Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zostań, jeśli kochasz

Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Cykl: Jeśli zostanę (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,24 (9939 ocen i 1295 opinii) Zobacz oceny
10
1 152
9
1 105
8
1 985
7
2 583
6
1 842
5
772
4
253
3
162
2
57
1
28
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
If I Stay
data wydania
ISBN
9788310127907
liczba stron
248
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Inne wydania

Książka wydana wcześniej pt.: "JEŚLI ZOSTANĘ". Światowy bestseller przetłumaczony na ponad trzydzieści języków, na którego podstawie powstał wzruszający film z Chloë Grace Moretz i Jamiem Blackleyem w rolach głównych. Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć? Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy...

Książka wydana wcześniej pt.: "JEŚLI ZOSTANĘ".

Światowy bestseller przetłumaczony na ponad trzydzieści języków, na którego podstawie powstał wzruszający film z Chloë Grace Moretz i Jamiem Blackleyem w rolach głównych.

Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?

Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/zostan-jesli-kochasz/2049/ksiazka.html#.U9kILfl_v3U

źródło okładki: http://nk.com.pl/zostan-jesli-kochasz/2049/ksiazka.html#.U9kILfl_v3U

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 735
Marzena P | 2015-06-08
Przeczytana: 31 maja 2015

Ile recenzji książek zaczęło się słowem życie? Ile razy pisaliśmy, że życie jest nieprzewidywalne, piękne, brutalne, zagadkowe, że trzeba o nie dbać, że się zmienia, że jest naszym największym skarbem, jest różne i tajemnicze, i nieodgadnione, nie do ogarnięcia. A ile razy pierwsze zdanie recenzji zawierało w sobie słowo śmierć? Że śmierć i tak do nas dotrze, przychodzi najmniej spodziewana, przeraża, zadziwia, jest niesprawiedliwa, że zabierze nas ze sobą - prędzej czy później? A jak często te dwa słowa się ze sobą łączyły?
Życie i śmierć. Dwie największe zagadki, dwie największe tajemnice świata. Najbardziej fascynujące i przerażające. Co by było, gdybyśmy stanęli przed wyborem - żyć czy umrzeć? Zostać czy odejść?
Mia i jej rodzina miała wypadek. Samochodowy. Zginęli na miejscu - ojciec, matka i młodszy brat. Ocalała tylko Mia. Wychodzi ze swojego ciała i obserwuje reakcje swoich bliskich, pielęgniarki, lekarzy. Jest też Adam, jej pierwsza miłość. Mia musi zdecydować czy warto zawalczyć o życie bez najbliższych jej ludzi, czy może lepiej sobie odpuścić.

"Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne."

Książki nie miałam w swoich planach czytelniczych, mdławe miłosne historyjki jakoś do mnie nie przemawiają a dość banalny temat wyboru tejże mdławej miłości raczej mnie nie przekonuje. Jakoś jednak wyszło, że Zostań, jeśli kochasz znalazło się na mojej półce. Do przeczytania jej pchnęły mnie dwa czynniki. 1) Na lekcjach się nudzimy, warto by zabrać ze sobą coś lekkiego do poczytania, a ta powiastka jest leciutka i niegruba. 2) Skoro już leży, to przeczytam - z ciekawości. I tak oto po wszystkich trudach, znojach i przysypianiu dotrwałam do końca.

Tak, dotrwałam, i wcale to nie było takie łatwe, mimo że powieść ma niecałe dwieście pięćdziesiąt stron. Bo T O jest o N I C Z Y M. Cała książka jest zbiorem wspomnień głównej bohaterki. Te zaś przeplatają dość nieciekawe przemyślenia Mii na temat życia i śmierci. Ot, wszystko. Bardzo brakowało mi tu akcji, jakiejkolwiek. Tego nawet nie można nazwać historią, bo jej tu najzwyczajniej w świecie nie ma. Tutaj wspominki o wspólnych chwilach z Adamem, potem opisy ciotuni, babuni, przyjaciółki i innych krewnych, jest też trochę muzyki, klasycznej i popularnej. Koniec. Trochę to wyszło mdło, nijak, bez sensu. Ani niczego mnie ta książka nie nauczyła, ani nie była lekka i przyjemna, ani mnie nie wciągnęło,ani nie zaskoczyło. Takie totalne nic. Jakbym czytała pamiętnik dość przeciętnej nastolatki i jej głębokie rozmyślania i gadaninę o wszystkim, co według niej jest ważne. I może jest ważne, ale nie powala.

Czytałam książkę niedawno a już wyleciało mi z głowy większość treści w niej zawartych. Jak się nazywał ten jej braciszek? Czekaj, co tam się w ogóle działo? A jakie było zakończenie? Mam wrażenie, jakbym przez tą powieść się prześlizgnęła, jakby była tylko krótkim epizodem, nic nie znaczącym.

"Pozwolę ci odejść. Jeśli zostaniesz."

Myślę również, że autorka chciała nas na siłę wzruszyć, bo wciska wszystkie znane nam sposoby na wyciskanie łez - śmierć rodziny, cierpienie bliskich, łzy chłopaka, głębokie refleksje nad życiem i wspominanie, ciągle i ciągle, przeszłość miesza się tu z teraźniejszością. I może innych rusza ta nieco przesłodzona historyjka o trudnych wyborach, ale mnie osobiście wymęczyła. Bohaterowie są trochę nijacy, ale w sumie da się ich jakoś znieść. Są... podbarwieni - nie mają zbyt mocno zarysowanych cech charakteru, ale jedynie ich szkice. W sumie nie dziwię się, stwórz bohaterów w tak krótkiej opowiastce, powodzenia.

Mimo wszystko jednak ta książka ma coś w sobie. Po pierwsze - nie przypomina innych znanych mi młodzieżówek. Tak, tak, wiem co mówiłam, typowe schematy, wyciskacz łez... Ale ta książka przypomina nieco film (nic dziwnego, że powstała ekranizacja), melodramat, sztukę teatralną. A może koncert? Ale na pewno nie typową młodzieżówkę. Powieść ukazuje nam życie zwyczajnej nastolatki, ze zwyczajnymi problemami. Te dylematy to nie tylko w co się ubrać, jak się pokazać, co powiedzieć starym i jak zerwać się z lekcji albo gdzie dostać towar i jak zdobyć chłopaka. Mia gra na wiolonczeli, ma dobre kontakty z rodzicami. Właśnie, na tym się skupię. Podobało mi się to, że to r o d z i n a stanowiła główny wątek. Rodzice nie byli tylko kulami u nogi, osobami, które nas wychowują, ale kimś, z kim można pogadać o wszystkim, zwierzyć się, poradzić. Rodzina stanowi w tej powieści fundament życia i to było tak urocze, słodkie... zresztą, jak cała powieść.

"Każdy związek jest trudny. Tak jak w muzyce, czasem zdarza się harmonia, a kiedy indziej kakofonia."

Relacje Mii i Adama też były bardziej naturalne i prawdziwe. Nie jest to miłość gorąca i krótka, w której napotykamy na zdrady i problemy w stylu: znudziłeś mi się. Nie, to po prostu para nastolatków, którym na sobie zależy. I to też było na plus. Ogólnie cała n o r m a l n o ś ć tej książki jest dużym plusem.

Jednak Zostań, jeśli kochasz (albo jak kto woli Jeśli zostanę - mnie osobiście ta nazwa podoba się o wiele bardziej) to tylko powieść przeciętna. Akcja nie biegnie, a się ślimaczy, nie ma tu też konkretnej historii a jedynie ułamki wspomnień. Całość jest nieco zbyt słodka, ale mimo to naturalna i prawdziwa. Bohaterowie nie grzeszą charakterem, ale i tak można ich zrozumieć. Zakończenie nie powala, co w sumie było do przewidzenia. Po drugą część raczej nie sięgnę, bo książka nie trafiła w moje czytelnicze gusta. Bywa - może Was dzieło Gayle Forman zaczaruje?

http://zaczarrowana.blogspot.com/2015/06/zyc-abo-nie-zyc-oto-jest-pytanie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd