój” to książka o poszukiwaniu szczęścia, miłości, ale i lekcja pokory wobec śmierci, odejścia, rozstania. To historia, która pokazuje słabości ludzkiej natury. To opowieść o wartości przyjaźni i wybaczania. Autorka zachęca nas do przeżycia swoich dni jak najbardziej intensywnie i pięknie. Na przykładzie losów Jeana krytykuje zagnieżdżanie się w skorupie smutku i życie przeszłością. Tak, ona też jest ważna, ale prym powinna wieść teraźniejszość i to, co przyniesie jutro. Nie warto marnować życia na rozpamiętywanie tego, co było. Warto czuć do bólu każdą chwilę i wysysać z codzienności, co się tylko da. O tej powieści można napisać jeszcze wiele dobrego. Można chwalić jej klimat, piękne opisy, ciekawe dialogi i filozoficzne spostrzeżenia bohaterów. Ta książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Warto było poświęcić jej czas - to literacka lekcja, jak lepiej żyć.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4960)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3757
BagatElka | 2014-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lipca 2014

"Czasami pływamy w nieprzelanych łzach i możemy utonąć,jeśli je w sobie zatrzymamy"


Od chwili gdy weszłam do lawendowego pokoju wiedziałam,że jest miejscem wyjątkowym.Wiedziałam też,że znalazłam opowieść,której klimat jest jak dobroczynny balsam.Otula aromatem pol rozgrzanych słońcem,uwodzi śpiewem ptaków i karmi darami żyznej ziemi.
Czytałam nieśpiesznie,smakując każdy wers,zatapiając się aż po kres świadomości.
Było mi tak pięknie,wygodnie i bezpiecznie,jak w wymarzonej krainie stworzonej tylko dla mnie.
Zamykałam oczy i pozwalałam wyobraźni na wycieczkę do miejsc odwiedzanych przez bohaterów.
Wdychałam zapach olejku lawendowego ,którym skropiłam stronice i nie chciałam wracać do rzeczywistości.
Dzięki autorce,podczas czytania przeżyłam wspaniałe,zaczarowane chwile.
Z ogromną niecierpliwością oczekuję kolejnej podróży i kolejnej książki.

książek: 886
nadzieja1925 | 2015-10-11
Przeczytana: 11 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Chwilami się zachwycałam, naprawdę – starałam się! Choć przeważnie było nudno – to przeważyło szalę. Piękna okładka, która przyciąga nas do lektury, lawenda, którą kocham i w sumie nic więcej.

„Każdy człowiek posiada talenty, a jego talentem było właśnie owo „widzenie słuchem”.” – mowa o Perdu, pięćdziesięcioletni księgarz, którego profesją jest leczenie książkami. Dlatego i ma swoją nietypową księgarnię na wodzie o pięknej nazwie – Apteka Literacka. Sama z przyjemnością bym tam zawitała.
Po 21 latach otwiera list od ukochanej, który przeleżał w szufladce. Odkrywa przeraźliwą prawdę i rusza swoją łajbą w świat, do ***. Po drodze zgarnie do siebie młodego pisarza Maksa i pewnego Włocha, który szuka swej miłości. Aż w końcu porządny sierpowy po 300 stronach męki, odda mu prawdziwe życie i nową kobietę. Koniec!

Po prostu – nie moja bajka! Opinie są różne, ja przyłączam się do negatywnych, choć na początku fajnie się zapowiadała... zanim ją wzięłam do ręki.

książek: 865
Marzin | 2014-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

Piękna i zachwycająca książka, o utraconej miłości, o poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania sprzed dwudziestu jeden lat... Jean Perdu księgarz prowadzący Aptekę Literacką czyli księgarnię w której sprzedaje książki jako lekarstwo na ból duszy i rozterki sercowe, sam nosi w sercu cierń tkwiący tam ponad 20 lat. Dwadzieścia lat temu pewnej nocy opuściła go jego największa miłość, jego ukochana, bez jednego słowa wróciła do męża. On przez te wszystkie lata czuł żal do swojej Manon i zadawał odwieczne pytania samemu sobie: "dlaczego???". Jego udręka trwa do chwili gdy w szufladzie stołu w zamkniętym Lawendowym Pokoju znajduje list od swej ukochanej, list który ukrył nie otworzywszy go przedtem z obawy o odrzucenie wypisane czarno na białym. Jednak treść listu jest zupełnie inna niż przewidywał 20 lat wcześniej. I od tego momentu rozpoczyna się jego wędrówka w poszukiwaniu ukojenia swojej zbolałej duszy i uzyskania wybaczenia ukochanej kobiety. Czy znajdzie odpowiedzi??? Chętnie...

książek: 3502
Monika | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

Myślę, że nie od dziś dla każdego z nas nie jest tajemnicą, że chociaż podstawowe znaczenie ma CO czytamy, to nie można zapominać, że bardzo ważne jest również KIEDY i GDZIE czytamy. Tak więc Apteka Literacka z powieści nie jest pomysłem nowym. Myślę, że każdy zagorzały czytelnik ma swoje książki na grzejące słońce, na ulewny deszcz, na zapachy dzieciństwa, na wielką nostalgię, na dozgonną miłość, na tęsknotę za czasem minionym, na ponurą chandrę...
Powieść "Lawendowy pokój" to opowieść o książkach - lekarstwach oraz o wielkiej miłości. Ale to również opowieść o tangu i chorobie, o kotach i Francji.
Nie oceniam jej tak wysoko, jak pozostali Czytelnicy, jednak mnie również książka się podobała :)

książek: 6163

„Lawendowy pokój” Niny George to powieść doskonale nadająca się na poprawienie nastroju i relaksującą lekturę. To również gratka dla moli książkowych, gdyż książki stają się tu równoprawnymi bohaterami i ogrywają rolę nie mniejszą niż ludzie.

Akcja wciąga od pierwszych stron – któż nie uległby czarowi francuskiej „Apteki Literackiej” prowadzonej przez Jeana Perdu, księgarza z misją, bez reszty oddanemu pracy i kryjącemu głęboko w sercu jakąś tajemnicę. Stopniowe poznawanie tego sekretu jest równie interesujące jak śledzenie bieżących wydarzeń z życia mężczyzny, który potrafi godzinami rozprawiać o literaturze i ulubionych książkach. Wybiera je starannie dla swoich klientów i dla siebie, wierząc, że lektura odpowiednich tytułów może uleczyć duszę, pomóc się wypłakać, przejść przez rodzinne dramaty i oddalić się od codziennych problemów.
Bardzo spodobały mi się fragmenty, w których pan Perdu analizuje i porównuje przeczytane powieści i opowiadania. Mówi o nich z wdziękiem, raz z...

książek: 5664
miki24gr | 2014-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2014

Nie sposób odmówić tej powieści niezwykłej wykwintności i subtelności. Fakt- nie czytałam jej z wypiekami na twarzy i przyspieszonym tętnem, lecz delektowałam się po kawałeczku, smakując każde zdanie i elegancki, piękny język. Przez mój umysł przepływały rozmaite refleksje o miłości, śmierci, życiu. Odetchnęłam od codziennego tempa. Zachwyciłam się, zadumałam i uroniłam niejedną łzę.
Polecam tę książkę jako przykład literatury naprawdę PIĘKNEJ i mądrej!

książek: 919
Gabriela P | 2014-08-21
Na półkach: Romans, Przeczytane, 2014, Obyczajowe
Przeczytana: 21 sierpnia 2014

„Lawendowy pokój” Niny George to powieść... dziwna. Czuje się rozdarta pomiędzy zupełnie zaprzeczającymi sobie nawzajem stwierdzeniami i nie bardzo wiem, które byłoby lepsze. Pozostanę więc przy słowie „dziwna”, wydaje mi się bowiem odpowiednio neutralne.

Wyobraźcie sobie barkę osiadłą na wodzie, a w niej księgarnie – czyż to nie porywający obraz? Sam ten motyw wydaje mi się kultowy. W dodatku księgarz potrafiący odgadnąć czego potrzeba klientom, jaka książka byłaby dla nich idealna, by poczuli się lepiej. Dodajmy jeszcze odrobinę tragizmu, ckliwość, romantyzm (kwestia sporna) oraz worek pełen złotych myśli i sukces murowany.

Zabierałam się za tę książkę bez większych oczekiwań. Nauczyłam się już bowiem, że medialne ochy i achy niekoniecznie mają przełożenie na mój osobisty gust. Niemniej przez pierwsze strony sądziłam, że w tym jednym wypadku się pomyliłam. Dostałam pełnokrwistych bohaterów, melancholijnych, lecz chwilami też zabawnych. Dostałam książkę o książkach i nawet...

książek: 239
Modliszeg | 2016-12-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2016
Przeczytana: 13 grudnia 2016

"Przechowujemy stare czasy. Przechowujemy stare wydania osób, które nas opuściły. My sami jesteśmy takim starym wydaniem, pod skórą, pod warstwą zmarszczek, doświadczenia, śmiechu. Tam jesteśmy jeszcze dawnymi osobami. Dawnym dzieckiem, dawną kochanką, dawną córką."

W Aptece Literackiej, Jeana Perdu można odnaleźć receptę na wszystkie dolegliwości duchowe, na odnalezienie siebie. Książkowy farmaceuta umiejętnie rozpoznaje ludzkie wnętrze, ulecza dusze czytelników. Nie potrafi jednak uleczyć własnego cierpienia, po stracie ukochanej. Życie Jeana zmienia się w chwili, gdy otwiera list od swojej miłości sprzed lat.

Jean Perdu w książkowej aptece, umiejętnie rozpoznając ludzkie wnętrze, proponuje odpowiednią fabułę na konkretny problem. Dotychczasowym filarem życia bohatera są książki oraz literatura. Jean zatrzymał się w miejscu po niespodziewanym odejściu ukochanej. Myślami wciąż wraca do wspomnień. Odczuwa tęsknotę, która paraliżuje jego ciało i serce. W każdym miejscu, przy...

książek: 940
motyl43 | 2014-09-10
Przeczytana: wrzesień 2014

Może być. Tak oceniam "Lawendowy pokój". Cztery gwiazdki przyznaję za piękne cytaty- myśli."Potrafię oddychać tylko podczas czytania". To jest "smaczek", który z tej książki zapamiętam. Sama historia męcząca, nużąca, absolutnie nie wywołująca u mnie jakichkolwiek emocji. Może jestem taka "zimna ryba",... hmm no cóż pani Nina George nie przekonała mnie :). Tak, cztery i ani jednej więcej. Cieszę się, że ją odkładam.

książek: 495
Kiwi_Agnik | 2014-08-20
Przeczytana: 20 sierpnia 2014

Piękna i pełna ciepła opowieść o miłości do kobiety i książek.

Zakochałam się we Francji, zakochałam się w miejscowości Bonnieux, zakochałam się w tych schodkach, po których chadzają paryżanki ze szczupłymi łydkami.

Oj! z ogromną chęcią odwiedziłabym "Aptekę Literacką" Pana Jean'a i to niejednokrotnie.

"Często to nie my wpływamy na słowa, lecz słowa, których często używamy, wpływają na nas."


Ta powieść to balsam dla duszy.

Polecam!

zobacz kolejne z 4950 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Czytanie czyni zuchwałym” – targi w Krakowie już za dwa miesiące

19. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie odbędą się w dniach 22-25 października 2015 r. Gościem honorowym tegorocznej edycji będzie Litwa. Organizatorzy liczą na to, że uda się przekroczyć zeszłoroczny rekord i że teren Centrum Targowo-Kongresowego EXPO Kraków odwiedzi ponad 60 tys. osób.


więcej
Bretania prawie od A do Z... według Niny George

Autorka bestsellerowego "Lawendowego pokoju", którego akcja rozgrywa się w Prowansji, wzięła na warsztat kolejny malowniczy region Francji. Tym razem Nina George zaprasza nas do Bretanii - ojczyzny rybaków i marynarzy, słynącej ze wspaniałej kuchni i ekscentrycznych mieszkańców.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd