Trawa

Tłumaczenie: Robert Waliś
Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
7,09 (316 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
30
8
94
7
98
6
47
5
28
4
7
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Grass
data wydania
ISBN
9788374805414
liczba stron
432
słowa kluczowe
Artefakty
język
polski
dodał
Mariusz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi. Wiele pokoleń temu ludzie uciekli na kosmiczną anomalię zwaną Trawą. Jednakże, zanim tam przybyli, inny gatunek uznał planetę za swój dom i zbudował na niej swoją kulturę... Teraz śmiercionośna zaraza rozprzestrzenia się pośród gwiazd, nie omijając żadnego świata poza Trawą. Okazuje się, że za tajemnicą...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi.

Wiele pokoleń temu ludzie uciekli na kosmiczną anomalię zwaną Trawą. Jednakże, zanim tam przybyli, inny gatunek uznał planetę za swój dom i zbudował na niej swoją kulturę... Teraz śmiercionośna zaraza rozprzestrzenia się pośród gwiazd, nie omijając żadnego świata poza Trawą. Okazuje się, że za tajemnicą odporności planety kryje się prawda tak wstrząsająca, że może oznaczać koniec wszelkiego życia.

„Sheri S. Tepper podejmuje umysłowe ryzyko, które stanowi siłę napędową science fiction i każdego gatunku literackiej fikcji”.
- Ursula K. Le Guin

„Tepper to mądra i subtelna artystka. Udają się jej rzeczy, których inni pisarze nawet nie powinni próbować”.
- Washington Post

 

źródło opisu: mag.com.pl

źródło okładki: mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Secrus książek: 1553

Tajemnica trawiastej planety

Trawa. Właśnie trwają gorączkowe przymiarki do Polowania. Znajdujemy się w wiosce jednego ze szlacheckich rodów planety, wokół panuje dzikość – przedziwne bestie żyją w przestrzeni ludzkiej. Różnokolorowa, wielogatunkowa roślinność porasta okolicę. Gdy łowy wreszcie ruszają, przypominają religijny rytuał: jeźdźcy dosiadają Hippae (bardzo specyficzne konie), towarzyszą im Ogary (przerośnięte psy), a celem jest Lis, również zmutowany. Koncepcja Sheri S. Tepper nadaje jednak zwierzętom inną tożsamość niż ta znana nam z ziemskich realiów – odczuwa się osobliwą więź między bestią a człowiekiem, kobiety podczas Polowania doznają seksualnej ekstazy, młode dziewczyny giną nie wiadomo gdzie i po jakimś czasie odnajdują się odmienione. Tajemnica wisi w powietrzu, bo czytelnik nie wie, w jaki świat został wrzucony i jakich przeżyć powinien oczekiwać podczas wizyty na Trawie. Od razu jednak przeczuwałem, że to początek niełatwej, oryginalnej historii w ciekawej scenerii.

Z polecenia najwyższego Hierarchy Świętości na tę barwną planetę przybywają Marjorie i Roderigo Yrarierowie wraz z dziećmi. Ich tajną misją jest znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tylko na Trawie nie rozwija się Zaraza, która opanowała już sporą część wszechświata, włącznie z Terrą – siedzibą Świętości (ta z kolei to międzygalaktyczna organizacja religijna trzymająca pieczę nad ludzkością i rozwojem społeczeństw). Bohaterowie nie są wzorem szczęśliwej rodziny, ich relacje aż kipią od konfliktów, ale mimo to muszą...

Trawa. Właśnie trwają gorączkowe przymiarki do Polowania. Znajdujemy się w wiosce jednego ze szlacheckich rodów planety, wokół panuje dzikość – przedziwne bestie żyją w przestrzeni ludzkiej. Różnokolorowa, wielogatunkowa roślinność porasta okolicę. Gdy łowy wreszcie ruszają, przypominają religijny rytuał: jeźdźcy dosiadają Hippae (bardzo specyficzne konie), towarzyszą im Ogary (przerośnięte psy), a celem jest Lis, również zmutowany. Koncepcja Sheri S. Tepper nadaje jednak zwierzętom inną tożsamość niż ta znana nam z ziemskich realiów – odczuwa się osobliwą więź między bestią a człowiekiem, kobiety podczas Polowania doznają seksualnej ekstazy, młode dziewczyny giną nie wiadomo gdzie i po jakimś czasie odnajdują się odmienione. Tajemnica wisi w powietrzu, bo czytelnik nie wie, w jaki świat został wrzucony i jakich przeżyć powinien oczekiwać podczas wizyty na Trawie. Od razu jednak przeczuwałem, że to początek niełatwej, oryginalnej historii w ciekawej scenerii.

Z polecenia najwyższego Hierarchy Świętości na tę barwną planetę przybywają Marjorie i Roderigo Yrarierowie wraz z dziećmi. Ich tajną misją jest znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tylko na Trawie nie rozwija się Zaraza, która opanowała już sporą część wszechświata, włącznie z Terrą – siedzibą Świętości (ta z kolei to międzygalaktyczna organizacja religijna trzymająca pieczę nad ludzkością i rozwojem społeczeństw). Bohaterowie nie są wzorem szczęśliwej rodziny, ich relacje aż kipią od konfliktów, ale mimo to muszą zyskać zaufanie głów rodów Trawy – bonów, których codzienność pochłania niebezpieczna, szalona wręcz rozrywka – Polowanie. Nazw miejsc, grup społecznych i ludów jest tu znacznie więcej, ale nabierają znaczenia dopiero wraz z rozwojem fabuły i przekazaniem szczegółowej wiedzy o uniwersum. Świat stworzony przez Sheri S. Tepper początkowo zadziwia, dając poczucie skołowania. Zostajemy obrzuceni dziesiątkami nieznanych określeń i nazw, a autorka nie czyni wstępu, który wykładałby mniej lub bardziej wprost prawa rządzące Trawą. Przynajmniej nie na początku. Gdy jednak historia nabiera rumieńców, zdajemy sobie sprawę, że nic nie jest tu przypadkowe, że każda postać/rasa jest do czegoś predestynowana i nie staje się tekturową makietą na długie rozdziały. Taki twórczy pietyzm się chwali.

Sama historia nie porywa. Mieliśmy w literaturze mnóstwo zaraz, epidemii i plag, które opanowywały ludzkość na różne sposoby. Opowieść toczy się w wolnym tempie, ale to mogę oczywiście wybaczyć, przecież trawa także potrzebuje czasu, aby dojrzeć. Doszedłem jednak do wniosku, że fabuła nie jest tu najważniejsza – znacznie istotniejszy kształt przybierają dylematy, wokół których porusza się autorka. Powieść oplatają aspekty religijne: dużo mówi się o grzechu, pokucie i wierze w aspekcie tak moralnym, jak społecznym. Tym ciekawsze jest to spojrzenie, ponieważ równolegle Tepper wprowadza elementy erotyzmu (na gruncie znaczeniowym powieści, nie opisowym) i dość częste wątki romansowe, a to wszystko zestawia z negatywną wizją świata. Przemyślenia nad rodziną, naturą ludzką i etyką wyłaniają obraz, który zasmuca, i nie pomaga przełamać refleksyjnej ścieżki narracji nawet bujność przestrzeni Trawy – ładne opisy nadal są, rośliny skrzą się kolorami tęczy, ale czytelnik jest już myślami gdzie indziej. To dobrze świadczy o oddziaływaniu autorki na odbiorcę, jednak wyłania się zasadnicze pytanie: co zostaje po lekturze?

„Trawie” brakuje przede wszystkim sugestywności. Przyznam, że lektura miała przebłyski geniuszu, ale przeważnie akcja nie powodowała, bym z utęsknieniem czekał na kolejne rozdziały. Być może to kwestia motywów, które zdają się górować nad opowieścią i zamiast być podporządkowane biegowi wydarzeń – same stanowią podstawę lektury. Przyznam też, że choć autorka stara się w oryginalny sposób nakreślić sytuację polityczną prezentowanego świata (rygor narodzin z tylko dwojgiem legalnych dzieci, kary narzucane przez Świętość, formy mechanicznej nieśmiertelności itp.), to powraca do swoich pomysłów za rzadko i giną one w natłoku ważniejszych wątków. Bliska tym rozważaniom była czytana przeze mnie ostatnio książka „Wszyscy na Zanzibarze”, pochodząca z tego samego cyklu wydawniczego, i to ona na dłużej zapisze się w mojej pamięci.

„Trawa” dysponuje jednak aspektami, które pozytywnie oddzielają się na tle innych. Zaraza i związana z nią tajemnica bestii zamieszkujących planetę oraz temat wymarłego ludu Arbaiów to naprawdę ciekawe kwestie, a postaci wykreowane przez Sheri S. Tepper nie zlewają się w bezimienny tłum – nieważne, czy jakiś bohater pojawia się raz, na 312. stronie, czy jego historia przewija się przez całą książkę. To jednak nie wystarcza, aby uznać „Trawę” za fantastykę wyjątkową, godną polecenia każdemu. Recenzowana pozycja jest pierwszą częścią trylogii Arbaiów, jednak MAG nie umieścił kontynuacji powieści w najbliższych planach wydawniczych. Po książkę można jednak spokojnie sięgać – fabuła stanowi spójną całość, wszystkie wątki zostają zamknięte, a tylko w oddali majaczy zarys bramy do dalszych rozważań nad uniwersum. Mnie „Trawa” nie ujęła, choć lekturę zapamiętam jako całkiem niezłą. W gąszczu solidnych fragmentów zabrakło wieńczącego całe dzieło pierwiastka wyjątkowości, jakiego w podobnej literaturze zawzięcie poszukuję.

Adrian Kyć

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1009)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1306
Villiana | 2016-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2016

Jestem absolutnie zaskoczona. Nie spodziewałam się, że aż tak wsiąknę w tą książkę. Od samego początku czytałam dosłownie z fascynacją. Uwielbiam poznawać nowe niezwykłe światy i tutaj dostałam praktycznie wszystko, co lubię – niesamowicie barwnie opisaną planetę Trawę, jej rdzennych mieszkańców i ich zwyczaje, a w tym wszystkim ludzi i ich chęć kolonizacji coraz to nowych miejsc.

Na planecie Terrze religijna instytucja zwana Świętością, w odpowiedzi na zarazę, która zaczęła dręczyć coraz więcej światów i zabierać coraz więcej ludzi, wysyła kilka osób z tajną misją na Trawę, planetę, gdzie Światłość nie ma swoich wpływów, a zaraza nie występuje. Bohaterowie muszą zbadać, co takiego niezwykłego jest w Trawie, że jest wolna od śmiercionośnego wirusa.

Bardzo podobał mi się świat Trawy przedstawiony w książce, malownicze opisy, które nie były ani za długie, ani nużące, a pozwoliły poczuć klimat. Również istoty żyjące na planecie były świetne, przerażające i fascynujące...

książek: 0

Nieuleczalna i śmiertelna choroba pochłania coraz więcej ofiar wśród ludzi zamieszkujących Terrę i odległe planety. Nikt nie jest w stanie określić źródła tej plagi, ani tym bardziej znaleźć antidotum. Tylko jedna planeta - Trawa, zdaje się być jeszcze bezpieczna, a wieść o dziwnym uzdrowieniu na niej chorego budzi nadzieję. Z tajną misją wysłany zostaje ambasador z rodziną, którego zadaniem będzie nawiązanie kontaktów z mieszkańcami i ustalenie faktów dotyczących zarazy. Nikt nie spodziewa się, jak mroczne i krwawe tajemnice skrywa ta niewielka i odizolowana od innych planeta, ani jak wielkie niebezpieczeństwo zagraża z jej strony ludzkości i innym inteligentnym stworzeniom we wszechświecie.

Sheri Tepper uchodzi ponoć za uznaną autorkę powieści sf, trudno jednak ją oceniać mając dostęp tylko do tej jednej wydanej u nas książki. Nie dziwię się czytelnikom, którzy "Trawę" ocenili dość nisko jako obsceniczną i dziwaczną, bo to taka fantastyka niedookreślona - niby sf ale archaiczna...

książek: 3785
BagatElka | 2017-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2017

Przeczytałam opis- myślę - świetnie.
Zaczęłam czytać- myślę - świetnie,kolejna ciekawa książka z Artefaktów.
Niestety bardzo szybko zrobiło się niekoniecznie świetnie i im dalej w trawę tym większa porażka.
W pewnym momencie miałam wrażenie,że autorkę zmęczyło pisanie i stwierdziła: ok,mam dość niech ktoś to za mnie skończy. I zadania podjął się naćpany nastolatek.Halucynacje bywają kolorowe i trawa ,która występuje w książce również ma wszystkie barwy tęczy.Poza tym jest nudno i dziwacznie.
Bohaterowie błąkają się po trawie i bagnach,doznają kosmicznych orgazmów(o których wolę nie myśleć) a wszystko to jest wymieszane z porąbaną religijnością kilku sekt.
Wprawdzie lekarze twierdzą,że zielenina jest zdrowa to niestety "Trawa" wywołała u mnie niesTRAWNość.

książek: 3463

Zapraszam do dyskusji:
http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2016/02/201-sheri-s-tepper-trawa.html

Trawa to moje pierwsze spotkanie z cyklem Artefakty, zawierającym klasyczne dzieła fantastyki, niedostępne lub nigdy niewydane w Polsce. Nie mogłam się doczekać lektury, wobec której miałam bardzo wysokie oczekiwania. I początkowo jak najbardziej się one spełniały. Początkowo.

Uciekając przed biedą i przeludnieniem, ludzie osiedlili się na kilkunastu planetach naszej galaktyki. Ich rozwiniętej cywilizacji zagraża jednak tajemnicza epidemia, która nikogo nie pomija i na którą nie sposób znaleźć lekarstwa. Ale jedna planeta, Trawa, okazuje się bezpieczna. Świętość, potężna organizacja religijna, wysyła tam Marjorie i Riga Yrarierów z dziećmi. Mają oni zbadać pogłoski o domniemanych uzdrowieniach chorych przybyszów. Jednak prawda może nie być taka prosta.

Brzmi nieźle prawda? I przez pierwsze sto, sto pięćdziesiąt stron było nawet lepiej niż "nieźle". Zanurzyłam się w...

książek: 8314
Beata | 2015-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe
Przeczytana: 30 kwietnia 2015

Przede wszystkim książka jest napisana pięknym, bogatym językiem. Do tego jest oparta na Pomyśle (znaczy, żeby sprawa była jasna: nie jestem w stanie ocenić prawdopodobieństwa/prawdziwości tego pomysłu od strony stricte naukowej, tu potrzebna byłaby opinia eksperta, biologa/biochemika?, ale sposób prezentacji tego pomysłu i sposób, w jaki łączy/wyjaśnia wątki mogę określić tylko słowem: elegancki). A ponadto akcja powieści jest szybka, i postaci wiarygodne psychologicznie (znaczy, tak je odbieram. I jeszcze jedna rzecz mi się bardzo w związku z postaciami. Mianowicie wkraczają one na karty książki już ukształtowane, mają swoje własne kłopoty, które nie pozostają bez wpływu na podejmowane przez nich decyzje.). Same zalety. I na koniec, w książce jest bardzo wyeksponowany wątek etyczny. I to wszystko razem splata się w końcówce w jeden przepiękny i bardzo starannie wykonany gobelin.

książek: 1350
Ciacho | 2015-05-07
Przeczytana: 07 maja 2015

CO W TRAWIE PISZCZY?

Sheri S. Tepper to amerykańska autorka powieści science fiction, fantasy i horrorów. W Ameryce bardzo dobrze znana, bo napisała wiele książek dla swoich czytelników. W Polsce natomiast pojawiła się dopiero w tym roku jej powieść "Trawa", otwierając tym samym nową serię Wydawnictwa Mag, która składać się ma z książek science fiction. Seria nazywa się "Artefakty", a Sheri Tepper, John Brunner (Wszyscy na Zanzibarze) i William Gibson (Trylogia ciągu) są pierwszymi jej autorami. "Trawa" to powieść, która została napisana w 1989 roku, a już w następnym roku otrzymała dwie nominacje do najważniejszych nagród: Hugo i Locusa. Jest także pierwszą pozycją trylogii Arbaiów, do której zaliczają się jeszcze: Raising the Stones (1990) i Sideshow (1992).

Akcja "Trawy" rozgrywa się w przyszłości. Ziemia (Terra) została przeludniona i wystąpił problem z ograniczonymi zasobami, które zbyt szybko zaczęły się wyczerpywać. Ta sytuacja doprowadziła do rozprzestrzenienia się...

książek: 565
Zoltar | 2018-02-02
Przeczytana: 01 lutego 2018

Moje drugie spotkanie z serią "Artefakty" - i drugie rozczarowanie. Gdybym nie wiedział, że ta seria ma definitywnie bardzo dobre książki w swoim portfolio, zacząłbym się martwić.

"Trawa" to powieść, którą "męczyłem" dobry miesiąc. A to zawsze zły znak, bo ciekawych tekstów nie chce się odkładać. Co takiego nie pasowało? Tutaj mam lekką zagwózdkę. Najprościej będzie chyba wymienić, co pasowało, bo ta lista jest o wiele krótsza.

Udane były dla mnie tylko i wyłącznie sceny z polowań na Lisy. Ta mieszanka strachu i przygody, połączona z opisami trawiańskiej przyrody i nieco dziwnymi odczuciami polujących. Z tego możnaby zrobić fajne, klimatyczne opowiadanie. Zamiast tego otrzymujemy prawie 500 stron przynudnawej opowieści o rozterkach natury religijno-obyczajowej głównej bohaterki na tle misji na planetę, która ma uratować ludzką rasę przed grasującą na wszystkich innych światach zarazą.

Sheri S. Tepper nie udało się połączyć wszystkich elementów w całość, którą gotów byłbym...

książek: 811
Katarzyna | 2017-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2017

Jak na powieść sf moim zdaniem mało w niej elementów science. Owszem główny wątek obraca się wokół biologii i medycyny, a bohaterowie latają statkami kosmicznymi oraz czymś na kształt helikopterów, mogą rozmawiać jak przez telefon i mają laserowe noże, jednak przez większość książki nie czułam tej techniki - równie dobrze mogłoby to być fantasy. Tym bardziej, że w tym świecie dużą rolę w życiu ludzi odgrywa religia, na Trawie występuje na dworach sztywna etykieta oraz kultura polowań(przypomina mi XIX w. oraz epokę wiktoriańską - nie wiem czy słusznie), natomiast w jedyny mieście "pospólstwa" (mam na myśli po prostu nie-bonów) panuje klimat mam wrażenie lekko westernowy (również nie wiem czy słusznie) oraz wiejski (w domach bohaterów trzecioplanowych). Wszystko powyższe dość mi pasuje do fantasy. Może takie wrażenie wywołał również fakt, że temat książki bardziej skupił się na biologii, medycynie i archeologii. Wydaje mi się również, że rozwój nauk tj. technika, informatyka i...

książek: 757
Wagabunda | 2015-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2015

Zachecil mnie opis i pozytywne recenzje . Zlapalam na czytnik podekscytowana ze cos nowego , cos fajnego..I pierwsze kilka procent takie bylo ale potem juz z gorki . Pomysl swietny tyle ze rozlozony na lopatki . Subiektywnie - przeladowane rozterkami religijnymi . Grzech , grzechem, grzechowi . Brrr... Zli Inni tez tacy jacys..na wyrost . Wiecej w tym melodramatu ( bo watki romansowo - zdradzajaco - orgazmiczne tez sa ) niz fantastyki . Trawa miala potencjal , tyle ze autorka przeleciala po nim kosiarka rotacyjna . Nie czekam na drugi tom.

książek: 722
magfre | 2015-05-08

"Trawa" to nie tylko opowieść o ludziach, obcych cywilizacjach i zarazie. To również powieść, w której nie brakuje rozważań nad wiarą, moralnością, sumieniem, cyklicznością.
Tepper stworzyła interesującą powieść, z rozbudowanym, nieraz brutalnym, ciekawym światem i z wielowątkową fabułą. Całość napisana bogatym, bardzo plastycznym językiem.
Moją wyobraźnię udało się poruszyć autorce, dlatego zachęcam i Was do udania się na Trawę.

więcej: http://www.szortal.com/node/7561

zobacz kolejne z 999 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd